<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304</id><updated>2012-01-28T19:57:40.383+01:00</updated><category term='turek'/><category term='wymianki'/><category term='Aś'/><category term='naszyjniki plecione'/><category term='moje fotokursy'/><category term='kurs frywolitki'/><category term='paverpol'/><category term='szycie'/><category term='Moje candy'/><category term='ABS latex'/><category term='kumihimo'/><category term='Hardanger'/><category term='farbowanie'/><category term='moduły'/><category term='RR'/><category term='słodkości'/><category term='przetwory'/><category term='zielsko'/><category term='hafty różne'/><category term='druty'/><category term='peyot'/><category term='frywolitki'/><category term='broomstick'/><category term='wyróżnienie'/><category term='spotkania'/><category term='zwierzaki'/><category term='różności'/><category term='szydełko'/><category term='beading'/><category term='cro-taty'/><category term='Ania'/><category term='a tu pospolitość skrzeczy'/><category term='Ku pokrzepieniu serc'/><category term='koralikowce'/><category term='decoupage'/><category term='naszyjniki siateczkowe'/><category term='candy'/><category term='Kurs hardangerowy dla twardzieli'/><title type='text'>Moje różne różności</title><subtitle type='html'>czyli groch z kapustą</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>252</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-7766923714892941621</id><published>2012-01-23T17:27:00.000+01:00</published><updated>2012-01-23T17:28:06.660+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Sesja</title><content type='html'>Jako iż się rzekło, że się coś tam tworzy po spruciu &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/ponczek-z-zakalcem.html"&gt;ponczka z zakalcem &lt;/a&gt;, to trza pokazać co się udziergało.&lt;br /&gt;Dziergnęło się w sumie już wczoraj, ale ciemno już było więc i zdjęć nie było jak zrobić.&lt;br /&gt;Dziś grzecznie poprosiłam młodszą latorośl o pstryknięcie kilku foteczek.&lt;br /&gt;Mała ostatecznie łaskawie nawet chciała zrobić, ale jak się dowiedziała, że zdjęcia mają być w plenerze, to odmówiła stanowczo!&lt;br /&gt;Starsza nie chciała matce zrobić sesji, bo... ma sesję i się uczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc matka biedna strzeliła fochem...&lt;br /&gt;To się bachory ogarnęły, opamiętały i obie zaczęły się rwać do pstrykania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybór sfoszonej padł na starszą.&lt;br /&gt;Bądź co bądź - LEON ZAWODOWIEC!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i człek z niej znany - w dzisiejszym Newsweek'u jest z nią wywiad - w sprawie wiadomej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc przejęta jak nie wiem co, stanęłam stremowana przed obiektywem... tyłem ;-D&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XfctWSsd3-U/Tx2Dph-2SfI/AAAAAAAAFHQ/OtwFbgfsH5E/s1600/DSC_0053a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-XfctWSsd3-U/Tx2Dph-2SfI/AAAAAAAAFHQ/OtwFbgfsH5E/s320/DSC_0053a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700857452840765938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No więc już wiadomo, co też ja udziobałam.&lt;br /&gt;Chustę i kolejnego ślimaczka!&lt;br /&gt;&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://drutamidziabnieta.blogspot.com/"&gt;LAURA&lt;/a&gt;! Czy Ty widzisz ten brzeg?? ;-D&lt;br /&gt;Zanudzałam nieszczęsną kobietę pytaniami i w końcu zrobiłam inaczej, chociaż na bazie jej porad :-)&lt;br /&gt;Chusta nie jest duża wbrew pozorom: wysokość ok 87 cm, a rozpiętości ma 150 cm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następna fotka musi być poprzedzona wytłumaczeniem...&lt;br /&gt;Otóż jak już wspomniałam, byłam baaardzo przejęta prawdziwą sesją, z  prawdziwym fotografem i z tej oszalałej tremy chustę mam na... LEWEJ  STRONIE :-DD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9KbeE_7rznI/Tx2DpwvjvWI/AAAAAAAAFHc/vm1St-VjIB8/s1600/DSC_0054a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-9KbeE_7rznI/Tx2DpwvjvWI/AAAAAAAAFHc/vm1St-VjIB8/s320/DSC_0054a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700857456803167586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;No cóż! Jak wyglądają oczka prawe, każdy wie ;-D&lt;br /&gt;Ale ślimak znajduje się tam, gdzie jego miejsce! O!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i teraz poza szalenie romatic, z różą-broszką o dziwo przypiętą tak jak należy:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lT2FdjFp7-Q/Tx2DqXAPQsI/AAAAAAAAFH4/GH0G13E63MA/s1600/DSC_0070aa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-lT2FdjFp7-Q/Tx2DqXAPQsI/AAAAAAAAFH4/GH0G13E63MA/s320/DSC_0070aa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700857467073675970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A kulisy jej powstania wyglądały tak:&lt;br /&gt;-Weź się nie śmiej co? I patrz tam!&lt;br /&gt;-Gdzie??&lt;br /&gt;-No łokciem pokazuję! Wyprostuj się! NIE UŚMIECHAJ SIĘ!!!&lt;br /&gt;-Czy na wszystkie swoje modelki tak pokrzykujesz??&lt;br /&gt;-Coś ty!! Bardziej!&lt;br /&gt;-I one to wytrzymują??&lt;br /&gt;-No pewnie! Bo wiedzą, że będą miały mega fotki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt! Nawet ja bez specjalnych dreszczy mogę na siebie patrzeć ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc takie to rzeczy powstały od ostatniego wpisu robótkowego.&lt;br /&gt;A teraz tworzą się kolejne...&lt;br /&gt;No co?&lt;br /&gt;No ślimaki! :-DD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-7766923714892941621?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/7766923714892941621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/sesja.html#comment-form' title='Komentarze (42)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7766923714892941621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7766923714892941621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/sesja.html' title='Sesja'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-XfctWSsd3-U/Tx2Dph-2SfI/AAAAAAAAFHQ/OtwFbgfsH5E/s72-c/DSC_0053a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>42</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-4120512405092662860</id><published>2012-01-20T21:55:00.003+01:00</published><updated>2012-01-20T22:12:21.072+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Czujna jak...</title><content type='html'>Przeczytałam dziś u jednej ze znajomych na FB taki oto wpis.&lt;br /&gt;&lt;h6 class="uiStreamMessage" ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:1}"&gt;&lt;span class="messageBody" ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;  OSTRZEŻENIE !!!! - do posiadaczy aut W ostatni Weekend w Piątkowy  wieczór zaparkowaliśmy na publicznym parkingu. Jak wyjeżdżaliśmy z  parkingu to zauważyłem naklejkę na tylnej szybie. Na szczęście kolega  powiedział mi żeby się nie zatrzymywać bo ktoś może czekać aż ja wysiądę  z samochodu Po dojechaniu do domu zdjął...em kartkę, która była zwykłym  rachunkiem za paliwo. Po jakimś&lt;span class="text_exposed_show"&gt; czasie  otrzymałem tego maila OSTRZEŻENIE OD POLICJI DOTYCZY KOBIET I MĘŻCZYZN  UWAŻAJCIE NA PAPIERY PRZYKLEJONE DO TYLNEJ SZYBY AUTA TO NOWY SPOSÓB NA  KRADZIEŻ SAMOCHODU (TO NIE JEST ŻART) O co więc chodzi ??? Parkujesz  przodem. Wracasz do samochodu, odpalasz zaczynasz cofać aby wyjechać z  miejsca parkingowego, oglądasz się do tyłu i widzisz kartkę na szybie  przesłaniającą widok. Zatrzymujesz się i wysiadasz, żeby ją usunąć. Gdy  zbliżasz się do tyłu samochodu złodziej wyskakuje znikąd, wsiada do auta  i odjeżdża praktycznie cię potrącając. Dodatkowo moje panie założę się  że wasze torebki są w samochodzie i odjeżdżają razem z samochodem A więc  tracicie samochód, pieniądze, dokumenty z adresem domowym no i pewnie  klucze do domu. Tak więc wasz dom i osobowość są zagrożone. Parkując  tyłem wyjeżdżasz do przodu nie zerkając na tylną szybę. TO JEST NOWY  SPOSÓB ZŁODZIEI Jeśli zobaczycie kartkę na tylnej szybie cofając na  parkingu NIE zatrzymujcie się, zdejmijcie ją po powrocie do domu.  Prześlijcie tę wiadomość znajomym i rodzinie zwłaszcza kobietom -  kobieca torebka zawiera wiele osobistych informacji i dokumentów a nie  chcielibyście żeby wpadło to w niepowołane ręce. PROSZĘ Powiadomcie  swoich znajomych"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h6&gt; O losie... Ręce mi opadły! Nie dość, że padłam przy stwierdzeniu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;oglądasz się do tyłu&lt;/span&gt;, to jeszcze ta troska policji o szarych obywateli ślącej maile do posiadaczy samochodów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Abstrahując od bzdetnej treści - rachunek za paliwo jest tak małym  świstkiem papieru, że zamiast wysiadania z samochodu wystarczy ruszyć  tylną wycieraczką...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złodzieje samochodów mają zgoła inne metody na rąbnięcie pożądanej bryki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie o tym chciałam napisać.&lt;br /&gt;Ten wpis przypomniał mi moją przygodę sprzed ładnych paru lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeździłam wtedy kaszlakiem.&lt;br /&gt;W sumie zasługuje na osobny wpis, bo jakby nie było - parę lat nim śmigałam.&lt;br /&gt;Samochód ten był niesamowity! Kupiony w sekondhendzie psuł się cyklicznie i namiętnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysiadła mu na ten przykład skrzynia biegów.&lt;br /&gt;Działała tylko "dwójka" i "czwórka". Mega!&lt;br /&gt;Wiecie, jak się musiałam nakombinować, żeby zaparkować z możliwością wyjazdu przodem??&lt;br /&gt;Czasem się nie dało, więc trza było autko wypychać ręcznie na prostą ;-D&lt;br /&gt;Stanęłam kiedyś właśnie przodem, a wyjechać mus było tyłem. Do przodu ni  jak, bo krawężnik wysoki jak licho, no i po chodniuku jakoś nie bardzo  wypada jeździć.&lt;br /&gt;Więc cóż miałam robić na wąskiej ulicy??&lt;br /&gt;Posadziłam w on czas nieletnią mocno Joannę za kierownicą i  poinstruowałam, że jak powiem "JUŻ", to ma skręcić kierownicą w prawo do  oporu.&lt;br /&gt;A sama ustawiłam się przed maską. Zaparłam się nawet nieszczególnie mocno i popchnęłam.&lt;br /&gt;Z boku jak na zawołanie wyrósł mi pan pomagacz.&lt;br /&gt;-Popsuł się? - zagaił miło pchając ze mną.&lt;br /&gt;-Taaa. Trochę.&lt;br /&gt;-No! Maluchy tak mają! To jak już będzie na prostej, to niech pani wsiądzie za kierownicę zamiast córki i ruszy pani z pychu.&lt;br /&gt;-Eeee... Ale po co? Rozrusznik mi działa.&lt;br /&gt;Pan przestał pchać i stanął zszokowany.&lt;br /&gt;-Jak to??? To po co pani go stąd wypycha, skoro może go pani odpalić z kluczyka??&lt;br /&gt;-Bo wsteczny mi nie działa, a inaczej tu się nie da zaparkować!&lt;br /&gt;-????&lt;br /&gt;-Oj! No! Skrzynia biegów się zbiesiła i tylko dwójka z czwórką działają. Da się jeździć.&lt;br /&gt;Pan pokiwał głową i poradził mi szybkie udanie się do mechanika.&lt;br /&gt;Ba! Jakbym tam cyklicznie nie bywała! Za każdym razem z czymś innym...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W onym czasie "modne" były kradzieże na tzw. "kółko". Czyli kierowca  samochodu pożądanego był wyprzedzany przez inny pojazd, pasażer tego  drugiego z uśmiechem i lekko zatroskaną miną pokazywał na koło  niespodziewającego się niczego złego kierowcy (dajmy na to limuzyny),  dając mu wyraźnie do zrozumienia, że złapał gumę.&lt;br /&gt;Posiadacz cennego jeździdła zjeżdżał na bok, wysiadał z samochodu  zostawiając najczęściej kluczyki w stacyjce, żeby sprawdzić stan kapcia,  a w tym samym czasie uprzejmy do tych pór pasażer wskakiwał na jego  miejsce i fruuu w siną dal...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mając głowę nabitą tego typu opowieściami, jechałam ja sobie jako ta  dumna posiadaczka Fiata 126p do pracy. Całkiem boczną uliczką. Taką  osiedlową.&lt;br /&gt;Na jednej z posesji facet otwierał bramę.  Na mój widok zaczął machać  odnóżami górnymi i dramatycznie pokazywał na moje tylne koło.&lt;br /&gt;Niewiele myśląc popukałam się w głowę, patrząc na niego wymownie,  jednocześnie myśląc sobie "a już! poleciałam oglądać kapcia! znam ja te  wasze prymitywne numery! samochodu z free się zachciało!" i tyle mnie  oglądał.&lt;br /&gt;I pojechałam sobie dumna z własnej czujności...&lt;br /&gt;Ale dosłownie w tej sekundzie naszła mnie taka refleksja:&lt;br /&gt;-Wszak był u siebie w domu - chyba by się tak nie wystawiał. Na podwórku  stało Volvo... Nie sądzę, żeby zdezelowany maluch wzbudził w nim AŻ  taką żądzę posiadania...Kolekcjoner strupieszałych karoserii??&lt;br /&gt;Kończąc myślenie parkowałam pod pracą. Wysiadłam. Polazłam zobaczyć, co też tak na migi chciał mi przekazać pan od Volvo....&lt;br /&gt;No co???&lt;br /&gt;No gumę złapałam! I beztrosko śmigałam na feldze kłapiąc sflaczałą oponą i dętką!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekhemmm... Co to ja chciałam w konkluzji napisać...&lt;br /&gt;Nooo może tylko tyle, że posiekałam w tej dramatycznej ucieczce przed "złodziejem" oponę i dętkę.&lt;br /&gt;Tak więc nie każdy machający musi być złodziejem i nie każda kartka na szybie jest zwiastunem końca świata szwoleżerów!&lt;br /&gt;Czyli - bądźmy czujni, ale nie dajmy się zwariować, bo policzki potem dłuuugo pieką ;-D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-4120512405092662860?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/4120512405092662860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/czujna-jak.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4120512405092662860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4120512405092662860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/czujna-jak.html' title='Czujna jak...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-7151304018205064929</id><published>2012-01-18T21:02:00.000+01:00</published><updated>2012-01-18T21:03:42.208+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><title type='text'>Brzuchonóg na głowie.</title><content type='html'>No więc...&lt;br /&gt;No wiem, że się nie zaczyna od no i więc.&lt;br /&gt;A więc...&lt;br /&gt;To coś z tej &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/ponczek-z-zakalcem.html"&gt;40- dekowej&lt;/a&gt; piłki powstaje sukcesywnie i nieuchronnie. Za czas jakiś niewątpliwie będę się szastać po blogu i w realu ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A póki co...&lt;br /&gt;Pamiętacie jeszcze &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/telegraficznie.html"&gt;ten szal&lt;/a&gt;?&lt;br /&gt;Pani, która go ma, nieśmiało zapytała mnie, czy mogłabym dorobić do niego czapkę.&lt;br /&gt;O dżizas! Padłam!&lt;br /&gt;Ja i czapka!!&lt;br /&gt;Wprawdzie jedną zrobiłam i nawet ją tu prezentowałam, ale...&lt;br /&gt;Nie ukrywam, że się trochę bałam, ale w myśl góralskiej zasady: "jak się  nie psewrócis, to się nie naucys!" postanowiłam wziąć byka za rogi i  zmierzyć się z oporną materią czapki ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i zmierzyłam się!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZxszfzWgPmk/TxccTZg4r8I/AAAAAAAAFGs/vMCrKMeVhgE/s1600/ISi_1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZxszfzWgPmk/TxccTZg4r8I/AAAAAAAAFGs/vMCrKMeVhgE/s320/ISi_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699054973052563394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ślimak jak żywy :-D&lt;br /&gt;Jak zrobić ślimaka dowiedziałam się &lt;a style="color: rgb(255, 0, 0);" href="http://artesanka.blogspot.com/2011/10/artesanka-odpowiada-13-czyli-o-slimaku.html"&gt;tu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To pierwszy brzuchonóg w moim wykonaniu, ale NIE OSTATNI!!&lt;br /&gt;Bo  jak sobie go włożyłam, to stwierdziłam, że nawet ja w miarę sensownie  wyglądam w takim nakryciu czerepa. I nie zbulwersuję przygodnych ludzi  żenująco koszmarnym wyglądem ;-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz? A teraz wracam do fioletów i spokojnie sobie podziergam, planując rozpoczęcie...&lt;br /&gt;Czego?&lt;br /&gt;No?&lt;br /&gt;Co się rozlało po blogach niczym te czapki ślimakowe?&lt;br /&gt;Tak jest! ENTRELAC! ;-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko poproszę o jakiś czasowydłużacz, względnie czasowstrzymywacz,  bo mimo, że mam ferie, to w nadmiar wolnego czasu nie opływam!&lt;br /&gt;Ma ktoś taki na zbyciu?&lt;br /&gt;W zamian chętnie upiekę &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/2012/01/kokosanki.html"&gt;kokosanki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7XWxDEQzD8Y/Txcjpd0ky2I/AAAAAAAAFG4/Opp3WV28aXQ/s1600/ISi_2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-7XWxDEQzD8Y/Txcjpd0ky2I/AAAAAAAAFG4/Opp3WV28aXQ/s320/ISi_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699063048747404130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Lub&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/2012/01/kruche-ciasteczka-pomaranczowe.html"&gt; kruche ciasteczka pomarańczowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Lpstvvw8SF0/TxcjpiKlc5I/AAAAAAAAFHE/hfNMbWcspRY/s1600/ISi_3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Lpstvvw8SF0/TxcjpiKlc5I/AAAAAAAAFHE/hfNMbWcspRY/s320/ISi_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699063049913463698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-7151304018205064929?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/7151304018205064929/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/brzuchonog-na-gowie.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7151304018205064929'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7151304018205064929'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/brzuchonog-na-gowie.html' title='Brzuchonóg na głowie.'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZxszfzWgPmk/TxccTZg4r8I/AAAAAAAAFGs/vMCrKMeVhgE/s72-c/ISi_1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-2293456631437438442</id><published>2012-01-15T11:49:00.001+01:00</published><updated>2012-01-15T11:52:00.350+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><title type='text'>Ponczek z zakalcem</title><content type='html'>Przede wszystkim bardzo Wam dziękuję za trzymanie kciuków, o które prosiłam w poprzednim poście.&lt;br /&gt;Pomogły :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że nie przyszło mi do głowy prosić Was o pozytywne fluidy i kciuki jak zaczęłam robić poncho...&lt;br /&gt;Tak  to jest, jak człowiek coś sobie postanowi, to nie bacząc na brzęczenie  pod sufitem i zwerbalizowane ostrzeżenia  płynące bezpośrednio do uszu  ze świata zewnętrznego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od początku.&lt;br /&gt;Najpierw znalazłam  wzór. Na poncho. Z dużym golfem, przytulne i proste w wykonaniu. No  idealne dla takiej drucianej lebiegi jaką jestem.&lt;br /&gt;Pozostało tylko poszukać i wybrać sobie wełnę.&lt;br /&gt;Wybrałam, &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://fastryga.pl/go/_info/?user_id=650&amp;amp;lang=pl"&gt;kupiłam&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Przyszło sobie do mnie to wełniane szczęście w ilości 40 dag 02.01. Od razu wrzuciłam na druty i hajda do przodu!&lt;br /&gt;Robiłam  prawie codziennie po kilka-kilkanaście minut. Z każdym rzędem popadałam  w głęboki zachwyt: nad kolorami, nad ciepłem, miękkością i co by nie  mówić szybkim przybywaniem ponczka.&lt;br /&gt;Cyklicznie również zarzucałam tak  mniej więcej na siebie to co już widziałam oczami duszy wykończone na  sobie i budzące podziw i zazdrość najbliższego otoczenia...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wi9gZpxEeJk/TxKiRSrS42I/AAAAAAAAFFk/8kp0Bc1Ev04/s1600/ISi_1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-wi9gZpxEeJk/TxKiRSrS42I/AAAAAAAAFFk/8kp0Bc1Ev04/s320/ISi_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697794896532005730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tjaaa...&lt;br /&gt;Już był w ogródku, już witał się z gąską...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja dzielna asystentka Ania dość sceptycznie przyglądała się radosnej dzierganinie swojej matki.&lt;br /&gt;Od czasu do czasu rzucała tylko uwagę w stylu:&lt;br /&gt;-Wiesz? Jakoś tego nie widzę...&lt;br /&gt;-Tzn?&lt;br /&gt;-No jakoś nie umiem sobie wyobrazić, jak to będzie wyglądało już zszyte.&lt;br /&gt;-Oj no patrz! Tu się zszyje, tu będzie golf, a tu będę wystawać rękami. Rozumiesz?&lt;br /&gt;-Nie!&lt;br /&gt;-Nieważne! Jak skończę, to ogarniesz!&lt;br /&gt;Dziecko jedynie z niedowierzaniem lekko kręciło głową i powtarzało:&lt;br /&gt;-Ja tego nie widzę...&lt;br /&gt;Ja widziałam. Do wczorajszego późnego popołudnia...&lt;br /&gt;Dumna i blada zakończyłam, spięłam w miejscu gdzie miało być zszyte i poleciałam krygować się przed lustrem.&lt;br /&gt;Już po drodze czułam, że coś jest nie tak...&lt;br /&gt;Ba! bardzo nie tak!!&lt;br /&gt;Bo  z przodu powinnam mieć "dziób" (znaczy ponczo - nie to że mi coś na  paszczy wyrosło). Na ramieniu przewidywany był jeden szew. Oraz z tyłu  dziób analogiczny do tego z przodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak miałam?&lt;br /&gt;Noooo dziwnie...&lt;br /&gt;Stanęłam przed lustrem i zobaczyłam Dytko na słomianych nogach!!&lt;br /&gt;Z przodu to ja nie miałam dzioba, tylko raczej mega dziobisko pętające mi się w okolicach kolan!&lt;br /&gt;Na lewym ramieniu ponczek sięgał ledwo do łokcia. Dla równowagi na prawym zakrywał mnie jakieś 15 cm poza dłoń!&lt;br /&gt;Tył stanowił szokujący kontrast z przodem: kawałek za łopatki proste coś jakby fragment wąskiego szalika...&lt;br /&gt;No to machnęłam to wąskie do przodu.&lt;br /&gt;Dziób  przedni zamienił się w tren, a klatka z piersiami została zakryta  skromnym ochłapem fragmentu robótki. Z naciskiem na SKROMNYM!!&lt;br /&gt;A ręce: no w tej konfiguracji zniknęła mi lewa, a odnalazła się cudownym sposobem prawa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Taaa...  Jakbym coś takiego na siebie założyła i pokazała się publicznie, to  faktycznie wzbudziłabym niewąską sensację! Populacja ludzka niewątpliwie  przerzedziła by się w szybkim tempie padając ze śmiechu!&lt;br /&gt;Nie chcąc mieć na sumieniu niewinnych istnień, zdjęłam to dziwne coś z siebie.&lt;br /&gt;I postanowiłam inaczej to spiąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i powstały kolejne odmiany poncha:&lt;br /&gt;Pierwsza: z niewiadomych przyczyn wyrosły mi skrzydła u ramion!&lt;br /&gt;Chociaż chwilę stałam i czekałam, aureolka się nie pojawiła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc nastąpiła następna przemiana ponczka z zakalcem:&lt;br /&gt;Tym razem zobaczyłam w lustrze pelerynkę a la Superman!&lt;br /&gt;Ha! To już coś! Ale ciągle NIE TO!!&lt;br /&gt;Ostatnie przepięcie i spięcie...&lt;br /&gt;I cóż mamy??&lt;br /&gt;Batman forever!!&lt;br /&gt;NEVER!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęłam. Cisnęłam precz z mocnym postanowieniem:&lt;br /&gt;-Spruję cię!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak sobie coś postanowię, to musi tak być i już!&lt;br /&gt;Tak więc nie ma ponczka z zakalcem!&lt;br /&gt;Jest za to wielka, wełniana piłka ważąca 40 dag ;-DD&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZhN3fFGJuxA/TxKvEngLfQI/AAAAAAAAFGI/r2T2v84m7FM/s1600/ISi_4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZhN3fFGJuxA/TxKvEngLfQI/AAAAAAAAFGI/r2T2v84m7FM/s320/ISi_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697808972435389698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ania zmierzyła - kłębisko ma 50 cm obwodu :-D&lt;br /&gt;Ale już niedługo!&lt;br /&gt;Szkoda przecież, żeby taka fajna wełna leżała bezużytecznie, no nie? ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-2293456631437438442?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/2293456631437438442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/ponczek-z-zakalcem.html#comment-form' title='Komentarze (50)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2293456631437438442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2293456631437438442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/ponczek-z-zakalcem.html' title='Ponczek z zakalcem'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-wi9gZpxEeJk/TxKiRSrS42I/AAAAAAAAFFk/8kp0Bc1Ev04/s72-c/ISi_1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>50</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-5052480965519492582</id><published>2012-01-13T22:04:00.000+01:00</published><updated>2012-01-13T22:05:15.235+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Trzynastka</title><content type='html'>Piątek trzynastego...&lt;br /&gt;Czy są osoby cierpiące na przypadłość po łacinie zwaną &lt;i&gt;paraskewidekatriafobią?&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;Osobiście nie znam takich.&lt;br /&gt;Dla mnie 13 dzień miesiąca przypadający w piątek nie jest dniem, nazwijmy go fobiotwórczym ;-)&lt;br /&gt;No przynajmniej do tych pór nie był (lepiej nie wywoływać wilka z lasu!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pechowym dniem i to takim, że strach oko rano otworzyć jest każdy 28 przypadający we wtorek...&lt;br /&gt;W tym roku będę miała dwa takie dni - w lutym i w sierpniu.&lt;br /&gt;Najchętniej nie wstawałabym wtedy z łóżka, chociaż to też nie gwarantuje stuprocentowego bezpieczeństwa, bo:&lt;br /&gt;1: łóżko może się zarwać pod moim ciężarem i se szanowne niewymowne  potłukę, albo i pozostałość po przodkach małpoludach złamię (kość  ogonową w sensie)&lt;br /&gt;2: żyrandol runie z hukiem i centralnie walnie mnie w kulasy swobodnie  spoczywające w pozycji horyzontalnej wraz z resztą przerażonego datą  kadłuba&lt;br /&gt;3: lampka zeskoczy ze ściany i przywali mi w rozczochraną&lt;br /&gt;4: poduszka znudzona monotonnym i niezmiennym zajęciem zechce spróbować czegoś nowego i zwyczajnie mnie udusi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taaa...&lt;br /&gt;Natomiast dzisiejszy dzień, może i dla kogoś pechowy, dla mnie okazał się być całkiem, całkiem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od czego by tu zacząć?&lt;br /&gt;Może od wczorajszego dnia, który był WYBITNIE MAŁO FAJNY!!!&lt;br /&gt;Nie będę opisywać co mnie spotkało w szczegółach, ale dobry to on nie był! O nie!!&lt;br /&gt;Nie tylko dla mnie.&lt;br /&gt;Dla Asi i Ani też był taki więcej do kitu :-/&lt;br /&gt;Jakby kopów od wrednego losu było mi wczoraj mało, to jeszcze do tego wieczorem...&lt;br /&gt;Umyłam jak co dzień włosy. Zakręcałam sobie ręcznik na rzeczonych iii...&lt;br /&gt;CIEMNOŚĆ mnie ogarnęła! Taka absolutna i nieprzenikniona!!&lt;br /&gt;Pomyślałam w pierwszej chwili, że oczy mi wypadły, ale okazało się, że  to na szczęście tylko awaria elektryczności. Wiatr powiał i zabrał  światłość...&lt;br /&gt;Po omacku trafiłam na barłóg i Bogu dzięki szybko zasnęłam no i zaczął się piątek trzynastego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O godzinie trzynastej złożyłam w sekretariacie szkoły Ani pewne pisemko.  Zastanawiałam się ile będę musiała czekać na rozpatrzenie i  odpowiedź...&lt;br /&gt;Nie chcę i nie będę się wdawać w szczegóły. W skrócie - Ania została mocno skrzywdzona przez ewidentny błąd nauczyciela.&lt;br /&gt;Się zdziwiłam po dwóch godzinach i trzynastu minutach - głosem pani  sekretarki zostałam poinformowana, że sprawa jest już załatwiona.  POZYTYWNIE!!&lt;br /&gt;Ale niesmak jednak pozostał :-/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcześniej odebrałyśmy z panią Anią jej nowe okulary i dziecko  promieniało  szczęściem, że znowu WIDZI na odległość i czytała mi  wszystkie mijane reklamy, nazwy sklepów i usługodawców.&lt;br /&gt;Nawet nie sądziłam, że AŻ tyle tego jest w okolicach mojej wioski!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drodze powrotnej zgarnęłyśmy Chudą i udałyśmy się do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i teraz odbyła się rozmowa między dwiema siostrami:&lt;br /&gt;-Ania! Wiesz co? Jak pojadę do Niemiec, to....&lt;br /&gt;Ciąg dalszy zamarł Asi na ustach...&lt;br /&gt;Obie zobaczyłyśmy, że małej buzia wygina się w podkówkę, a oczy  uzbrojone w nowe, mocniejsze szkła, wypełniają się łzami jak groch...&lt;br /&gt;-Ej! Ania! Co jest?? - zakrzyknęła matka.&lt;br /&gt;-Niiiiccc - wyjąkała warkoczowa.&lt;br /&gt;-Weź się ogarnij! Asia jedzie na tydzień! Nie na zawsze! Wróci!!&lt;br /&gt;A z tyłu dobiegł mnie syk starszej żmij:&lt;br /&gt;-TYM RAZEM WRÓCĘ!&lt;br /&gt;-Chuda! Nie ułatwiasz mi!&lt;br /&gt;I znowu zwracam się do młodszej:&lt;br /&gt;-Asia wyjeżdża tylko na tydzień! Siedem dni!! To nie wieczność!&lt;br /&gt;Nic nie pomaga! Dalej potop nadciągający w błękitach oczu jej...&lt;br /&gt;-Aniu! O co chodzi?&lt;br /&gt;-A kto mnie będzie walił po plecach przy obiedzieeeeee????&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już się uspokoiłyśmy, zaproponowałam swoje zastępstwo, ale zostało z pogardą odrzucone. Bez tłumaczenia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy obiedzie podczas tradycyjnie wymienianych poszturchiwań,  przyjemności słownych i zazdrosnemu kontrolowaniu, która ma lepsze kąski  nastąpił ciąg dalszy:&lt;br /&gt;-Ania! A ja słyszałam, że ty brzydkich słów używasz!&lt;br /&gt;-Jaaaa?? - zdziwiła się nieszczerze mała.&lt;br /&gt;-No ty!&lt;br /&gt;-Też słyszałam, Aniu... -dorzuciłam i ja&lt;br /&gt;I nagle okazało się, że ja nie mam dziecka, tylko kameleona!&lt;br /&gt;Ania zamieniła barwę!... Policzki, nosek  i uszka zapłonęły żywą purpurą!&lt;br /&gt;-Noooo... Czasem mówię kurde...&lt;br /&gt;-Yhy! A jak wczoraj tłumaczyłaś Kasi jak się liczy stopnie w kątach, to co powiedziałaś? Sama słyszałam!&lt;br /&gt;-A co?&lt;br /&gt;-No nawet nie pamiętasz?? Cytuję: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;oj nie! co ja pieprzę!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Żagiew płonąca! Tak wyglądała małolata!&lt;br /&gt;Więc walnęłam jej mówkę umoralniająco-edukacyjną na temat wiadomy. Z trudem zresztą hamując chęć ryknięcia śmiechem.&lt;br /&gt;Chuda miała lepiej - się zakryła włosami i udawała, że jej nie ma!&lt;br /&gt;Później powiedziała mi, co czuła Ania:&lt;br /&gt;-Jak tak na nią patrzyłam, to przypomniało mi się jak ty do mnie tak  mówiłaś. Wydawało mi się wtedy, że się wściekasz. A teraz widzę, że oczy  ci się śmieją i z trudem wytrzymujesz napięcie :-D&lt;br /&gt;-Bo muszę!! Jakby to wyglądało, jakbym zaczęła się histerycznie śmiać w  trakcie edukowania młodego pokolenia?? Całkiem bym ten tam matczyny  autorytet straciła!&lt;br /&gt;Dobrze, że mogłyśmy się wyśmiać w zaciszu pracowni, bo pewnie rozpuknęło by nas całkowicie w  kuchni!&lt;br /&gt;To tylko kawalątki tych pozytywów (ja je nazywam na prywatny użytek -  okruchy słońca), które mnie dziś spotkały. Było ich więcej i do tej pory  czuję takie lekkie bąbelki szczęścia w całości swojego JA!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na zakończenie ostatnia (póki co) na dziś moja chwila radości -  dostałam pewnego maila, na którego czekałam od tygodnia. Zależało mi na  nim. Niezależnie od odpowiedzi...&lt;br /&gt;I jest! POZYTYWNY! Nie spodziewałam się!&lt;br /&gt;Teraz tylko muszę odbyć pewną rozmowę. I to zaraz najlepiej! Dopóki jeszcze trwa piątek trzynastego!&lt;br /&gt;Trzymajta kciuki kobity, albo i co innego - za moje powodzenie ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-5052480965519492582?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/5052480965519492582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/trzynastka.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5052480965519492582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5052480965519492582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/trzynastka.html' title='Trzynastka'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-5245173117821843677</id><published>2012-01-10T20:02:00.000+01:00</published><updated>2012-01-10T20:03:21.531+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a tu pospolitość skrzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Dzień Dobry TVN</title><content type='html'>Tak więc kontynuując wątek Chudej (dla niewprowadzonych w temat pisałam o tym &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/obnazam.html"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/pytanie-na-sniadanie.html"&gt;tu &lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;Dziś przed południem został wyemitowany reportaż Filipa Chajzera z moją Joanną w roli głównej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już wiem z komentarzy pod poprzednimi postami, kilka z Was miało okazję obejrzeć reportaż  bezpośrednio w telewizji.&lt;br /&gt;Dla większości zainteresowanych, a przebywających w owym czasie jako i ja w pracy podaję link do programu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://dziendobry.tvn.pl/video/zwolniona-z-pracy-za-zdjecia-zamieszczone-w-sieci,104,newest,18166.html"&gt;Dzień Dobry TVN&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zwykle ocenę pozostawiam Wam...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-5245173117821843677?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/5245173117821843677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/dzien-dobry-tvn.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5245173117821843677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5245173117821843677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/dzien-dobry-tvn.html' title='Dzień Dobry TVN'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-1425287595768579868</id><published>2012-01-08T17:08:00.001+01:00</published><updated>2012-01-08T17:10:06.474+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><title type='text'>Telegraficznie</title><content type='html'>Dziś szybko i krótko.&lt;br /&gt;Tak telegraficznie wręcz!&lt;br /&gt; Ot tak, żeby sobie znowu jakiś większych zaległości nie narobić.&lt;br /&gt;Wczoraj zdjęłam z blokowania kolejny szal.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3xSS-47QTjE/Twm8bRliVZI/AAAAAAAAFE8/9bqMRuRlBO4/s1600/ISi_szal1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-3xSS-47QTjE/Twm8bRliVZI/AAAAAAAAFE8/9bqMRuRlBO4/s320/ISi_szal1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695290380550034834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie mam pojęcia jak takie coś focić!!&lt;br /&gt;Machnęłam więc na krzesła, żeby lepiej było widać jego lekkość no i wielkość:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-35fO7mezp3g/Twm8bHWzSmI/AAAAAAAAFE0/3wv4L6EjQKQ/s1600/ISi_szal.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-35fO7mezp3g/Twm8bHWzSmI/AAAAAAAAFE0/3wv4L6EjQKQ/s320/ISi_szal.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695290377803876962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dane techniczne: wzór taki sam jak &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/nuuda.html"&gt;poprzednio&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Włóczka takoż Angora Gold BD 10 dag/550m, tyle że kolor 2881&lt;br /&gt;Druty nr 6.&lt;br /&gt;Rozmiar przed blokowaniem: 140 cm na 40 cm.&lt;br /&gt;Po blokowaniu: 182 cm na 60 cm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że na zdjęciach mojego pożal się Boże autorstwa, nie widać jaki on jest zwiewny i taki mglisty...&lt;br /&gt;Liczę na Waszą wyobraźnię :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyobraźnia lubi słodkie pokarmy, więc zapraszam ponownie do Garkotłuka. Dziś kuchnia serwuje &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/2012/01/muffiny-orzechowo-pomaranczowe.html"&gt;"Muffiny orzechowo-pomarańczowe"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-COsBKUz96dY/Twm8baXQE9I/AAAAAAAAFFI/7UgBAcHAREU/s1600/ISi_muffin.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-COsBKUz96dY/Twm8baXQE9I/AAAAAAAAFFI/7UgBAcHAREU/s320/ISi_muffin.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695290382906037202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A nie mówiłam, że krótko będzie? :-D&lt;br /&gt;No to lecę dziergać coś, co mi się z każdym rzędem bardziej podoba.&lt;br /&gt;I z każdym rzędem coraz bardziej czekam na koniec ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-1425287595768579868?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/1425287595768579868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/telegraficznie.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/1425287595768579868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/1425287595768579868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/telegraficznie.html' title='Telegraficznie'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-3xSS-47QTjE/Twm8bRliVZI/AAAAAAAAFE8/9bqMRuRlBO4/s72-c/ISi_szal1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8044645886780324995</id><published>2012-01-06T17:30:00.001+01:00</published><updated>2012-01-06T17:30:32.206+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Homonimy</title><content type='html'>Homonimy to wg ogólnej definicji wyrazy o identycznej pisowni i wymowie, lecz różnym znaczeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot taki mały wstęp...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzecz się zaczęła tuż po świętach.&lt;br /&gt;-Tusze się kończą w drukarce. Pojadę w tygodniu i kupię nowe - oznajmił mi mój rodzic.&lt;br /&gt;-A jedź - zgodziła się jego jedynaczka.&lt;br /&gt;-Ale nie jutro. Nie chce mi się.&lt;br /&gt;-To nie jedź. Nie piekarnia przecież!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia rodzic dalej drążył temat.&lt;br /&gt;-Słuchaj córka. Tak sobie myślę, że po te tusze to ja pojadę jak zwykle do Saturna.&lt;br /&gt;-A jedź.&lt;br /&gt;-Ale na Targówek nie chce mi się jechać.&lt;br /&gt;-No to gdzie? Kolejny Saturn jest w Arkadii - jakby sporo dalej...&lt;br /&gt;-A na Ostrobramskiej nie ma przypadkiem?&lt;br /&gt;-Nie ma. Tam jest tylko Media i Electro Word.  I koniec.&lt;br /&gt;-Ale mnie się wydaje, że jest!&lt;br /&gt;-No to ci się wydaje.&lt;br /&gt;-Sprawdzę w internecie.&lt;br /&gt;-A sprawdzaj niedowiarku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawdził. A jakże! I oświecił niedouczoną jedyną córunię:&lt;br /&gt;-No i miałem rację! Jest Saturn na Ostrobramskiej!&lt;br /&gt;-Eeee???  - córka się nie wykazała inteligentną odpowiedzią, bo w myślach  przeszukiwała bądź co bądź dość szeroki i długi kawał ulicy. I ni jak  nie wiedziała, gdzie tam do cholery wsadzili solidną jak sądziła budowlę  pt. SATURN...&lt;br /&gt;Miejsce niby jest, ale pusto tam póki co!&lt;br /&gt;Coś ma  być, ale to coś nie powstało przecież dyskretnie w ciągu jednego dnia!  Córka swego ojca jechała tamtędy poprzedniego dnia i poczuła się mocno  zagubiona w okolicy, bo Saturna nie zauważyła... Ślepa się poczuła i  niespostrzegawcza - chociaż tliła się w niej iskierka nadziei, że może  jednak to ona ma rację...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale skoro wujek google tak tatusiowi powiedział, nie pozostało córce  nic innego, jak z pokorą przyjąć rewelacje infrastrukturalne, nie  dyskutować i nie podważać informacji wyszukanych przez rodziciela we  wszechwiedzącym necie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzic pojechał koniec końców dopiero w poniedziałek, po nowym roku.&lt;br /&gt;Córka jego była w ten czas w pracy.&lt;br /&gt;Zadzwonił jej telefon.&lt;br /&gt;Tatusiem zadzwonił...&lt;br /&gt;-No co tam - zapytała córcia&lt;br /&gt;-Aaaa... Wiesz... Byłem po tusze...&lt;br /&gt;-No wiem. I co? Kupiłeś?&lt;br /&gt;-Nieeee...&lt;br /&gt;-Hehehe! Czyżby Saturna nie było??&lt;br /&gt;-Nieee... Nooo był.&lt;br /&gt;-Co??&lt;br /&gt;-No był! Wyobraź sobie, że tak samo nazwali &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;SOLARIUM&lt;/span&gt;!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot homonimy ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, że żurawina&lt;br /&gt;nie ma homonima ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MNgLBdTe_zc/Twcf-ULrhNI/AAAAAAAAFEc/1d3gaKqDpBs/s1600/ISi_m.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-MNgLBdTe_zc/Twcf-ULrhNI/AAAAAAAAFEc/1d3gaKqDpBs/s320/ISi_m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5694555409263330514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis jak zwykle w &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/2012/01/muffiny-z-zurawina.html"&gt;Garkotłuku&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8044645886780324995?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8044645886780324995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/homonimy.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8044645886780324995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8044645886780324995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/homonimy.html' title='Homonimy'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-MNgLBdTe_zc/Twcf-ULrhNI/AAAAAAAAFEc/1d3gaKqDpBs/s72-c/ISi_m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-4869169980792723192</id><published>2012-01-01T17:51:00.001+01:00</published><updated>2012-01-01T17:54:23.963+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moduły'/><title type='text'>Stare rzeczy w nowym roku.</title><content type='html'>Witajcie w Nowym Roku!&lt;br /&gt;I jak? Coś się zmieniło od wczoraj poza datą? Chyba raczej nie ;-)&lt;br /&gt;Nawet odbicie w lustrze takie samo jak zwykle (no może kapkę bardziej zaspane po zarwanym kawałku nocy ;-) )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale ponieważ zwyczajowo z hukiem (i to dosłownie) celebrujemy zmianę  kalendarza, trzeba by się jakoś ustosunkować do ubywszego wczoraj i  przybywszego dzisiaj roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc najpierw to co było w ubiegłym, a nie zdążyłam pokazać.&lt;br /&gt;Czyli druga i ostatnia część zaległości autorstwa mojego (czyli &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/muzumanska-babcia.html"&gt;muzułmańskiej babci&lt;/a&gt;) i Ani.&lt;br /&gt;Zdjęcia tym razem robiłam ja, czyli są bez polotu i fantazji mojego &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/z-powodu-nierobstwa.html"&gt;zawodowca &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście jest ich tylko kilka, to jakoś dacie radę przez to przebrnąć ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek bransoletki:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BTkEP4vIMkg/TwCKxZ1zQMI/AAAAAAAAFC0/3FCAKMc2qYc/s1600/ISi_2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-BTkEP4vIMkg/TwCKxZ1zQMI/AAAAAAAAFC0/3FCAKMc2qYc/s320/ISi_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692702510351073474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fD8ZsQJJk0I/TwCKxd01nHI/AAAAAAAAFCk/7lozaGtR-Xg/s1600/ISi_1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-fD8ZsQJJk0I/TwCKxd01nHI/AAAAAAAAFCk/7lozaGtR-Xg/s320/ISi_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692702511420775538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Właśnie skonstatowałam, że mam zdjęcia tylko dwóch! A gdzie reszta?? I jak ja mam się rozliczać tak do końca?? No nie da się!&lt;br /&gt;Trudno!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W takim razie naszyjniki:&lt;br /&gt; &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wYFtYsH2Ueo/TwCL8Rdg5KI/AAAAAAAAFDg/S9NNG-4zQJ4/s1600/ISi_6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-wYFtYsH2Ueo/TwCL8Rdg5KI/AAAAAAAAFDg/S9NNG-4zQJ4/s320/ISi_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692703796591912098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jWXHjhFq-s0/TwCL82Xk9jI/AAAAAAAAFD4/IttgdOSrD14/s1600/ISi_8.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-jWXHjhFq-s0/TwCL82Xk9jI/AAAAAAAAFD4/IttgdOSrD14/s320/ISi_8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692703806499124786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nGnJG_cZUZk/TwCKyCUHqjI/AAAAAAAAFDU/lPW5yhozmIY/s1600/ISi_5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-nGnJG_cZUZk/TwCKyCUHqjI/AAAAAAAAFDU/lPW5yhozmIY/s320/ISi_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692702521215658546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-G12UFNiHEUg/TwCKxzGDLbI/AAAAAAAAFC8/sAI5GGj9R2o/s1600/ISi_3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-G12UFNiHEUg/TwCKxzGDLbI/AAAAAAAAFC8/sAI5GGj9R2o/s320/ISi_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692702517130112434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FkS1XS_MoZY/TwCKx1YbfxI/AAAAAAAAFDE/4dtdde40828/s1600/ISi_4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-FkS1XS_MoZY/TwCKx1YbfxI/AAAAAAAAFDE/4dtdde40828/s320/ISi_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692702517744074514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak jak wcześniej napisałam - na szczęście zbyt dużo tego nie ma, więc jakoś mi to rozliczanie poszło lajtem ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No a teraz będzie noworocznie, czyli wypada zarzucić czymś na ząb.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FD_YsDXYV-w/TwCL9I3VtaI/AAAAAAAAFEA/nHFE9XN4NpI/s1600/ISi_9.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-FD_YsDXYV-w/TwCL9I3VtaI/AAAAAAAAFEA/nHFE9XN4NpI/s320/ISi_9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692703811464181154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pyszny piernik! Polecam Wam. Przepis oczywiście w moim &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/2012/01/piernik-noworoczny.html"&gt;Garkotłuku&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ większość ludzi na początku roku czyni sobie coś w rodzaju  listy pobożnych życzeń na nadchodzące 12 miesięcy, to i ja nie będę  odbiegać od ogółu:&lt;br /&gt;&lt;h6 style="font-weight: bold; color: rgb(0, 0, 102);" class="uiStreamMessage" ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:1}"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span class="messageBody" ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;Postanowienie noworoczne - nie robić postanowień noworocznych!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h6&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-4869169980792723192?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/4869169980792723192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/stare-rzeczy-w-nowym-roku.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4869169980792723192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4869169980792723192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2012/01/stare-rzeczy-w-nowym-roku.html' title='Stare rzeczy w nowym roku.'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-BTkEP4vIMkg/TwCKxZ1zQMI/AAAAAAAAFC0/3FCAKMc2qYc/s72-c/ISi_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-3017303356838283755</id><published>2011-12-31T14:31:00.000+01:00</published><updated>2011-12-31T14:32:04.379+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Muzułmańska babcia</title><content type='html'>Zaległości się nazbierało, że hoho!&lt;br /&gt;Więc tak z końcem roku trzeba przynajmniej kilka z nich przedstawić szerszemu ogółowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to zaczynamy!&lt;br /&gt;Pokazywałam w&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/broomstick.html"&gt; tym poście&lt;/a&gt;, że coś tam mi wisi na drutach...&lt;br /&gt;No to już nie wisi i to od dość dawna.&lt;br /&gt;Się zrobiło i teraz wisi na mła!&lt;br /&gt;A dokładniej to grzeje mi szyję i to co powyżej.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vLSwtP8DN5o/Tv8IwDrtSmI/AAAAAAAAFCM/ry-I6CZxSUM/s1600/ISi_2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-vLSwtP8DN5o/Tv8IwDrtSmI/AAAAAAAAFCM/ry-I6CZxSUM/s320/ISi_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692278075734968930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Szyjogrzejo-komin zrobiony jest z wełny Corridale. Jest mięciutki, nie gryzie i grzeje jak szalony!&lt;br /&gt;A gdzie ja tę wełnę dorwałam?&lt;br /&gt;No co za pytanie!&lt;br /&gt;Oczywiście, że u &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://drutamidziabnieta.blogspot.com/"&gt;Laury&lt;/a&gt; !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolorki super! Takie zupełnie inne od moich i pewnie dlatego tak chętnie  wrzuciłam tę wełenkę na druty, żeby zobaczyć jak też będę w takim  zestawie wyglądać.&lt;br /&gt;Jestem zadowolona, aczkolwiek moje urocze córeczki sprowadziły mnie na ziemię swoimi trafnymi  spostrzeżeniami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy zakończyłam dłubaninę, natychmiast założyłam na się i krygując się  przed lustrem w obecności młodszej latorośli zadałam niewinne pytanie:&lt;br /&gt;-No? I jak wyglądam?&lt;br /&gt;Odpowiedź padła natychmiast:&lt;br /&gt;-Fajnie. Jak muzułmanka!&lt;br /&gt;Pffff!&lt;br /&gt;Więc poszłam zaprezentować się i przy okazji pożalić do starszej.&lt;br /&gt;-I jak??&lt;br /&gt;-Fajnie. Jak babcia z bazaru!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc zostałam muzułmańską babcią!!&lt;br /&gt;Wcale mnie ta ksywka nie zraża i zamierzam nosić swój nowy grzejnik  nie tylko na szyi, ale również na głowie!&lt;br /&gt;Ku zgrozie własnych bachorów!&lt;br /&gt;O!&lt;br /&gt;No bo chyba aż tak strasznie nie wyglądam??&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lBtN1pH30Fw/Tv8GXbTPGDI/AAAAAAAAFBc/lMRFWpa8BmI/s1600/ISi_1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-lBtN1pH30Fw/Tv8GXbTPGDI/AAAAAAAAFBc/lMRFWpa8BmI/s320/ISi_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692275453554792498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wspomnianym wyżej poście pokazywałam również zaczęty szalik bąbelkowy dla Ani.&lt;br /&gt;Też już wieki temu skończony i używany z radością przez młodą właścicielkę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-j_sKGYiBuGE/Tv8GYB71QKI/AAAAAAAAFCA/N5PKWmMgnho/s1600/ISi_4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-j_sKGYiBuGE/Tv8GYB71QKI/AAAAAAAAFCA/N5PKWmMgnho/s320/ISi_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692275463925612706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ostatnia na dziś zaległość.&lt;br /&gt;W święta oprócz wspomnianych &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/z-powodu-nierobstwa.html"&gt;wcześniej biżutków   &lt;/a&gt;powstał też mini koteczek, czyli młodszy brat prezentowanego już kota &lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-G741hW8C0Ds/Tv8GXxwi1BI/AAAAAAAAFB0/_bCMOHPRzpg/s1600/ISi_3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-G741hW8C0Ds/Tv8GXxwi1BI/AAAAAAAAFB0/_bCMOHPRzpg/s320/ISi_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692275459583300626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jak widać, to zupełne maleństwo mieszczące się bez trudu na dłoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to tyle na dziś.&lt;br /&gt;Kolejne zaległości (a sporo ich mam) niebawem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-3017303356838283755?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/3017303356838283755/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/muzumanska-babcia.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/3017303356838283755'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/3017303356838283755'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/muzumanska-babcia.html' title='Muzułmańska babcia'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-vLSwtP8DN5o/Tv8IwDrtSmI/AAAAAAAAFCM/ry-I6CZxSUM/s72-c/ISi_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-629778963469318448</id><published>2011-12-29T19:53:00.004+01:00</published><updated>2011-12-29T21:25:48.469+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a tu pospolitość skrzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Pytanie na śniadanie</title><content type='html'>Tak więc jak pisałam &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/obnazam.html"&gt;wczoraj&lt;/a&gt;, Joanna była dziś na wizji (że tak "fachowo" się wyrażę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wypadła?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim nieobiektywnym zdaniem matki - była świetna!&lt;br /&gt;Spokojna i rzeczowa.&lt;br /&gt;Zresztą obejrzyjcie i same oceńcie:&lt;br /&gt;&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/wyleciala-z-pracy-za-zdjecia-na-facebooku/6055502"&gt;Pytanie na Śniadanie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I drugi link na&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="https://www.youtube.com/watch?v=yP1lekgm1MY"&gt; youtubie&lt;/a&gt; Na wypadek, gdyby pierwszy nie działał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-629778963469318448?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/629778963469318448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/pytanie-na-sniadanie.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/629778963469318448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/629778963469318448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/pytanie-na-sniadanie.html' title='Pytanie na śniadanie'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-2140083254471216070</id><published>2011-12-28T20:16:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T20:17:01.702+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a tu pospolitość skrzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Obnażam...</title><content type='html'>Dzisiejszy wpis będzie prawdopodobnie czymś w rodzaju wrzucenia granatu do szamba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie przyzwyczaiłam Was do takich wpisów.&lt;br /&gt;Tu się pojawiają raczej lajty typu robótki, czy opisy "ku pokrzepieniu serc"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy zyska nowy tag: "a tu pospolitość skrzeczy"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzecz dotyczy mojej Joanny.&lt;br /&gt;Jak już wspominałam drzewiej, moje starsze dziecko poza tym, że jest  dyplomowanym fototechnikiem, studiuje nauczanie początkowe z wychowaniem  przedszkolnym w Kolegium Nauczycielskim.&lt;br /&gt;Wspominałam chyba również, że pracuje.&lt;br /&gt;Nie musi, ale chce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A właściwie powinnam użyć czasu przeszłego:&lt;br /&gt;NIE MUSIAŁA, ALE CHCIAŁA...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotografia...&lt;br /&gt;Wiecie już, że to nie tylko jej zawód, ale i pasja.&lt;br /&gt;A od niedawna jak się okazało przysłowiowy gwóźdź do trumny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę się rozpisywać, bo zrobił to  za mnie ktoś inny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poczytajcie:&lt;br /&gt;http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10877679,Wrzucila_zdjecia_na_Facebooka_i_wyleciala_z_pracy.html&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro będzie ciąg dalszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Asia dostała zaproszenie na nagranie do programu "Pytanie na śniadanie" (program drugi TV, godzina 8:30 - 10:55)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle z mojej strony na dziś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-2140083254471216070?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/2140083254471216070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/obnazam.html#comment-form' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2140083254471216070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2140083254471216070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/obnazam.html' title='Obnażam...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-7986823695675279104</id><published>2011-12-27T20:36:00.001+01:00</published><updated>2011-12-27T20:37:44.894+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moduły'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Z powodu nieróbstwa</title><content type='html'>Przede wszystkim bardzo Wam dziękuję za życzenia.&lt;br /&gt;I za te pod poprzednim postem i za te przesłane drogą mailową, telefoniczną oraz tradycyjne, papierowe za pośrednictwem PP :-)&lt;br /&gt;Takie dowody pamięci są szalenie miłe i budujące :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólne, banalne stwierdzenie znane wszystkim "święta, święta..." raczej mnie irytuje.&lt;br /&gt;Więc podsumuję je krótko i zdjęciowo.&lt;br /&gt;A właściwie to raczej wczorajsze bardzo późne popołudnie...&lt;br /&gt;Człowiek przejedzony, zadowolony, wypoczęty iiiii jakby z lekka znudzony...&lt;br /&gt;Niby coś się podziergało jakieś jedno i drugie, niby się pogadało i  pośmiało przy świątecznym  stole, niby się zrelaksowało wzięło ciało,  ale w pewnym momencie pod sufitem zaczęło coś drapać... Coś zaczęło się  wykluwać... Z powodu nieróbstwa przymusowego i braku pogoni za uciekającym czasem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to co miał zrobić człowiek z tym sufitem pełnym pomysłów??&lt;br /&gt;No zrealizować!&lt;br /&gt;Se wzięłam i usiadłam przy elegancko przybranym w świąteczne artefakty  stole, od niechcenia wysypałam kilka takich tam pierdółek, jakieś  sznureczki...&lt;br /&gt;Przyszła Ania:&lt;br /&gt;-Co robisz?&lt;br /&gt;-A ja wiem? Jakieś takie tam supłam sobie z nudów...&lt;br /&gt;-Mogę z tobą? Też się nudzę chyba.&lt;br /&gt;-A po co pytasz :-DD&lt;br /&gt;No właśnie! Po co???&lt;br /&gt;Po co ja ją dopuściłam???&lt;br /&gt;Chyba tylko po to, żeby mi smarkata poprzeczkę ustawiła wysoko!&lt;br /&gt;Zrobiła! A jakże!&lt;br /&gt;Najpierw nieśmiało bransoletkę, a potem się wziął i dorobił naszyjnik!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vQbLEUVZzZ0/TvoZ-5Rj1II/AAAAAAAAFBE/VzTAIi9T7r8/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 218px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-vQbLEUVZzZ0/TvoZ-5Rj1II/AAAAAAAAFBE/VzTAIi9T7r8/s320/6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690889647453099138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mało jej było sukcesów??&lt;br /&gt;NIE!&lt;br /&gt;To jeszcze  machnęła drugą bransoletkę!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wJmFL1isC90/TvoZ4sNGciI/AAAAAAAAFAI/4Y-YPzhbwlc/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-wJmFL1isC90/TvoZ4sNGciI/AAAAAAAAFAI/4Y-YPzhbwlc/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690889540865520162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nawet Fredek był zachwycony i krótko po pstryknięciu fotki zwiał z bransoletką w zębach!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc małolata uniesiona dumą machnęła kolejną, tym razem z ulubionym błękitem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qz5d62wdeP4/TvoZ5BlhUgI/AAAAAAAAFAg/DzaAffs9y3E/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-qz5d62wdeP4/TvoZ5BlhUgI/AAAAAAAAFAg/DzaAffs9y3E/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690889546605089282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uh!!&lt;br /&gt;Jajo LEPSZE od kury!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kura zniosła upokorzenie z dumą i godnością osobistą i pierdyknęła takie o:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--3SSoz0YREs/TvoZ4-iR6DI/AAAAAAAAFAU/MMjsgidx9p8/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/--3SSoz0YREs/TvoZ4-iR6DI/AAAAAAAAFAU/MMjsgidx9p8/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690889545786189874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Jfnjs_77xIw/TvoZ5y0YbOI/AAAAAAAAFA4/YxTO-erR0uA/s1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 196px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Jfnjs_77xIw/TvoZ5y0YbOI/AAAAAAAAFA4/YxTO-erR0uA/s320/5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690889559820758242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9ZmNZxxB50w/TvoZ5dvEMjI/AAAAAAAAFAw/tCBVOgfcSvk/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-9ZmNZxxB50w/TvoZ5dvEMjI/AAAAAAAAFAw/tCBVOgfcSvk/s320/4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690889554161316402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie było! Robię teraz potajemnie naszyjniki i inne bransoletki.&lt;br /&gt;I wcale się nie przyznałam, że już jutro przyjdzie apetyczna przesyłka z  kolejną porcją półproduktów. Może małoletnia nie zauważy i matka  karmicielka zdoła sama coś sensownego stworzyć??&lt;br /&gt;Chude dziecko starsze zachwyciło się radosną twórczością matki oraz siostry  i z nudów chwyciło za aparat i dzięki niej możecie podziwiać, co  powstało wczoraj w moim "magicznym" domu ;-D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-7986823695675279104?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/7986823695675279104/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/z-powodu-nierobstwa.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7986823695675279104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7986823695675279104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/z-powodu-nierobstwa.html' title='Z powodu nieróbstwa'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-vQbLEUVZzZ0/TvoZ-5Rj1II/AAAAAAAAFBE/VzTAIi9T7r8/s72-c/6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-4677394347454792217</id><published>2011-12-24T15:14:00.002+01:00</published><updated>2011-12-24T15:19:03.560+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Świąteczna kartka dla Was :-)</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Niech zbliżające się Święta Bożego Narodzenia będą przepełnione spokojem, ciepłem oraz radością z przebywania w gronie rodziny i przyjaciół.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Niech się spełnią najskrytsze marzenia i pragnienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Wesołych Świąt dla Was i dla Waszych najbliższych moi wierni Czytelnicy! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lu2gJti9h2k/TvXeS8NMl0I/AAAAAAAAE_8/omXyw8LhG_0/s1600/swietadlamamy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-lu2gJti9h2k/TvXeS8NMl0I/AAAAAAAAE_8/omXyw8LhG_0/s320/swietadlamamy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5689698121232979778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ps: Zaznaczam, że kot Fredek nie ucierpiał podczas tej sesji - to raczej fotograf i twórca kartki w jednym (czyli Joanna) była bliska palpitacji serca z powodu niesubordynacji modela ;-)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-4677394347454792217?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/4677394347454792217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/swiateczna-kartka-dla-was.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4677394347454792217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4677394347454792217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/swiateczna-kartka-dla-was.html' title='Świąteczna kartka dla Was :-)'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-lu2gJti9h2k/TvXeS8NMl0I/AAAAAAAAE_8/omXyw8LhG_0/s72-c/swietadlamamy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-27968539747416763</id><published>2011-12-21T21:45:00.001+01:00</published><updated>2011-12-21T21:55:25.670+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Ciasteczkowe Potwory</title><content type='html'>Kto nie zna Ciasteczkowego Potwora??&lt;br /&gt;Wszyscy! A przynajmniej o nim słyszeli.&lt;br /&gt;U mnie w domu żyje i ma się dobrze kilku takich potworów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj wieczorem pogadywałyśmy sobie z Chudą na temat konieczności zabezpieczenia ciasteczek na wigilię klasową młodszej.&lt;br /&gt;Matka karmiąca, czyli ja nie miała żadnego pomysłu poza prymitywnym zakupem gotowców sklepowych.&lt;br /&gt;Zasłaniała się brakiem czasu, weny no i nie ukrywajmy - chęci...&lt;br /&gt;Chuda  niestety temat łyknęła (jak ciasteczka!), i o godzinie 22:00 powlokła  lekko już zaspaną matkę przed własny monitor i pokazując palcem  powiedziała krótko, acz znacząco:&lt;br /&gt;-O! To! - i zamlaskała niczym Ciasteczkowy z Sezamkowej...&lt;br /&gt;-Nooo... - odezwał się potwór nr dwa w osobie jej rodzicielki.&lt;br /&gt;-Ale wiesz? - nr dwa lekko się przecknął - barwników spożywczych nie mamy.&lt;br /&gt;-Oj to się kupi!&lt;br /&gt;-Na mnie nie licz! Mam zgoła inne plany na jutro - nie będę jeździć po Warszawie!&lt;br /&gt;-To ja poszukam! - rzekła dumnie Chuda, wypinając klatkę z piersiami.&lt;br /&gt;-Ok - odparła ugodowo matka notorycznie niedospana i powlokła się w stronę barłogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano,  przy kawie, zaczęła szukać telefonicznie tychże barwników nękając na  ten przykład koleżankę Sylwię. Sylwia się wyparła znajomości z  barwnikami.&lt;br /&gt;Więc matka tym razem zwana poszukiwaczem chujaka, czyli drzewka okolicznościowego, ruszyła w drogę.&lt;br /&gt;Chujaka zanabyła ku swej radości po 20 minutach od wyruszenia z domu.&lt;br /&gt;Więc zanęcona takim ogromnym sukcesem, rzuciła się na poszukiwanie barwników. Tak przy okazji powrotu pod adres zameldowania...&lt;br /&gt;Zwiedziła  ona była kilka sklepów. W jednym ku swej radości przeogromnej nadziała  się na ekstrakty spożywcze! Ucieszyła się jak głupia, że ma takie bez  mała pod nosem. Wprawdzie za kosmiczne pieniądze, ale rozgrzeszyła się,  że tego się ciut-ciut używa i licha butelczyna na lata świetlne jej  wystarczy.&lt;br /&gt;Zaznaczam, że NIE KUPIŁA! Wystarczy jej świadomość, że wie gdzie "łone som"!&lt;br /&gt;I liczy na to, że nie zapomni ;-)&lt;br /&gt;Wróciwszy do domu swego rodzinnego matka zamieniła się w kobietę garującą. I jakoś się jej tak duuużo czasu nagle zrobiło...&lt;br /&gt;I się z tego czasu wzięło i zagniotło ciasto.&lt;br /&gt;Na te ciasteczka oglądane wieczorową porą dnia poprzedniego...&lt;br /&gt;No tak jakoś...&lt;br /&gt;Bo mimo braku barwników, plany miały obie dwie siostry co by zrobić te ciasteczka...&lt;br /&gt;Zapakowała  matka ciastkowa surówkę ciastową do michy, przykryła folią co by nie  obsychało i cierpliwie czekało na powrót pomysłodawcy do domu z  uczelni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chuda powróciwszy do domu z triumfem zaprezentowała matce (tym razem zdumionej) dwa barwniki: zielony i niebieski.&lt;br /&gt;W formie żelu.&lt;br /&gt;Kolory jak się okazało były konsultowane telefonicznie przez Chudą z Ciasteczkowym Potworem nr trzy, czyli Aniusią...&lt;br /&gt;Tak więc obie dwie opanowały mi wzięły kuchnię...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OwDQQFBT-7E/TvI9dvia9JI/AAAAAAAAE_M/AHgmz2RvGiI/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-OwDQQFBT-7E/TvI9dvia9JI/AAAAAAAAE_M/AHgmz2RvGiI/s320/6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5688676860508697746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Każda z nich ma w łapkach swoje ulubione kolorki :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upomniałam  Chudą, że paznokcie jej nie pasują do jej ciasta, ale tylko prychnęła  z   lekceważeniem i zapozowała łapskami do fotki:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-niQIChER5yo/TvI9d56ICII/AAAAAAAAE_Y/MNGFzCpdLAU/s1600/7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-niQIChER5yo/TvI9d56ICII/AAAAAAAAE_Y/MNGFzCpdLAU/s320/7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5688676863292475522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prychanie nie wyszło jej na zdrowie (chociaż urody nie sponiewierało)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kQvY7tWbj1I/TvI9WrwNvwI/AAAAAAAAE-s/Ya7OuhWt9cY/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-kQvY7tWbj1I/TvI9WrwNvwI/AAAAAAAAE-s/Ya7OuhWt9cY/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5688676739233726210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wniosek - nie wydzielać zbyt dużo dwutlenku węgla przy sypkiej mące ;-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania,  dziecko zrównoważone i spokojne (acz również z gatunku potworów  ciasteczkowych), ze stoickim spokojem wycinała swoje błękity:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-D4yF08VQovE/TvI9XddOyLI/AAAAAAAAE-0/Ub9TJtlrx44/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-D4yF08VQovE/TvI9XddOyLI/AAAAAAAAE-0/Ub9TJtlrx44/s320/4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5688676752575875250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Aś natomiast szalała z zielniną:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2XLcL119O0U/TvJD0rbUn2I/AAAAAAAAE_w/5rAOBzcyvS0/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-2XLcL119O0U/TvJD0rbUn2I/AAAAAAAAE_w/5rAOBzcyvS0/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5688683851611938658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-d_Dht9KGp64/TvJDfvetstI/AAAAAAAAE_k/gkp1eas1_Rg/s1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-d_Dht9KGp64/TvJDfvetstI/AAAAAAAAE_k/gkp1eas1_Rg/s320/5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5688683491922653906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Matka łakoma (potwór najstarszy) pilnowała czasu pieczenia ( ze zmiennym skutkiem ;-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i w końcu ciasteczka były gotowe!!&lt;br /&gt;I można nimi karmić nie tylko oczy, ale i podniebienie!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pDzB1PVUgWQ/TvI9WZaO3FI/AAAAAAAAE-Q/0eocTqaglq4/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-pDzB1PVUgWQ/TvI9WZaO3FI/AAAAAAAAE-Q/0eocTqaglq4/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5688676734309686354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3ZCBcNlK5k0/TvI9WvBmJyI/AAAAAAAAE-Y/G2_JgDRsZCE/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-3ZCBcNlK5k0/TvI9WvBmJyI/AAAAAAAAE-Y/G2_JgDRsZCE/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5688676740111935266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Są pyszne! Kruchutkie, nie za słodkie, delikatne i takie kolorowe :-D&lt;br /&gt;Jedzenie ich wciąga jak łuskanie pestek  słonecznika!&lt;br /&gt;I z tegoż to powodu w okolicach piątku powstanie kolejna partia (jak  znam życie) solidnie powiększona pożywki dla Ciasteczkowych Potworów.&lt;br /&gt;A gdzie przepis?&lt;br /&gt;No jak gdzie??&lt;br /&gt;U mnie! Na drugim blogu, czyli w &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/"&gt;Garkotłuku &lt;/a&gt;:-D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-27968539747416763?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/27968539747416763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/ciasteczkowe-potwory.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/27968539747416763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/27968539747416763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/ciasteczkowe-potwory.html' title='Ciasteczkowe Potwory'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-OwDQQFBT-7E/TvI9dvia9JI/AAAAAAAAE_M/AHgmz2RvGiI/s72-c/6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-3638784786344163302</id><published>2011-12-17T15:28:00.001+01:00</published><updated>2011-12-17T15:28:37.251+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><title type='text'>Bez sensu...</title><content type='html'>Czasem kupujemy coś zupełnie bez sensu, bez wyraźniej potrzeby.&lt;br /&gt;Ot tak - bo może się przyda, bo fajne, bo miękkie, bo ładne i ogólnie do nas przemawia...&lt;br /&gt;Tak też było z moteczkiem pewnej włóczki, którą dorwałam ponad rok temu gdzieś na lumpach szukając serwetek do paverpola.&lt;br /&gt;Wzięłam to coś do ręki, bo urzekł mnie kolor.&lt;br /&gt;A jak już to trzymałam, to się nie mogłam rozstać.&lt;br /&gt;Żal było porzucać coś tak milusieńkiego!&lt;br /&gt;-I po co mi to? - pomyślałam&lt;br /&gt;-Kup, kup - szepnął Miecio - takie ładniusie... Jak nie kupisz, za czas jakiś będziesz żałować! Bo nie zapomnisz tej miękkości!&lt;br /&gt;Pomyślałam, że łajza wredna z tego Miecia, ale rację może mieć.&lt;br /&gt;Kupiłam. Wrzuciłam do innych włóczek i tak sobie kłębuszek leżał.&lt;br /&gt;I czekał na zmiłowanie.&lt;br /&gt;Od czasu do czasu brałam go do rąk i pytałam złym głosem Miecia:&lt;br /&gt;-No?? Przydac się miał! Do czego niby? Z 50 g nic nie wydziergam!&lt;br /&gt;Mietek nic nie mówił, tylko chichotał, jakby chciał powiedzieć - ja tam swoje wiem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i był sobie ten kłębek w stanie nieprzerobionych 43 m bieżących...&lt;br /&gt;Aż do dziś.&lt;br /&gt;Rano wyciągnęłam go na światło dzienne. Wzięłam druty i...&lt;br /&gt;I zrobiłam kota!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-us_-l4xKExY/TuylPipUo4I/AAAAAAAAE9c/3BTt9eJJnh8/s1600/ISi_kotek1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-us_-l4xKExY/TuylPipUo4I/AAAAAAAAE9c/3BTt9eJJnh8/s320/ISi_kotek1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5687102115878839170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I zdjęcie z półprofilu:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-O0VqXCa3NMM/TuylP5mu1-I/AAAAAAAAE9w/KohUYDPqLR0/s1600/ISi_kotek2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-O0VqXCa3NMM/TuylP5mu1-I/AAAAAAAAE9w/KohUYDPqLR0/s320/ISi_kotek2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5687102122041989090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Koteczek wcale nie jest taki malutki jakby się mogło wydawać - jest co w rękę wziąć.&lt;br /&gt;Poniżej fotka z pudełkiem zapałek, czyli z uniwersalnym narzędziem porównawczym:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xieoa57p_EM/TuylPsNzbVI/AAAAAAAAE9U/wn6jmGd64wk/s1600/ISi_kotek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-xieoa57p_EM/TuylPsNzbVI/AAAAAAAAE9U/wn6jmGd64wk/s320/ISi_kotek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5687102118447770962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wprawdzie daleko mu do rozmiarów &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2010/05/strza-w-dziesiatke_14.html"&gt;Kocambra&lt;/a&gt;, ale też nie należy do tycich maskoteczek mieszczących się w dłoni :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiecie co - nieskromnie powiem, że mi się podoba.&lt;br /&gt;Zarówno kotek, jak i jego proces powstawania. Tak to ja lubię - szybko, łatwo i przyjemnie ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-3638784786344163302?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/3638784786344163302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/bez-sensu.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/3638784786344163302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/3638784786344163302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/bez-sensu.html' title='Bez sensu...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-us_-l4xKExY/TuylPipUo4I/AAAAAAAAE9c/3BTt9eJJnh8/s72-c/ISi_kotek1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-4808832428768861817</id><published>2011-12-11T15:29:00.000+01:00</published><updated>2011-12-11T15:30:00.892+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='broomstick'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szydełko'/><title type='text'>Broomstick</title><content type='html'>Broomstick, czyli robótki na &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/kijowe-robotki.html"&gt;kiju od szczotki&lt;/a&gt; wciągają mnie coraz mocniej i coraz bardziej jestem zaniepokojona stanem umysłu nie tylko mojego, ale i koleżanek mych.&lt;br /&gt;Jedna  taka ( Sylwia - póki co przemilczę, że o Ciebie chodzi), w desperacji  spowodowanej brakiem odpowiednich drutów, chciała wyrwać ze ścian rurki  doprowadzające ciepłą wodę do grzejników...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście dla  mojej rodziny posiadam druty w miarę grube, ale jeszcze ( z naciskiem na  JESZCZE) nie tak grube, jak mi się marzą i jakie są mi potrzebne...&lt;br /&gt;Bo rozszalała ma wyobraźnia podsuwa kolejne pomysły na kijowe robótki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póki co skończyłam szalik prezentowany wspomnianym wyżej poście, a do kompletu dziergnęłam mitenki.&lt;br /&gt;Całość wygląda ło tak:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Fe2LY2iAq6k/TuS4pZrdGUI/AAAAAAAAE88/cPgyjbwSPKI/s1600/ISi_broomstick.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Fe2LY2iAq6k/TuS4pZrdGUI/AAAAAAAAE88/cPgyjbwSPKI/s320/ISi_broomstick.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684871651055704386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Fajnie wygląda, no nie? :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dane techniczne:&lt;br /&gt;Drut 12', szydełko dopasowane do włóczki.&lt;br /&gt;Włóczka "Tremori" Knitting Yarn (kupiona za podszeptem &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2010/09/miecio.html"&gt;Miecia&lt;/a&gt; ponad rok temu w Lidlu) 50g/115m, 100% poliakryl.&lt;br /&gt;Wyszło mi nie wiem ile, bo motki miałam porozpizgane - znaczy rozpoczęte.&lt;br /&gt;Na pewno były dwa całe. I dwa ruszone w różnym stopniu.&lt;br /&gt;Rozmiar szalika nie oszałamia: 150 cm na 17 cm.&lt;br /&gt;Czyli po prostu szalik. Nie mylić z szalem ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QixzgG6CT0o/TuS4o7dGO2I/AAAAAAAAE8k/p_61Ux_6S40/s1600/ISi_broomsrick1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-QixzgG6CT0o/TuS4o7dGO2I/AAAAAAAAE8k/p_61Ux_6S40/s320/ISi_broomsrick1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684871642942421858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mimo sztuczności jest to ciepłe i przytulne - już wypróbowałam ;-D&lt;br /&gt;W  planach do tego kompletu jest jeszcze opaska, ale nie wiem czy zrobię,  bo obawiam się, że z uwagi na kolor będę wyglądać jak w bandażu ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie tylko samym kijem człowiek żyje.&lt;br /&gt;Równolegle powstaje szaliczek dla Ani&lt;br /&gt;Z włóczki bąbelkowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UM5hIOS9WJ0/TuS4o6nNcBI/AAAAAAAAE8w/pcTKe8UzXzk/s1600/ISi_broomsrick2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-UM5hIOS9WJ0/TuS4o6nNcBI/AAAAAAAAE8w/pcTKe8UzXzk/s320/ISi_broomsrick2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684871642716401682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Miłe toto, mięciutkie. Ten jest robiony po bożemu - na dwóch drutach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej.&lt;br /&gt;Również metodą tradycyjną dziergam sobie coś...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6rbR9VGFmZw/TuS4pnyNqgI/AAAAAAAAE9I/jJ0MdfxvjBE/s1600/ISi_broomstick3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-6rbR9VGFmZw/TuS4pnyNqgI/AAAAAAAAE9I/jJ0MdfxvjBE/s320/ISi_broomstick3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684871654842149378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co? Jak skończę, to powiem i pokażę ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie tylko włóczką człek się odżywia.&lt;br /&gt;Człek porobił trochę takich tam koralikowców.&lt;br /&gt;I są już (W KOŃCU!!) dostępne u mnie w &lt;a style="color: rgb(153, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://www.artillo.pl/shop/ata.html"&gt;Artillo&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to oddalam się krokiem posuwistym w stronę drutów, mając pod sufitem wizje kolejnych takich tam różnych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-4808832428768861817?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/4808832428768861817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/broomstick.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4808832428768861817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4808832428768861817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/broomstick.html' title='Broomstick'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Fe2LY2iAq6k/TuS4pZrdGUI/AAAAAAAAE88/cPgyjbwSPKI/s72-c/ISi_broomstick.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-6773170866995566566</id><published>2011-12-06T21:36:00.000+01:00</published><updated>2011-12-06T21:37:41.005+01:00</updated><title type='text'>Tytułu dziś nie będzie...</title><content type='html'>Nie wiem jak mam zacząć....&lt;br /&gt;Brak mi słów.&lt;br /&gt;Natłok myśli.&lt;br /&gt;Żal.&lt;br /&gt;Bezsilność.&lt;br /&gt;Rozpacz.&lt;br /&gt;Złość.&lt;br /&gt;Nienawiść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była. Między nami. Blogowała. Tworzyła. Miała dzieci. Ostatnio nadzieję na lepsze życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ŻYŁA!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zaczęła się nasza znajomośc?&lt;br /&gt;Banalnie. Napisała do mnie na gg. Podziękowała za kurs frywolitek. Pytała o kilka szczegółów. Wysłała parę maili z pytaniami.&lt;br /&gt;Od słowa od słowa stawałyśmy się sobie coraz bliższe...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio na FB wrzuciła zdjęcie. Stała na moście. Rękę trzymała na balustradzie.&lt;br /&gt;Była roześmiana. Zrelaksowana. Nareszcie spokojna i patrząca z nadzieją w przyszłość.&lt;br /&gt;Przyszłość, którą wzięła we własne ręce. Przyszłość, która miała być dla Niej i dla Jej dzieci NORMALNOŚCIĄ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już Jej nie ma między nami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://www.gorlice24.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=3730%3Adwa-dramaty-jedna-mier&amp;amp;catid=4&amp;amp;Itemid=1"&gt;Bożenka&lt;/a&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz pytam: KIEDY ZOSTANIE PRZYWRÓCONA KARA ŚMIERCI??&lt;br /&gt;Ile jeszcze lat z naszych podatków będą utrzymywane takie bydlęta, jak ten i wielu innych morderców??&lt;br /&gt;Jak długo jeszcze najwyższym wymiarem kary w tym państwie będzie  dożywocie z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po latach  kilku-kilkunastu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pseudo obrońcy życia! Co macie na usprawiedliwienie??&lt;br /&gt;Co usłyszą od was dzieci Bożenki??&lt;br /&gt;One również są ofiarami! Kto wie czy nie większymi, niż Bożenka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z natury jestem pacyfistką, ale po takich informacjach  jak ta, jestem za przywróceniem kodeksu Hammurabiego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-6773170866995566566?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/6773170866995566566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/tytuu-dzis-nie-bedzie.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6773170866995566566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6773170866995566566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/tytuu-dzis-nie-bedzie.html' title='Tytułu dziś nie będzie...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8047220502019489107</id><published>2011-12-04T20:38:00.002+01:00</published><updated>2011-12-11T15:31:33.149+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='broomstick'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szydełko'/><title type='text'>Kijowe robótki...</title><content type='html'>Rzecz będzie o kiju od szczotki.&lt;br /&gt;I to wcale nie w duchu porządków przedświątecznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do czego może służyć kij od szczotki poza swą życiową funkcją, do której został powołany?&lt;br /&gt;1: położony na dwóch krzesłach może być wykorzystany jako:&lt;br /&gt;a: poręczna i podręczna suszarka dla koca&lt;br /&gt;b: jak rzeczony koc wyschnie, mogą w komplecie z kijem służyć jako parawan w teatrze kukiełkowym&lt;br /&gt;2: kijem od szczotki podobno można stukać w sufit uciszając zbyt rozbawionych sąsiadów.&lt;br /&gt;3: kij od szczotki bywa również przydatnym przedłużeniem ręki zbyt krótkiej osoby sięgającej, gdzie wzrok nie sięga ;-)&lt;br /&gt;4: kijem od szczotki można było również uruchamiać Fiata 126P (to były czasy!!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Itp itd...&lt;br /&gt;Ilu ludzi, tyle pomysłów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kto wie, że kij od szczotki może być również całkiem zgrabnym narzędziem robótkowym??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja dowiedziałam się tego wczoraj na Targach Rękodzieła na Saskiej Kępie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na stoisku obok mojego wystawiała swoje wyroby pewna&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(255, 0, 0);" href="http://zlotywilk.pl/"&gt;Ania&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bardzo ładne nawiasem mówiąc!&lt;br /&gt;Nie przyglądałam się początkowo zbyt dokładnie. Zarejestrowałam jedynie, że jest u niej bardzo kolorowo i tak radośnie.&lt;br /&gt;W  oczekiwaniu na klientów, wetknęłam nos w książkę i byłam w tym momencie  stracona dla świata. Thriller pochłonął mnie bez reszty ("Chemia  śmierci" Simon Beckett - polecam!!).&lt;br /&gt;Jednak jakieś tam odgłosy ze świata zewnętrznego czasem do mnie docierały...&lt;br /&gt;-O! Jaki fajny szalik! Jak on jest zrobiony?&lt;br /&gt;-A to na kiju od szczotki...&lt;br /&gt;Myślałam, że lektura cokolwiek mi zwoje mózgowe poprzestawiała i coś źle przyswajam...&lt;br /&gt;Za czas jakiś to samo pytanie i ta sama odpowiedź...&lt;br /&gt;Po  kolejnym razie nie wytrzymałam, zamknęłam książkę i zażyczyłam sobie  prezentacji tego szalika zrobionego na czymś, co się do robótek nie  nadaje!!&lt;br /&gt;I co?&lt;br /&gt;-O rany! Jaki fajny!! I on jest na kiju robiony???&lt;br /&gt;-Tak :-DD&lt;br /&gt;-Jak to?&lt;br /&gt;-Najpierw  robi się zwyczajnie łańcuszek na szydełku, potem zakłada się pętelki na  kiju, a później przerabia się słupkami lub półsłupkami i tyle!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ha! Faktycznie! Brzmiało łatwo i zrozumiale. Łańcuszek umiem robić, półsłupki od słupków odróżniam, kij od szczotki mam :-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy wróciłam do domu natychmiast zapytałam wujka google o dokładniejsze informacje na temat tejże dziwnej techniki.&lt;br /&gt;Znalazłam bez trudu.&lt;br /&gt;I oczywiście nie zwlekając wywlokłam jakąkolwiek włóczkę typu no name w celu poczynienia prób.&lt;br /&gt;Wciągnęło mnie to niebotycznie!&lt;br /&gt;Zamiast  kija od szczotki użyłam drutu nr 12mm. Wprawdzie zalecane są 15-20mm,  ale chwilowo (z naciskiem na CHWILOWO!!) nie posiadam takowych.  Demolowanie szczotki mnie nie pociągało, a słupy telefoniczne za mocno  są osadzone w ziemi i wydają się ciut nieporęczne ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to teraz efekty moich zmagań z nową techniką:&lt;br /&gt;To jest prawa strona robótki&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CrGB4ub46co/TtvJkdma9DI/AAAAAAAAE8M/deAXsn42Otk/s1600/ISi_broomstick.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-CrGB4ub46co/TtvJkdma9DI/AAAAAAAAE8M/deAXsn42Otk/s320/ISi_broomstick.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682356983116264498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A to lewa, moim zdaniem ładniejsza ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-X9Op-xovvy4/TtvJkp2IKtI/AAAAAAAAE8Y/I_P-BAelcU8/s1600/ISi_broomstick1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-X9Op-xovvy4/TtvJkp2IKtI/AAAAAAAAE8Y/I_P-BAelcU8/s320/ISi_broomstick1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682356986403367634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Powstaje szalik. Tych nigdy za wiele ;-)&lt;br /&gt;Robi się super!&lt;br /&gt;Z całą pewnością zakupię grubsze druty, bo 12' jednak są moim zdaniem  ciut za cienkie. I żeby uzyskać bardziej ażurowy efekt, będę robić  większe pętelki.&lt;br /&gt;Ostrzegam wszystkie robótkowe panie: ta technika wciąga!! Niczym chodzenie po bagnie ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8047220502019489107?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8047220502019489107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/kijowe-robotki.html#comment-form' title='Komentarze (50)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8047220502019489107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8047220502019489107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/12/kijowe-robotki.html' title='Kijowe robótki...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-CrGB4ub46co/TtvJkdma9DI/AAAAAAAAE8M/deAXsn42Otk/s72-c/ISi_broomstick.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>50</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-2558268960814064926</id><published>2011-11-21T21:07:00.002+01:00</published><updated>2011-11-21T21:19:15.618+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Duuuuuża buźka!!</title><content type='html'>Dziękuję wszystkim!!&lt;br /&gt;Razem i z osobna za to, że nie pozostali obojętni na mój dramatyczny apel na FB i na mailu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezorientowanym już klaruję o co chodzi.&lt;br /&gt;Od pewnego czasu moja komórka zaczęła mieć narowy. Nie chciała słać mmsów do Orange.&lt;br /&gt;A od wczoraj do żadnej sieci.&lt;br /&gt;Dłubałam w niej na różne boki i strony. Konfiguracje stosowałam baaaardzo różne.&lt;br /&gt;I nie chodziło mi o to, że ja bez mmsów żyć nie mogę, tylko o to, że  jutro-pojutrze mam mieć nową komórkę, a tę aktualnie używaną obiecałam  już dawno Ani.&lt;br /&gt;Więc nie chciałam oddać dziecku niepełnosprawnego sprzętu.&lt;br /&gt;Tak więc skoro sama nie poradziłam sobie z problemem, zadzwoniłam do pomocy technicznej.&lt;br /&gt;Pomoc oddzwoniła dziś rano i powiedziała, że mam kilka opcji do wykonania.&lt;br /&gt;Pierwsza to przywrócenie ustawień fabrycznych...&lt;br /&gt;No problem!&lt;br /&gt;Pyk i już!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle, że jakoś mnie nie uprzedziła ta pomoc, że razem z przywracaniem ustawień kontakty mogą pofrunąć w kosmos!&lt;br /&gt;Mimo, że mam je zapisane na SIM i zdublowane w pamięci telefonu!&lt;br /&gt;Ustawienia fabryczne się ustawiły, a ja z zapałem podjęłam kolejną próbę wysłania mms'a...&lt;br /&gt;Weszłam w książkę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tam...&lt;br /&gt;BRAK KONTAKTÓW mi powiedziano!!&lt;br /&gt;ZERO! NULL! proszę Was!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż sobie pomyślałam?&lt;br /&gt;Że poza własnym numerem, to ja znam tylko ten na 112 i chyba z niego skorzystam, bo mam stan przedzawałowy!!&lt;br /&gt;8 lat poooooszło w... niebyt!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy złapałam oddech (se w płucko strzeliłam dla równowagi duchowej), zaczęłam myśleć.&lt;br /&gt;Mało logicznie.&lt;br /&gt;Pierwsza myśl:&lt;br /&gt;-Zadzwonię do Agaty i się pożalę, co mnie spotkało!&lt;br /&gt;Druga myśl:&lt;br /&gt;-Jak zadzwonisz lebiego?? Zębami chyba! Numeru nie znasz!!&lt;br /&gt;-To do Asi!&lt;br /&gt;-Raz w rynnę, raz w parapet?&lt;br /&gt;KUŹŹŹWWWAAA!!!&lt;br /&gt;-Co robić???&lt;br /&gt;Pragmatyk w moim cielsku podpowiedział jednoznacznie:&lt;br /&gt;-Dawaj na FB i maila. Póki działają!&lt;br /&gt;Jak pragmatyk poradził, tak i uczyniłam ;-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam już lwią część kontaktów.&lt;br /&gt;Dziękuję Wam, że nie olaliście mnie w tym duchu:&lt;br /&gt;-Dzięki ci Boże! Co za ulga! Natręt mi odpadł!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet nie wiecie, jak fajnie jest odbierać telefony typu no name i  dowiedzieć się, że z drugiej strony jest ktoś, kto się wziął i przejął  sytuacją  w pewnym sensie sprowokowaną przeze mnie osobiście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Wam za maile, smsy i gadulec!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duuuuża buźka!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dziś pokornie wszystkie kontakty zapisuję również w wersji papierowej, co i Wam polecam z całego serca!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps: Czy muszę dodawać, że mmsy dalej się nie ślą? ;-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Technika to moje hobby - umiem obsługiwać żelazko!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-2558268960814064926?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/2558268960814064926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/duuuuuza-buzka.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2558268960814064926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2558268960814064926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/duuuuuza-buzka.html' title='Duuuuuża buźka!!'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8852367061917367207</id><published>2011-11-19T22:17:00.001+01:00</published><updated>2011-11-19T22:17:19.066+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Killer in spe...</title><content type='html'>Mało co brakowało, a kolejne posty pisałabym zza krat!&lt;br /&gt;W&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/agata.html"&gt; poprzednim poście&lt;/a&gt; "uśmierciłam" siostrę, a dziś...&lt;br /&gt;Prawie popełniłam morderstwo.&lt;br /&gt;Ramię w ramię z przygodnie poznanym panem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może po kolei.&lt;br /&gt;Jak już kiedyś tam pisałam, Ania uczęszcza na &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://www.uniwersytetdzieci.pl/"&gt;Uniwersytet Dzieci&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Zajęcia są w soboty.&lt;br /&gt;Ona to uwielbia, a ja lubię. Bo mam godzinę takiego absolutnego spokoju.&lt;br /&gt;Ona jest sobie na warsztatach lub wykładach, a ja mam luuuuuziiiik!!&lt;br /&gt;Czekając na nią, czytam sobie beztrosko lub dłubię pierdoły robótkowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś też tak miało być.&lt;br /&gt;Ania weszła do auli Wydziału Biologicznego UW, a ja znalazłam sobie przytulne miejsce na jednej z licznych ław pod ścianą.&lt;br /&gt;Mega! Sam kącik, idealnie oświetlony. W sam raz do dziergania peyotów.&lt;br /&gt;Wzięłam  sobie trzy sznury, bo oprócz wykładów, Ania miała dziś również  warsztaty, więc miałam perspektywę ponad dwóch godzin absolutnego braku  jakichkolwiek obowiązków ubocznych.&lt;br /&gt;Cudownie!&lt;br /&gt;Czułam się jak kot przed michą pełną śmietany kremówki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tjaaaa...&lt;br /&gt;Już był w ogródku, już witał się z gąską :-/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obok mnie usiadł sobie pan i obłożył się książkami.&lt;br /&gt;Z ciekawości i choroby zawodowej zerknęłam co one za jedne.&lt;br /&gt;"Jak czytać ze zrozumieniem w języku niemieckim" - przeczytałam i pomyślałam sobie przyjaźnie, że mój ci on (ten pan).&lt;br /&gt;Później dobiła do nas jeszcze jedna pani z książką przed nosem.&lt;br /&gt;Tak więc nasza trójca siedziała sobie ukontentowana do wypęku i pogrążona w swoich zajęciach.&lt;br /&gt;Cisza...&lt;br /&gt;Spokój...&lt;br /&gt;Relaks i skupienie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do czasu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do czasu, kiedy to przyszła sobie pewna pani.&lt;br /&gt;Pani nie siadła koło nas, tylko w sporym oddaleniu. Co i tak nie zmieniło jej SŁYSZALNOŚCI!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani ta wyjęła wynalazek zwany komórką i się zaczęło!!&lt;br /&gt;-Bo  wiesz Ewa, ja dziś upiekłam wiesz boczek wiesz spanierowałam kotlety  wiesz zupę mam już wiesz gotową wiesz pranie zrobiłam jedno wiesz i  powiesiłam wiesz i drugie nastawiłam wiesz&lt;br /&gt;i wiesz jestem z Martą  wiesz na wykładzie wiesz a Patrycja umówiła się z Krzyśkiem wiesz pewnie  chcą wiesz pogadać wiesz pewnie wcześniej przewiduje wiesz wrócić wiesz  nieee sama nie jestem wiesz mąż mnie wiesz przywiózł wiesz siedzi w  samochodzie wiesz uczy się angielskiego wiesz bo słówka są ważne wiesz  on to taki samouk jest wiesz jak byliśmy w Egipcie to wiesz on się  dogadywał wiesz ale błędy pewnie robił  wiesz ale to nieważne wiesz  dawał radę wiesz nie zmarznie bo sobie silnik włączy i ogrzewanie wiesz i  niech się uczy wiesz a ja mam ten płaszczyk wiesz ale tylko go od  czerwca raz wiesz włożyłam bo wiesz do samochodu to ja wolę ten wiesz  krótki kożuszek wiesz zaraz idę piętro niżej bo tu jest wiesz bufet taka  kawiarnia wiesz i kawę sobie wezmę albo wiesz herbatę z cytryną wiesz  taką gorącą wiesz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak dalej i tak dalej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Westchnęłam ciężko i popatrzyłam na panią.&lt;br /&gt;Pan obok mnie w tym samym momencie wydał identyczne sapnięcie i też łypnął na elokwentną.&lt;br /&gt;Pani zbyt dobrze nie widziałam, bo dziergam bez okularów, więc objawiła mi się jako zmaza gadająco-dziamiąca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam nadzieję, że pani spełni swe marzenie i pójdzie się ochlać herbatą z cytryną.&lt;br /&gt;Nawet pomyślałam życzliwie:&lt;br /&gt;-A idź w cholerę! Może ci paszczę wykrzywi i zamilkniesz na wieki!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Vis a vis pani rozgadanej siedziała pani z pogotowia. Czyli suport na  wypadek gdyby komuś się coś stało. Takie przepisy - zgromadzenie ludzkie  jest - pomoc medyczna obowiązkowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani pielęgniarka miała wyjątkowego pecha!&lt;br /&gt;Bo pani babcia gadająca przez komórkę przerzuciła swoje zainteresowanie z bufetu na medyczną stronę zagadnienia.&lt;br /&gt;-A pani to tu dużo ma do roboty? A po co pani tu jest? A coś się kiedyś  działo? A co? A wie pani? Ząb mi się ułamał i tak mi strasznie język  kaleczy i wie pani blizny wie pani normalnie już mam i wie pani dopiero w  poniedziałek idę do dentysty bo wie pani wyjeżdżam do Egiptu i wie pani  dobrze, że tu mi się złamał bo wie pani tak dwa tygodnie cierpieć to  wie pani nie było by fajnie wie pani na dyżur to ja wie pani boję się  iść, bo wie pani nie wiadomo jak to będzie bo wie pani ja lubię jak wie  pani znam ludzi i lekarzy wie pani ten uniwersytet wie pani to bardzo  dobra rzecz jest wie pani moja wnuczka to lubi wie pani ale córka nie  mogła wie pani z nią dziś przyjechać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak napier... przez bitą godzinę!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomyślałam sobie, że opaczność robiła co mogła w celu ocalenia ludzkości  i złamała jej ten ząb, ale ona ni w ząb nie wyhamowała w kretyńskim  słowotoku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zerknęłam na zegarek. Były trzy minuty do końca wykładu.&lt;br /&gt;Spakowałam swoje graty, założyłam okulary na nos i popatrzyłam ponownie na upierdliwą babcię. Westchnęłam ciężko.&lt;br /&gt;I ten pan obok mnie zrobił w tym samy czasie toż samo.&lt;br /&gt;Potem spojrzeliśmy na siebie.&lt;br /&gt;On uśmiechnął się do mnie, lekko kręcąc głową.&lt;br /&gt;Odwzajemniłam uśmiech i powiedziałam syczącym szeptem:&lt;br /&gt;-ZABIJMY JĄ!!!&lt;br /&gt;Facet zaczął się śmiać.&lt;br /&gt;-ZABIJMY JĄ!!! LUDZKOŚĆ ODETCHNIE!!!&lt;br /&gt;Gość nie wiem czemu poległ z czołem na stoliku zaśmiewając się do łez. Może perspektywa morderstwa tak na niektórych działa?&lt;br /&gt;A ja poszłam wydłubać moje dziecko z tłumu równolatków.&lt;br /&gt;Niestety - babcia również...&lt;br /&gt;Dopadła wolontariuszki:&lt;br /&gt;-A te pudełka to po co?&lt;br /&gt;-Do głosowania czy się dzieciom wykład podobał czy nie.&lt;br /&gt;-A jak to działa? Ktoś to sprawdza? A kolory tych karteczek to coś  znaczą? A dużo tych karteczek? Wystarczy dla wszystkich? A co te dzieci   tak pojedynczo wypuszczacie? A ta taśma to po co? A te krzesła? A ta  aula taka wielka! Czy ona cała była zajęta?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe - ona wcale nie czekała na odpowiedź! Ona kłapała dziobem w celu bez celu!&lt;br /&gt;A ja stałam jak na szpilkach i telepatycznie wrzeszczałam do mojego dziecka:&lt;br /&gt;-WYCHODŹ JUŻ!!! ANIA!!! BŁAGAM!!! ANI SEKUNDY DŁUŻEJ TU NIE WYTRZYMAM!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twarda jednak ze mnie facetka! Babci nie zatłukłam, chociaż łapy same się do niej wyciągały.&lt;br /&gt;Powiedzcie mi - czy ja może mało cierpliwa na stare lata się robię?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8852367061917367207?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8852367061917367207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/killer-in-spe.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8852367061917367207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8852367061917367207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/killer-in-spe.html' title='Killer in spe...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-5198384346193374477</id><published>2011-11-18T21:15:00.000+01:00</published><updated>2011-11-18T21:16:10.965+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Agata...</title><content type='html'>Jak sporo z moich czytelniczek wie, jestem jedynaczką.&lt;br /&gt;Jedyne dziecko swoich rodziców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale mam siostrę.&lt;br /&gt;Ona też jest jedynaczką. Czyli jedynym dzieckiem swoich rodziców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwne?&lt;br /&gt;Nieeee.&lt;br /&gt;Po prostu - mój tata i Tata Agaty byli rodzonymi braćmi.&lt;br /&gt;A my z braku prawdziwego rodzeństwa mówimy o sobie siostry. Wzbudzając tym zdumienie osób niezorientowanych ;-)&lt;br /&gt;Nie będę tu pisać o niezrozumiałej więzi, która nas łączy. Można ją porównać tylko do tej, która spaja bliźnięta jednojajowe...&lt;br /&gt;Często gęsto mamy między sobą coś w rodzaju telepatii.&lt;br /&gt; Zdarzają się nam też te same rzeczy w tym samym czasie tyle, że w różnych miejscach.&lt;br /&gt;Twierdzimy, że w zasadzie nasze codzienne telekonferencje mogłyby się toczyć bez słów - i tak wiemy o czym będziemy gadać ;-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś  w nocy Agata odeszła...&lt;br /&gt;To był szok!&lt;br /&gt;Ziemia usunęła mi się spod nóg.&lt;br /&gt;Pustka...&lt;br /&gt;Żal...&lt;br /&gt;Rozpacz...&lt;br /&gt;Tylko tyle poczułam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkałam się z jej mamą.&lt;br /&gt;-Jak to?? Jak mogła? Tak bez ostrzeżenia? Bez pozwolenia starszej siostry??&lt;br /&gt;-No po prostu. Była bardzo zmęczona, położyła się spać i powiedziała, że  nie ma zamiaru kiedykolwiek się obudzić i już jej nie ma. No umarła!!  Nie rozumiesz??&lt;br /&gt;-Rozumiem... Ale jak ona mogła? Tak po prostu?? Jak teraz mam żyć?&lt;br /&gt;-A nie wiem! I nie licz na to, że cokolwiek po niej ci dam!&lt;br /&gt;-Ja nic nie chcę! Skąd to przypuszczenie??&lt;br /&gt;Wzruszenie ramion. zamiast odpowiedzi.&lt;br /&gt;-Przecież wczoraj wieczorem gadałyśmy przez telefon i nic nie powiedziała, że umrze!&lt;br /&gt;-Zawsze robiła, co chciała!&lt;br /&gt;-Słuchaj - pochowamy ją w grobie Dziadków, z Tatą?&lt;br /&gt;-Mowy nie ma! Na Wólce Węglowej!&lt;br /&gt;-Gdzie??? I co?? Mam do niej tylko raz w roku jeździć??&lt;br /&gt;-Co mnie to obchodzi! Ja mam wygodniejszy dojazd na Wólkę!&lt;br /&gt;Zdruzgotała mnie...&lt;br /&gt;Z rozpaczą w sercu wzięłam komórkę do ręki, bo ciągle nie wierzyłam, że Hoga odeszła...&lt;br /&gt;-Muszę do niej zadzwonić! Niech mi sama powie, że nie żyje, do cholery! Inaczej nie uwierzę!!&lt;br /&gt;Spojrzałam na wyświetlacz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Oooooo jasssssnyyyy gwint!! Za pięć siódma!! ZASPAŁAM!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gadałam dziś z Agatą. Żyje i ma się dobrze.&lt;br /&gt;Opieprz dostała za umieranie bez pozwolenia. Obiecała poprawę ;-D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-5198384346193374477?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/5198384346193374477/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/agata.html#comment-form' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5198384346193374477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5198384346193374477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/agata.html' title='Agata...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-2717018579121008506</id><published>2011-11-13T17:28:00.001+01:00</published><updated>2011-11-13T17:28:35.036+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koralikowce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><title type='text'>Sielsko-anielsko</title><content type='html'>W pierwszych słowach mojego postu pragnę napisać, że coś się blokuje od rana ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dziś nie powiem co, bo ma być sielsko-anielsko. Jak to przy niedzieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj ponownie byłam w miłej gościnie u &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://usylwki.blogspot.com/"&gt;Sylwii&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nawiasem mówiąc czasem mam wrażenie, że ja już u niej mieszkam ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to zwykle przy takich spotkaniach bywa, nie obeszło się bez nauk wzajemnych.&lt;br /&gt;Tym razem nauczała mnie nasza wspólna koleżanka Mirka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Się mogła wyżyć jako ciało pedagogiczne, ponieważ na kilka godzin przed  moim przybyciem tajemną wiedzę na temat powstawania skrzydlatych  ludzików przekazała jej właśnie Sylwia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc koralik za koralikiem i się zrobił taki ło gostek:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Hkp1LsJmKXI/Tr_qX7gwOCI/AAAAAAAAE54/g_Ptkoar_I4/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Hkp1LsJmKXI/Tr_qX7gwOCI/AAAAAAAAE54/g_Ptkoar_I4/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674511752343074850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dumna i blada pokazałam go dziś Ani i tak koło południa zasiadłyśmy do dłubania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania jak zwykle poświęca się całą duszą temu co robi:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HKKfj_d4g20/Tr_qWx3BZMI/AAAAAAAAE5U/PbLoHQM8mZE/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-HKKfj_d4g20/Tr_qWx3BZMI/AAAAAAAAE5U/PbLoHQM8mZE/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674511732572251330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jako pierwsze powstały tzw duże aniołki.&lt;br /&gt;Oto one:&lt;br /&gt;Różowy zrobiony przez Anię&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CjyFbTM7cGg/Tr_qXSU0iwI/AAAAAAAAE5w/Tyi2yvR64sw/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-CjyFbTM7cGg/Tr_qXSU0iwI/AAAAAAAAE5w/Tyi2yvR64sw/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674511741287172866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Błękitny mój:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ndI0EbZxb0I/Tr_qYEZsTTI/AAAAAAAAE6E/fxD9Mzi2DOg/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ndI0EbZxb0I/Tr_qYEZsTTI/AAAAAAAAE6E/fxD9Mzi2DOg/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674511754729377074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jednak takie dużo formy nam nie pasowały.&lt;br /&gt;Przerzuciłyśmy się na drobnicę ;-)&lt;br /&gt;Ja zrobiłam takie:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mz3EjhlgyCo/Tr_qzyHtKGI/AAAAAAAAE7M/72xkAL-NGRY/s1600/IS_11.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-mz3EjhlgyCo/Tr_qzyHtKGI/AAAAAAAAE7M/72xkAL-NGRY/s320/IS_11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674512230858434658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-k7e0CenVbBI/Tr_qk7sRmlI/AAAAAAAAE60/DUgIKp176J4/s1600/IS_9.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-k7e0CenVbBI/Tr_qk7sRmlI/AAAAAAAAE60/DUgIKp176J4/s320/IS_9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674511975729699410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-eTdAdrfZ3io/Tr_qmv_ouwI/AAAAAAAAE7A/drUe60ptc6A/s1600/IS_10.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-eTdAdrfZ3io/Tr_qmv_ouwI/AAAAAAAAE7A/drUe60ptc6A/s320/IS_10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674512006949419778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Natomiast Ania...&lt;br /&gt;Ania pognała w kierunku absolutnej miniaturyzacji i poeksperymentowała z zestawianiem kolorków.&lt;br /&gt;I oto jakie fajne jej wyszły:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3avkmZS33Xs/Tr_qkC6Uk-I/AAAAAAAAE6Y/-9jHlG_Y-UE/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-3avkmZS33Xs/Tr_qkC6Uk-I/AAAAAAAAE6Y/-9jHlG_Y-UE/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674511960487793634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Lb9pLeF_Bu4/Tr_qkCqyXHI/AAAAAAAAE6Q/Hn7eNrTg_ls/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Lb9pLeF_Bu4/Tr_qkCqyXHI/AAAAAAAAE6Q/Hn7eNrTg_ls/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674511960422636658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak są duże, obrazuje poniższe zdjęcie z zapałką&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RAOcQAbpA4k/Tr_qkdJPmfI/AAAAAAAAE6o/ySeLcaBLz54/s1600/IS_8.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-RAOcQAbpA4k/Tr_qkdJPmfI/AAAAAAAAE6o/ySeLcaBLz54/s320/IS_8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674511967529703922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Robi wrażenie, no nie ;-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i fotka grupowa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Vue6fgrHEwk/Tr_q0Wk6TcI/AAAAAAAAE7k/nF-B3lU1iaM/s1600/IS_13.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Vue6fgrHEwk/Tr_q0Wk6TcI/AAAAAAAAE7k/nF-B3lU1iaM/s320/IS_13.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674512240644607426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Korzystając z okazji, zdementuję plotkę, że anioły produkuje się w niebie.&lt;br /&gt;O nie!&lt;br /&gt;One powstają z absolutnego chaosu!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cti7iBbrcQE/Tr_qXIK7IRI/AAAAAAAAE5c/VyCnM5ndhnE/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-cti7iBbrcQE/Tr_qXIK7IRI/AAAAAAAAE5c/VyCnM5ndhnE/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674511738561306898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wciągające są te aniołki! I to bardzo! Idę zaraz dalej produkować następne skrzydlaki ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale zanim pójdę, wrzucę jeszcze  dwie fotki.&lt;br /&gt;Całkiem nie w temacie, ale obiecałam wczoraj Sylwii w obecności Mirki, więc się nie będę migać&lt;br /&gt;;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TrZyc0ziUUY/Tr_q1DCZHSI/AAAAAAAAE78/93J_rW6tom4/s1600/IS_15.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-TrZyc0ziUUY/Tr_q1DCZHSI/AAAAAAAAE78/93J_rW6tom4/s320/IS_15.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674512252579421474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AGrfxxpF5NM/Tr_q0_kGbPI/AAAAAAAAE7w/tnTXeopei68/s1600/IS_14.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-AGrfxxpF5NM/Tr_q0_kGbPI/AAAAAAAAE7w/tnTXeopei68/s320/IS_14.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674512251647061234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No to spadam do chaosu ;-D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-2717018579121008506?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/2717018579121008506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/sielsko-anielsko.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2717018579121008506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2717018579121008506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/sielsko-anielsko.html' title='Sielsko-anielsko'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Hkp1LsJmKXI/Tr_qX7gwOCI/AAAAAAAAE54/g_Ptkoar_I4/s72-c/IS_4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-4689164469739304932</id><published>2011-11-09T17:25:00.000+01:00</published><updated>2011-11-09T17:26:10.737+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='peyot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='beading'/><title type='text'>Nuuda!!</title><content type='html'>A więc dziś będzie nawiązanie do&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/przypadki-pewnego-ludzia.html"&gt; poprzedniego wpisu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od początku.&lt;br /&gt;Niczym nie wybuchnęłam dodatkowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo iż jest środa żyję! W całości! I dom też stoi.&lt;br /&gt;Nic spektakularnego się nie wydarzyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozczarowane?&lt;br /&gt;SORRRY! ;-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To trochę Was pocieszę robótkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisałam, o ile ktoś zauważył, że ludź blokował szal.&lt;br /&gt;Ludź go zblokował.&lt;br /&gt;I ludź go ma!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zO2UaeOuX2U/TrqiF_Tgj_I/AAAAAAAAE4Q/Mi5V-vSTB-E/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-zO2UaeOuX2U/TrqiF_Tgj_I/AAAAAAAAE4Q/Mi5V-vSTB-E/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673024904402866162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I szal bez ludzia:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LFdesp7kxIo/TrqiGm4Ud8I/AAAAAAAAE4o/DkIrZ5rrYdQ/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-LFdesp7kxIo/TrqiGm4Ud8I/AAAAAAAAE4o/DkIrZ5rrYdQ/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673024915026245570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A teraz dane techniczne: włóczka &lt;a href="https://www.e-dziewiarka.pl/index.php?page=shop.product_details&amp;amp;flypage=flypage.tpl&amp;amp;product_id=4095&amp;amp;category_id=144&amp;amp;option=com_virtuemart&amp;amp;Itemid=2"&gt;Angora Gold BD 3507 &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Druty nr 6. Zużycie 10 dag, 550 m.&lt;br /&gt;Przed blokowaniem: 140 cm x 40 cm&lt;br /&gt;Po blokowaniu: 184 cm x 54 cm.&lt;br /&gt;Wzór (bardzo prosty) jest &lt;a href="http://duperelos.blox.pl/html"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Ludź jest zadowolony jak coś ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym czas jakiś temu ludź zrobił sobie...&lt;br /&gt;No co??? Cóż takiego ludź sobie zrobił?&lt;br /&gt;Ano szal :-DD&lt;br /&gt;Robiłam go i robiłam!&lt;br /&gt;Myślałam, ze mnie mrówki drobne przy nim zeżrą!  Nuuuda!&lt;br /&gt;Ale cieplutki jest, więc wybaczyłam mu monotonię dłubania.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gieIk-xnezE/TrqiGKnadcI/AAAAAAAAE4c/DLQWI3ohAdE/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-gieIk-xnezE/TrqiGKnadcI/AAAAAAAAE4c/DLQWI3ohAdE/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673024907439142338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;I dane techniczne:&lt;br /&gt;włóczka Angora Batik, 440 m (50% moher, 50% akryl) kupiona tym razem w stacjonarnym sklepie.&lt;br /&gt;Zużycie 30 dag. Druty nr 4.&lt;br /&gt; Długość gotowca 150 cm. Szerokość "w spoczynku" ok 50 cm.&lt;br /&gt;W zwisie naramiennym na ludziu szerokość się powiększa do ok 85 cm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym dłubnęły się dwie bransoletki:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-l0xAP4kg-y8/TrqiHLtsdPI/AAAAAAAAE5A/HulZmJ0lvfE/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-l0xAP4kg-y8/TrqiHLtsdPI/AAAAAAAAE5A/HulZmJ0lvfE/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673024924913792242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Koraliki Euroclass 2a2b2c&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3Iwwu1Vqgfc/TrqiG_TNmXI/AAAAAAAAE4w/ZiIVEszELQo/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-3Iwwu1Vqgfc/TrqiG_TNmXI/AAAAAAAAE4w/ZiIVEszELQo/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673024921581492594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Koraliki bez nazwy. Poniewierały się bez sensu, to je ujarzmiłam ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec zapraszam do&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/"&gt; Garkotłuka&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Znajdziecie tam dwa nowe przepisy na &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/przypadki-pewnego-ludzia.html"&gt;wspomniane&lt;/a&gt; przez ludzia dwa produkty żywnościowe:&lt;br /&gt;piernik i dżem truskawkowy z miodem i cytryną.&lt;br /&gt;To jak? Bardzo jesteście rozczarowane dzisiejszym wpisem? ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-4689164469739304932?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/4689164469739304932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/nuuda.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4689164469739304932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4689164469739304932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/nuuda.html' title='Nuuda!!'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-zO2UaeOuX2U/TrqiF_Tgj_I/AAAAAAAAE4Q/Mi5V-vSTB-E/s72-c/IS_1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-7459528513865313875</id><published>2011-11-07T21:31:00.003+01:00</published><updated>2011-11-07T21:38:46.181+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Przypadki pewnego ludzia...</title><content type='html'>Poniedziałek. Pora obłędnie niesprawiedliwa. Budzik wyrywa ludzia z czułych objęć Morfeusza.&lt;br /&gt;Ludź niechętnie  otwiera zaspane oko.&lt;br /&gt;Potem drugie, równie zapyziałe...&lt;br /&gt;Po kilku minutach ludź dźwiga swe obłe ciało do pionu i ziewając  nieludzko, aż w szczęce strzela łapie za zasłonkę, zasuniętą wieczorową porą, coby ludziowi  łysy na niebie po oczach nie dawał.&lt;br /&gt;Zasłonka postawiła ludziowi twardy opór...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludź nie odpuszcza i dalej ciągnie.&lt;br /&gt;Bez zmian!&lt;br /&gt;Ludź podniósł niechętnie głowę do góry i stwierdził, że jakimś cudem  "żabki" w ilościach sztuk pięciu powiewają luzem na karniszu i nie  pozwalają zasłonie na lekki suw po karniszu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludź miał trzy opcje do wyboru:&lt;br /&gt;1: olać i zostawić tak jak jest&lt;br /&gt;2: szarpać dalej gałganem, licząc na to, że jego determinacja zwalczy opór wrednych żabek&lt;br /&gt;3: wejść na parapet i przypiąć rzeczone gdzie ich miejsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co wybrał ludź?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ano punkt trzeci...&lt;br /&gt;Wlazł ludź zaspanymi swemi nogami na parapet, przypiął wredne płazy i o  dziwo nie spadł ludź na glebę, czego można się było spodziewać zważywszy  na stan rozespania ludzia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludź po ablucjach łazienkowych posnuł się do kuchni usiłując dla odmiany  nie zwindować się ze schodów, co było nieco utrudnione z powodu  tradycyjnie przyczepionego na stałe do łydki wiecznie głodnego kota...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludź strząsnąwszy kota za pomocą pełnej jego miski, przystąpił do sporządzania sobie śniadania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludź od lat jada takie samo śniadanko - dwa tosty- jeden z żółtym serem,  drugi obowiązkowo z czymś słodkim (dżęm, konfitura. miód).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludź stwierdził absolutny brak dżemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc stwierdził, że mu się nie chce iść do spiżarni i wykorzysta to, co ma pod ręką, czyli miód.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludź otworzył słoik i... Mimo zaspania coś zajarzył...&lt;br /&gt;-Eee... Co on jakiś taki? - zapytał ludź samego siebie.&lt;br /&gt;Miód wyglądał dziwnie...&lt;br /&gt;Jakiś taki spieniony jakby...&lt;br /&gt;Ludź dla pewności powąchał.&lt;br /&gt;I ludzia odrzuciło!&lt;br /&gt;Kwas!! I to jaki!&lt;br /&gt;Ludź z czystej i badawczej już ciekawości pogmerał w miodku łyżeczką i z  radosnym zdumieniem odkrywcy stwierdził, że im bardziej się gmera, tym  więcej się się "pieni"!&lt;br /&gt;I posykuje jakby!&lt;br /&gt;Nonono! Ludź czegoś takiego w swym długim życiu jeszcze nie widział!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc jako iż ludź ze słodkiego ranną porą nie zrezygnuje, powędrował on był do spiżarni.&lt;br /&gt;Popadł w chwilowe zamyślenie nad baterią słoików własnoręcznie  zrobionych przetworów i po chwili wahania wybrał dżemik agrestowy.&lt;br /&gt;Wędrując do kuchni usiłował go odkręcić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludź mimo iż mikrej jest postury, parę w łapach ma jak Goliat i wszelkie przetwory otwiera bez większych problemów.&lt;br /&gt;Ba! Nawet mąż ludzia czasem się załamuje i mówi:&lt;br /&gt;-Weź to otwórz, bo ja nie mogę.&lt;br /&gt;Tym razem jednak ludź nie dał rady.&lt;br /&gt;-Jak nie chcesz po dobroci, to ja cię nożem!&lt;br /&gt;Ludź podważył wieczko, psyknęło obiecująco i... dalej NIC!! Słodka zawartość pozostawała poza zasięgiem głodnego ludzia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludź miał po raz kolejny tego poranka wybór:&lt;br /&gt;1: zrezygnować z agrestowego i wziąć inny słoik ze spiżarni&lt;br /&gt;2: lizać dżemik przez szkło&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opcja druga mało ludziowi odpowiadała, więc ludź powędrował do spiżarni po kolejny dżemik.&lt;br /&gt;Tym razem wybór padł na truskawkowy z miodem i cytryną.&lt;br /&gt;I znowu biedny, co raz bardziej głodny ludź, nie mógł sforsować solidnie zassanego słoika!&lt;br /&gt;Ponieważ jednak ludź się już prawie obudził, a wraz z nim i jego furie,  wieczko się otworzyło - aczkolwiek niechętnie. Ludź zjadł w koncu poranną strawę, strzelił sobie w płucko i poczuł, że żyje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mógłby znowu iśc spać ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic z tego.&lt;br /&gt;Ludź musiał obudzić dziecko, zawieźć je do szkoły a siebie do pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O dziwo w pracy ludź nie był narażony na żadne ekscesy.&lt;br /&gt;Po pracy ludź dostał jakiegoś dziwnego, niczym niewytłumaczalnego szwungu.&lt;br /&gt;Ludź zrobił zakupy, następnie obiad, pastę do kanapek, upiekł piernik,  zblokował szal ażurowy, poślinił się nad nowiutkimi właśnie przysłanymi  koralikami, odbył ludź kilka rozmów telefonicznych, nie zdając sobie  nawet sprawy kiedy spakował się do pracy i zrobił pranie.&lt;br /&gt;A wszystko to w ciągu 3 godzin. I ciągle ludź miał poczucie czasu wolnego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to uśpiło ludzia czujność!&lt;br /&gt;Bo ludziowi za dobrze szło.&lt;br /&gt;Ludź nie wyciągnął wniosków z poranka rozpoczętego na parapecie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspomniany piernik przestygł na tyle, że mógł ludź sporządzić polewę.&lt;br /&gt;Ludź dysponował tzw "gotowcem".&lt;br /&gt;Ludź wnikliwie przeczytał instrukcję obsługi polewy. I głupio się ucieszył, że może ją wstawić do kuchenki mikrofalowej.&lt;br /&gt;Ludź czujny jak owsik w ... wiadomo w czym - nastawił na mniejszą moc i krótszy czas, niż instrukcja przewidywała.&lt;br /&gt;W tym czasie ludź prażył na patelni płatki migdałowe.&lt;br /&gt;Błogostan ludzia został brutalnie przerwany głuchą detonacją.&lt;br /&gt;Z kuchenki.&lt;br /&gt;Ludź w panice skasował program, wcześniej wykrzykując dramatycznie:&lt;br /&gt;-Jak to cholerstwo zatrzymać???&lt;br /&gt;Jak ludź otworzył kuchenkę, to się zdumiał...&lt;br /&gt;Polewa była wszędzie...&lt;br /&gt;W całej kuchence. Tylko nie w torebce...&lt;br /&gt;I do tego z kuchenki waliło zapachem spalonej na węgiel czekolady.&lt;br /&gt;Po raz drugi w tej samej kuchni, tegoż samego dnia ludź się zdumiał, bo  czegoś takiego ludź jeszcze nie dokonał! Ludź i jego otoczenie wybuchało  różnymi rzeczami, ale kuchenką jeszcze nie!&lt;br /&gt;Ludź westchnął, kuchenkę umył.&lt;br /&gt;I pogratulował sobie czujności w zakupach, bo kupił był dwie polewy! Sam  nie wiedział, czemu dwie mu do koszyka weszły, ale w tym momencie  zrozumiał...&lt;br /&gt;Wizję niewidzialną miał jak widać!&lt;br /&gt;Tym razem ludź nie ryzykował i rozpuścił polewę w gorącej wodzie.&lt;br /&gt;Ludź migdałami uprażonymi (nie spalonymi o dziwo!) piernik posypał i stwierdził filozoficznie, że&lt;br /&gt;-Jaki poniedziałek, taki cały tydzień!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec pytanie:&lt;br /&gt;kim jest ludź i co go jeszcze w tym tygodniu zadziwi?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-7459528513865313875?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/7459528513865313875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/przypadki-pewnego-ludzia.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7459528513865313875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7459528513865313875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/przypadki-pewnego-ludzia.html' title='Przypadki pewnego ludzia...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-7003433658193250378</id><published>2011-11-01T17:14:00.002+01:00</published><updated>2011-11-01T17:18:39.660+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='peyot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='beading'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turek'/><title type='text'>Odmeldowuję się.</title><content type='html'>Tym, którzy się martwili moim podejrzanym milczeniem, smażyli maile o  treści różnej (od zaniepokojonych, do prawie pogróżkowych), zapytywali  dyskretnie esemsesami czy jeszcze żyję, dzwonili czyli ogólnie tym,   którzy rozpisali za mną listy gończe bardzo dziękuję :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas ostatnio jest u mnie towarem deficytowym! I to bardzo.&lt;br /&gt;Nie będę się rozpisywać czemu. Kto wie, to wie i rozumie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc, jako iż  czas to pieniądz nie traćmy go i przejdźmy do meritum dzisiejszego postu.&lt;br /&gt;Będzie minimum słów, ale maksimum zdjęć.&lt;br /&gt;Oczywiście autorstwa mojego zawodowca, czyli &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://pseudoartystycznie.fotolog.pl/"&gt;Joanny&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzorem koleżanek dłubiących w koralikach tym razem również i ja opiszę, co na zdjęciach widać ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ozHaKULJKig/TrAUIyBeWDI/AAAAAAAAE3M/xgt__OeiMyQ/s1600/peyot%2B%25286%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ozHaKULJKig/TrAUIyBeWDI/AAAAAAAAE3M/xgt__OeiMyQ/s320/peyot%2B%25286%2529.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670054071958919218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Peyot - koraliki Toho w konfiguracji 2a3b. Łapy i podwozie kota. Fredka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-FDTqVqaRyRM/TrAUKkEe86I/AAAAAAAAE3c/C3cZqRd0Wgk/s1600/peyot%2B%25288%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 221px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-FDTqVqaRyRM/TrAUKkEe86I/AAAAAAAAE3c/C3cZqRd0Wgk/s320/peyot%2B%25288%2529.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670054102573183906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Koraliki Knorr Prandell - 2a2b2c. Aparat chyba Kijew.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyższa raz jeszcze i jej młodsza siostra:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Z7MOspt95wg/TrATv4PJStI/AAAAAAAAE2o/0VTEJb7jPJw/s1600/peyot%2B%25283%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Z7MOspt95wg/TrATv4PJStI/AAAAAAAAE2o/0VTEJb7jPJw/s320/peyot%2B%25283%2529.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670053644130142930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Koraliki Knorr Prandell również w konfiguracji 2a2b2c. Wiszą na kryształowej miseczce. ( Chuda! Ona nasza jest, ta miseczka???)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HpU7LMILcK4/TrATwZXc3vI/AAAAAAAAE2w/VnachhZ08FU/s1600/peyot%2B%25284%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-HpU7LMILcK4/TrATwZXc3vI/AAAAAAAAE2w/VnachhZ08FU/s320/peyot%2B%25284%2529.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670053653023350514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Toho - 2a2b2c. Ucho należy do filiżanki, a filiżanka do kompletu kawowo-deserowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uwldEXBrTvc/TrATvD7bmqI/AAAAAAAAE2M/uNUfu1Ya2BY/s1600/peyot%2B%25281%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 302px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-uwldEXBrTvc/TrATvD7bmqI/AAAAAAAAE2M/uNUfu1Ya2BY/s320/peyot%2B%25281%2529.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670053630088813218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Peyot dziewczyński nr 1: koraliki Knorr Prandell 3a3b.&lt;br /&gt;Kot. Tym razem skarbonka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yBZY8FLL4Sg/TrATu4O71EI/AAAAAAAAE2A/YsMaN7FuHaQ/s1600/peyot.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-yBZY8FLL4Sg/TrATu4O71EI/AAAAAAAAE2A/YsMaN7FuHaQ/s320/peyot.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670053626949391426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziewczyńska nr 2: koraliki Knorr Prandell 3a3b&lt;br /&gt;Misiek polarowy hand made by me. Właściciel - Anna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz Turki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4OUZAyVIjrI/TrATvngJZtI/AAAAAAAAE2Y/cVvWFP7N12A/s1600/peyot%2B%25282%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-4OUZAyVIjrI/TrATvngJZtI/AAAAAAAAE2Y/cVvWFP7N12A/s320/peyot%2B%25282%2529.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670053639638050514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Patyczki Euroclass, koraliki no name jeszcze czechosłowackie typu benzynki.&lt;br /&gt;Lawenda z własnego ogrodu. Samodzielnie suszona. Nie upchnięta w saszetkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RgzQD-t28pQ/TrAUIwNrusI/AAAAAAAAE28/yoUsYe6WF6s/s1600/peyot%2B%25285%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 221px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-RgzQD-t28pQ/TrAUIwNrusI/AAAAAAAAE28/yoUsYe6WF6s/s320/peyot%2B%25285%2529.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670054071473257154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Patyczki Euroclass, koraliki Knorr Prandell.&lt;br /&gt;Parapet. Kot Fryderyk. We fragmencie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-hf8sZTNutXA/TrAUKRvl6KI/AAAAAAAAE3U/tHbj7GguxjE/s1600/peyot%2B%25287%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 275px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-hf8sZTNutXA/TrAUKRvl6KI/AAAAAAAAE3U/tHbj7GguxjE/s320/peyot%2B%25287%2529.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670054097653721250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Patyczki i koraliki Euroclass.&lt;br /&gt;Filiżanka ze wspomnianego wyżej kompletu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec kolczyki do  &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/10/naukowe-wagary.html"&gt;bransoletki&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-N8_m5qtyB4A/TrAUK09tDfI/AAAAAAAAE3w/nIVxC7_qSqY/s1600/peyot%2B%25289%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-N8_m5qtyB4A/TrAUK09tDfI/AAAAAAAAE3w/nIVxC7_qSqY/s320/peyot%2B%25289%2529.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670054107108150770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wszystkie koraliki no name.&lt;br /&gt;Dzwonek z kolekcji panny Anny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że opisy pod fotkami są zrozumiałe ;-D&lt;br /&gt;To tyle na dziś. Kolejne bransoletki powstają, inne wiszą na nitkach i czekają na swoją kolej i udzierganie. No to się odmeldowuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-7003433658193250378?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/7003433658193250378/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/odmeldowuje-sie.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7003433658193250378'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7003433658193250378'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/11/odmeldowuje-sie.html' title='Odmeldowuję się.'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ozHaKULJKig/TrAUIyBeWDI/AAAAAAAAE3M/xgt__OeiMyQ/s72-c/peyot%2B%25286%2529.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-7843697596383223522</id><published>2011-10-16T18:21:00.001+02:00</published><updated>2011-10-16T20:07:56.403+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różności'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='beading'/><title type='text'>Naukowe wagary</title><content type='html'>Czy jest ktoś, kto w czasach szkolnych nie chodził na wagary? Ręka w górę!&lt;br /&gt;O widzę jedną - to ja ;-D&lt;br /&gt;Nie miałam takiej potrzeby. Po prostu meldowałam Mamie:&lt;br /&gt;-Nie idę do szkoły.&lt;br /&gt;I luzik.&lt;br /&gt;Nie nadużywałam tej wolności. No bo to, co dozwolone, nie nęci...&lt;br /&gt;Ale...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minęło lat wieeeele i poczułam, że hm... fajnie by było urwać się na wagary.&lt;br /&gt;Poczuć ich smak. Bez ogonków, bez przydatków.&lt;br /&gt;Tak dla zdrowia psychicznego, czy coś...&lt;br /&gt;No i wczoraj właśnie miałam takie wagary!&lt;br /&gt;Dzięki &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://usylwki.blogspot.com/2011/10/zazdrosc.html"&gt;Sylwii&lt;/a&gt; .&lt;br /&gt;Trzeba było skorzystać z okazji, że "próchno wywiało, dziupla wolna".  Tzn. mąż Sylwii zabrał 3/4 dzieci oraz siebie i pojechali w siną dal na  dwa dni. Taki więc i ja porzuciłam swoje 3/4 rodziny i śmignęłam do domu  pracy twórczej koleżanki Sylwii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A cóż się tam działo?&lt;br /&gt;Oj dużo!&lt;br /&gt;Przede wszystkim na moich oczach (zbrojonych) powstała imponująca ilość prześlicznych bransoletek modułowych.&lt;br /&gt;Ba! Nawet czasem robiłam za manekina, żeby autorka mogła ocenić, czy jej  dzieło dobrze się prezentuje na żywym, ludzkim organizmie.&lt;br /&gt;W tajemnicy Wam powiem, że nie prezentowały się te dzieła dobrze...&lt;br /&gt;One się prezentowały REWELACYJNIE!!&lt;br /&gt;No ma kobita talent i już!&lt;br /&gt;Oprócz jakże miłych przymiarek zajmowałam się własnymi robótkami.&lt;br /&gt;A mianowicie skończyłam baktusa dla Ani, a potem przerzuciłam się na tłuczenie mojego osobistego równika.&lt;br /&gt;Wyjaśnienie powyższego zdania jak i fotki obrazujące będą, jak sądzę w kolejnym poście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sylwia łypała na mnie dośc nerwowo znad koralików, aż w koncu "pękła".&lt;br /&gt;Machnęła precjoza w kąt i złapała własne druty i pierwszą z brzegu włóczkę.&lt;br /&gt;Nie napiszę, że w sumie JEDYNĄ nadającą się do tego właśnie dziergadła ;-p&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A czemuż to Sylwia machnęła te koraliki tak chętnie?&lt;br /&gt;A bo tak jakoś mimochodem pokazałam jej znaleziony w sieci wzór na&lt;a href="http://duperelos.blox.pl/html"&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;ażurowy szal &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prosty, bez udziwnień. Idealny do treningu, jakiego mi potrzeba..&lt;br /&gt;Jak się okazało, nie tylko mi taka zaprawa przed poważniejszymi wyzwaniami jest potrzebna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie tak od razu spryciula złapała się za te druty! O nie!&lt;br /&gt;Tak jakby na wabia dziabnęła wściekły kawał żyłki, nawlokła na niego koralik i... porzuciła!!&lt;br /&gt;Tak rozbudzić mą ciekawość i przerwać!&lt;br /&gt;No przecież każdy wie, że przerywanie jest niezdrowe!&lt;br /&gt;Ale nic to! Twarda byłam! Nie pytałam! Tylko od czasu do czasu zerkałam  na ten biedny, bezbronny koralik uwięziony samotnie na żyłce...&lt;br /&gt;I dalej umierałam z rozpaczy i nudów nad równikiem...&lt;br /&gt;W końcu cisnęłam go brutalnie na glebę, złapałam żyłkę i rzekłam butnie:&lt;br /&gt;-Ty se dziergaj tego ażura, a ja TO będę robić! Tylko mi powiedz co właściwie? I jak?&lt;br /&gt;-No bransoletkę przecież!&lt;br /&gt;Nieeee... NO TAK! Toż to oczywista oczywistość!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ty! A co w drugim rzędzie - to a propos szala.&lt;br /&gt;-A ja wiem? W ąśkowym lewymi leciałam, a tu to nie wiem.&lt;br /&gt;No to bezwzględnie konieczny był telefon do guru, czyli do &lt;a style="color: rgb(153, 0, 0);" href="http://drutamidziabnieta.blogspot.com/"&gt;Laury&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ja nie wiem, czy Laurka już się otrząsnęła po rozmowie z nami...&lt;br /&gt;Być może jeszcze do dziś się jąka.&lt;br /&gt;Takiej eskalacji durnych pytań, to się chyba nie spodziewała.&lt;br /&gt;Ale wybrnęła! Dzielna jest!&lt;br /&gt;A Sylwii szal (właściwie fragment) jest już do obejrzenia u niej na blogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co ja w tym czasie robiłam?&lt;br /&gt;A nizałam te koraliki pod bacznym okiem mojej kochanej gospodyni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I SIĘ UDAŁO!!&lt;br /&gt;Zrobiłam podstawę! Temi ręcami!&lt;br /&gt;Ha!&lt;br /&gt;Jak się robi "górę" Sylwia pokazała mi na szybko, bo już się jakoś tak  późno zrobiło i mimo usilnych prób namówienia mnie na nocleg, chciałam  wrócić na rodzinne łono.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś rano nie tracąc czasu zasiadłam ze swoimi koralikami i nie bez stresu zaczęłam wyplatać.&lt;br /&gt;No i oto co dziś poczyniłam!&lt;br /&gt;Oto pierwsza, całkowicie samodzielnie wykonana przeze mnie od A do Z  bransoletka&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jT4UEltl74U/Tpr9F8QpdHI/AAAAAAAAErs/OjtR-SyNqFo/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-jT4UEltl74U/Tpr9F8QpdHI/AAAAAAAAErs/OjtR-SyNqFo/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664117759888946290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I druga:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sN_F6h3XLok/Tpr9FtPyeyI/AAAAAAAAErQ/ykJXyxiKGrM/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-sN_F6h3XLok/Tpr9FtPyeyI/AAAAAAAAErQ/ykJXyxiKGrM/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664117755858811682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i jako iż się rozpędziłam jest też i trzecia:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_GwSZABwJSQ/Tpr9GO0-HsI/AAAAAAAAEr0/iuTpOIgfOK0/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-_GwSZABwJSQ/Tpr9GO0-HsI/AAAAAAAAEr0/iuTpOIgfOK0/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664117764873133762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A to fotka grupowa moich niedzielnych wyczynów:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-m3kgEwKiqkQ/Tpr9GeTUkSI/AAAAAAAAEsA/ffvlBYlog8w/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-m3kgEwKiqkQ/Tpr9GeTUkSI/AAAAAAAAEsA/ffvlBYlog8w/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664117769026965794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajnie jest tak czasem urwać się na naukowe wagary. Zwłaszcza jak się ma  TAKĄ fantastyczną nauczycielkę, jaką ja mam szczęście mieć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sylwuś - dziękuję Ci, że naładowałaś mi moje osobiste akumulatory! Sama  dobrze zresztą wiesz, jak bardzo ostatnio tego potrzebowałam :-***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz? A teraz oddalam się tanecznym krokiem, coby ćwiczyć...&lt;br /&gt;AŻURY ;-DD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-7843697596383223522?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/7843697596383223522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/10/naukowe-wagary.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7843697596383223522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7843697596383223522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/10/naukowe-wagary.html' title='Naukowe wagary'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-jT4UEltl74U/Tpr9F8QpdHI/AAAAAAAAErs/OjtR-SyNqFo/s72-c/IS_3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-2625378879485759694</id><published>2011-10-10T21:47:00.001+02:00</published><updated>2011-10-10T21:47:45.442+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><title type='text'>Szale(nie)</title><content type='html'>No więc...&lt;br /&gt;Wzięłam i zrobiłam!&lt;br /&gt;Mój pierwszy ażur drutowy!&lt;br /&gt;Tralalala!!&lt;br /&gt;Jestem dumna i szalenie zadowolona.&lt;br /&gt;Bo po pierwsze - się naumiałam czegoś nowego.&lt;br /&gt;Bo po drugie - się podoba właścicielce.&lt;br /&gt;Bo po trzecie - nie sądziłam, że to w sumie nie jest takie trudne!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yenulka jakiś czas temu&lt;a href="http://yenulka.blogspot.com/2011/09/opatologicznie.html"&gt; pokazała i wytłumaczyła&lt;/a&gt; u siebie na blogu "czym to się je"&lt;br /&gt;Spróbowałam, o czym pisałam  &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/usiuje-zaliczyc.html"&gt; tu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tamten kawałek szala nie pasował mi zupełnie.&lt;br /&gt;Był jakiś taki...&lt;br /&gt;No nie taki!!&lt;br /&gt;Więc wzięłam i go sprułam. Bez żalu.&lt;br /&gt;Nie pasował mi. Ani kolorystycznie, ani tym bardziej wykonawczo!&lt;br /&gt;Nieważne, że Chuda wpadła w zachwyt nad moimi pierwszymi "dziurawymi" wypocinami.&lt;br /&gt;Że życzyła sobie stanowczo właśnie TAKIEGO gotowca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupiłam nową włóczkę. Aczkolwiek zadanie miałam dość trudne, bo Chuda  w marzeniach poleciała dość daleko:&lt;br /&gt;-Ma mi pasować do skóry (brązowa), do kurtki (czarna) i do zimowego płaszcza (fioletowy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Się udało. I jest!&lt;br /&gt;Pasuje całkiem do wszystkiego.&lt;br /&gt;Panie pozwolą, oto on: wspomniany pierwszy ażur hand made by Ata prezentowany przez wierną asystentkę Annę:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BLYy0U-1Fmk/TpNHFRgwXTI/AAAAAAAAEqY/9F29sAzkJ5c/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-BLYy0U-1Fmk/TpNHFRgwXTI/AAAAAAAAEqY/9F29sAzkJ5c/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661947312460553522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu Ania w charakterze duszka-Kacperka:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-q_QEoc1RK7g/TpNHGG_7VxI/AAAAAAAAEqw/Rb4mAPXqWvw/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-q_QEoc1RK7g/TpNHGG_7VxI/AAAAAAAAEqw/Rb4mAPXqWvw/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661947326818375442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i kolejna przekroczona przeze mnie "bariera dźwięku", czyli słynne BLOKOWANIE:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-keFyqtuW_xk/TpNHFOzBT3I/AAAAAAAAEqQ/S2QufPSfuaw/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-keFyqtuW_xk/TpNHFOzBT3I/AAAAAAAAEqQ/S2QufPSfuaw/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661947311731855218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Też się powiodło! Szal nie skurczył się ani o milimetr po wyjęciu szpilek!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz dane techniczne:&lt;br /&gt;Wymiary przed blokowaniem:&lt;br /&gt;150 cm x 40 cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po blokowaniu:&lt;br /&gt;172 cm x 50 cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Włóczka &lt;a href="https://www.e-dziewiarka.pl/index.php?page=shop.product_details&amp;amp;flypage=flypage.tpl&amp;amp;product_id=1784&amp;amp;category_id=145&amp;amp;option=com_virtuemart&amp;amp;Itemid=2"&gt;Angora Special BD&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Waga 10 dag.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No kurcze! Fajny jest!!&lt;br /&gt;Tak się cieszę, że jeszcze dwie fotki Wam zarzucę, a co mi tam!! :-DD&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WaUIsth0FQg/TpNHFsqDkfI/AAAAAAAAEqg/12mDtdvfIIY/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-WaUIsth0FQg/TpNHFsqDkfI/AAAAAAAAEqg/12mDtdvfIIY/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661947319747318258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bAFHrMnTd6s/TpNHF7sW4jI/AAAAAAAAEqo/yNsWKZf8TIQ/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-bAFHrMnTd6s/TpNHF7sW4jI/AAAAAAAAEqo/yNsWKZf8TIQ/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661947323783504434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Właścicielka właśnie wróciła z wykładów i z niekłamanym zachwytem już się nim omotała :-D&lt;br /&gt;Mam prawo przypuszczać, że się podoba ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-2625378879485759694?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/2625378879485759694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/10/szalenie.html#comment-form' title='Komentarze (56)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2625378879485759694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2625378879485759694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/10/szalenie.html' title='Szale(nie)'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-BLYy0U-1Fmk/TpNHFRgwXTI/AAAAAAAAEqY/9F29sAzkJ5c/s72-c/IS_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>56</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8014738700788201828</id><published>2011-10-02T18:57:00.003+02:00</published><updated>2011-10-02T21:44:32.944+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różności'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kumihimo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><title type='text'>To ostatnia niedziela...</title><content type='html'>To wg wróżbitów od pogody była ostatnia tak ciepła i słoneczna niedziela.&lt;br /&gt;Tak więc zmobilizowałyśmy się z panią Anią i postanowiłyśmy śmignąć do skansenu w Kuligowie.&lt;br /&gt;Grzechem byłoby siedzenie w domu, skoro niecałe 45 km od nas można pobiegać po starych chałupach!&lt;br /&gt;Tym bardziej, że dziś było pożegnanie lata i zamknięcie skansenu na czas  jesienno-zimowy. Tzn. w tygodniu będzie czynny, ale tylko po  wcześniejszym umówieniu telefonicznym.&lt;br /&gt;Zresztą więcej można poczytać na&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://skansen.powiatwolominski.pl/"&gt; ich stronie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc wyruszyłyśmy sobie z Aniusią cztery mile za piec na podbój świata ;-)&lt;br /&gt;Wiecie kto tam był??&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cxOkHhOvX-Y/ToiKTk86kcI/AAAAAAAAEmI/woCcKPNq904/s1600/IS_10.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-cxOkHhOvX-Y/ToiKTk86kcI/AAAAAAAAEmI/woCcKPNq904/s320/IS_10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925000732348866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tak, tak! &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://usylwki.blogspot.com/"&gt;Sylwia&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;Zdjęcie miało być z ukrycia, ale zauważyła bystra jednostka, że się czaję za węgłem ;-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwróćcie uwagę, że Sylwia COŚ robi...&lt;br /&gt;A co? O tym będzie później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzuciłyśmy koleżance Sylwii plecak dziecka z wałówką i ruszyłyśmy zwiedzać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anię w pierwszym rzędzie zafascynowała kuźnia.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cMh5rf2eUmw/ToiL9LAqTyI/AAAAAAAAEpY/4HVmWGYX6kc/s1600/IS_35.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-cMh5rf2eUmw/ToiL9LAqTyI/AAAAAAAAEpY/4HVmWGYX6kc/s320/IS_35.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926814834872098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WAcXspb-kzA/ToiL9GBucXI/AAAAAAAAEpg/VffzmQ0-juY/s1600/IS_36.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-WAcXspb-kzA/ToiL9GBucXI/AAAAAAAAEpg/VffzmQ0-juY/s320/IS_36.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926813497160050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yl0sINpjsX0/ToiJrRGzgrI/AAAAAAAAElA/T0tHr4WPFfk/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak zaczarowana stała i patrzyła, jak z kawałka żelastwa powstaje podkowa.&lt;br /&gt;I jedna z tych "na jej oczach" wykuwanych podków stała się jej własnością :-))&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yl0sINpjsX0/ToiJrRGzgrI/AAAAAAAAElA/T0tHr4WPFfk/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-yl0sINpjsX0/ToiJrRGzgrI/AAAAAAAAElA/T0tHr4WPFfk/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658924308210352818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem poszłyśmy dalej.&lt;br /&gt;Przed wejściem do większości budynków stoją imponujące rzeźby Marka Gołaszewskiego&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uz1FCFA1eKQ/ToiJr_jAytI/AAAAAAAAElg/-e9-G0ohmx0/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-uz1FCFA1eKQ/ToiJr_jAytI/AAAAAAAAElg/-e9-G0ohmx0/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658924320676694738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-h6VXy8VLdOg/ToiKTVDukRI/AAAAAAAAEmA/137B7WEJpt0/s1600/IS_9.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-h6VXy8VLdOg/ToiKTVDukRI/AAAAAAAAEmA/137B7WEJpt0/s320/IS_9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658924996465955090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Weszłyśmy sobie do pierwszej z brzegu chałupy i...&lt;br /&gt;Niespodzianka!&lt;br /&gt;Miś Barei ciągle żywy ;-D&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LcIPnw9w5g8/ToiKTObfGpI/AAAAAAAAEl4/VXmrYu_2MGY/s1600/IS_8.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-LcIPnw9w5g8/ToiKTObfGpI/AAAAAAAAEl4/VXmrYu_2MGY/s320/IS_8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658924994686556818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poza misiem było też trochę zabawek. Takich PRAWDZIWYCH!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YLyMF6heMZ4/ToiKTLVSdyI/AAAAAAAAElw/gibBLB0EREQ/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-YLyMF6heMZ4/ToiKTLVSdyI/AAAAAAAAElw/gibBLB0EREQ/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658924993855256354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A ja jako typowa robótkara rzuciłam się na haftowane obrusy.&lt;br /&gt;To fragment jednego z nich:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cpF61v0aKFY/ToiKS_K_3vI/AAAAAAAAElo/3rMTlnRncVk/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-cpF61v0aKFY/ToiKS_K_3vI/AAAAAAAAElo/3rMTlnRncVk/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658924990590869234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej...&lt;br /&gt;Jak zobaczyłam kolejną chałupę, mowę mi odjęło z zachwytu!&lt;br /&gt;Jakbym się żywcem przeniosła w czasy "Chłopów" Reymonta!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wbVwQsoars0/ToiKt3jrerI/AAAAAAAAEmg/sorsFNhG5Ho/s1600/IS_13.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-wbVwQsoars0/ToiKt3jrerI/AAAAAAAAEmg/sorsFNhG5Ho/s320/IS_13.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925452403374770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;No cudo!!&lt;br /&gt;I fragmencik środka:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xNitsap_AsI/ToiK6j7i8cI/AAAAAAAAEnY/rVcLNBPoiwc/s1600/IS_20.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNitsap_AsI/ToiK6j7i8cI/AAAAAAAAEnY/rVcLNBPoiwc/s320/IS_20.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925670473068994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-OVtjp3omOS4/ToiLOm0C0gI/AAAAAAAAEno/k_BHY-NZzrQ/s1600/IS_21.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-OVtjp3omOS4/ToiLOm0C0gI/AAAAAAAAEno/k_BHY-NZzrQ/s320/IS_21.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926014844293634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zwróćcie proszę uwagę na ten "sedesik: ;-DD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I izba paradna dziś zwana salonem;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VKrnG3Ezftk/ToiL9cOkhRI/AAAAAAAAEpo/vBm4EdYP8VU/s1600/IS_666.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-VKrnG3Ezftk/ToiL9cOkhRI/AAAAAAAAEpo/vBm4EdYP8VU/s320/IS_666.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926819456615698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W kąciku alkierza, czy jak kto woli sypialni stało sobie takie coś:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CZCwoO9CiKU/ToiLO82ZohI/AAAAAAAAEnw/KGZv2-q96zc/s1600/IS_22.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-CZCwoO9CiKU/ToiLO82ZohI/AAAAAAAAEnw/KGZv2-q96zc/s320/IS_22.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926020759757330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; I miało takie coś:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-iTsCeAfAXfY/ToiLO2UA_MI/AAAAAAAAEn4/Vq9I6D7lCg8/s1600/IS_23.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-iTsCeAfAXfY/ToiLO2UA_MI/AAAAAAAAEn4/Vq9I6D7lCg8/s320/IS_23.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926019004923074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prząśniczki! Wy już zapewne wiecie, czy on działa i ogólnie co do czego.&lt;br /&gt;Ja tam się nie znam, ale kołowrotków to tam było hohoho!&lt;br /&gt;Starałam się specjalnie dla Was obfocić wszystkie!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XkS73h7KSDk/ToiK6f_QrPI/AAAAAAAAEnI/v9wxrizOsqw/s1600/IS_18.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-XkS73h7KSDk/ToiK6f_QrPI/AAAAAAAAEnI/v9wxrizOsqw/s320/IS_18.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925669414907122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pkzojemRdGo/ToiK6ebjr3I/AAAAAAAAEnQ/HGs1bpuTero/s1600/IS_19.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-pkzojemRdGo/ToiK6ebjr3I/AAAAAAAAEnQ/HGs1bpuTero/s320/IS_19.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925668996722546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_k-9lbkzkzQ/ToiLvY4jqCI/AAAAAAAAEpA/eUPL3bpHMAo/s1600/IS_32.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-_k-9lbkzkzQ/ToiLvY4jqCI/AAAAAAAAEpA/eUPL3bpHMAo/s320/IS_32.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926578040809506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Głównym poszukiwaczem kołowrotków była Ania i to jej zawdzięczacie tę ilość Waszych ukochanych sprzętów :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania przysiadła sobie ostrożnie na ławeczce przed chałupą.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xkGV0fIAdtY/ToiKtndVREI/AAAAAAAAEmY/xCdcAG1_vYI/s1600/IS_12.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-xkGV0fIAdtY/ToiKtndVREI/AAAAAAAAEmY/xCdcAG1_vYI/s320/IS_12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925448081785922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ciut  się obawiała, że pod jej niebywałym ciężarem ławka runie, deska pęknie,  a kuperek nie tylko się stłucze, ale i będzie nadziewany drzazgami ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc dość szybko ruszyła dalej  popędzając ociągającą się matkę:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nZMX-_Iv4Oo/ToiKth8J0bI/AAAAAAAAEmQ/CgaZt5ythNo/s1600/IS_11.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-nZMX-_Iv4Oo/ToiKth8J0bI/AAAAAAAAEmQ/CgaZt5ythNo/s320/IS_11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925446600446386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Odkryła skrzynię ze skarbami ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AjDvmnLv5Y0/ToiKuI4pMeI/AAAAAAAAEmw/Nl2zgPnC0LQ/s1600/IS_15.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-AjDvmnLv5Y0/ToiKuI4pMeI/AAAAAAAAEmw/Nl2zgPnC0LQ/s320/IS_15.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925457054708194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Skrzynia stała przed wozownią:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6dK79IclfgM/ToiLvLh539I/AAAAAAAAEow/67DLWQVNkoY/s1600/IS_30.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-6dK79IclfgM/ToiLvLh539I/AAAAAAAAEow/67DLWQVNkoY/s320/IS_30.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926574456135634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lAkz51ujP-g/ToiLvdpru2I/AAAAAAAAEo4/aM8Fj3Mmmx8/s1600/IS_31.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-lAkz51ujP-g/ToiLvdpru2I/AAAAAAAAEo4/aM8Fj3Mmmx8/s320/IS_31.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926579320601442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-B1kwOmefPyo/ToiLvgIY3BI/AAAAAAAAEpI/_IwaMQB2V8c/s1600/IS_33.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-B1kwOmefPyo/ToiLvgIY3BI/AAAAAAAAEpI/_IwaMQB2V8c/s320/IS_33.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926579986258962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Potem odwiedziłyśmy jeszcze rymarza:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jE1hfvYawA4/ToiLhOd8Z9I/AAAAAAAAEoI/Hmt7z7QVHnQ/s1600/IS_25.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-jE1hfvYawA4/ToiLhOd8Z9I/AAAAAAAAEoI/Hmt7z7QVHnQ/s320/IS_25.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926334726662098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UzmTPbG-4xg/ToiLPGdsuZI/AAAAAAAAEoA/rfAKmPO_T2g/s1600/IS_24.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-UzmTPbG-4xg/ToiLPGdsuZI/AAAAAAAAEoA/rfAKmPO_T2g/s320/IS_24.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926023340505490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Następnie stolarza:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WGftCHdxpCo/ToiLhH3BjrI/AAAAAAAAEoQ/3sButYyqGJw/s1600/IS_26.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-WGftCHdxpCo/ToiLhH3BjrI/AAAAAAAAEoQ/3sButYyqGJw/s320/IS_26.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926332952809138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Zr7LmLHhcFg/ToiLherJjaI/AAAAAAAAEoY/UuID1t_LjBk/s1600/IS_27.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Zr7LmLHhcFg/ToiLherJjaI/AAAAAAAAEoY/UuID1t_LjBk/s320/IS_27.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926339077016994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Potem poszłyśmy do pralni:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Hd3QGwO5SgA/ToiLhugrQHI/AAAAAAAAEoo/A-iaNqUSjpw/s1600/IS_29.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Hd3QGwO5SgA/ToiLhugrQHI/AAAAAAAAEoo/A-iaNqUSjpw/s320/IS_29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926343328055410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_s0UqXpMUn8/ToiLhjxg8-I/AAAAAAAAEog/I9EmwaP-Adk/s1600/IS_28.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-_s0UqXpMUn8/ToiLhjxg8-I/AAAAAAAAEog/I9EmwaP-Adk/s320/IS_28.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926340445893602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Znalazłyśmy też krosna tkackie z rozpoczętym chodnikiem:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-shGLzfbg5-s/ToiK6FSJ-3I/AAAAAAAAEm4/pb0DvNRiqGc/s1600/IS_16.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-shGLzfbg5-s/ToiK6FSJ-3I/AAAAAAAAEm4/pb0DvNRiqGc/s320/IS_16.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925662246402930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A obok wisiał już skończony chodniczek  ze szmatek. Całkiem solidnych rozmiarów!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S7tf3mE196U/ToiK6MT0DJI/AAAAAAAAEnA/DVI2re-gPvs/s1600/IS_17.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-S7tf3mE196U/ToiK6MT0DJI/AAAAAAAAEnA/DVI2re-gPvs/s320/IS_17.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925664132402322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tak  sobie myślę, że pewnie  Maryla (jedna z bohaterek "Ani z  Zielonego Wzgórza") tkała właśnie takie chodniczki ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do Sylwii zahaczyłam obiektywem o kilka straganów:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-M1SHu9ZPBeI/ToiJr0BcbVI/AAAAAAAAElY/kncHvHlKmk8/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-M1SHu9ZPBeI/ToiJr0BcbVI/AAAAAAAAElY/kncHvHlKmk8/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658924317583109458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5E-15mxc0Ec/ToiJrvleRbI/AAAAAAAAElQ/dZWTh7atPjs/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-5E-15mxc0Ec/ToiJrvleRbI/AAAAAAAAElQ/dZWTh7atPjs/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658924316392048050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ogólne zdjęć mam dużo więcej, ale ciężko jest coś wybrać, nie ładując wszystkiego ;-D&lt;br /&gt;Na pożegnanie  fotka jednej z chałup (tej z ławeczką):&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-q2t7PFrigMo/ToiKuHJAlLI/AAAAAAAAEmo/LTySlnXy8Wk/s1600/IS_14.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-q2t7PFrigMo/ToiKuHJAlLI/AAAAAAAAEmo/LTySlnXy8Wk/s320/IS_14.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658925456586478770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kiedy dotarłyśmy do Sylwii, ona dalej COŚ robiła, rozmawiając  jednocześnie ze swoim znajomym.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RBvl1FXTyO4/ToiLv3KL1eI/AAAAAAAAEpQ/iUYaVvPhswQ/s1600/IS_34.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-RBvl1FXTyO4/ToiLv3KL1eI/AAAAAAAAEpQ/iUYaVvPhswQ/s320/IS_34.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926586167809506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A teraz szybkie pytanie:&lt;br /&gt;Co robiła Sylwia??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nie będę się znęcać nad Wami i odpowiedź dam od razu:&lt;br /&gt;Sylwia robi kumihimo :-D&lt;br /&gt;I nas też naumiała. W ciągu... ja wiem? Minuty? Dwóch?&lt;br /&gt;Nie to, że my takie niesłychanie zdolne!&lt;br /&gt;Tylko, że Sylwia ma dar przekazywania wiedzy, a i sama technika jest prosta.&lt;br /&gt;Oto dowody:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KnrlfHNX6t4/ToiL9cA9l1I/AAAAAAAAEpw/K_v-c45BCuU/s1600/IS_kumihimo.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-KnrlfHNX6t4/ToiL9cA9l1I/AAAAAAAAEpw/K_v-c45BCuU/s320/IS_kumihimo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926819399538514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;To je mój wytwór (pierwszy w życiu!), czyli bransoletka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to je bransoletka (fragment, znaczy!)  zrobiona przez Anię:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M-2BXswMth0/ToiL9iESgnI/AAAAAAAAEp4/vj0AIfRcLOU/s1600/IS_kumihimo1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-M-2BXswMth0/ToiL9iESgnI/AAAAAAAAEp4/vj0AIfRcLOU/s320/IS_kumihimo1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658926821024105074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Będą kolejne zabawy sznurkami, bo baaardzo nam się to spodobało :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gratuluję serdecznie tym, którzy dotrwali do końca tego dość chaotycznie  napisanego posta, ale trudno mi jest skondensować wszystkie wrażenia,  zdjęcia i klimaty we w miarę czytelnym przekazie pisemnym ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8014738700788201828?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8014738700788201828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/10/to-ostatnia-niedziela.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8014738700788201828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8014738700788201828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/10/to-ostatnia-niedziela.html' title='To ostatnia niedziela...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-cxOkHhOvX-Y/ToiKTk86kcI/AAAAAAAAEmI/woCcKPNq904/s72-c/IS_10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8590006081353529942</id><published>2011-09-26T19:03:00.000+02:00</published><updated>2011-09-26T19:04:25.578+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RR'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><title type='text'>Usiłuję zaliczyć...</title><content type='html'>Kilka dni temu &lt;a style="color: rgb(255, 0, 0);" href="http://yenulka.blogspot.com/2011/09/opatologicznie.html"&gt;Yenulka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;pokazała na swoim blogu jak to się ażury dzierga. Podobno specjalnie dla mła! Ha!!&lt;br /&gt;Wytłumaczyła to jasno i przystępnie.&lt;br /&gt; Nie pozostało mi więc nic innego, jak przystąpić do dzieła i odrobić zadaną pracę domową.&lt;br /&gt;Na druty powędrowała włóczka którą pokazywałam &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/w-bekicie-i-nie-tylko.html"&gt;w błękitnym poście&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wprawdzie miało z niej powstać co innego, ale póki co nie mam jeszcze drutów na żyłce, więc co się ma moherek marnować ;-)&lt;br /&gt;No i zaczęłam się mordować...&lt;br /&gt;Zaliczyłam:&lt;br /&gt;- 3 prucia&lt;br /&gt;- 4 zwątpienia&lt;br /&gt;- jedno krótkie uczucie lekkiego zadowolenia&lt;br /&gt;Aby zaliczyć pracę należało zrobić 4 powtórzenia. Nadgorliwie zrobiłam 6.&lt;br /&gt;I nie wpadłam w szał zachwytu...&lt;br /&gt;Może jak się toto zblokuje i udrapuje, to zacznie wyglądać jak ażur.&lt;br /&gt;Póki co  mam poważne wątpliwości.&lt;br /&gt;Dość gadania.&lt;br /&gt;Oto moje wypociny:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-puwrr9_eV80/ToCqzg5OhCI/AAAAAAAAEjA/ae7t4LKUSGM/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-puwrr9_eV80/ToCqzg5OhCI/AAAAAAAAEjA/ae7t4LKUSGM/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656708933957354530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z założenia i planowania ma to być szal. Ale czy ja go skończę? Prędzej w ataku furii i bezsilności wezmę i spruję :-/&lt;br /&gt;Wzór jest prosty i szybki. Trochę mi szkoda tak rezygnować. No ale kurcze!! To raczej nie TO!!&lt;br /&gt;Wrrr!!&lt;br /&gt;Mam pytanie do moich szacownych czytelniczek i komentatorek: robić ten ażur dalej czy dać se spokój? Jak Wy to oceniacie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej.&lt;br /&gt;Żyłam ja sobie w błogim przekonaniu, że w domkowym RR mam czas do końca września. I się zdziwiłam...&lt;br /&gt;Otóż niestety nie!&lt;br /&gt;Do końca sierpnia!! Aż się nogi pode mną ugięły...&lt;br /&gt;Opóźnienie w 6 domku będzie przeze mnie!&lt;br /&gt;Nie ma co chować głowy w piasek i szukać usprawiedliwień.  Że zarobiona,  że kłopoty w pracy, że przetwory, że to, że tamto siamto i owamto, a do  tego ciągle COŚ.&lt;br /&gt;Pokręciłam terminy! To nie ulega wątpliwości.&lt;br /&gt;Więc złapałam kanwę i trochę już mam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tdOKBweAbKU/ToCqz-KH_4I/AAAAAAAAEjI/sTneTzrA-P8/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-tdOKBweAbKU/ToCqz-KH_4I/AAAAAAAAEjI/sTneTzrA-P8/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656708941812858754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No ale, żeby już tak całkiem się nie dołować na własnym blogu, pokażę  coś, co mi się PODOBA i co robi się w zasadzie z zamkniętymi oczami:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mZj75Vw48VA/ToCqzwTzO7I/AAAAAAAAEjQ/zzBRbqfoReM/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-mZj75Vw48VA/ToCqzwTzO7I/AAAAAAAAEjQ/zzBRbqfoReM/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656708938095344562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Szal to będzie. Mójcionbędzie!! Cieplutki, mięciutki i taki kocykowaty :-))&lt;br /&gt;Przynajmniej takie proste prawe/lewe mi wychodzą...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8590006081353529942?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8590006081353529942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/usiuje-zaliczyc.html#comment-form' title='Komentarze (48)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8590006081353529942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8590006081353529942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/usiuje-zaliczyc.html' title='Usiłuję zaliczyć...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-puwrr9_eV80/ToCqzg5OhCI/AAAAAAAAEjA/ae7t4LKUSGM/s72-c/IS_1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>48</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-3021766471841947722</id><published>2011-09-23T21:56:00.003+02:00</published><updated>2011-09-23T21:59:59.546+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Siła sprawcza...</title><content type='html'>Słowa mają siłę sprawczą.&lt;br /&gt;Czasami...&lt;br /&gt;Czasem chlapnie się coś ot tak, w nerwach, w chwili słabości czy tak ogólnie i się bierze i spełnia...&lt;br /&gt;Prawie zabiłam mojego męża...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A było to tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam w domu takie pomieszczenie, które nazywamy z racji mieszkającej tam chłodni "chłodnią" vel spiżarnią.&lt;br /&gt;To  drugie określenie jest bardziej adekwatne, bo stoją tam zapasy typu  mąka, cukier, sól, słodycze, przetwory (ilości hurtowe), wody, soki,  mleka przeróżne itp, itd. Czyli to, co się kupuje, bo to coś pod ręką w  każdej chwili może krótko mówiąc "wyjść", a będzie pilnie potrzebne.&lt;br /&gt;Jak wiadomo, w takim lokalu bałagan robi się po prostu SAM!&lt;br /&gt;Cyklicznie  mam napady na sprzątanie w różnych czeluściach domu. Tak więc co jakiś  czas wpadam do chłodni i działam jak dobrze zaprogramowany robot.&lt;br /&gt;Czyli po moim działaniu spiżarnia wygląda jakby przeleciał przez nią huragan, wysysając burdel...&lt;br /&gt;Takiż też napad miałam pod koniec lipca tegoż roku.&lt;br /&gt;Ale pohamowałam go w zarodku, ponieważ Chuda moja organizowała huczne, 21 urodziny.&lt;br /&gt;Więc  sensu sprzątania nie było, bo spiżarnia przemieniła się w podręczny  magazyn wszystkiego. Nie tylko jedzenia, ale też serwetek, naczyń,  sprzętu jednorazowego użytku, napojów, soków, wody, folii malarskiej (do  ochrony wykładziny na drodze do WC) itp.&lt;br /&gt;% były gdzie indziej ;-)&lt;br /&gt;Tak więc jak już impreza się odbyła, przystąpiłam do działania.&lt;br /&gt;Przeleciałam z prędkością światła po półkach, regałach i szafkach.&lt;br /&gt;Wystarczyło  jedynie wszystko poukładać, przejrzeć i nadać temu jakiś logiczny  kształt, zaburzony od ostatniego napadu szału porządkowego pani domu.&lt;br /&gt;Wywaliłam kilka przeterminowanych kisielków i ze dwa budynie.&lt;br /&gt;Pomyłam półeczki, zrobiłam inwentaryzację i spoczęłam dumna i blada na laurach.&lt;br /&gt;Jak zwykle efekt moich poczynań podziałał piorunująco na moją rodzinę.&lt;br /&gt;Na ten przykład Chuda po wejściu do spiżarni o mało co nie powiedziała:&lt;br /&gt;-Ups! Przepraszam! Pomyliłam domy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak oto minęło coś koło dwóch, no może półtora miesiąca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąż mój osobisty w ubiegłą niedzielę polazł sobie do spiżarni.&lt;br /&gt;Po pewnym czasie wychodzi i mówi do mnie:&lt;br /&gt;-Słuchaj. Mam pytanie.&lt;br /&gt;Jak słysze taki wstęp, to mnie ciarki przelatują...&lt;br /&gt;-Nooo??&lt;br /&gt;-Bo ja tam miałem naszykowany biały barszczyk. Gdzie on jest?&lt;br /&gt;-Eeee... Jaki barszczyk??&lt;br /&gt;-W torebce. Winiar.&lt;br /&gt;-No to jak miałeś, to zapewne tam jest.&lt;br /&gt;-NO NIE MA!!!&lt;br /&gt;-A skąd ja mam wiedzieć, gdzie jest?? Nie używam!&lt;br /&gt;-OOOO TUUUU KŁADŁEM!!! TUUUU!!! I NIE MA!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No kurna - DRAMAT!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Szukaj więc - poradziłam życzliwie.&lt;br /&gt;A w zamian za dobre serce usłyszałam oskarżycielskie:&lt;br /&gt;-No bo ty tu sprzątałaś! I nie ma!!&lt;br /&gt;-Człowieku!  2 miesiące temu sprzątałam! Jakim cudem mam pamiętać czy tam była twoja  zupka! Zobacz sobie tam gdzie są przyprawy. Jak była, to tam ją z całą  pewnością położyłam.&lt;br /&gt;-NIE MA!!!&lt;br /&gt;-A kiedy ty ją tam położyłeś?&lt;br /&gt;Chwila ciszy i odpowiedź:&lt;br /&gt;-3 miesiące temu!&lt;br /&gt;-Taaa! No jasssne! Jakbym sprzątała 3 miesiące temu, to zupka by tam była od 4, nieprawdaż??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu padło oskarżenie:&lt;br /&gt;-Bo ty mi ją złośliwie schowałaś, albo wyrzuciłaś!!&lt;br /&gt;-Tak!!!! A poza tym po kryjomu trucizny ci do jedzenia dosypuję!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla przypomnienia: to była niedziela...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtorek:&lt;br /&gt;Godzina 15:40 - ślubny wraca z pracy. Szok! Tak wcześnie?? Zwykle zwija koło 17:30-18:00.&lt;br /&gt;-Co tak wcześnie? Coś się stało?&lt;br /&gt;-A bo jakoś źle się czuję...&lt;br /&gt;-Przeziębiony jesteś? Wszyscy kichają i kaszlą. Pewnie coś złapałeś.&lt;br /&gt;-Nieee... Strułem się czymś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wyraziłam współczucia, nie pożaliłam się...&lt;br /&gt;Bo nie mogłam!&lt;br /&gt;Bałam się, że ryknę histerycznym śmiechem...&lt;br /&gt;Czarownica normalnie!! Sama siebie się przestraszyłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokornie zakupiłam mężowinie sucharki i delikatną bułeczkę na sponiewierany przewód pokarmowy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps: dziś znaleźliśmy winowajcę: salceson.&lt;br /&gt;Uffff! ;-DDD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-3021766471841947722?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/3021766471841947722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/sia-sprawcza_23.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/3021766471841947722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/3021766471841947722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/sia-sprawcza_23.html' title='Siła sprawcza...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-6626842026444510015</id><published>2011-09-21T21:33:00.001+02:00</published><updated>2011-09-21T21:44:35.052+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='peyot'/><title type='text'>W błękicie i nie tylko</title><content type='html'>Dziś szybko i mało.&lt;br /&gt;Jakiś czas temu zobaczyłam na blogu u &lt;a href="http://http//mojehobby-frasia.blogspot.com/2011/09/czapka.html"&gt;Frasi czapkę&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No fajna taka, że aż trzeba ją mieć!&lt;br /&gt;Mimo, że się na drutach szczególnie nie umie robić.&lt;br /&gt;Stękałam, jęczałam, rozumiałam tylko przecinki z opisu, ale w końcu się wzięłam i zabrałam za robotę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym bardziej, że mam cudnego, błękitnego merynoska od&lt;a href="http://kaszmir2009.pl/"&gt; Laury&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłody nadciągają - nie ma to tamto! Dziecku mus czapkę zrobić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to zrobiłam.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-z0ckf_SQOlA/Tno3fTAKGCI/AAAAAAAAEig/XgV_Ji9pJ8Q/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-z0ckf_SQOlA/Tno3fTAKGCI/AAAAAAAAEig/XgV_Ji9pJ8Q/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5654893292933486626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;PIERWSZĄ W MOIM ŻYCIU!! :-DDD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra - wiem! Mało taka udana jest, ale nie od razu Kraków zbudowano!  Od czegoś trzeba zacząć te bardziej skomplikowane struktury druciane!&lt;br /&gt;Ani się podoba. I czeka na ziąb ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolor niestety przekłamany :-/&lt;br /&gt;W naturze jest przepiękny, głęboko błękitny.&lt;br /&gt;Dokładnie taki jak kolor oczu małej właścicielki :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja puchnę z dumy podwójnie.&lt;br /&gt;No bo nie dość, że ZROBIŁAM TEMI RĘCAMI, to do tego jeszcze weszłam w posiadanie markerów.&lt;br /&gt;WŁASNORĘCZNIE ZROBIONYCH!!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XvyXnl2XrBU/Tno3e98gExI/AAAAAAAAEiI/RTXy6nUqE7U/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-XvyXnl2XrBU/Tno3e98gExI/AAAAAAAAEiI/RTXy6nUqE7U/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5654893287281005330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Potrzeba chwili na mnie nacisnęła i wycisnęła ze mnie takie ło jak widać na fotce powyżej.&lt;br /&gt;Są ciut za długie, ale to zamierzone działanie, bo mi diabeł ogonem przykrył srebrne zaciski.&lt;br /&gt;Się znalazły ino złote. Więc jak diabeł ogon podniesie, to się te złote wymieni na srebrne i luzik ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również dzisiaj skończyłam bransoletkę.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5wrppRWouBc/Tno3fY1c2FI/AAAAAAAAEiY/ktG2-0y5iYo/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-5wrppRWouBc/Tno3fY1c2FI/AAAAAAAAEiY/ktG2-0y5iYo/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5654893294499190866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nic nadzwyczajnego - zwykły peyot, ale w sumie może być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym weszłam w posiadanie baaaardzo apetycznych kłębuszków...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YOhoGS4RYuQ/Tno3fO7eqVI/AAAAAAAAEiQ/mxvwjPaAzSM/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-YOhoGS4RYuQ/Tno3fO7eqVI/AAAAAAAAEiQ/mxvwjPaAzSM/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5654893291840121170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z tej szarej będzie udziergane coś dla kogoś ;-)&lt;br /&gt;No i zrobiłam ja próbkę.&lt;br /&gt;I się załamałam!!&lt;br /&gt;Długość robótki ma mieć 150 cm.&lt;br /&gt;30 oczek = 12 cm.&lt;br /&gt;Więc jak łatwo zauważyć gołym okiem muszę mieć na drucie dobrze ponad 300 oczek!!!&lt;br /&gt;Ni hugo nie upchnę tego na zwykłych prostych drutach!&lt;br /&gt;Musze, z naciskiem na MUSZĘ mieć druty na żyłce. O długości tak cirka ebałt 120 cm!!!&lt;br /&gt;Już się widzę oczami duszy oplątaną rozpaczliwie w zwoje żyłki, nitki, a na końcu dynda Fredek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako iż drutów rzeczonych nie posiadam póki co, złapałam się za zieleń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ona dla mnie jest!!&lt;br /&gt;A przynajmniej tak mi się wydawało...&lt;br /&gt;Machnęłam próbkę. Wyszło spoko i zaczęłam sobie działać...&lt;br /&gt;Polazłam do Chudej pochwalić się dziecku, jaki to fajny kolorek mamunia na druty wrzuciła.&lt;br /&gt;Co usłyszałam??&lt;br /&gt;-O! SUPER!! Co mi robisz?&lt;br /&gt;-SOBIE ROBIĘ!! Szal! BABCIOWATY!!&lt;br /&gt;-Świetnie! Dzięki!&lt;br /&gt;I tak oto apetyczna zieleninka poszybowała sobie w siną dal z ramion mych...&lt;br /&gt;A skoro przy apetycznych rzeczach jesteśmy.&lt;br /&gt;Zapraszam na &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/"&gt;Garkotłuka&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Jest kilka nowych przepisów.&lt;br /&gt;Głównie na przetwory, ale i puszysta słodkość też się znajdzie ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-6626842026444510015?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/6626842026444510015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/w-bekicie-i-nie-tylko.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6626842026444510015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6626842026444510015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/w-bekicie-i-nie-tylko.html' title='W błękicie i nie tylko'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-z0ckf_SQOlA/Tno3fTAKGCI/AAAAAAAAEig/XgV_Ji9pJ8Q/s72-c/IS_4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-4504916888406448477</id><published>2011-09-07T21:22:00.006+02:00</published><updated>2011-09-08T08:29:14.818+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Słaba płeć męska, czyli guz na pięcie...</title><content type='html'>Dzisiejszy wpis dedykuję wszystkim KOBIETOM, nie kobietkom!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jechałam sobie spokojnie do domu. Samochodem własnym.&lt;br /&gt;Przede mną jechał dostawczak. Stary jak świat!&lt;br /&gt;Okna miałam otwarte, bo było gorąco i usłyszałam coś niepokojącego...&lt;br /&gt;Jakiś taki mało miły dla ucha łomot...&lt;br /&gt;-Co za cholera??? Gumę złapałam, czy co??&lt;br /&gt;Puściłam kierownicę i nic.  Samochód jedzie sobie dalej prosto, nie ściąga na żadną stronę.&lt;br /&gt;-Eeee! To nie ja. To ten przede mną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wspomniałam leciwy mocno był. Karoseria łopotała mu na wietrze, a  trzymał się w kupie dzięki opatrzności boskiej i resztkom lakieru.&lt;br /&gt;I tak to w łomocie i klekocie dojechaliśmy sobie do ronda.&lt;br /&gt;On skręcił w lewo, a ja pojechałam prosto.&lt;br /&gt;Łomot nie ustał. Wręcz przeciwnie. Jakby nabrał mocy...&lt;br /&gt;-Jasny gwint! To ja!&lt;br /&gt;Zjechałam na pobocze, tuż obok stacji LPG.&lt;br /&gt;Wyszłam z samochodu i poleciałam do tylnego prawego koła.&lt;br /&gt;Boszszsz!!&lt;br /&gt;Na feldze stałam!!&lt;br /&gt;Zawał w toku!!&lt;br /&gt;-No wiesz co!! Nie mogłaś poczekać?? Tylko 6 km do domu!!&lt;br /&gt;Skonana całkowicie opona nie odpowiedziała, bo tchu nie miała.&lt;br /&gt;Więc chcąc nie chcąc, wjechałam sobie na wstecznym na stację, bo w przeciwieństwie do pobocza była solidnie utwardzona.&lt;br /&gt;A jakoś nie miałam ochoty na to, żeby mi podlewarowany samochód na ręce spadł...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmiana koła.&lt;br /&gt;Nic nadzwyczajnego.&lt;br /&gt;No może nie jest to moja codzienność, ale JA TO UMIEM!!! Dla sportu zmieniałam koła!&lt;br /&gt;Ale zawsze obok miałam męskie ramię, które to ramię patrzyło jak ja to  robię, z lekką pobłażliwością i zawsze jak coś mogło mnie wspomóc.&lt;br /&gt;Ramienia nie miałam, więc zadzwoniłam do rzeczonego, czyli do taty.&lt;br /&gt;Tata  tak wychował jedynaczkę, że ma pewność, iż poradzi sobie ona w każdej "ekstremalnie mechanicznej" sytuacji.&lt;br /&gt;-Tato ! Złapałam gumę. Tylna prawa. Zaciągnąć ręczny?&lt;br /&gt;-Zaciągnij. A gdzie stoisz?&lt;br /&gt;Opisałam.&lt;br /&gt;-To w sumie dobrze. Z całą pewnością jest tam jakiś facet, to jak coś pomoże ci.&lt;br /&gt;-No wiem. Mam zamiar szukać chętnego, tylko wolałam się upewnić co do ręcznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy wjeżdżałam na stację, widziałam dwóch osobników płci męskiej.&lt;br /&gt;Jeden karmił swoje autko, a drugi był tym karmiącym.&lt;br /&gt;Karmiący zniknął mi z oczu zamykając się w kanciapie, jak tylko wyciągnęłam artefakty do zmiany koła.&lt;br /&gt;Niezrażona, poleciałam za nim i zapukałam grzecznie do drzwi.&lt;br /&gt;Drzwi się uchyliły nieznacznie i w szparze zobaczyłam młodzieńca w wieku  mniej więcej mojej Chudej. Tyle, że gabarytowo lata świetlne starszego  od niej...&lt;br /&gt;Oczami duszy ujrzałam, jak to młodzianek ten dzielny jedną ręką unosi  moje chore autko, a drugą od niechcenia odkręca jedno i przykręca drugie  koło...&lt;br /&gt;Ach ta moja wyobraźnia!&lt;br /&gt;Zawsze mija się z realem!!&lt;br /&gt;-Słucham? - zapytał pyzaty.&lt;br /&gt;-Czy może mi pan pomóc przy zmianie koła? Gumę złapałam i...&lt;br /&gt;-NIE UMIEM! NIGDY TEGO NIE ROBIŁEM! NIE WIEM JAK! A w ogóle to ja zajęty jestem!&lt;br /&gt;I trzask mi drzwiami przed nosem...&lt;br /&gt;-Umiesz liczyć? Licz na siebie! - powtórzyłam sobie prawdę znaną od lat...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęłam kołpak, założyłam klucz na śrubę (jedną z pięciu) i...&lt;br /&gt;O żesz!!&lt;br /&gt;Zaparłam się całym swoim  (hmmm umownym) ciężarem.&lt;br /&gt;NIC! Ani drgnęło!&lt;br /&gt;Zgłupiałam.&lt;br /&gt;-A może ja w złą stronę kręcę??&lt;br /&gt;W drugą - efekt podobny!&lt;br /&gt;-Tato! W którą stronę do cholery mam kręcić?? W lewo??&lt;br /&gt;-No w lewo... Zakręcasz w prawo, odkręcasz w lewo... A co? Nikt ci nie pomoże??&lt;br /&gt;-No nie. Gostek nie umie i nie ma czasu. Chrzanię go!  A śruby ani drgną!!&lt;br /&gt;-Nogą musisz! Nie rękami!&lt;br /&gt;-Ok. Czyli jak stoję dupą do przodu, to dupę mam z przodu?&lt;br /&gt;Tata w lot zrozumiał skomplikowany tok myślenia swej podstarzałej latorośli i potwierdził.&lt;br /&gt;I dodał jeszcze:&lt;br /&gt;-Dasz sobie radę sama, ale może jednak podjadę do ciebie?&lt;br /&gt;-Jak nie masz co robić, to dawaj!&lt;br /&gt;Się rozłączyliśmy, a ja dalej działałam&lt;br /&gt;-Czyli "z kopa". Phi! Teraz to lajtem poleci!&lt;br /&gt;Nooooo...&lt;br /&gt;Poleciałoby!&lt;br /&gt;Gdyby to była na ten przykład zima.&lt;br /&gt;Albo nieco chłodniejszy dzionek...&lt;br /&gt;Miałabym buty posiadające ZELÓWKĘ, a nie zelóweczkę...&lt;br /&gt;Obuta byłam w balerinki.&lt;br /&gt;Cienizna górą, a dół umowny - aby tylko stopę od podłoża izolować.&lt;br /&gt;Przykopałam solidnie w klucz...&lt;br /&gt;Nic.&lt;br /&gt;Przyłożyłam się mocniej!&lt;br /&gt;Nic.&lt;br /&gt;No może nie do końca, bo poczułam dość mocno opór materii...&lt;br /&gt;-Uhhh! TY!!! Albo ty mnie, albo ja ciebie!!&lt;br /&gt;Jeszcze raz.&lt;br /&gt;I jeszcze!&lt;br /&gt;Po piątym kopie prawie bosą stopą coś chrupnęło obiecująco.&lt;br /&gt;-Jeszcze raz!!&lt;br /&gt;Srrrrrrrrru!&lt;br /&gt;POSZŁO!!!&lt;br /&gt;VICTORIA!!&lt;br /&gt;Jeszcze tylko 4 śrubki i jestem w domu!!&lt;br /&gt;Tylko...&lt;br /&gt;Druga śruba poszła łatwiej.&lt;br /&gt;Przy drugiej podjechał samochód do tankowania.&lt;br /&gt;Wysiadł pan kierowca.&lt;br /&gt;-Cudownie - pomyślałam - zobaczy chudą facetkę szarpiącą się z oporną materia, to pewnie pomoże.&lt;br /&gt;Ale że ja w cuda nie wierzę, nawiązałam z nim na wszelki wypadek tzw.  kontakt wzrokowy i już otwierałam paszczę, żeby poprosić o pomoc przy  odkręceniu śrub, gdy pan zrobił elegancki zwrot na pięcie i mogłam  podziwiać jego plecy i tylne szwy na spodniach...&lt;br /&gt;-Nie to nie... $@#%&amp;amp;*&amp;amp;^%   sama    **&amp;amp;&amp;amp;%$#    sobie dam radę!  &amp;amp;&amp;amp;^%$##@&lt;br /&gt;Te znaczki to moje niekoniecznie cenzuralne myśli i życzenia pod adresem pana z plecami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znowu chrupnęło!&lt;br /&gt;CUD!! Druga puściła!!&lt;br /&gt;-No to trzecia!&lt;br /&gt;Trzecia puściła, jak tankowany był kolejny samochód.&lt;br /&gt;Tym razem, pan kolejny nie odwrócił się zadem, tylko rozbawiony do łez  palcem mnie pokazywał temu pulchnemu z kanciapy.&lt;br /&gt;-No i se patrz palancie &amp;amp;^%#%@(@)!!!   Na zdrowie!  *&amp;amp;%@!@#(@!!!  - moje myśli dymiły mi uszami jak sądzę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chrup!!&lt;br /&gt;Trzecia za mną!&lt;br /&gt;-I co ćwoku! Napatrzyłeś się?? No to teraz czwarta!!&lt;br /&gt;Palantunio radosny odjechał.&lt;br /&gt;Czwarta była zaparta...&lt;br /&gt;Bardzo.&lt;br /&gt;Albo ja już nie miałam siły przekonywania.&lt;br /&gt;Po sześciu próbach oparłam się bezsilnie o samochód, a prawą nogę usiłowałam wepchnąć sobie do kieszeni dżinsów.&lt;br /&gt;Tak sobie głupio pomyślałam, że może mniej będzie boleć...&lt;br /&gt;Popadłam w ponure zamyślenie...&lt;br /&gt;-Przecież wiem, że Barbie to ja nie jestem, ale do cholery nie wyglądam  chyba jak troglodyta?? Ani kulomiot!! A jak się bezsilnie szarpię z  oporną materią klucza nasadowego tzn, że słabo-silna jestem i płci de  facto mocniejszej wypadałoby przynajmniej zapytać, czy by nie pomóc!!  Ale czego ja oczekuję od istot, które rozróżniają tylko 16 kolorów???&lt;br /&gt;Z furią jeszcze raz przykopałam w klucz...&lt;br /&gt;Powiem wam, że sporo gwiazd zobaczyłam mimo południa, bo mi się noga ześlizgnęła i trafiłam kostką w uchwyt klucza...&lt;br /&gt;W tym właśnie momencie zmaterializował się przede mną wspomniany już wcześniej młodzieniec nie mający czasu i umiejętności.&lt;br /&gt;-Eeee... Tego... Bo ja nigdy tego nie robiłem... I eeee tegoo...  Musiałem raporty wypełnić... I eee... Pani mi powie jak to się robi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja pierdziu!!&lt;br /&gt;Mam rozprawiczać równolatka mojej córki???&lt;br /&gt;W sumie... Czemu nie...&lt;br /&gt;-Ja to umiem. Tylko nie mogę pokonać śrub.  przykręcone są  pneumatycznie. Ręcznie trudno jest odkręcić. Trzy poluzowałam. Dwie mnie  zabiły.&lt;br /&gt;Młodzian zabrał się ochoczo do dzieła.&lt;br /&gt;Ręcznie.&lt;br /&gt;-Nie rękami! Nie da pan rady! - powiedziałam, kiedy to sapał szarpiąc się z kluczem.&lt;br /&gt;-A jak?&lt;br /&gt;-Z kopa!&lt;br /&gt;Kopnął.&lt;br /&gt;Nic.&lt;br /&gt;-Z życiem!&lt;br /&gt;Łubudu! Poszło!!&lt;br /&gt;Piątą poszła szybko.&lt;br /&gt;W międzyczasie nadjechał mój tata.&lt;br /&gt;-Widzę, że pomoc już ci nie potrzebna? Ktoś się znalazł?&lt;br /&gt;Zanim zdążyłam otworzyć paszczę, adept mechaniki pojazdowej zaczął się usprawiedliwiać:\&lt;br /&gt;-Bo wie pan! Ja nie umiem! Pierwszy raz to robię! A pani mi powiedziała jak! I raporty pisałem! Ale się odkręciło!&lt;br /&gt;Uśmiechnęliśmy się do siebie z tatą.&lt;br /&gt;Faktycznie - chłopak robił TO pierwszy raz.&lt;br /&gt;To widać było po jego dalszych wyczynach.&lt;br /&gt;Śruby wprawdzie poluzował, ale z niezrozumiałych dla mnie powodów chciał je na ten tychmiast odkręcić i ściągnąć koło.&lt;br /&gt;-Moment! Muszę go podlewarować!&lt;br /&gt;Szybciutko samochodzik stracił kontakt z podłożem, a chłopię zaczęło dalej operować kluczem.&lt;br /&gt;Klucz też chyba miał pierwszy raz w rękach...&lt;br /&gt;Rozpacz!&lt;br /&gt;Ale dał radę!&lt;br /&gt;Zapas osadził na miejscu i ramię w ramię zaczęliśmy wkręcać śruby.&lt;br /&gt;Potem dałam mu znowu pobawić się kluczem.&lt;br /&gt;-Tylko niech pan nie dokręca do oporu. To dopiero jak opuszczę samochód z lewarka. Musi stanąć na 4 kołach.&lt;br /&gt;-Ok!&lt;br /&gt;Pierwszą przykręcił jak ta lala i pokazowo.&lt;br /&gt;A przy drugiej chóralnie zakrzyknęliśmy z moim tatą:&lt;br /&gt;-NIE! NIE TA!!&lt;br /&gt;-Nie?&lt;br /&gt;-No nie. na krzyż trzeba. Nie po kolei.&lt;br /&gt;-Dlaczego?&lt;br /&gt;-Bo źle załapią, będą źle trzymać i mogą się wytłuc.&lt;br /&gt;-Aaaa!&lt;br /&gt;Potem poszło już szybciutko!&lt;br /&gt;Zdemolowane koło poszło do bagażnika, sprzęt ratunkowy takoż.&lt;br /&gt;A młodzian?&lt;br /&gt;Stał obok i promieniał.&lt;br /&gt;Ba! Świecił nawet własnym, nieodbitym światłem!&lt;br /&gt;-Pierwszy raz to robiłem! No pierwszy! I udało się! :-DDD&lt;br /&gt;Paszcza mu się śmiała od ucha do ucha!&lt;br /&gt;-Super poszło! - znowu chór tatulowo-córkowy.&lt;br /&gt;Na pożegnanie i w podzięce dostał ode mnie tzw. "kieszonkowe".&lt;br /&gt;-Ale za co??&lt;br /&gt;-Na piwo - tata mrugnął do niego okiem.&lt;br /&gt;-Nie należy mi się...&lt;br /&gt;-Należy! Za pilną naukę - to już ja ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opona jest do wyrzucenia. Wulkanizator pokazał mi dziursko wielkości...  no ja wiem czego? No nie wiem. Duże jest! I powietrze uchodzi z niej z  dzikim świstem.&lt;br /&gt;Jako i ze mnie uchodziło przy odkręcaniu śrub.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podjęłam (KOBIECĄ , nie MĘSKĄ) decyzję: od dziś, letnim wyposażeniem mojego samochodu będzie dziesięciokilogramowy młot! Przynajmniej sama sobie dam radę! W każdej sytuacji!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stan ogólny nogi : kolana niet, kostki posiniaczone, pięta z masakrowana z mega guzem.&lt;br /&gt;Miał ktoś kiedyś guza na stopie, czy jestem prekursorką? ;-D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-4504916888406448477?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/4504916888406448477/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/saba-pec-meska-czyli-guz-na-piecie.html#comment-form' title='Komentarze (42)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4504916888406448477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4504916888406448477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/saba-pec-meska-czyli-guz-na-piecie.html' title='Słaba płeć męska, czyli guz na pięcie...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>42</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-3660125164977260061</id><published>2011-09-04T17:43:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T10:16:43.990+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koralikowce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='peyot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='beading'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turek'/><title type='text'>Nałóg i bakcyl, czyli parka z piekła rodem!</title><content type='html'>Właściwie to nie wiem od czego mam zacząć...&lt;br /&gt;Może od tego, że tekstu dziś minimum. Za to zawalę Was zdjęciami.&lt;br /&gt;Niestety mojego autorstwa :-/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koraliki...&lt;br /&gt;Małe, duże, okrągłe, szlifowane, cięte itp, itd...&lt;br /&gt;Plastikowe, szklane, drewniane.&lt;br /&gt;Do wyboru do koloru!&lt;br /&gt;Każdemu według potrzeb.&lt;br /&gt;Każdemu według zasług ;-)&lt;br /&gt;Niewinne paciorki zdawałoby się.&lt;br /&gt;Nic bardziej mylnego!&lt;br /&gt;Wciągają w nałóg dziergania i wyplatania  niepostrzeżenie i podstępnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako iż słabą silną wolę posiadam, to i ja się dałam wciągnąć w ten szaleńczy nałóg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z powodu permanentnego przetwórstwa warzywnego mam mało czasu na  dzierganie, ale te skrawki wolności wykorzystuję na poddanie się pokorne  koralikom ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek "obłoczek", czyli peyot.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XgUhPl1z_PA/TmOWE8qX4WI/AAAAAAAAEgo/S5cd7pOmngY/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-XgUhPl1z_PA/TmOWE8qX4WI/AAAAAAAAEgo/S5cd7pOmngY/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648523369400230242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;I kolejny komplecik (czapeczka i berecik ;-).&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oS-EcRgRssA/TmOWXkfKjSI/AAAAAAAAEgw/NWrKh7D12ME/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-oS-EcRgRssA/TmOWXkfKjSI/AAAAAAAAEgw/NWrKh7D12ME/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648523689328282914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nazwany przez Joannę "cytrynką".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bardzo umiejąc focić, a zawodowca mi wywiało z chałupy, miotałam się po ogrodzie i próbowałam pstrykać to tu, to tam.&lt;br /&gt;Teraz to samo tyle że tam ;-D&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-H6GS2UL1S6w/TmOWYN0o1uI/AAAAAAAAEhA/UIJGz6UD_44/s1600/IS_8.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-H6GS2UL1S6w/TmOWYN0o1uI/AAAAAAAAEhA/UIJGz6UD_44/s320/IS_8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648523700424201954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UE56VaTbMGA/TmOWXy75csI/AAAAAAAAEg4/Tqh2QbDmCXU/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-UE56VaTbMGA/TmOWXy75csI/AAAAAAAAEg4/Tqh2QbDmCXU/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648523693206893250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najlepiej rzecz jasna prezentują się w zwisie cielesnym, czyli na szyi i na ręce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne bransoletki - tym razem "turki"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vyALJDuJ_IE/TmOWYUNy-2I/AAAAAAAAEhI/gna5Z-h-B94/s1600/IS_9.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-vyALJDuJ_IE/TmOWYUNy-2I/AAAAAAAAEhI/gna5Z-h-B94/s320/IS_9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648523702140336994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-gYfp85k-AF8/TmOW0BYmkBI/AAAAAAAAEhY/D1gzWpe7v5E/s1600/IS_11.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-gYfp85k-AF8/TmOW0BYmkBI/AAAAAAAAEhY/D1gzWpe7v5E/s320/IS_11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648524178121723922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ASOP07Ej_L4/TmOWYXvbeLI/AAAAAAAAEhQ/iDlTBoZ4000/s1600/IS_10.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ASOP07Ej_L4/TmOWYXvbeLI/AAAAAAAAEhQ/iDlTBoZ4000/s320/IS_10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648523703086708914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-edDhXPUuYPU/TmOW0Bd0nqI/AAAAAAAAEhg/U9Dd1uCMGkQ/s1600/IS_12.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-edDhXPUuYPU/TmOW0Bd0nqI/AAAAAAAAEhg/U9Dd1uCMGkQ/s320/IS_12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648524178143616674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze raz peyot - dla Aniusi na jej zamówienie ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-11TlelrvOmY/TmOWEXuYMfI/AAAAAAAAEgQ/7Cl8-cL0IfA/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-11TlelrvOmY/TmOWEXuYMfI/AAAAAAAAEgQ/7Cl8-cL0IfA/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648523359484916210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A skoro jesteśmy przy Aniusi...&lt;br /&gt;Moje biedne dziecko złapało bakcyla!&lt;br /&gt;Niespodzianie i znienacka!&lt;br /&gt;Zaczęło się pod sam koniec wakacji.&lt;br /&gt;Niewinnie.&lt;br /&gt;Weszłam w posiadanie książki o biżuterii koralikowej.&lt;br /&gt;Dziecko sobie ją wzięło, przejrzało, zapytało grzecznie czy może poużywać sobie w koralikach matczynych.&lt;br /&gt;Pozwolenie dostało.&lt;br /&gt;Więc usiadła sobie mała myszka-ciszka i...&lt;br /&gt;wydłubała sobie taki oto pierścionek:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3cTD7YXmBAI/TmOWEouxqeI/AAAAAAAAEgY/eAdkTsEPaCE/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-3cTD7YXmBAI/TmOWEouxqeI/AAAAAAAAEgY/eAdkTsEPaCE/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648523364049988066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A ponieważ strasznie spodobała jej się zabawa koralikami i żyłką powstały kolejne prace:&lt;br /&gt;Dwa breloczki&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2HRdEEZZxb4/TmOW0SG2ciI/AAAAAAAAEho/-Qdg3JkAcUM/s1600/IS_13.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-2HRdEEZZxb4/TmOW0SG2ciI/AAAAAAAAEho/-Qdg3JkAcUM/s320/IS_13.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648524182610670114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3d3yP_Cm0m8/TmOWEtesmTI/AAAAAAAAEgg/Np06LxuWVGE/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-3d3yP_Cm0m8/TmOWEtesmTI/AAAAAAAAEgg/Np06LxuWVGE/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648523365324724530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj błąkając się po blogach, wlazłam na blog &lt;a href="http://dorartthea.blogspot.com/2011/09/moja-pierwsza-superkulka-koralikowa.html"&gt;Dorartthea&lt;/a&gt; i zobaczyłam kulkę koralikową.&lt;br /&gt;Niewiele myśląc druknęłam wzór i podsunęłam małej pod nos.&lt;br /&gt;No i co???&lt;br /&gt;No i ona ma!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; SE WZIĘŁA ZROBIŁA!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-E-E7OU-TuOA/TmOWESEcPvI/AAAAAAAAEgI/Hehtbsgumpo/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-E-E7OU-TuOA/TmOWESEcPvI/AAAAAAAAEgI/Hehtbsgumpo/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648523357966843634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zawieszka wzbudziła moją żądzę posiadania i nawet nie musiałam się długo uśmiechać "po prośbie" ;-D&lt;br /&gt;Właśnie się kończy robić ;-)&lt;br /&gt;Moja komórka będzie się czuła baaardzo dowartościowana :-))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-3660125164977260061?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/3660125164977260061/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/naog-i-bakcyl-czyli-parka-z-pieka-rodem.html#comment-form' title='Komentarze (37)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/3660125164977260061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/3660125164977260061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/09/naog-i-bakcyl-czyli-parka-z-pieka-rodem.html' title='Nałóg i bakcyl, czyli parka z piekła rodem!'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-XgUhPl1z_PA/TmOWE8qX4WI/AAAAAAAAEgo/S5cd7pOmngY/s72-c/IS_5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-3723846455299083622</id><published>2011-08-29T21:40:00.000+02:00</published><updated>2011-08-29T21:41:02.322+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Napad! Uważajcie!!</title><content type='html'>Czasy jakie są, każdy wie...&lt;br /&gt;Do bezpiecznych nie należą, niestety.&lt;br /&gt;Zagrożenie czai się za każdym rogiem, za każdym drzewem.&lt;br /&gt;Zwykle spada na nas jak grom z jasnego nieba. Bez ostrzeżenia, bez wcześniejszych symptomów.&lt;br /&gt;Trudno jest się pogodzić z tym, że na spokojnej i znanej od lat ulicy może dojść do niespodziewanego ataku.&lt;br /&gt;Ataku bezpardonowego, brutalnego i niczym nie wytłumaczalnego!!&lt;br /&gt;Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla twardego osiłka rzucającego się znienacka na spokojne i nikomu nie robiące krzywdy osoby!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napad, o którym piszę, miał miejsce wczoraj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na moją Asię...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja DYPLOMOWANA, certyfikatem od piątku potwierdzona FOTOTECHNIK, szła do domu.&lt;br /&gt;Własną ulicą, po własnym, znanym od lat chodniku.&lt;br /&gt;Do przebycia miała jeszcze jakieś 300-400 metrów.&lt;br /&gt;Mało?&lt;br /&gt;Dużo?&lt;br /&gt;To zależy od sytuacji...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Joanna pruła przed siebie jak zwykle z prędkością światła i niespecjalnie zwracała uwagę na to, co się dzieje wokół niej...&lt;br /&gt;Pisało sobie dziecko smsa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I   nagle, z pobliskiego lasu ciągnącego się po drugiej stronie ulicy   wybiegł tuż przed nią wielki, napakowany zapewne sterydami... betonowy   słup!!!&lt;br /&gt;Zastąpił jej po prostu bezczelnie drogę!!&lt;br /&gt;Wskoczył cham jeden na środek chodnika!!&lt;br /&gt;Zrobił to tak gwałtownie, że biedne moje dziecko nie zdążyło w żaden sposób zareagować!&lt;br /&gt;Nie miała najmniejszych szans w starciu z tym twardo skonstruowanym osiłkiem!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyhamowała na potworze wbrew własnej woli.&lt;br /&gt;Efekt napaści?&lt;br /&gt;Zdewastowane kolano (lewe).&lt;br /&gt;Rozbite czoło (guz i rana drapano-cięta).&lt;br /&gt;Zdarta skóra z nosa.&lt;br /&gt;Podrapana skóra ręki prawej.&lt;br /&gt;Lekko starte palce stopy nogi lewej (była w japonkach).&lt;br /&gt;Uszkodzona obudowa telefonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy   wróciłam do domu po pierwszym w życiu kiermaszu rękodzielniczym, w   którym brałam udział jako wystawca i sprzedawca w jednym przeraziłam się   niewąsko!&lt;br /&gt;Kolano widziałam koło południa.&lt;br /&gt;A po paru godzinach przypominało już NIC!!!&lt;br /&gt;A właściwie wielki, siny BALON!!&lt;br /&gt;Powlokłam kulawą dziecinę na ostry dyżur.&lt;br /&gt;Zameldowałyśmy się tam dokładnie o 17:11.&lt;br /&gt;JUŻ o godzinie 21:15 wracałyśmy do domu uspokojone (zwłaszcza ja!) diagnozą: silne stłuczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani   doktor przyjmująca Asię najpierw dostała głupawki ze śmiechu, a potem   na pocieszenie powiedziała zgnębionej i obolałej mej córce:&lt;br /&gt;-Wiesz co? Ja kiedyś jechałam na rowerze i nie zauważyłam budki telefonicznej. I po prostu w nią wjechałam!&lt;br /&gt;Jak widać wypadki chodzą po  wszystkich ludziach ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do domu zaśmiewałyśmy się z wypisu:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gxzigjxx1mc/TlvqyrpK1II/AAAAAAAAEf4/E7bb1855KF4/s1600/287136_2158967665739_1592957150_2173853_2666661_o.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 28px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-gxzigjxx1mc/TlvqyrpK1II/AAAAAAAAEf4/E7bb1855KF4/s320/287136_2158967665739_1592957150_2173853_2666661_o.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5646364714268808322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Niby prawda, ale na papierze brzmi dość kretyńsko i Monty Python'owo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chuda żyje.&lt;br /&gt;Dziś była na rozmowie w sprawie pracy.&lt;br /&gt;Czoło zasłoniła grzywką, nos przypudrowała, a na kuper ( i przy okazji kolano!) wciągnęła dżinsy.&lt;br /&gt;Pracę dostała.&lt;br /&gt;Mało tego - od razu poszła na pierwszą w życiu Radę Pedagogiczną!&lt;br /&gt;Od czwartku na głęboką wodę, czyli krótko:&lt;br /&gt;CHUDA! WITAJ W OŚWIACIE!! :-DDD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-3723846455299083622?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/3723846455299083622/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/napad-uwazajcie.html#comment-form' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/3723846455299083622'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/3723846455299083622'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/napad-uwazajcie.html' title='Napad! Uważajcie!!'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-gxzigjxx1mc/TlvqyrpK1II/AAAAAAAAEf4/E7bb1855KF4/s72-c/287136_2158967665739_1592957150_2173853_2666661_o.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8905589420227204205</id><published>2011-08-25T22:17:00.003+02:00</published><updated>2011-08-25T22:32:06.146+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Subiektywny przewodnik (cz.1)</title><content type='html'>Tak. To bardzo subiektywny przewodnik po Warszawie...&lt;br /&gt;Nie będę Was ciągała po miejscach ogólnie znanych z pocztówek reprodukcji itp.&lt;br /&gt;Być może będzie jeszcze kiedyś ciąg dalszy.&lt;br /&gt;Póki co - wczorajszy mały wypadzik Ani i mój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiecałam Ani zwiedzanie ciekawostek warszawskich zwyczajowo omijanych przez wycieczki (szkolne na ten przykład).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasza marszruta miała zacząć się od Centrum Nauki Kopernik.&lt;br /&gt;Z   góry zaznaczyłam, że jak będzie kolejka do kasy, to niech nie liczy na   mój zapał w staniu w ogonie dłuższym niż najkoszmarniejszy sen...&lt;br /&gt;Dziecko obiecało, że się napierać nie będzie...&lt;br /&gt;YHY!!!&lt;br /&gt;A juści!!&lt;br /&gt;Kiedy dojechałyśmy na miejsce, zobaczyłam, że kolejka do kas przerosła nawet moje najgorsze przewidywania - ok 400 osób!!&lt;br /&gt;-Mała! Nie ma bata! Ja tam nie będę stała!!&lt;br /&gt;-TAK!!! OBIECAŁAŚ MI!! I CO??&lt;br /&gt;-COO??? Mówiłam, że w kolejce stać nie będę!! Mnie to nie rajcuje!! Ostrzegałam!!&lt;br /&gt;Smarkata się nabzdyczyła, odęła i postanowiła zalać się łzami.&lt;br /&gt;NIE CIERPIĘ TEGO!!! Wychodzę z siebie i staję obok!!&lt;br /&gt;Tym   razem złapałam warkoczową za łapę, posadziłam stanowczo na ławce,   zapaliłam fajkę, co by się uspokoić w okolicach nosa i zawarczałam:&lt;br /&gt;-Siedzisz   tu i podejmujesz decyzję! Albo lecimy wyznaczoną i umówiona trasą, bo   od początku WIEDZIAŁAŚ, że możemy tam nie wejść, albo wracamy do domu!   Wybór należy do ciebie!&lt;br /&gt;-Ja chcę tam iść! Do środka!!! - i  ryk na całe Powiśle.&lt;br /&gt;-   CZY TY DZIECKO MASZ COŚ Z OCZAMI?? I Z USZAMI?? Nie widzisz, co się  tam  dzieje?? Czy nie rozumiesz, że mnie nie podnieca stanie 5 godzin w  tym  upale w kolejce, żeby wejść tam na dwie godziny??? BYŁAŚ TAM JUŻ   PRZECIEŻ!!!&lt;br /&gt;-BYŁAM!! ALE TYLKO NA JEDNYM PIĘTRZEEEEE!!!!&lt;br /&gt;-Jeszcze   będzie nie jedna wycieczka ze szkoły! Zobaczysz! Łatwiej jest załatwić   bilety grupowe niż indywidualnie się tam wcisnąć!! Idziemy wywoływać   burzę, czy wracamy do domu? Jak wolisz?&lt;br /&gt;Dziecko pomyślało chwilę i rzekło naburmuszonym tonem:&lt;br /&gt;-Mogę iść, ale to jest głupie! Co to za przyjemność z wywoływania głupiej burzy czy wiatru...&lt;br /&gt;Zmilczałam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszłyśmy do "Szeptaczy".&lt;br /&gt;Minuta nie minęła, a Ania szalała między dźwiękami:&lt;br /&gt;-MAMO!!!  BURZA!!! Prawdziwa!!! O a tu morze!! Fale o brzeg uderzają!&lt;br /&gt;-Ania - chodź do mnie! Mam sztorm! Lepsza jestem!&lt;br /&gt;-Dawaj!! Teraz ja!!!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fmTm20T_WLs/TlaaB4R5CuI/AAAAAAAAEeo/t9tlmwvgMFc/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-fmTm20T_WLs/TlaaB4R5CuI/AAAAAAAAEeo/t9tlmwvgMFc/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5644868540033469154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Humorek zdecydowanie się poprawił i dziecko przebolało, że znowu nie polata na dywanie (tak, tak! - latała w CNK)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak wyglądają "Szeptacze" nocą?&lt;br /&gt;Pięknie! I tajemniczo.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4xYEYGmJGs0/TlaaaXRZYcI/AAAAAAAAEfQ/k7h60G4gin0/s1600/9.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-4xYEYGmJGs0/TlaaaXRZYcI/AAAAAAAAEfQ/k7h60G4gin0/s320/9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5644868960669753794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czyż muszę dodawać, że to zdjęcie robiła Joanna (parę godzin później).&lt;br /&gt;W zasadzie to ona nas natchnęła do opisywanej przeze mnie wycieczki ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porzuciwszy "Szeptacze" poszłyśmy sobie brzegiem Wisły odpocząć - na leżaczek&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-52aeRLdJuvM/TlaaCLdsitI/AAAAAAAAEe4/0QzXQ-8IfHY/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-52aeRLdJuvM/TlaaCLdsitI/AAAAAAAAEe4/0QzXQ-8IfHY/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5644868545183255250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Fajny, no nie?&lt;br /&gt;Tylko trudno go zdobyć ;-)&lt;br /&gt;I tu pytanie, które zadałam na FB:&lt;br /&gt;"Gdzie jest Ania?"&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CYFWXDrKj3A/TlaaBzYkrRI/AAAAAAAAEew/3QNCTCMacJo/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-CYFWXDrKj3A/TlaaBzYkrRI/AAAAAAAAEew/3QNCTCMacJo/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5644868538719317266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No jest, jest!&lt;br /&gt;Wypoczywa ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-O2q0J38FYYo/TlaaCZCh35I/AAAAAAAAEfA/o6uRinLAkjc/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-O2q0J38FYYo/TlaaCZCh35I/AAAAAAAAEfA/o6uRinLAkjc/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5644868548827406226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Vis a vis leżaczka stało sobie urządzenie do... słuchania Wisły :-D&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wagutrloodg/TlaaCWY-ztI/AAAAAAAAEfI/afH3JrZFmxQ/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-wagutrloodg/TlaaCWY-ztI/AAAAAAAAEfI/afH3JrZFmxQ/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5644868548116270802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście obie wklejałyśmy tam uszy (Ania dodatkowo wydzierała się przez tę mega tubę ;-))&lt;br /&gt;Ja słyszałam wiatr.&lt;br /&gt;Ania twierdziła, że szum wody.&lt;br /&gt;Nieważne co, ale słychać było i to całkiem wyraźnie.&lt;br /&gt;I kojąco...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W   tle zdjęcia z "tubą" widać most Świętokrzyski. Do tej pory Ania   podziwiała go jakby "ze środka" czyli jadąc nim. A teraz zobaczyła go w   pełnej krasie (dziennej).&lt;br /&gt;-Ale fajny!! I jaki duży!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajny...&lt;br /&gt;Zwłaszcza nocą...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZYxIkOydDJc/TlaaaRmve-I/AAAAAAAAEfY/ilO3P-kzo3o/s1600/10.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZYxIkOydDJc/TlaaaRmve-I/AAAAAAAAEfY/ilO3P-kzo3o/s320/10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5644868959148669922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na   podziwianie takich widoków nocą, Ania jest jeszcze ciut za młoda, ale   ma na szczęście starszą sis i może się zachwycać widokami by Joanna,   czyli Warsaw by night ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejnym punktem programu był ogród na dachu BUW (Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego)&lt;br /&gt;Idąc  w tamtym kierunku, zahaczyłyśmy jeszcze o wystawę przedwojennych  zdjęć  plaż warszawskich na barce zacumowanej przy nabrzeżu.&lt;br /&gt;Nawiasem mówiąc - zażyłyśmy tym Joannę, bo TAM akurat nie była (nadrobi niewątpliwie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Mamo! Hihihi! Ale one mają gacie!!&lt;br /&gt;-To takie kostiumy.&lt;br /&gt;-A kto w takich chodzi?? :-DDD&lt;br /&gt;-Teraz nikt. Patrz gapo na daty. To zdjęcia z lat dwudziestych i trzydziestych :-)&lt;br /&gt;-AAA!&lt;br /&gt;Dziecko kontemplowało jakiś czas po cichu...&lt;br /&gt;-Mamo. Wiesz co? Ale tu się kiedyś działo!!&lt;br /&gt;-Ano się działo... Teraz może się to odradza tylko, że mało jest chętnych do pluskania się w tej burej zupie...&lt;br /&gt;Na koniec były zdjęcia PLANOWANEJ budowy portu czernikowskiego.&lt;br /&gt;-ŁAAAA! Ale fajnie będzie!! Zobacz!&lt;br /&gt;-No! Będzie... Kiedyś...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś zapewne..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nic!&lt;br /&gt;Doszłyśmy do wspomnianego BUW'u.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i dawaj na dach!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Schody, schody, schody, schody!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jak w Casino de Paris.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie mogą schody wyjść nigdy z mody.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Najtrwalsza to z wszystkich mód...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy już dowlokłam się za moim niestrudzonym dzieckiem na górę, miałam wrażenie, że zdobyłam co najmniej Mont Blanc!!&lt;br /&gt;Stanęłam na górze i ziajałam jak smok wawelski po zeżarciu owcy z nadzieniem siarkowym.&lt;br /&gt;A dziecko?&lt;br /&gt;A dziecko amoku dostało!&lt;br /&gt;-Ale super!! Mamo!!! Jaka piękna pergola!! Jak tu romantycznie! Zdjęcie mi tu zrób.&lt;br /&gt;Zrobiłam.&lt;br /&gt;Cokolwiek zamazane, bo jeszcze "dechu" nie odzyskałam ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VyRImhqM4jc/TlaaaiNh_aI/AAAAAAAAEfg/ufWSr2Rs8L4/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-VyRImhqM4jc/TlaaaiNh_aI/AAAAAAAAEfg/ufWSr2Rs8L4/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5644868963606330786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ale jest! Romantyczne, że hohoho! Zwłaszcza po powiększeniu ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i tyle widziałam panią Anię...&lt;br /&gt;Pomknęła jak huragan przed się.&lt;br /&gt;-Ania! - ryknęłam na ostatnim wydechu&lt;br /&gt;-Co?&lt;br /&gt;-Gdzie ty jesteś?? Poczekaj!&lt;br /&gt;-Oj czekam! No tu jestem! No chodź!!&lt;br /&gt;Z  oczami na wierzchu dolazłam do dzieciny i zobaczyłam dwa krzesełka.  Ukryte lekko w zaroślach - ot taka mała samotnia dla zakochanych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Względnie dla sponiewieranych matek ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Patrz! Jakie fajne siedzonko. Takie ROMANTYCZNE. Usiądziemy na moment? Wody bym się napiła...&lt;br /&gt;-Dobra, ale tylko na chwilę!&lt;br /&gt;Chwila faktycznie była chwilunią...&lt;br /&gt;Dziecko parło na taras widokowy, który to pokazałam jej od dołu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cokolwiek spasowała na ażurowych schodkach... A wejście na taras...&lt;br /&gt;-Mamo... Daj mi rękę...&lt;br /&gt;Myślicie, że ja byłam odważna i taka ogólnie hop do przodu?&lt;br /&gt;Nic z tych rzeczy!&lt;br /&gt;Wprawdzie oddech mi wrócił na swoje miejsce w międzyczasie, ale znowu go zatkało, bo ja mam lęk wysokości...&lt;br /&gt;Tarasik równie ażurowy jako i schodki...&lt;br /&gt;A pod stopami...&lt;br /&gt;Brrrr! DUUUUŻO METRÓW W DÓŁ!!!&lt;br /&gt;Ale co było robić?&lt;br /&gt;Wszak dziecko się bało, to mama grała chojraka...&lt;br /&gt;-No co? Czego się boisz? Spoko! Piękny widok! Tylko nie patrz w dół! Przed się!!&lt;br /&gt;Dziecina dała się nawet sfocić, bez trzymania za rękę, ale panikę lekką widać w oczętach ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-z00fCf8_kgA/Tlaaa3IXcfI/AAAAAAAAEfo/1p7ENc4CQyA/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-z00fCf8_kgA/Tlaaa3IXcfI/AAAAAAAAEfo/1p7ENc4CQyA/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5644868969221812722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet  nie musiałam długo namawiać na opuszczenie tego ażurowego balkonika -  sama pomknęła w dół, a ja jeszcze pstryknęłam fotkę z bardzo ogólnym  widokiem na ogrody.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-INgZkI6JVPM/TlaabEW95xI/AAAAAAAAEfw/CUImsSrghjw/s1600/IS_8.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-INgZkI6JVPM/TlaabEW95xI/AAAAAAAAEfw/CUImsSrghjw/s320/IS_8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5644868972772714258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Później zaliczyłyśmy jeszcze mini galerię staroci.&lt;br /&gt;Przed wejściem włożyłam Ani w głowę złotą myśl:&lt;br /&gt;-OGLĄDAMY OCZAMI! NIE RĘKAMI!! Powtórz!&lt;br /&gt;-Oczami, nie rękami - powiedziało zgnębione dziecko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciężko było... Sama się hamowałam ;-))&lt;br /&gt;Te porcelanki, srebra... Echhh!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania dała radę.&lt;br /&gt;Wdychając ten charakterystyczny zapaszek powiedziała z rozmarzeniem:&lt;br /&gt;-Ależ tu pięknie pachnie! Takimi starociami!!&lt;br /&gt;Pani z Galerii zapytała:&lt;br /&gt;-Podoba ci się ten zapach?&lt;br /&gt;-BARDZO!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale niestety było też małe rozczarowanie.&lt;br /&gt;Dwa zwiedzone antykwariaty nie przyniosły oczekiwanych przez nią łupów.&lt;br /&gt;A mianowicie jakichkolwiek książek Włodzimierza Steyer'a i bardzo konkretnej Antoniego Seroki "Trzydzieści dwa dni obrony Helu"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot takie niewinne zainteresowania romantycznej dziesięciolatki z zacięciem na naukowca... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pocieszenie już w domu były lody. I Ania całkiem zadowolona z życia i wycieczki zrobiła mi... perfumy. Jaśminowe :-))&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8905589420227204205?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8905589420227204205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/subiektywny-przewodnik-cz1.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8905589420227204205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8905589420227204205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/subiektywny-przewodnik-cz1.html' title='Subiektywny przewodnik (cz.1)'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-fmTm20T_WLs/TlaaB4R5CuI/AAAAAAAAEeo/t9tlmwvgMFc/s72-c/IS_1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8403453364928690067</id><published>2011-08-18T23:31:00.000+02:00</published><updated>2011-08-18T23:32:47.775+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Takie tam - mazurskie...</title><content type='html'>W tzw. weekend byli my na tzw. rodzinnym wyjeździe. Na Mazurach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rowery w ilości sztuk dwóch na dachu, bagaże w bagażniku i luzem w samochodzie.&lt;br /&gt;Jadziem panie Zielonka!&lt;br /&gt;Blisko, bo tylko 190 km. Ale koooorki po drodze takie, że hoohohoho!&lt;br /&gt;No nic! Jakoś się udało. Po prawie 4(!!) godzinach!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opis położenia domku mieliśmy dość dokładny, ale pominę go milczeniem, bo do tej pory ze śmiechu zajady mi pękają :-D&lt;br /&gt; Ostatni domek pod lasem.&lt;br /&gt;No i takowy był.&lt;br /&gt; Tyle, że kompletnie bez dojazdu!&lt;br /&gt;Tzn był chodnik + hydrant obok, ale ja człek miejski zaparłam się wszystkimi czterema łapami i  za nic nie chciałam jechać!&lt;br /&gt;Nie ma ulicy = nie ma jazdy = nie ma bata!&lt;br /&gt;Mężu udał się się na poszukiwanie tambylca z kluczami od domku i w celu informacji JAK TAM DO CHOLERY SIĘ WJEŻDŻA???&lt;br /&gt;No więc się wjeżdżało! Po chodniku właśnie! W pionie, po trawie!&lt;br /&gt;No co? JA NIE DAM RADY??? Dałam!&lt;br /&gt;Hydrant stoi do tej pory - samochód nie obdrapany.&lt;br /&gt;Po wstępnych oględzinach domku, Chuda stwierdziła, że ma dość integracji rodzinnej i śmiga do lasu. Na rekonesans.&lt;br /&gt;Wróciła. Jak niezapłacony weksel lub bumerang - po jakiś 15-20 minutach.&lt;br /&gt;Oczywiście nie sama. W towarzystwie...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xdgVjR4nsvk/Tk1p9ZwUfaI/AAAAAAAAEdY/elkKz15j3wM/s1600/7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-xdgVjR4nsvk/Tk1p9ZwUfaI/AAAAAAAAEdY/elkKz15j3wM/s320/7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642282411771592098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Reszta rodziny zawyła z zazdrości i zażądała natychmiastowego okazania miejsca zbrodni vel koszenia upraw leśnych ;-)&lt;br /&gt;Joanna łaskawie się zgodziła, pod warunkiem nakarmienie jej obiadkiem.&lt;br /&gt;Spełniliśmy to żądanie! Zawiozłam cokolwiek wygłodzoną rodzinkę do Nidzicy w celu napchania brzucholów.&lt;br /&gt;No i wtedy Chuda zgodnie z obietnicą pokazała nam gdzie to takie okazy jej wyrosły.&lt;br /&gt;Hmmmm....&lt;br /&gt;W sumie, to można powiedzieć, że NIGDZIE! W życiu bym nie zerknęła na te krzaczki wzdłuż pól uprawnych...&lt;br /&gt;Ale uczciwie przeszukaliśmy zarówno to coś, jak i pobliskie brzegi lasu. Z efektem równym zeru!&lt;br /&gt;Jedynie najmłodsza była happy, bo beztrosko galopowała po rżysku  olewając starania starszej części rodziny o grzybki do (na ten przykład)  bigosiku:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XXNe42bsfQU/Tk1yzMATbCI/AAAAAAAAEdg/rtBuzmPSVOI/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-XXNe42bsfQU/Tk1yzMATbCI/AAAAAAAAEdg/rtBuzmPSVOI/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642292131886492706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ w rzeczonych krzaczorach i brzegach leśnych nic nie było, pojechaliśmy dalej.&lt;br /&gt;Tyle, że droga przestała mi się podobać (doły!!) i zawróciłam.&lt;br /&gt;Następnego dnia, mój nieustępliwy w temacie grzybów ślubny dopadł kolejnego tambylca i przycisnął go na okoliczność grzybów.&lt;br /&gt;Zestresowany i zastraszony zapewne człek powiedział, że trza jechać dalej tymi wybojami i siem dojedzie do miejsc z grzybami.&lt;br /&gt;Samochodem da radę!&lt;br /&gt;Tjaaa... TYLKO KUŹWA JAKIM???&lt;br /&gt;A więc rankiem skoro świt (godzina coś koło 11:00, bo Chuda i Mała niestety lubią spać!) pojechaliśmy na dalszy rekonesans.&lt;br /&gt;To była krótko mówiąc DROGA PRZEZ MĘKĘ!!!&lt;br /&gt;Takich dołów i zapadlisk moja dzielna i wierna "błękitna szczała" jeszcze nie zaliczała :-DD&lt;br /&gt;W pewnym momencie, kiedy wydawało się, że drogi WCALE NIE MA, Chuda zapytała mnie niepewnie:&lt;br /&gt;-Mamo? Dasz radę?&lt;br /&gt;-Co! Ja nie dam rady??? Potrzymaj mi piwa! (kto wie o co chodzi, to już wie ;-)))&lt;br /&gt;A prawda jest taka, że po plecach ciurkiem płynął mi strumyczek potu.&lt;br /&gt;Oczami wyobraźni widziałam co następuje: urwane zawieszenie, uszkodzona  miska olejowa, pęknięty zbiornik paliwa, zderzaki żegnajcie...&lt;br /&gt;Jednak życie przerosło kabaret...&lt;br /&gt;Kiedy w końcu wyjechałam po ładnych paru kilometrach i po setkach siwych  włosów na normalny leśny trakt,  rodzina orzekła (wyjątkowo  jednogłośnie)&lt;br /&gt;-O! Tu!&lt;br /&gt;-No dobra! Spoko! Tam jest cień, to się tam zatrzymam.&lt;br /&gt;Zatrzymałam się. A jakże!&lt;br /&gt;Z dziwnym efektem dźwiękowym :-/&lt;br /&gt;-Co to było?? - znowu chóralna jednomyślność.&lt;br /&gt;Nic takiego...&lt;br /&gt;Po prostu tylnym kołem zmiażdżyłam butelkę po piwie.&lt;br /&gt; "Tatra" jeśli to kogoś obchodzi.&lt;br /&gt;-Ja jej nie widziałam! - zamiauczałam rozpaczliwie!&lt;br /&gt;-No jakim cudem mogłabyś ją zobaczyć w tej trawie?? - znowu jednomyślność rodziny.&lt;br /&gt;-No tak... ALE JA JEJ NAPRAWDĘ NIE WIDZIAŁAM!!! Ło jesu, ło jesu!! - to znowu ja.&lt;br /&gt;-Nic się nie stało!&lt;br /&gt;No nie do końca... Opona wprawdzie nie jest dziurawa, ale ma taką jakby  "zdartą skórę". I tak sobie wisi kawałeczek gumowego flaczka...&lt;br /&gt;Nowiutka opona!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pseudo grzybiarzom z piwem w garści, życzę szybkiego zatrucia sromotnikiem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc wracając do grzybobrania...&lt;br /&gt;Obie z Joanną wiedziałyśmy, że JEDZIEMY na grzyby, ale jakoś się nam to nie połączyło z tym, że ZBIERAMY grzyby...&lt;br /&gt;Tak więc: ona była bez okularów, a ja bez stabilizatora...&lt;br /&gt;Ot - się  wzięły i z nami nie zabrały...&lt;br /&gt;Efekt: obie pełzałyśmy po lesie na czworaka. Każda z innych powodów :-DD&lt;br /&gt;Ale nie było źle!&lt;br /&gt;Wiadro grzybów marki kurki wspólnymi siłami mimo suszy (tak, tak SUSZY!!) utłukliśmy!&lt;br /&gt;Może byłoby i więcej, ale chmury jakieś mało przystojne nadciągnęły i pojechaliśmy dalej.&lt;br /&gt;Ot tak - w celu bez celu i pozwiedzania okolic nam nieznanych.&lt;br /&gt;W jednym miejscu poczułam się niczym Kordian Mickiewicza z III cz. "Dziadów":&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jam jest posąg człowieka...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-03eIEoQvQkY/Tk1yzWPpGaI/AAAAAAAAEdo/qzZNvNYOHdM/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-03eIEoQvQkY/Tk1yzWPpGaI/AAAAAAAAEdo/qzZNvNYOHdM/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642292134635182498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W Nidzicy zostałam zakuta w dyby!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BbAzRKKvHhE/Tk1yzs0V4PI/AAAAAAAAEdw/6ctjURWI9jc/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-BbAzRKKvHhE/Tk1yzs0V4PI/AAAAAAAAEdw/6ctjURWI9jc/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642292140694692082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pewnie tkwiłabym tam do dziś, gdyby Chuda nie zapytała:&lt;br /&gt;-No dobra mamuśka! To gdzie masz kluczyki??&lt;br /&gt;Oszsz ty!!! Wyrwałam się!&lt;br /&gt;Teraz kurna ja się wyżyję na bachorze!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Fvm4H66D_-o/Tk1yz0RCm3I/AAAAAAAAEd4/xzqigq5nhPM/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Fvm4H66D_-o/Tk1yz0RCm3I/AAAAAAAAEd4/xzqigq5nhPM/s320/4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642292142694112114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;My w dybach, to pikuś. Pan Pikuś!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to mój mężu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1cCN8edyRgo/Tk1zICt8huI/AAAAAAAAEeI/Y-WSwoDy7QY/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-1cCN8edyRgo/Tk1zICt8huI/AAAAAAAAEeI/Y-WSwoDy7QY/s320/6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642292490170828514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Widok skutego męża - BEZCENNY! Za wszystko inne... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obok były jeszcze takie fajne kajdany. Niestety - dostałam głupawki i jakoś nie mogłam udawać nieszczęsnej więźniarki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Y_k1BjFScy4/Tk1zIHUAKxI/AAAAAAAAEeQ/whiC7iaOr1k/s1600/7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Y_k1BjFScy4/Tk1zIHUAKxI/AAAAAAAAEeQ/whiC7iaOr1k/s320/7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642292491404192530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Krótko mówiąc - nie wczułam się w rolę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przeciwieństwie do Anny...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Wzx9RbrkTPg/Tk1zK_Kr3kI/AAAAAAAAEeY/gTMAX22MJEQ/s1600/8.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Wzx9RbrkTPg/Tk1zK_Kr3kI/AAAAAAAAEeY/gTMAX22MJEQ/s320/8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642292540757237314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...  i Joanny&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hfKDwKQ3CTs/Tk1yz2APSuI/AAAAAAAAEeA/uKSynsMnVEI/s1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-hfKDwKQ3CTs/Tk1yz2APSuI/AAAAAAAAEeA/uKSynsMnVEI/s320/5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642292143160511202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy my sobie beztrosko zwiedzaliśmy okolice, przez "naszą" wioskę przetoczyła się ulewa. I to podobno taka fest!&lt;br /&gt;Pozostawiła po sobie mgły...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9UeMUe0zhWk/Tk1p9YOPAMI/AAAAAAAAEdQ/X21buVQF5FE/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9UeMUe0zhWk/Tk1p9YOPAMI/AAAAAAAAEdQ/X21buVQF5FE/s320/6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642282411360190658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3upm_meccGY/Tk1peRDPSPI/AAAAAAAAEdI/-UZW6F0qxY8/s1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-3upm_meccGY/Tk1peRDPSPI/AAAAAAAAEdI/-UZW6F0qxY8/s320/5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642281876859078898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zdjęcie powyżej to nieretuszowany i niepoprawiany w fotoszopie autentyk!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wcześniej widzieliśmy tęczę. CAŁY ŁUK!!&lt;br /&gt;Na zdjęciu tylko fragment:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gaYhGh0y6Mk/Tk1peK1BqeI/AAAAAAAAEc4/fnliQ9hYIKs/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-gaYhGh0y6Mk/Tk1peK1BqeI/AAAAAAAAEc4/fnliQ9hYIKs/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642281875188853218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A po drodze Aś musiała koniecznie sfocić... drogę.&lt;br /&gt;Ku niezadowoleniu i protestom męża mego.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vmv-C7D3lkM/Tk1peOHv6xI/AAAAAAAAEdA/TMAKsnyQaFg/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-vmv-C7D3lkM/Tk1peOHv6xI/AAAAAAAAEdA/TMAKsnyQaFg/s320/4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642281876072688402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dopóki nie zobaczył tego zdjęcia powyżej, nie rozumiał, czemu żona  osobista zatrzymuje się cierpliwie na każdy okrzyk starszej córki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A nad stawem prezentowanym już wyżej tylko, że bez mgły było tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pbCT2k_6wcs/Tk1pd_NPXSI/AAAAAAAAEcw/0pT70sTZZdI/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-pbCT2k_6wcs/Tk1pd_NPXSI/AAAAAAAAEcw/0pT70sTZZdI/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642281872069188898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kolejnego dnia nastąpiła tzw powtórka z rozrywki , czyli ogólnorodzinne zbieranie grzybów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reasumując: było fajnie, nie było komarów (nie do uwierzenia!), w  pobliżu nie było jeziora z prawdziwego zdarzenia (takiego do pochlapania  się), było trochę grzybów, się nie zagryźliśmy w czterech ścianach  ciasnego domku, kołdra cięższa ode mnie mnie nie zabiła(chociaż się  starała)  ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli ogólnie ok ;-)&lt;br /&gt;No i te widoki...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UERFEHfLwmo/Tk1pd9x8LaI/AAAAAAAAEco/BN2AT2Nf7m8/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-UERFEHfLwmo/Tk1pd9x8LaI/AAAAAAAAEco/BN2AT2Nf7m8/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642281871686249890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mam lekki niedosyt - rybek se nie łowiłam :-((&lt;br /&gt;Nic to! Może jeszcze kiedyś...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie zdjęcia (oprócz tego z grzybami) są autorstwa Asi.&lt;br /&gt;Więcej na jej &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://pseudoartystycznie.fotolog.pl/"&gt;fotoblogu&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8403453364928690067?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8403453364928690067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/takie-tam-mazurskie.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8403453364928690067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8403453364928690067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/takie-tam-mazurskie.html' title='Takie tam - mazurskie...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-xdgVjR4nsvk/Tk1p9ZwUfaI/AAAAAAAAEdY/elkKz15j3wM/s72-c/7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8806674734568166265</id><published>2011-08-10T20:50:00.001+02:00</published><updated>2011-08-10T20:50:44.090+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naszyjniki siateczkowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Inności</title><content type='html'>Dziś dam Wam trochę odetchnąć od turków i pejotów w moim wykonaniu.&lt;br /&gt;Po prostu nikogo nie &lt;a style="color: rgb(153, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/tuke-turka.html"&gt;tłukłam&lt;/a&gt; ;-)&lt;br /&gt;Za to zarzucę trzema z czterech naszyjników dziś osobiście, temi ręcami zrobionemi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy (kojarzy mi się z cukierkeczkami :-))&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iEK_sX5I6Uc/TkLOZD_ar_I/AAAAAAAAEcQ/URJlSvw1EiM/s1600/naszyjnik1a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-iEK_sX5I6Uc/TkLOZD_ar_I/AAAAAAAAEcQ/URJlSvw1EiM/s320/naszyjnik1a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639296613384630258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi - taki bardziej poważny - z nadchodzącymi nieuchronnie porannymi szronami na gałęziach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-C9L3d9jejmo/TkLOZf0bcrI/AAAAAAAAEcY/ydClDrZhKD4/s1600/naszyjnik2a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 194px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-C9L3d9jejmo/TkLOZf0bcrI/AAAAAAAAEcY/ydClDrZhKD4/s320/naszyjnik2a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639296620854735538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeci to już zdecydowana jesień. Czeka jeszcze na pasujące do niego kolorystycznie zapięcia :-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CdwR7lDvZmc/TkLOZax5kNI/AAAAAAAAEcg/GgqvOoK-pe0/s1600/naszyjnik3a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 207px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-CdwR7lDvZmc/TkLOZax5kNI/AAAAAAAAEcg/GgqvOoK-pe0/s320/naszyjnik3a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639296619501949138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czwarty jakoś umknął spod obiektywu mojej wspaniałej, kreatywnej w swych poczynaniach fotografki Joanny :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak na zakończenie tylko dodam, że te dwa pierwsze dostępne są już w moim &lt;a style="color: rgb(153, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://www.artillo.pl/myproducts/list.html"&gt;Artillo&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8806674734568166265?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8806674734568166265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/innosci.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8806674734568166265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8806674734568166265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/innosci.html' title='Inności'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-iEK_sX5I6Uc/TkLOZD_ar_I/AAAAAAAAEcQ/URJlSvw1EiM/s72-c/naszyjnik1a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-2561861863646628558</id><published>2011-08-09T20:41:00.002+02:00</published><updated>2011-08-09T20:49:58.259+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koralikowce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Tłukę Turka...</title><content type='html'>No nie! Bez obaw! Z natury jestem pacyfistką i przemocy fizycznej nie używam ;-)&lt;br /&gt;Ludzi nie bijam! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choćby z racji moich gabarytów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tłukę turka  w sensie, że trenuję splot turecki.&lt;br /&gt;Dziś powstały dwie kolejne bransoletki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza srebrna:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rT3MSxckvsI/TkF_kdQrK2I/AAAAAAAAEcA/D2qE6lcS3II/s1600/bransoletka2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 198px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-rT3MSxckvsI/TkF_kdQrK2I/AAAAAAAAEcA/D2qE6lcS3II/s320/bransoletka2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638928472751156066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-r9gsKeTF3Vs/TkF_kKdMGUI/AAAAAAAAEb4/7yzC7xhjYJU/s1600/bransoletka.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 234px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-r9gsKeTF3Vs/TkF_kKdMGUI/AAAAAAAAEb4/7yzC7xhjYJU/s320/bransoletka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638928467703372098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To ta sama, ale nie mogłam się zdecydować, które genialne  zdjęcie autorstwa mojej Asi mam wkleić ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I druga bransoletka nazwana przez moją wierną asystentkę Anię "osa"&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VHeEuqBPr3o/TkF_kfdSOFI/AAAAAAAAEcI/wFGSkoGUz9A/s1600/bransoletka3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 278px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-VHeEuqBPr3o/TkF_kfdSOFI/AAAAAAAAEcI/wFGSkoGUz9A/s320/bransoletka3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638928473340917842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tralalala! Chyba nie jestem taka ostatnia w te klocki, no nie??&lt;br /&gt;Lecę więc walczyć dalej z co raz mniej oporną materią drobniutkich koralików.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-2561861863646628558?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/2561861863646628558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/tuke-turka.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2561861863646628558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2561861863646628558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/tuke-turka.html' title='Tłukę Turka...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-rT3MSxckvsI/TkF_kdQrK2I/AAAAAAAAEcA/D2qE6lcS3II/s72-c/bransoletka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8840827097266627058</id><published>2011-08-07T17:53:00.002+02:00</published><updated>2011-08-07T17:55:57.455+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koralikowce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='peyot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turek'/><title type='text'>Pierwsze k(N)oty za płoty</title><content type='html'>Wróciłam ja sobie swego czasu z wywczasów i rzuciłam się na oglądanie blogów.&lt;br /&gt;No i na jednym z nich zobaczyłam coś, co odjęło mi mowę...&lt;br /&gt;I tylko sobie westchnęłam smętnie:&lt;br /&gt;-Ehhh... Umieć tak... Marzenie ściętej głowy! Ja się tego nigdy w życiu nie nauczę! To mnie przerośnie i już!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w tym duchu stękałam na wyżej wspomnianym blogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż  się w końcu pani właścicielka bloga wkurzyła i zorganizowała spotkanko w  celu pokazania czym się to je, a przede wszystkim udowodnienia durnocie  zwanej Atą, że się NAUMIE!!&lt;br /&gt;Nawet jak nie będzie chciała, to nie ma wyjścia!&lt;br /&gt;Zamknięte drzwi,&lt;br /&gt;klucz leży za oknem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc w środę stawiłam się pokorna i pełna wątpliwości u wrót cierpliwej, acz nieustępliwej   &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://usylwki.blogspot.com/"&gt;Sylwii&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokazała, wytłumaczyła i rozjaśniła mroki mego umysłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I....&lt;br /&gt;Noo...&lt;br /&gt;Chyba coś umiem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proszę państwa! Prezentuję Państwu z pewną dozą nieśmiałości mój pierwszy "pejocik"&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dRwTBdVk4Hs/Tj6yijZbCuI/AAAAAAAAEbg/TnQDcHwSh6I/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-dRwTBdVk4Hs/Tj6yijZbCuI/AAAAAAAAEbg/TnQDcHwSh6I/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638140090201606882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A to pierwszy turek:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-v40ZFhJG5PI/Tj6yi5yLyjI/AAAAAAAAEbo/dPBfkIx51BQ/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-v40ZFhJG5PI/Tj6yi5yLyjI/AAAAAAAAEbo/dPBfkIx51BQ/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638140096211044914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chociaż właściwie to trochę naginam fakty.&lt;br /&gt;Bo pierwszy pejocik wygląda jak spasiony wąż po konsumpcji słonia&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jMnxLfPSIYQ/Tj6yiwtXGMI/AAAAAAAAEbw/wPZ7uBA-Ebw/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 274px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-jMnxLfPSIYQ/Tj6yiwtXGMI/AAAAAAAAEbw/wPZ7uBA-Ebw/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638140093774895298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak więc ten wyżej jest właściwie pierwszy, ale pierwszy nadający się do  wyjścia między ludzi to ten drugi w kolejności wytworzenia ;-)&lt;br /&gt;Zamotałam?&lt;br /&gt;Trudno :-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sylwuś! Dzięki! Dzięki!! Masz niebiańską cierpliwość i rzadko spotykaną  umiejętność tłumaczenia rzeczy zawiłych tak, że po chwili są proste jak  konstrukcja cepa! :-***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodam jeszcze rzecz szalenie ważną:&lt;br /&gt;te piękne zdjęcia są autorstwa mojej Asi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze coś: najlepszym miernikiem jakości moich wytworów jest właśnie  Joanna. Bywa dość sceptycznie (i chwała jej za to!!) nastawiona do  poczynań robótkowych matki swej.&lt;br /&gt;Do czego zmierzam?&lt;br /&gt;No do tego, że zdarła mi z nadgarstka turka wykrzykując szczęśliwa:&lt;br /&gt;-Łaaa! Ale zaje... bransoletkę mi zrobiłaś!!&lt;br /&gt;Więc chyba nieźle mi wyszła, co nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to idę nawlekać kolejną porcję koralików na kolejnego turka.&lt;br /&gt;Teraz dla mnie! W kolorze srebra :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8840827097266627058?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8840827097266627058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/pierwsze-knoty-za-poty.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8840827097266627058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8840827097266627058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/pierwsze-knoty-za-poty.html' title='Pierwsze k(N)oty za płoty'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-dRwTBdVk4Hs/Tj6yijZbCuI/AAAAAAAAEbg/TnQDcHwSh6I/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-777974876524485011</id><published>2011-08-02T18:42:00.001+02:00</published><updated>2011-08-02T18:43:46.286+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różności'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RR'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><title type='text'>Sesja w odpowiedzi na...</title><content type='html'>Na początku dziękuję dwóm takim fajnym laskom, co mnie wczoraj powstrzymały od pewnego desperackiego kroku... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ad rem...&lt;br /&gt;Miesiąc temu zadałam na blogu takie dwie &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/troche-pytan-robotkowych.html"&gt;małe zagadki&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Zagadki są już od dawna w użyciu tyle, że jakoś miałam pod górkę z foceniem.&lt;br /&gt;W końcu dziś się zmobilizowałam i mimo upału strzeliłyśmy sobie z małą taką mini sesyjkę ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc na początek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto obstawiał poncho, dobrze zrobił :-D&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oioOTzwO8MA/TjgkXICwQFI/AAAAAAAAEbQ/inRJd68uLd4/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-oioOTzwO8MA/TjgkXICwQFI/AAAAAAAAEbQ/inRJd68uLd4/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636294913368801362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tym razem nie moje, tylko mojego krasnala ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-10own3J-W7c/TjgkXZuxyBI/AAAAAAAAEbY/YZi2IfP5XtY/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-10own3J-W7c/TjgkXZuxyBI/AAAAAAAAEbY/YZi2IfP5XtY/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636294918116853778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Powstało przypadkiem...&lt;br /&gt;Bo przypadkiem weszłam w posiadanie tego tęczowego akrylu. Właściwie to Ania mnie na niego naciągnęła.&lt;br /&gt;Nawet nie musiała się specjalnie mączyć z tym naciąganiem...&lt;br /&gt;Ale nie miało być pierwsze! O nie!&lt;br /&gt;Pierwsze miało być to co pokażę jako drugie.&lt;br /&gt;Nawet już miałam to coś rozpoczęte, ale warkoczowa, podstępna jednostka niewinnym głosikiem zapytała:&lt;br /&gt;-A wiesz? Ciekawe jak ta tęcza na drutach wygląda...&lt;br /&gt;No to się dałam podpuścić dziecku (jak dziecko!) i nabrałam na druty tyle oczek ile potrza.&lt;br /&gt;-A ciekawe jak się te kolorki będą rozkładać... - dziecko temat drążyło...&lt;br /&gt;No to machnęłam pierwszy rządek, pokazałam małej wścibskiej i odłożyłam druty z ponchem sięgając po to moje "coś".&lt;br /&gt;I wtedy Ania stanęła przede mną jak kat nad dobrą duszą, wbiła we mnie pełen wyrzutu błękit oczu swych i wygłosiła kwestię:&lt;br /&gt;-TO NIESPRAWIEDLIWE!!&lt;br /&gt;- Co??&lt;br /&gt;-Bo ty nad morzem będziesz miała i poncho i OCIEPLACZ a ja nic!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc najpierw powstało poncho, potem wspomniany ocieplacz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;View z przodka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9qlf1qprTJI/TjgjeogdfsI/AAAAAAAAEbA/jQFO8tlB1kA/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-9qlf1qprTJI/TjgjeogdfsI/AAAAAAAAEbA/jQFO8tlB1kA/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636293942830792386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;View z tylca:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gYJfaSUqL9E/Tjgje0act8I/AAAAAAAAEbI/bCDoAO-GIK0/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-gYJfaSUqL9E/Tjgje0act8I/AAAAAAAAEbI/bCDoAO-GIK0/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636293946026801090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ocieplaczem zaraziła mnie skutecznie &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://myszoptica.blogspot.com/"&gt;Myszopitca&lt;/a&gt;. Jak zobaczyłam takie cóś u niej, natychmiast poczułam rządzę posiadania!&lt;br /&gt;A, że i wzór był prosty i chęci były, to i powstało coś na bazie i około tamtego.&lt;br /&gt;Około, bo po pierwsze: inaczej zszyłam wloty/wyloty na ręce.&lt;br /&gt;Po drugie jest ciut krótsze niż tamto.&lt;br /&gt;A po trzecie: jest takie hmmm... mniej reprezentacyjne niż Marty.&lt;br /&gt;Ale...&lt;br /&gt;Ale on ma mnie grzać ten pan! Ozdabiać nie musi! A ozdobą mogę być ja ;-DD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz bez słów, bo złość mnie zatyka i po raz kolejny wywnętrzać się w tym temacie nie będę:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wXWwH053wdg/TjgjeaYBWfI/AAAAAAAAEa4/7hSFX2QBh1k/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-wXWwH053wdg/TjgjeaYBWfI/AAAAAAAAEa4/7hSFX2QBh1k/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636293939037297138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-hNq6s07woro/TjgjeKjGsQI/AAAAAAAAEaw/PQlGA4pZXa8/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-hNq6s07woro/TjgjeKjGsQI/AAAAAAAAEaw/PQlGA4pZXa8/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636293934788817154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pocieszenie i osłodę zapraszam na muffiny jagodowe:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_yOImPY4w1s/Tjgjd0dguNI/AAAAAAAAEao/Jwq2Vpc-6yE/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-_yOImPY4w1s/Tjgjd0dguNI/AAAAAAAAEao/Jwq2Vpc-6yE/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636293928859777234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis jak zwykle w &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/2011/08/muffiny-z-jagodami-lub-malinami.html"&gt;Garkotłuku&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-777974876524485011?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/777974876524485011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/sesja-w-odpowiedzi-na.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/777974876524485011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/777974876524485011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/08/sesja-w-odpowiedzi-na.html' title='Sesja w odpowiedzi na...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-oioOTzwO8MA/TjgkXICwQFI/AAAAAAAAEbQ/inRJd68uLd4/s72-c/IS_6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-6177581399994154571</id><published>2011-07-26T16:01:00.007+02:00</published><updated>2011-09-19T21:04:11.835+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ABS latex'/><title type='text'>Latex (2)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-IvWu51Gs5qw/Ti7IwKkB9rI/AAAAAAAAEaY/Qf7wyzjIkE4/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-IvWu51Gs5qw/Ti7IwKkB9rI/AAAAAAAAEaY/Qf7wyzjIkE4/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5633660913681823410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ponownie mam Latex.&lt;br /&gt;O jego zastosowaniu pisałam &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/02/latex.html"&gt;kilka miesięcy temu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojemność 100 ml.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolory:&lt;br /&gt;czarny 7 szt&lt;br /&gt;niebieski 4 szt&lt;br /&gt;czerwony 2 szt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoby zainteresowane Latexem proszę o pozostawienie komentarza  i informację na maila (jest pod zdjęciem avatarowym) &lt;div color="transparent" style="overflow: hidden; text-decoration: none; border: medium none;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-6177581399994154571?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/6177581399994154571/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/latex-2.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6177581399994154571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6177581399994154571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/latex-2.html' title='Latex (2)'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-IvWu51Gs5qw/Ti7IwKkB9rI/AAAAAAAAEaY/Qf7wyzjIkE4/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-5194400110285995401</id><published>2011-07-23T22:34:00.005+02:00</published><updated>2011-07-24T12:36:51.488+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Było, minęło...</title><content type='html'>Miałam opisać pobyt w raju.&lt;br /&gt;Jak?&lt;br /&gt;No nie wiem!&lt;br /&gt;Więc będzie reportażowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Podróż.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;458 km. Nuuuda! Jak było widać w &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/zajawka.html"&gt;poprzednim poście&lt;/a&gt; czasem niektórzy śpią.&lt;br /&gt;A jak się ockną, to się gapią:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JuP-JtwsC7w/TiseVh0K11I/AAAAAAAAEVQ/qaNamAaeUkU/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-JuP-JtwsC7w/TiseVh0K11I/AAAAAAAAEVQ/qaNamAaeUkU/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629114160207698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innym szajba odwala i focą cokolwiek.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-s6izg45tOpU/TiseVp9kxcI/AAAAAAAAEVY/DRDPRcBUSPE/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-s6izg45tOpU/TiseVp9kxcI/AAAAAAAAEVY/DRDPRcBUSPE/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629116347139522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet własne odbicie w lusterku...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lHLYUFcYD_E/TiskX_Nri0I/AAAAAAAAEZw/cvWuNCaxzXE/s1600/266307_2073829017326_1592957150_2054877_5986638_o.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-lHLYUFcYD_E/TiskX_Nri0I/AAAAAAAAEZw/cvWuNCaxzXE/s320/266307_2073829017326_1592957150_2054877_5986638_o.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632635753481341762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są jednak tacy, którym się nie nudzi. Bo musi dowieźć te znudzone i zaspane na z góry upatrzone  miejsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Yn0gQYkQSf0/TiseoR-g0iI/AAAAAAAAEWY/5fB4V4nzRU0/s1600/10.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Yn0gQYkQSf0/TiseoR-g0iI/AAAAAAAAEWY/5fB4V4nzRU0/s320/10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629436326138402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na miejscu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już człek dojedzie do celu, to się z przerażeniem dowiaduje, że przyjdzie mu mieszkać z co najmniej  dziwnymi osobnikami...&lt;br /&gt;Płci trudnej do określenia&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gvXFijIlRBc/TisfNAap1RI/AAAAAAAAEXY/rH0G1Fjfnp4/s1600/18.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-gvXFijIlRBc/TisfNAap1RI/AAAAAAAAEXY/rH0G1Fjfnp4/s320/18.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630067267491090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Y6EadJVIK2g/TisfM4zyhaI/AAAAAAAAEXQ/DATKDmB79IQ/s1600/17.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Y6EadJVIK2g/TisfM4zyhaI/AAAAAAAAEXQ/DATKDmB79IQ/s320/17.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630065225434530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okrutne te stwory zdarły  okularki  spokojnemu i niczego nie spodziewającego się dziecku!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ih1ktIKFsck/TisfMy9bUGI/AAAAAAAAEXI/u3TVOea5HZk/s1600/16.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ih1ktIKFsck/TisfMy9bUGI/AAAAAAAAEXI/u3TVOea5HZk/s320/16.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630063655243874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oślepiły małą myszkę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Gyp1RncqOrs/Tise8xXKueI/AAAAAAAAEWg/GqJp2IYAKPU/s1600/11.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Gyp1RncqOrs/Tise8xXKueI/AAAAAAAAEWg/GqJp2IYAKPU/s320/11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629788348430818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...po czym poszły na plażę.&lt;br /&gt;Opalać się? Ależ skąd! PIĆ!!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yff6338UcgM/TiseV51_vcI/AAAAAAAAEVg/eAthjCnYKbw/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-yff6338UcgM/TiseV51_vcI/AAAAAAAAEVg/eAthjCnYKbw/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629120610319810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się jest zaawansowanym alkoholikiem, to podobno widzi się białe myszki...&lt;br /&gt;Nadmierne spożywanie napojów typu Frugo prowadzi do jeszcze gorszych skutków...&lt;br /&gt;Widzi się szlajające się luzem i bez dozoru tchórzofretki!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zYwUZfrmJLg/Tise8zveqpI/AAAAAAAAEWo/YFRTpNZexdE/s1600/12.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-zYwUZfrmJLg/Tise8zveqpI/AAAAAAAAEWo/YFRTpNZexdE/s320/12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629788987271826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po takich wizjach nikogo zapewne nie zdziwi zamiana zwykłych ludzików w zwierzęta pociągowo-tragarskie...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZPM5qHzqeW4/TisenmNZLRI/AAAAAAAAEV4/kxxJMAy7O1c/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZPM5qHzqeW4/TisenmNZLRI/AAAAAAAAEV4/kxxJMAy7O1c/s320/6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629424577391890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Dukg3GXBABw/TisgV-o7IdI/AAAAAAAAEZY/Q2F2Gc6jCKw/s1600/34.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Dukg3GXBABw/TisgV-o7IdI/AAAAAAAAEZY/Q2F2Gc6jCKw/s320/34.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632631320920924626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-84rMajb6Z3M/TisgV_926bI/AAAAAAAAEZg/qNSIA6ymxHA/s1600/35.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-84rMajb6Z3M/TisgV_926bI/AAAAAAAAEZg/qNSIA6ymxHA/s320/35.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632631321277163954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uqkJ_pHXXck/TisftP8IVGI/AAAAAAAAEYQ/zxLo4u3Z46c/s1600/25.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-uqkJ_pHXXck/TisftP8IVGI/AAAAAAAAEYQ/zxLo4u3Z46c/s320/25.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630621190247522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QSDLzM98P-E/TisenxHLbPI/AAAAAAAAEWA/KdeGE0iJOqE/s1600/7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-QSDLzM98P-E/TisenxHLbPI/AAAAAAAAEWA/KdeGE0iJOqE/s320/7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629427504114930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na plaży trwały również boje o najzwyklejszą piłkę plażową...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-uT5e5U-ymFk/TiseWBnnxQI/AAAAAAAAEVw/Xrb9I9-Wqb0/s1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-uT5e5U-ymFk/TiseWBnnxQI/AAAAAAAAEVw/Xrb9I9-Wqb0/s320/5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629122697512194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wbrew pozorom Ania nie przywaliła starszej siostrze w łepetynę ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo starsza miała refleks i zrzuciła balast:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oJ-frCGMyKo/TisgVl5bIQI/AAAAAAAAEZQ/nc3BIvAbpKM/s1600/33.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-oJ-frCGMyKo/TisgVl5bIQI/AAAAAAAAEZQ/nc3BIvAbpKM/s320/33.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632631314279244034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Walka toczyła się dalej...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QzD6cuQr10w/TisgVUwBHsI/AAAAAAAAEZI/OwjIBRhybEU/s1600/32.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-QzD6cuQr10w/TisgVUwBHsI/AAAAAAAAEZI/OwjIBRhybEU/s320/32.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632631309676388034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czemu z zadowoleniem przyglądała się właścicielka rzeczonej piłeczki:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cahxSEWtXu4/Tise9ahsVWI/AAAAAAAAEW4/cuKnGjUFcFs/s1600/14.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-cahxSEWtXu4/Tise9ahsVWI/AAAAAAAAEW4/cuKnGjUFcFs/s320/14.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629799398430050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W końcu padły i dały się sfocić. Prawie wszystkie ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZNAekbxg6aU/TisgVbb6S-I/AAAAAAAAEZA/ekITUO9wOUg/s1600/31.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZNAekbxg6aU/TisgVbb6S-I/AAAAAAAAEZA/ekITUO9wOUg/s320/31.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632631311471102946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem wiało i pizgało...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-a-AiD0zvbmQ/TisfNRXV15I/AAAAAAAAEXg/YVpvQEWnBLs/s1600/19.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-a-AiD0zvbmQ/TisfNRXV15I/AAAAAAAAEXg/YVpvQEWnBLs/s320/19.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630071817000850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co i tak nie psuło humoru:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tIwmSq_kr2o/Tisfsl87G8I/AAAAAAAAEXw/edkbLY13COA/s1600/21.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-tIwmSq_kr2o/Tisfsl87G8I/AAAAAAAAEXw/edkbLY13COA/s320/21.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630609919286210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektórzy się wczuli i wrzeszczeli: Prawie jak TAJTANIK!!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OFtupfpKpXM/TisfNZ76XPI/AAAAAAAAEXo/VKqy0KOubB0/s1600/20.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-OFtupfpKpXM/TisfNZ76XPI/AAAAAAAAEXo/VKqy0KOubB0/s320/20.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630074117872882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prawie... Kiecki i szala jakby deficyt ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nad brzegiem morza można również zaobserwować Syrenki. Bezogonowe ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cIlu5ZdpP-o/TiseoNw92SI/AAAAAAAAEWQ/0ueaqDhazTM/s1600/9.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-cIlu5ZdpP-o/TiseoNw92SI/AAAAAAAAEWQ/0ueaqDhazTM/s320/9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629435195578658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bywało, że towarzystwo się rozdzielało i część była ganiana, z mapą w ręku, po bunkrach i innych fortyfikacjach:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hRx0QAHdX6E/Tisf-vOQ0zI/AAAAAAAAEYw/vWWYbVmFz3g/s1600/29.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-hRx0QAHdX6E/Tisf-vOQ0zI/AAAAAAAAEYw/vWWYbVmFz3g/s320/29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630921645577010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ijmQsyBS7WU/Tisf-_2VMKI/AAAAAAAAEY4/Xo975s17i0Y/s1600/30.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ijmQsyBS7WU/Tisf-_2VMKI/AAAAAAAAEY4/Xo975s17i0Y/s320/30.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630926108602530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytać też nie dali...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qoam7Vp74So/TisftBchNSI/AAAAAAAAEYI/9qNPdetz_YM/s1600/24.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-qoam7Vp74So/TisftBchNSI/AAAAAAAAEYI/9qNPdetz_YM/s320/24.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630617299563810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podglądali przy ubieraniu...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-41AtOnxa3qI/Tise9d4xRrI/AAAAAAAAEXA/6fRTS4EBNS0/s1600/15.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-41AtOnxa3qI/Tise9d4xRrI/AAAAAAAAEXA/6fRTS4EBNS0/s320/15.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629800300529330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I przy gadaniu!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vlsGX7bT6r4/Tise9AuX_rI/AAAAAAAAEWw/1RTGCI2Yluc/s1600/13.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-vlsGX7bT6r4/Tise9AuX_rI/AAAAAAAAEWw/1RTGCI2Yluc/s320/13.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629792472301234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;By the way: jakby mnie związali, to bym słowa nie powiedziała ;-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego dnia, taka jedna pani fotograf zarządziła sesję i pstrykała ile karta miejsca dała!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QSWbtIvCH0U/Tisfs9U8YII/AAAAAAAAEYA/C2Nb11kgW4I/s1600/23.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-QSWbtIvCH0U/Tisfs9U8YII/AAAAAAAAEYA/C2Nb11kgW4I/s320/23.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630616194048130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ucfZAWwoXBo/TisfsmmZBII/AAAAAAAAEX4/Wu-rF2MY36Y/s1600/22.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ucfZAWwoXBo/TisfsmmZBII/AAAAAAAAEX4/Wu-rF2MY36Y/s320/22.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630610093212802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ku mojemu zdumieniu też się załapałam!&lt;br /&gt;Normalnie się czułam jak modelka!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-T9qSwTrNnAY/Tisf-MrJXzI/AAAAAAAAEYY/FzgC8omMM6g/s1600/26.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-T9qSwTrNnAY/Tisf-MrJXzI/AAAAAAAAEYY/FzgC8omMM6g/s320/26.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630912371482418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Padnij! Powstań! Na kolana!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-su77zB0tRM0/Tisf-asuKUI/AAAAAAAAEYg/9jOJj6rifFo/s1600/27.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-su77zB0tRM0/Tisf-asuKUI/AAAAAAAAEYg/9jOJj6rifFo/s320/27.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630916136184130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Yhh! To nie dla mnie!&lt;br /&gt;Chciałam zwiać, ale też mnie dopadła!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-n-GZFTC8SP4/Tisf-d4hK0I/AAAAAAAAEYo/Th1cJBQqg78/s1600/28.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-n-GZFTC8SP4/Tisf-d4hK0I/AAAAAAAAEYo/Th1cJBQqg78/s320/28.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632630916990970690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Więc uprzejmie przypomniałam, że wszak przeszczepu twarzy se nie zrobiłam i się jej obiektyw wykrzywi na mojej fizis!&lt;br /&gt;Ze wstydu, że popełniła TAKIE niedopatrzenie, pani paparazzi kazała się zakopać żywcem...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ktVlaPwVbn0/TiseoItYWDI/AAAAAAAAEWI/S6Pqxx1-3g8/s1600/8.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ktVlaPwVbn0/TiseoItYWDI/AAAAAAAAEWI/S6Pqxx1-3g8/s320/8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629433838360626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A po odkopaniu wyszło szydło z wora!&lt;br /&gt;Aś zapomniał się rano ogolić!! Ale plama :-DD&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-truVz9j6PDg/TisglWhk0qI/AAAAAAAAEZo/FpJs8WEDa1U/s1600/36.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-truVz9j6PDg/TisglWhk0qI/AAAAAAAAEZo/FpJs8WEDa1U/s320/36.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632631585030591138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głupawka ogólna? Degrengolada? Obciach?&lt;br /&gt;Możliwe...&lt;br /&gt;Ale przecież są wakacje!!!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-i7clI6ANIjM/TiseV5gULLI/AAAAAAAAEVo/zwy3WhMgtVM/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-i7clI6ANIjM/TiseV5gULLI/AAAAAAAAEVo/zwy3WhMgtVM/s320/4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632629120519384242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Powrót.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;Jakoś wytrzymać do następnego razu ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto wytrzymał 36 zdjęć autorstwa mojego i Asi?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-5194400110285995401?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/5194400110285995401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/byo-mineo.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5194400110285995401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5194400110285995401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/byo-mineo.html' title='Było, minęło...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-JuP-JtwsC7w/TiseVh0K11I/AAAAAAAAEVQ/qaNamAaeUkU/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-5516022989441088790</id><published>2011-07-21T21:55:00.002+02:00</published><updated>2011-07-21T22:08:33.943+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różności'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Zajawka</title><content type='html'>Jak opisać 9 dni w prywatnym raju?&lt;br /&gt;Może dwoma słowami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ZA KRÓTKO!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A póki co kilka fotek (z 700).&lt;br /&gt;Autor większości - oczywiście &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://pseudoartystycznie.fotolog.pl/"&gt;Joanna&lt;/a&gt; :-)&lt;br /&gt;Słowa mojego autorstwa będą inna razą ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PB7W1vJUk-o/TiiETUEZ7vI/AAAAAAAAET8/011Ex_-UJPI/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-PB7W1vJUk-o/TiiETUEZ7vI/AAAAAAAAET8/011Ex_-UJPI/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631896801366372082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ifF786yqL7I/TiiETSHgquI/AAAAAAAAEUE/HDAWKDDW8sM/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ifF786yqL7I/TiiETSHgquI/AAAAAAAAEUE/HDAWKDDW8sM/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631896800842525410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3S58OFmFqKg/TiiETspjcCI/AAAAAAAAEUM/QXF67Vct04k/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-3S58OFmFqKg/TiiETspjcCI/AAAAAAAAEUM/QXF67Vct04k/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631896807964635170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--kg-2NvYFhg/TiiET_UuhSI/AAAAAAAAEUU/gKFdhN9_d4g/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/--kg-2NvYFhg/TiiET_UuhSI/AAAAAAAAEUU/gKFdhN9_d4g/s320/4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631896812977554722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3w9S0wfNeq0/TiiEUZV81mI/AAAAAAAAEUc/A763Squy2LM/s1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-3w9S0wfNeq0/TiiEUZV81mI/AAAAAAAAEUc/A763Squy2LM/s320/5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631896819962009186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xQvpeciwSv4/TiiElSrLW9I/AAAAAAAAEUk/G7IY7T3QQG0/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-xQvpeciwSv4/TiiElSrLW9I/AAAAAAAAEUk/G7IY7T3QQG0/s320/6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631897110229769170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Kb8Pwt-udOs/TiiElm025ZI/AAAAAAAAEUs/ivPr_-7HX_o/s1600/7.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gpcTCW2CD0w/TiiEloKYgOI/AAAAAAAAEU0/T-MAJ3kDohU/s1600/8.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-gpcTCW2CD0w/TiiEloKYgOI/AAAAAAAAEU0/T-MAJ3kDohU/s320/8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631897115997798626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gonKiVGP8T8/TiiEl8VBmSI/AAAAAAAAEU8/NAihX8R7aZE/s1600/9.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-gonKiVGP8T8/TiiEl8VBmSI/AAAAAAAAEU8/NAihX8R7aZE/s320/9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631897121411143970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-5516022989441088790?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/5516022989441088790/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/zajawka.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5516022989441088790'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5516022989441088790'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/zajawka.html' title='Zajawka'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PB7W1vJUk-o/TiiETUEZ7vI/AAAAAAAAET8/011Ex_-UJPI/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8819427093879067949</id><published>2011-07-11T20:17:00.003+02:00</published><updated>2011-07-11T20:45:26.038+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różności'/><title type='text'>Trzypunktowo</title><content type='html'>Post dzisiejszy będzie króciutki.&lt;br /&gt;Tylko trzy małe sprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze: &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/nie-ma-zycia-bez-bzykania.html"&gt;pszczółkowy post&lt;/a&gt; ma ciąg dalszy. Sprawa się wyjaśniła i moje opowiadanko zostało dodane do bazy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie: rzeczy, o które pytałam w &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/troche-pytan-robotkowych.html"&gt;zagadkowym poście&lt;/a&gt; są już zrobione. Ale ich dziś nie pokażę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie: wyjeżdżamy jutro z moimi dziewczynami precz. W siną (oby niezadeszczoną) dal ;-)&lt;br /&gt;Aha!  Jadą z nami te zagadkowe "cosie" ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę, jak wrócę ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pa!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8819427093879067949?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8819427093879067949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/trzypunktowo.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8819427093879067949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8819427093879067949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/trzypunktowo.html' title='Trzypunktowo'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-6463033649180947333</id><published>2011-07-08T21:02:00.000+02:00</published><updated>2011-07-08T21:03:15.663+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Nie ma życia bez bzykania...</title><content type='html'>Kto nie słucha radia nie wie, że  jakiś czas temu w eterze pojawiło się to chwytliwe, acz początkowo zagadkowe hasełko.&lt;br /&gt; O cóż chodzi?&lt;br /&gt; No....&lt;br /&gt; Hehehe!&lt;br /&gt; O pszczółki moi kochani! O pszczółki!&lt;br /&gt; Ich populacja ginie w zastraszającym tempie. Sami możemy to zaobserwować we własnych ogrodach.&lt;br /&gt; Do niedawna na moje kwiaty przylatywały nie tylko pszczoły takie "prawdziwe" z pasiek, ale również te dzikie - leśne.&lt;br /&gt; A od paru lat - nic...&lt;br /&gt; Tylko trzmiele. Nawet bąków nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Znany Wam olej Kujawski zorganizował akcję pt" Z Kujawskim pomagamy pszczołom".&lt;br /&gt; Wzięłam w niej udział.&lt;br /&gt; Zasady były proste - raz dziennie na maila dostawałam pytanie, a po  prawidłowej odpowiedzi w moim wirtualnym ogrodzie pojawiały się nowe  krzewy, kwiaty, ule itp.&lt;br /&gt; Ponieważ odpowiedziałam prawidłowo na wszystkie pytania, 05.07 dostałam zadanie finałowe:&lt;br /&gt; "Przekonaj przyjaciela, że warto chronić pszczoły" - czy coś w tym guście...&lt;br /&gt; Od razu sobie pomyślałam:&lt;br /&gt; -Taaa! Pszczółka, kwiatek, pyłek... No już poleciałam! Bzdur pisać nie będę - nie umiem! Cholerka! Szkoda!&lt;br /&gt; I w tym momencie w mojej głowie pojawiły się dwie postaci: Tereska i Marek.&lt;br /&gt; Nie znam ich! Nie znam żadnej Tereski ani Marka!&lt;br /&gt; A oni do mnie gadają!!&lt;br /&gt; -Napiszesz o nas!&lt;br /&gt; -Miodek pitny?? - zapytałam z nadzieją w głosie ;-)&lt;br /&gt; -Nic z tego! My nie trunkowi jesteśmy! Zapomnij!&lt;br /&gt; -Ale co ja mam pisać??&lt;br /&gt; -Siadaj przy kompie i pykaj w klawiszony! Samo ci się napisze. Zobaczysz :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Musiałam sprawę przemyśleć. Tyle, że szybko, bo termin był do 07.07 do 23:59.&lt;br /&gt; I co śmieszniejsze - widziałam ich! I całą sytuację!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Niniejszym proszę o nie zawiadamianie panów ze zbyt dużym i nietwarzowym kaftanikiem o przybycie pod mój adres ;-)&lt;br /&gt; Dom bez klamek jakoś mi nie pasuje - wyjeżdżam niebawem precz. Się smażyć na wolnym ruszcie plażowym ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Tak więc wracając do tematu - siadłam ja wczoraj wieczorkiem i zaczęłam pisać.&lt;br /&gt; A w zasadzie moje palce same pisały.&lt;br /&gt; Dopiero jak napisały ostatnią kropkę, oczy przeczytały, co stworzyła klawiatura.&lt;br /&gt; I wraz z czymś, co mili ludzie nazywają mózgiem, stwierdziły, że może być.&lt;br /&gt; Odjechane, ale ogólnie treść trzyma się tematu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Posłałam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; A dziś dostałam takiego maila (cyt. fragment):&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Witamy,&lt;/span&gt; &lt;div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;niestety email, z którego Pani obecnie pisze nie znajduje się w naszej bazie w związku z tym nie możemy uznać odpowiedzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;   &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Prosimy o podanie emaila, "pod którym" brała Pani udział w konkursie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Trochę się zdziwiłam, ale odpisałam:&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Witam Państwa!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;W konkursie logowałam się przez FB.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt; &lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zaproszenie do strony "Pomagamy pszczołom" dostałam właśnie na tego maila.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pytania również dostawałam na ten adres mailowy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc jak widzicie, szans nie mam.&lt;br /&gt;Czy żałuję?&lt;br /&gt;Chyba nie. Bo wiem, że nie JA nawaliłam, tylko ta głupia TECHNIKA :-DD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz zapraszam do lektury "opowiadania" konkursowego.&lt;br /&gt;Zaznaczam, że jest to pierwsze opowiadanie wyssane z palca (a właściwie z  głowy), które odważyłam się wysłać gdziekolwiek i przede wszystkim je  upublicznić.&lt;br /&gt;Zaznaczam, że to tzw "produkcyjniak"!!&lt;br /&gt;  &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;„Dzień jak co dzień” – pomyślała Teresa.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;W tym momencie zadzwonił telefon.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Halo?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Cześć! Marek mówi!&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Mareczku witaj ! _ ucieszyła się Teresa. Tak dawno nie rozmawiała ze starszym bratem-sadownikiem.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Co u ciebie?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-A nic ciekawego. Wybierasz się może w moje okolice?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-No właśnie w tej sprawie dzwonię – Marek roześmiał się tubalnie – przyjmiesz starszego brata?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Jeszcze pytasz! A jak twój piękny sad?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Głos Marka sposępniał:&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Kiepsko. Mało owoców w tym roku się zapowiada. Najpierw przymrozki zwarzyły część kwiatów, a to co zostało niestety w większości nie zawiązało owoców...&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-A nie myślałeś o pasiece? Masz tak dużo miejsca...&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Marek przerwał Teresie niecierpliwi:&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Jeszcze tego mi trzeba! Myślisz, że nie mam co robić, tylko się bawić w pszczelarza?? Poza tym – co to zmieni? Kupa roboty, zysk marny, jeśli nie żaden! Bo do czego miód potrzebny? I komu?? Ile można zjeść kanapek z miodem? Jedną max, a i to tylko czasem. &lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Teresa postanowiła nie drążyć tematu i zapytała jedynie kiedy&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;brat zagości w jej progach.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Będę jutro. Ugotuj mi siostro coś pysznego – tak jak ty umiesz, dobrze?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Ok.! Nie ma sprawy.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Następnego dnia.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Kurcze! Co za pogoda! – Marek otrząsał parasol w wody – i do tego jeszcze burza idzie. &lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Daj ten parasol, zdejmuj kurtkę i idź do pokoju. Zaraz podam jedzenie.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-A co tak pięknie pachnie, Teresko?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Zaraz sam się przekonasz.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Mmmm! Jakie to pyszne! Niby zwykłe skrzydełka z kurczaka, a jakieś takie niezwykłe... Coś ty tam dodała, czarodziejko??&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Nic nadzwyczajnego Mareczku – miód.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Miód?? Do mięsa?? Coś takiego...&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Marek nic już nie mówił, tylko pałaszował z zapałem kolejną porcję skrzydełek.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Mam ciasto. Jeszcze takiego nie jadłeś. Masz ochotę?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Jeszcze pytasz?? Oczywiście! I jak bym mógł cie prosić, to zrób mi siostrzyczko kawkę. Tylko pamiętasz – słodzę dwie łyżeczki!&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Pamiętam, pamiętam! &lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Teresa poszła do kuchni.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;W tym momencie gdzieś blisko uderzył piorun i zgasło światło...&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Ale ciemnica! Masz jakieś świece?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Mam. Stoją na komodzie. Zapalisz?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-No pewnie! Przecież nie trafię filiżanką do ust w tej ciemnicy – roześmiał się Marek.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Po chwili do pokoju weszła Teresa z tacą, na której stały filiżanki i pokrojone ciasto.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Tereska! Co to za świece? Pięknie pachną... &lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Och nic nadzwyczajnego... To świece z wosku pszczelego...&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Pszczelego? Wosku?? Hmmm...&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-No nie dziwacz! Jedz ciasto i pij kawę, bo wystygnie.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Pycha to ciacho! Z jabłkami i płatkami migdałowymi jak wiedzę? Ale chyba nie tylko?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Nie tylko. Z miodem...&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Z miodem?? Ciekawe połączenie...&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Marek upił łyk kawy.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Jaka pyszna! Nigdy takiej nie piłem! Co to za gatunek???&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Ten co zawsze, tylko posłodziłam nie cukrem, a miodem...&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-MIODEM?? &lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-No tak.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Marek już nic nie mówił. Wyraźnie o czymś myślał....&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Burza minęła. Elektrownia „oddała prąd”&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Światło zaświeciło mało przyjaznym zimnym blaskiem.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Teresa podeszła do komody, żeby zdmuchnąć świeczki.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Zostaw je, Teresko. Tak pięknie pachną i spokojnie się palą... Nigdy nie widziałem takich świec... I mówisz, ze to z wosku pszczelego?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-No tak.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Marek znowu nic nie powiedział...&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Po pewnym czasie pożegnał się z siostrą i szykował się do wyjścia.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Poczekaj chwilkę, mam coś dla ciebie.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Teresa zniknęła na moment w kuchni, żeby po chwili wyjść z metalowym, dość pokaźnym pudełkiem w rękach.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Proszę – powiedziała wręczając bratu.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-A co to jest?&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Otwórz i zobaczysz – roześmiała się Teresa&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-PIERNICZKI???&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Tak. Wprawdzie pora roku nie zimowa, ale wiem jak lubisz pierniczki, to ci upiekłam trochę „na wynos”.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Marek wyjął jedno ciasteczko z pudełka, ugryzł i oniemiał z zachwytu:&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Teresko! Jakie one pyszne!! Jak mi powiesz, że też z miodem, to nie uwierzę!!&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Z miodem, z miodem – potwierdziła ze śmiechem Teresa.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Minęły dwa miesiące.&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Witaj Teresko! Przyznam się, że dałaś mi do myślenia... Do tej pory sądziłem, że miód używa się jedynie do kanapek. A ty otworzyłaś mi oczy! Bardzo ci dziękuję! Nie przypuszczałem, że pszczoły to nie tylko miód, ale i wosk i pyłek i w ogóle! A o apiterapii słyszałaś?? To dopiero jest! &lt;span style=""&gt;Pierzga i propolis i mleczko pszczele i tyle innych! Pszczoly to nie tylko miod na kanapki!!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Słyszałam – Teresa zaczęła się śmiać – i sama z powodzeniem stosuję!&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;-Wiesz co Teresko? Skontaktowałem się z Polskim Związkiem Pszczelarskim. Od przyszłego roku w moich sadach będą ule. Pierwszy słoik miodu z mojej pasieki będzie dla ciebie moja mądra, młodsza siostro. Cieszysz się???&lt;/p&gt;   &lt;span style="font-size: 12pt; font-family: courier new;"&gt;-No ba! Bardzo się cieszę, mój starszy mądry bracie! – potwierdziła Teresa ze śmiechem.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-6463033649180947333?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/6463033649180947333/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/nie-ma-zycia-bez-bzykania.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6463033649180947333'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6463033649180947333'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/nie-ma-zycia-bez-bzykania.html' title='Nie ma życia bez bzykania...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8240695818012117262</id><published>2011-07-03T14:57:00.002+02:00</published><updated>2011-07-04T20:57:57.783+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różności'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RR'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naszyjniki plecione'/><title type='text'>Trochę pytań robótkowych ;-)</title><content type='html'>Dziś post robótkowy. Dawno takowego u mnie nie było, więc i zaległości się zebrało ciut.&lt;br /&gt;No może nie jakieś kosmiczne ilości, bo czasem nie dysponowałam przez czerwiec w zasadzie wcale.&lt;br /&gt;Zacznę od ciepłych jeszcze naszyjników:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fi6loUP3dlc/ThBczxKAliI/AAAAAAAAETU/CcCHJVocQSs/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-fi6loUP3dlc/ThBczxKAliI/AAAAAAAAETU/CcCHJVocQSs/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625097979024152098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I drugi&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IPctJxTmfFc/ThBcp2howbI/AAAAAAAAETM/h5Xqn725vCE/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-IPctJxTmfFc/ThBcp2howbI/AAAAAAAAETM/h5Xqn725vCE/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625097808666739122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Do kupienia w &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://www.artillo.pl/product/naszyjnik,3283.html"&gt;Artillo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12pt;"  &gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Kolejne mam w głowie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt; Ciekawe kiedy z niej "wyjdą" i nabiorą realnych kształtów ;-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Dalej.&lt;br /&gt;"Zabawa" RR.&lt;br /&gt;Celowo użyłam cudzysłowu. Bo to już nie jest ani fajne, ani zabawne :-/&lt;br /&gt;Uczestniczki wiedzą o czym piszę, więc się wywnętrzać nie zamierzam.&lt;br /&gt;Najpierw staniki Edy:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-62M1dwlnELM/ThBcohu99iI/AAAAAAAAETE/P1D4tJsdRxw/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-62M1dwlnELM/ThBcohu99iI/AAAAAAAAETE/P1D4tJsdRxw/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625097785905640994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mVDVla1O_QQ/ThBcn9PEpUI/AAAAAAAAES8/8iz4ecFd0Yc/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-mVDVla1O_QQ/ThBcn9PEpUI/AAAAAAAAES8/8iz4ecFd0Yc/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625097776108184898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wyhaftowałam go z opóźnieniem. Nie kryję tego. Eda wie, bo wymieniałyśmy maile.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast domek Anek poleciał do Kasi jeszcze przed czasem:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LceDNCBZV0k/ThBcn3HVDOI/AAAAAAAAES0/A3vH1lPYJ1c/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-LceDNCBZV0k/ThBcn3HVDOI/AAAAAAAAES0/A3vH1lPYJ1c/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625097774465092834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mmdl6VEn8YA/ThBcnsrl3hI/AAAAAAAAESs/ce8j68IeZqc/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-mmdl6VEn8YA/ThBcnsrl3hI/AAAAAAAAESs/ce8j68IeZqc/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625097771664399890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Informuję uczestniczki zabawy, że aktualnie sa u mnie dwie kanwy:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://obsesjakasiulka.blogspot.com/"&gt;Obsesji Kasiulka&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://radosnyczas.blogspot.com/"&gt;Ona_i_ja&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Kanwa Kasi ma być skończona do końca lipca. Natomiast ta druga...&lt;br /&gt;Przyszła  do mnie na początku czerwca. A skończona powinna być chyba w kwietniu.  Więc sobie jeszcze poleżakuje. I nie mam z tego powodu wyrzutów  sumienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12pt;"  &gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;I&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; chciałam od razu poinformować, że kanwy osoby, która nawaliła po całości, zostaną odesłane przeze mnie do niej BEZ HAFTOWANIA.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Dlaczego? Bo nie widzę powodu, żeby tracić czas dla kogoś, kto go nie ma dla mnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12pt;"  &gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Teraz będzie sympatyczniej ;-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Dość dawno wygrałam candy u&lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://munaart.blogspot.com/"&gt; Muny&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Aż mi głupio, że do tej pory się nie pochwaliłam! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Proszsz! Włóczka jest moja! :-))))&lt;br /&gt;Póki co sama siebie "zapytowywuję" jak ja z tej włóczki zrobię coś, o czym myślę, ale umiejętności za pomysłowością nie nadążają ;-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iusWv8ahwuA/ThBdstzyMMI/AAAAAAAAET0/9DgC9b7Ur1I/s1600/r.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 133px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-iusWv8ahwuA/ThBdstzyMMI/AAAAAAAAET0/9DgC9b7Ur1I/s320/r.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625098957378171074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zdjęcie pochodzi z blogu Muny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12pt;"  &gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Kolejne pytanko w ty poście:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Czy można nie wygrać, a jednak coś dostać?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; A można!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Kilka dni temu NIE wygrałam candy u &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://leszczynowa.blogspot.com/"&gt;Leszczynowej&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;, ale...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Ale dostanę nagrodę pocieszenia ;-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Zdjęcie z blogu Leszczynowej:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_ZlqW9gX354/ThBdsSS6MOI/AAAAAAAAETs/lya5UJSC0mk/s1600/ata1.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-_ZlqW9gX354/ThBdsSS6MOI/AAAAAAAAETs/lya5UJSC0mk/s320/ata1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625098949992526050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12pt;"  &gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Dziewczyny! Bardzo Wam dziękuję za fajną zabawę i prezenty :-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12pt;"  &gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;A teraz, na zakończenie mała zapowiedź tego co się robi i robić będzie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Się robi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QIHpkwoB0u8/ThBc2MvQkCI/AAAAAAAAETc/NQez7rOxv9A/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-QIHpkwoB0u8/ThBc2MvQkCI/AAAAAAAAETc/NQez7rOxv9A/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625098020787884066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:12pt;"  &gt;Się będzie robiło:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RASCdHjZFTc/ThBc2EqAZzI/AAAAAAAAETk/CI_fCKNIbO0/s1600/IS_8.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-RASCdHjZFTc/ThBc2EqAZzI/AAAAAAAAETk/CI_fCKNIbO0/s320/IS_8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625098018618369842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12pt;"  &gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RASCdHjZFTc/ThBc2EqAZzI/AAAAAAAAETk/CI_fCKNIbO0/s1600/IS_8.jpg"&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Kto chce, niech zgaduje co się robi i co się robić będzie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;  Ot tak - dla sportu i rozruszania szarych komórek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Nagród nie przewiduję :-p&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; Laura - Ty wiesz, to siedź cicho pliss! &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8240695818012117262?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8240695818012117262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/troche-pytan-robotkowych.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8240695818012117262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8240695818012117262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/troche-pytan-robotkowych.html' title='Trochę pytań robótkowych ;-)'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-fi6loUP3dlc/ThBczxKAliI/AAAAAAAAETU/CcCHJVocQSs/s72-c/IS_6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-449103981252812648</id><published>2011-07-01T13:48:00.004+02:00</published><updated>2011-07-01T14:00:11.408+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Ha!</title><content type='html'>Zanim przystąpię do clou programu małe szkalowanko Joanny będzie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakieś dwa lata temu...&lt;br /&gt;Dzwoni telefon. W on czas stacjonarny jeszcze posiadałam.&lt;br /&gt;Odbieram:&lt;br /&gt;-Tak. Słucham?&lt;br /&gt;I w uszy me wlewa się słowotok:&lt;br /&gt;-Dzień dobry pani! Mówi J... Sz... Wychowawczyni pani syna. Chciałam powiedzieć, że Mateusz znowu uciekł dziś z klasówki z języka angielskiego. Po raz kolejny. On ma masę pojedynczych nieobecności na różnych lekcjach, ale szczególnie unika angielskiego. Bardzo panią proszę o rozmowę z synem, bo grozi mu nieodpowiedni na semestr. Zresztą nie tylko z angielskiego. Może jeszcze uda mu się jakoś nadrobić zaległy materiał i...&lt;br /&gt;Tu pani zrobiła przerwę na oddech, a ja skorzystałam z okazji i wpadłam jej w słowo:&lt;br /&gt;-Przepraszam! To pomyłka!&lt;br /&gt;-Co??&lt;br /&gt;-Pomyłka. Ja nie mam syna. Jestem mamą Asi G... Pomyliła pani numery :-DD&lt;br /&gt;-Ojej!! Faktycznie! Do Asi nie mam żadnych zastrzeżeń. No może poza tym, że trochę się nauczyciele skarżą, że gada na lekcjach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Standard! Od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Uodporniłam się. Aś gada nawet prze sen ;-)&lt;br /&gt;Miło pogawędziłyśmy z panią wychowawczynią i pożegnałyśmy się w zgodnej komitywie.&lt;br /&gt;Ale...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie byłabym sobą gdybym nie była wredna ;-)&lt;br /&gt;-Niech no Chuda wróci mi na zad do domu! Się troszku popastwię! -pomyślałam wrednie...&lt;br /&gt;Chuda wróciła.&lt;br /&gt;Siedziałam w pracowni.&lt;br /&gt;-Aśka! Chodź no tu do mnie! Porozmawiać musimy!&lt;br /&gt;-No? Co?&lt;br /&gt;-Dzwoniła twoja wychowawczyni... Możesz mi powiedzieć dlaczego zerwałaś się z klasówki z angielskiego?? Jak to wytłumaczysz??&lt;br /&gt;Sądziłam, że młodej oczy wylecą ze zdumienia i oburzenia na biust, a tu siurpryza...&lt;br /&gt;-No bo wiesz! ta klasówka była ZUPEŁNIE NIE ZAPOWIEDZIANA!! A to nie kartkówka! To wbrew regulaminowi! Tak nie wolno! To pogwałcenie praw ucznia! Tydzień wcześniej się prace klasowe zapowiada! I się wku...tego..rzyliśmy i poszliśmy! Wszyscy! BO wiesz? tak nie wolno! Bo ta od angielskiego, to wiesz jaka jest. No sama wiesz... Nnnnooo coooo tak patrzysz???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie jej przemowy na mojej paszczy najpierw pojawiło się zdumienie, a potem wypłynął mi szeroki uśmiech.&lt;br /&gt;Niczym u Garfielda po zeżarciu lazanii...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakżesz  mi się dziecko samo pięknie z wagarów wysypało! :-DDD&lt;br /&gt;Miodzio!!&lt;br /&gt;-Tjaaa... Bo wiesz? Pani wychowawczyni przez pomyłkę do mnie zadzwoniła. Ze skargą na Mateusza. Całkiem miło se pogadałyśmy. I ani słowem nie wspomniała, że ty też z anglika prysnęłaś...&lt;br /&gt;Aś jak stał tak klapnął na dupę...&lt;br /&gt;-O k....a!! Debilem być....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Debilem nie jest.&lt;br /&gt;Zdecydowanie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj miała dość hardcorowy dzień - o 10:00 egzaminy na studia, a o 12: odbierała wyniki matury.&lt;br /&gt;Matura zdana superancko! :-)))&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uFBVyQr0nyE/Tg22pyGJsKI/AAAAAAAAER8/SiRkRnx-gp8/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-uFBVyQr0nyE/Tg22pyGJsKI/AAAAAAAAER8/SiRkRnx-gp8/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5624352338594082978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A od dziś proszę do niej mówić: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;PANI STUDENTKO&lt;/span&gt;!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aś jest studentką pierwszego roku Kolegium Nauczycielskiego przy Uniwersytecie Warszawskim. Wydział Pedagogiczny.&lt;br /&gt;Kierunek: wychowanie przedszkolne i nauczanie wczesnoszkolne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duma matczyna mnie rozrywa na strzępki!! :-DDD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-449103981252812648?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/449103981252812648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/ha.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/449103981252812648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/449103981252812648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/07/ha.html' title='Ha!'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-uFBVyQr0nyE/Tg22pyGJsKI/AAAAAAAAER8/SiRkRnx-gp8/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-1255336894842387782</id><published>2011-06-29T21:55:00.001+02:00</published><updated>2011-06-29T22:19:45.684+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><title type='text'>Luźne-różne cz.2</title><content type='html'>Słowo się rzekło - kobyłka u płota...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś  tylko o Ani będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aniołek mój długowłosy od dzieciństwa mnie zaskakiwał i nadal zaskakuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy była dziecięciem maleńkim, jej tata pracował daleko poza Warszawą. Do domu przyjeżdżał tylko na weekendy. I to też nie wszystkie.&lt;br /&gt;Tak więc dziecko cierpiało na deficyt "spodni".&lt;br /&gt;I w większości facetów, ale nie we wszystkich  widziało swego ojca...&lt;br /&gt;Nie wiem do tej pory jakimi kryteriami kierowała się przy wyborze "tatusia".&lt;br /&gt;Widząc upatrzoną ofiarę płci męskiej rozpływała się w zachwycie i z głębi serduszka wykrzykiwała:&lt;br /&gt;-Taaatuuuśśś!!&lt;br /&gt;Dżizas!&lt;br /&gt;Wiecie jak się czułam??&lt;br /&gt;Jak pierwsza puszczalska, której dziecko gwałtem tatusia NN poszukuje!&lt;br /&gt;Bachora za łapę i w długą! Aż się kurzyło!&lt;br /&gt;Panowie zazwyczaj stawali skamieniali na okrzyk mojego dziecka.&lt;br /&gt;Nie dziwię się! Zwłaszcza jak byli w towarzystwie swoich żon, czy też innych tam osobniczek płci żeńskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz się uciec nie dało... Bo byłam jakby ograniczona własnym ogrodzeniem...&lt;br /&gt;Vis a vis naszego domu zaczęli budować dom.&lt;br /&gt;Robotnicy szwendali się tu i ówdzie.&lt;br /&gt;Mój aniołek wypełzł na dwór.&lt;br /&gt;Myślałam, że hałas betoniarki skutecznie ją wypłoszy (Ania nie znosiła i dalej nie cierpi głośnych dźwięków).&lt;br /&gt;Ale gdzie tam!&lt;br /&gt;Przypadła do płotu, wczepiła się paluszkami i zafascynowana wbiła błękit oczu swych w pana majstra.&lt;br /&gt;I stało się...&lt;br /&gt;-TATUŚ!!! - ryknęła panienka w wieku około roczku...&lt;br /&gt;Nie mogłam zapaść się pod ziemię, bo pod nogami miałam beton...&lt;br /&gt;Majster odwrócił się w naszą stronę i się rozpromienił.&lt;br /&gt;Dopadł płotu nim ja się ruszyłam i zakrzyknął:&lt;br /&gt;-Aniołku mój śliczny!! Nawet nie wiesz, jak ja bardzo chciałbym mieć taką śliczną dziewczynkę! Całe życie marzyłem! A mam trzech budrysów! O! Tam dwóch z nich pracuje. Najmłodszy w domu został. Może będziesz moją synową??&lt;br /&gt;Ania niewiele zapewne rozumiejąc z przemowy pana majstra uśmiechnęła się promiennie i powiedziała pogodnie:&lt;br /&gt;-Tak!&lt;br /&gt;Jak coś - zięcia nie dane mi było poznać...&lt;br /&gt;Ania była ulubienicą pana majstra - specjalnie dla niej kilka razy zmieniał łożyska w betoniarce, żeby:&lt;br /&gt;-Synowej nie budzić ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania jak wiecie ma włosy...&lt;br /&gt;Znaczy w sensie, że trochę ich ma...&lt;br /&gt;Jak to kiedyś pewna nerwowa i chyba ciut zazdrosna pewna mama powiedziała na widok jej rozpuszczonych kudełków:&lt;br /&gt;-Te włosy to jej matka chyba już w ciąży zapuszczała!!&lt;br /&gt;Możliwe...&lt;br /&gt;Bo zgaga pod koniec stanu poważnego piekła mnie jak sto pięćdziesiąt, a jak  stary przesąd mówi, że jak piecze, to dziecko będzie mieć kudły, że hohoho!&lt;br /&gt;Mycie tychże to była i jest cała logistyka stosowana.&lt;br /&gt;Konieczna była asysta osoby drugiej.&lt;br /&gt;Bo Ania mycia włosów oględnie mówiąc nie lubiła...&lt;br /&gt;Asystą był tatuś.&lt;br /&gt;Jak już wspomniałam wyżej - wielki nieobecny...&lt;br /&gt;Tak więc jak już się pojawił w weekend, następował rytuał pt: "myjemy włosy".&lt;br /&gt;O matko!&lt;br /&gt;On ją trzymał, ja myłam.&lt;br /&gt;Ona się darła tak, że było ją słychać w promieniu co najmniej 10 km!&lt;br /&gt;On się darł na mnie:&lt;br /&gt;-No szybciej! No pospiesz się! No zobaczy jak ona cierpi! No jak ją tą wodą lejesz!!&lt;br /&gt;I do Ani:&lt;br /&gt;-No zaraz córeczko, zaraz! Już mama kończy. Jeszcze chwilkę! NO WEŹ SIĘ POSPIESZ!!! NO SZYBCIEJ!!!&lt;br /&gt;Ona tupała, kwiczała, skakała i wyrywała się jak piskorz...&lt;br /&gt;Ja byłam mokra od wody i spływającego ze mnie nerwowego potu.&lt;br /&gt;I tak co tydzień...&lt;br /&gt;Aż pewnego dnia...&lt;br /&gt;Ania wytarzała się była w piasku. Całością osoby. Z włosami.&lt;br /&gt;Była to środa, więc do weekendu jeszcze czas jakiś.&lt;br /&gt;Chcąc nie chcąc musiałam podjąć samodzielną i desperacką próbę umycia dziecku głowy.&lt;br /&gt;Słabo mi się robiło na samą myśl.&lt;br /&gt;Asia została przeze mnie uprzedzona, że jak zacznę wrzeszczeć głośniej niż jej młodsza sis, to ma lecieć do łazienki w charakterze suporta i łapać namydlone i zaszamponowane   ciałko.&lt;br /&gt;Wsadziłam delikwentkę do wanny, wcześniej uprzedzajac ją, że czeka nas mycie głowy.&lt;br /&gt;-Aha - powiedział obojętnie aniołek.&lt;br /&gt;Mycie kadłuba poszło bezproblemowo - standard...&lt;br /&gt;Prysznic w łapę i lejemy po głowie z duszą na ramieniu i skulonymi bębenkami w uszach...&lt;br /&gt;Cisza...&lt;br /&gt;Szampon na łepetynę i pienimy...&lt;br /&gt;Cisza...&lt;br /&gt;Spłukujemy...&lt;br /&gt;Cisza....&lt;br /&gt;Wycieramy owłosienie...&lt;br /&gt;Cisza...&lt;br /&gt;Nie wytrzymałam i pękłam:&lt;br /&gt;-Ania! Dlaczego nie krzyczysz??? Przecież głowę Ci myję??&lt;br /&gt;-A po cio? Psecies taty nie ma - padła spokojna i zrównoważona odpowiedź...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy muszę dodawać, że rytuał mycia głowy z tatusiem od tamtej pory przeszedł do historii??&lt;br /&gt;Oto anielskie dziecko w wieku półtora roku przyłapane z osobistą  "cekoladą"&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SlCtlg_3ya0/Tgt_YRru6BI/AAAAAAAAER0/yDhPi2767Jg/s1600/272238eddf.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 234px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-SlCtlg_3ya0/Tgt_YRru6BI/AAAAAAAAER0/yDhPi2767Jg/s320/272238eddf.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623728614742616082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-1255336894842387782?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/1255336894842387782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/luzne-rozne-cz2.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/1255336894842387782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/1255336894842387782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/luzne-rozne-cz2.html' title='Luźne-różne cz.2'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-SlCtlg_3ya0/Tgt_YRru6BI/AAAAAAAAER0/yDhPi2767Jg/s72-c/272238eddf.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-349576566532643781</id><published>2011-06-26T22:14:00.001+02:00</published><updated>2011-06-26T22:14:27.947+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Luźne-różne cz.1</title><content type='html'>Ot takie luźne wspomnienia.&lt;br /&gt;Jakoś tak nas dziś i wczoraj z tatą napadło...&lt;br /&gt;Dziś część pierwsza&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Uwaga!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Opowiadanie pierwsze nie dla delikatnych "lelijek" omdlewających przy mocniejszym podmuchu mało pachnącego powietrza i mających odruch odwrotny do przełykania na widok inny niż łabędzi puch !!!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lat temu hohohoho!&lt;br /&gt;Mazurska wieś.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jesteśmy na wczasach,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;w tych mazurskich lasach...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Znaczy rodzice i ja.&lt;br /&gt;Główna atrakcja: łowienie rybek. A potem trza je usmażyć.&lt;br /&gt;Smażalnia była jedna.&lt;br /&gt;Ot - wielka wiata, pod nią kuchnia węglowo-drzewna, a na niej patelnie wielkości młyńskich kół.&lt;br /&gt;Dostępne dla wszystkich chętnych.&lt;br /&gt;Pod wieczór, kiedy to wędkarze już dostarczyli łupy swoim współmałżonkom, smażalnia kipiała w szwach od plotkujących pań.&lt;br /&gt;Mój tata, jako iż dysponował żoną pieklenie brzydzącą się oprawianiem i smażeniem rybek, sam musiał do końca doprowadzić swoje dzieło.&lt;br /&gt;Tzn. nie tylko swoje: żony też, bo łowić moja Mama podobnie jak i ja uwielbiała. Następny stopień wtajemniczenia dla Niej sprowadzał się do konsumpcji. To co po drodze, to już zdecydowanie NIE!&lt;br /&gt;A więc w opisywanym przeze mnie dniu, tata poszedł uzbrojony w sprawione rybki i flachę oleju do rzeczonej smażalni.&lt;br /&gt;Tegoż właśnie dnia, całym ośrodkiem wypoczynkowym wstrząsnęła historia pewnej pani, która czas jakiś temu się wzięła i utopiła w jeziorze. Trzeba trafu, że tegoż dnia ją wyłowili.&lt;br /&gt;Znaczy jej ciało...&lt;br /&gt;Po wielu dniach.&lt;br /&gt;Panie smażąco-plotkujące z wypiekami na twarzy, powstałymi niekoniecznie tylko od żaru bijącego od pieca, przekazywały sobie sensacyjne wiadomości:&lt;br /&gt;-I wie pani?? Jak ją wyciągnęli, to ona CAŁA była oblepiona węgorzami!!&lt;br /&gt;-Co pani mówi! O matko! Cała??&lt;br /&gt;-No tak!!&lt;br /&gt;-Widziała pani??&lt;br /&gt;-No ja nie, ale inni mi mówili!&lt;br /&gt;Tata widząc, że panie jeszcze długo będą się ekscytować topielicą włączył się od rozmowy:&lt;br /&gt;-I co? I co???&lt;br /&gt;- No... Nic... zabrali biedaczkę...&lt;br /&gt;-Eeeee! To głupota!! Powinni byli jeszcze raz ją zarzucić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lat temu ok 18.&lt;br /&gt;W sklepach rewelacji jeszcze nie było. A ponieważ niedaleko nas jest giełda spożywcza, jeździliśmy tam z moim mężem po aprowizację.&lt;br /&gt;Typu mąka, cukier, soczki i kaszki smakowe dla bachora.&lt;br /&gt;Bachor, czyli Joanna lat 3, jeździła z nami.&lt;br /&gt;Zrobiliśmy prawie całe zaplanowane zakupy.&lt;br /&gt;Ostatnim punktem programu było kupno kaszek.&lt;br /&gt;Dla bachora.&lt;br /&gt;Wyszliśmy oboje  z samochodu.&lt;br /&gt;Bachor został w środku, bo to miała byś tylko chwilka...&lt;br /&gt;Kupiliśmy.&lt;br /&gt;Wracamy.&lt;br /&gt;I ups!&lt;br /&gt;Samochód zamknięty od środka!&lt;br /&gt;A kluczyki?&lt;br /&gt;A w stacyjce!&lt;br /&gt;"Mondry monsz" nie miał odruchu wyjmowania kluczyków...&lt;br /&gt;Rozpoczęliśmy negocjacje:&lt;br /&gt;-Asia! Otwórz!&lt;br /&gt;-Nie! - padła stanowcza odpowiedź okraszona promiennym uśmiechem.&lt;br /&gt;-No otwórz! Patrz - tata ma ciężko!&lt;br /&gt;-Nie!&lt;br /&gt;No to spróbowałam po ambicji pojechać:&lt;br /&gt;-Ha! Bo ty na pewno nie umiesz otworzyć!&lt;br /&gt;-Umniem, ale nie chcie!!&lt;br /&gt;-Nie umiesz!&lt;br /&gt;-Umniem!&lt;br /&gt;-To pokaż!&lt;br /&gt;-Nie!&lt;br /&gt;-No patrz! Takie pyszne kaszki dla ciebie mamy - kusiłam dalej...&lt;br /&gt;-Nie lubię kasek!&lt;br /&gt;Ręce opadają!&lt;br /&gt;Szybę wybić?&lt;br /&gt;Najprościej, acz trochę kosztownie i przewiewnie by było...&lt;br /&gt;Okoliczni sprzedawcy zwijali się ze śmiechu.&lt;br /&gt;Wcale im się nie dziwię - gdyby to mnie nie dotyczyło, pewnie też bym się zwijała.&lt;br /&gt;Problem narastał, bachor był zawzięty i twardy w swoim postanowieniu, a my bezradni...&lt;br /&gt;W jednej z bud trwał remont.&lt;br /&gt;Polazłam więc do robotników, w celu zdobycia jakichkolwiek narzędzi nadających się do włamania do własnego samochodu.&lt;br /&gt;Jeden z nich, przez łzy śmiechu wykrztusił:&lt;br /&gt;-Elektroda.... Hehheheheheheeeee!!! Uszczelka..... Hhihihihihi!!&lt;br /&gt;Zrozumiałam, że za pomocą odpowiednio wygiętej elektrody i zdjęcia uszczelki przy szybie, mój mąż ma podnieść do góry ten nieszczęsny pipek w drzwiach od dupy strony, czyli od zewnątrz.&lt;br /&gt;-A pan by nie mógł?&lt;br /&gt;-Niieiiee! Nieiieiee mogęęęę!! - kwiczał pan od elektrody.&lt;br /&gt;Dobry! Nie on się miotał!&lt;br /&gt;Dałam elektrodę osobistemu inżynierowi.&lt;br /&gt;-Uszczelkę mam zdjąć?? A jak ja ją później założę??&lt;br /&gt;-Odwrotnie do zdejmowania!&lt;br /&gt;Warcząc coś pod nosem mężu zaczął czynić nieśmiałe próby zdewastowania własnego samochodu.&lt;br /&gt;A ja wpadłam na ostatni pomysł:&lt;br /&gt;-Asia! Ale szyb to ty nie umiesz otwierać!&lt;br /&gt;-UMNIEM! - uniosła się oburzeniem małolata.&lt;br /&gt;-Hahaha! Akurat! To jest trudne! Trzeba mieć dużo siły i wiedzieć w którą stronę kręcić!&lt;br /&gt;-Wiem!&lt;br /&gt;-Nie wiesz! I nie umiesz!! - i odwróciłam się tyłem do samochodu, zadkiem opierając się o szybę...&lt;br /&gt;Bachor już nie dyskutował.&lt;br /&gt;I nagle poczułam, że coś mnie "głaszcze" po tyłku...&lt;br /&gt;SZYBA!!! Zjeżdżała w dół!&lt;br /&gt;Powoli, ale systematycznie szpara robiła się co raz większa...&lt;br /&gt;W pewnym momencie bachor zaprzestał otwierania okna.&lt;br /&gt;-Widzis! Umniem!&lt;br /&gt;-Phi! Taką dziurkę to każdy głupi umie zrobić! - nawet się nie odwróciłam, żeby nie zobaczyła nadziei w moich oczach...&lt;br /&gt;-Umniem wiencej!&lt;br /&gt;-Nie umiesz!&lt;br /&gt;UMIAŁA!!!!&lt;br /&gt;Kiedy dziura powiększyła się na szerokość mojej ręki, samochód był NASZ!!!&lt;br /&gt;Wsadziłam łapę, pipiek odciągnęłam i wrota do raju stanęły przed nami otworem!!&lt;br /&gt;Szybciej pisałam, niż się to rozgrywało.&lt;br /&gt;Cała akcja trwała ok 45 minut!&lt;br /&gt;Wyobrażacie to sobie??&lt;br /&gt;CAŁA GODZINA LEKCYJNA na dostanie się do samochodu!!!&lt;br /&gt;Uprzedzam ewentualne pytania:&lt;br /&gt;Aś w tyłek nie dostał, bo jedyną osobą kwalifikującą się do lania był mój mąż. Za brak kluczyków w kieszeni!&lt;br /&gt;Teraz, mimo, że minęło tyle lat, mój ślubny nawet na podwórku zabiera kluczyki, a samochód zamyka na cztery spusty ;-)&lt;br /&gt;Nauka nie poszła w las!&lt;br /&gt;A ciąg dalszy będzie o Ani wypatrującej swojego taty w każdych poruszających się spodniach...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-349576566532643781?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/349576566532643781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/luzne-rozne-cz1.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/349576566532643781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/349576566532643781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/luzne-rozne-cz1.html' title='Luźne-różne cz.1'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-5052220177251306917</id><published>2011-06-22T21:38:00.002+02:00</published><updated>2011-06-22T21:40:57.852+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><title type='text'>Anna - cz. 2</title><content type='html'>Obiecałam, że będzie dalszy ciąg, więc słowa dotrzymuję.&lt;br /&gt;Ania...&lt;br /&gt;Znak zodiaku: bliźnięta...&lt;br /&gt;Typowy przedstawiciel gatunku ;-)&lt;br /&gt;Wpada z jednej skrajności w drugą. W tempie światła!&lt;br /&gt;Podwójna osobowość w jednej, drobnej osóbce...&lt;br /&gt;Przykładów można by mnożyć bez liku, ale skupię się na dwóch, doskonale obrazujących moje młodsze dziecko.&lt;br /&gt;Chodzi mi o jej pamięć...&lt;br /&gt;Geniusz, czy młodociany sklerotyk??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu rano, w kuchni.&lt;br /&gt;-Aniu! Przynieś mi proszę z przedsionka moją torebkę. Wiesz, tę czarną, zamszową.&lt;br /&gt;-Dobra!&lt;br /&gt;Lalunia pomknęła w podskokach i...&lt;br /&gt;Ślad po niej zaginął.&lt;br /&gt;Tak więc chcąc, nie chcąc ruszyłam na poszukiwania dziecka młodszego.&lt;br /&gt;Znalazłam ją oczywiście w przedsionku.&lt;br /&gt;Stała z bardzo niepewną miną...&lt;br /&gt;-No?? Długo mam czekać??&lt;br /&gt;-Yyyy... A co ja miałam tu zrobić??&lt;br /&gt;DŻIZAS!!! Padłam!&lt;br /&gt;-ANKA!! Czy ty nie myślisz?? A może po prostu mnie nie słuchasz??&lt;br /&gt;-Nie, no słucham...&lt;br /&gt;-To co mi miałaś przynieść??&lt;br /&gt;Tu wzrok dzieciny zaczął błądzić niepewnie po butach mieszkających w moim domu stonóg, po kurtkach, na chwilę zatrzymał się na lustrze, ale na moje chrząknięcie wzrok się oderwał od kontemplowania własnej urody i znowu zaczął się błąkać...&lt;br /&gt;-ANKA!!&lt;br /&gt;-Nooooo... Myślę....&lt;br /&gt;-Chryste! A kiedy skończysz??&lt;br /&gt;-Nie wiem...&lt;br /&gt;Widząc, że nic nie wskóram z mało przytomną pannicą lat dziesięć, spróbowałam z innej beczki:&lt;br /&gt;-Jak sądzisz - o co ja cię mogłam poprosić z przedsionka? Tak na logikę??&lt;br /&gt;-Nooo.... O to? - tu paluszek nieśmiało dotknął mojej siaty, jeżdżącej ze mną nagminnie samochodem&lt;br /&gt;-Blisko!&lt;br /&gt;-Blisko czego? - zapytało dziecko przyprawiając mnie o rozległy zawał.&lt;br /&gt;-Blisssssko właśśściiiiwej odpowiedziiii - zasyczała matka w stanie agonalnym...&lt;br /&gt;-A! TOREBKĘ CHCIAŁAŚ???&lt;br /&gt;-Bingo! Brawo Jasiu!!&lt;br /&gt;Non comments...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim opiszę przypadek drugi, małe wprowadzenie do tematu.&lt;br /&gt;Kiedy to z tytułową panną Anną chodziłam (jak to się mówi) w ciąży, nie paliłam. Nie robiąc testu wiedziałam, że coś jest na rzeczy, bo na widok fajek w kiosku dostałam odruchu wymiotnego.&lt;br /&gt;I ten beztroski stan prohibicji tytoniowej trwał czas jakiś jeszcze po urodzeniu bohaterki dzisiejszego wpisu.&lt;br /&gt;Ale potem mi przeszło...&lt;br /&gt;Moja Mama łącząc się ze mną w bólu też nie paliła...&lt;br /&gt;Teoretycznie jak sądzę ;-D&lt;br /&gt;Bo jakoś tak się zgadałyśmy kiedy Ania miała roczek, że jednak palenia to my się nie wyrzekniemy.&lt;br /&gt;Z uwagi na naszych mężów stwierdziłyśmy, że zdrowiej będzie, jak przez czas jakiś będą sobie żyli w błogiej nieświadomości co do słabości swoich białogłów...&lt;br /&gt;Tak więc w celu najarania się na zapas łaziłyśmy z Anią popołudniami po całej okolicy.&lt;br /&gt;Ania dzieciną małą była  (rok i ok 2-3 miesiące) i  zażywała ruchu w spacerówce.&lt;br /&gt;Jedna z naszych tras prowadziła koło domu, w którym zawsze bez względu na pogodę były koty.&lt;br /&gt;Ania siedziała sobie w wózeczku radośnie pokrzykując do sierściuchów. Trwało to czasem - hmmm - przez dwie fajki ;-)&lt;br /&gt;Kursy do kotków odbywałyśmy tak mniej więcej prze około dwa miesiące, bo później wichury i śniegi uniemożliwiły nam nasze rajdy.&lt;br /&gt;A poza tym stwierdziłyśmy, że mamy dość nażerania się Mentosami do wypęku w celu zmylenia przeciwników ;-) Ostatecznie jesteśmy dużymi dziewczynkami i robimy co chcemy! O!&lt;br /&gt;Kotki poszły w niepamięć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracamy do dnia dzisiejszego, a właściwie wczorajszego.&lt;br /&gt;Otóż właśnie wczoraj, będąc zjeb... znaczy zmęczoną i wyplutą jak pies Pluto po nocnej zmianie, siedzeniem na Radzie Plenarnej stwierdziłam, że jak się nie ruszę tak konkretnie, to zwariuję!&lt;br /&gt;Żadne tam ogród! Żadne tam sprzątanie!&lt;br /&gt;Ekstremalnych przeżyć mi trzeba!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak oto po raz pierwszy od 2005 roku wzięłam i wsiadłam na rower...&lt;br /&gt;Ku radości i zachłystowi szczęścia Ani.&lt;br /&gt;Biedne dziecko nie PAMIĘTAŁO już zapewne, że mama kiedyś ją woziła na rowerze w charakterze bagażu...&lt;br /&gt;Upewniłam się u małolaty, że przerzutki w Aśki rowerze działają. Zostałam nawet na tę okoliczność przeszkolona jak się nimi posługiwać:&lt;br /&gt;-Nic nie ruszaj! Tak jest dobrze! Bo coś popsujesz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic nie ruszałam! I było dobrze (znaczy, tego... no nieważne ;-DD)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robiąc kolejną rundkę (miała być jedna i mała, ale się rozochociłam) zaproponowałam małej:&lt;br /&gt;-Chodź sobie tu w lewo skręcimy. Dawno tu nie byłam.&lt;br /&gt;-Dobra! I pojedziemy do kotków?&lt;br /&gt;-Co??? - myślałam, że mnie uszy mylą...&lt;br /&gt;-Gdzie ty chcesz jechać??&lt;br /&gt;-No do kotków!&lt;br /&gt;-Do jakich kotków??&lt;br /&gt;-Oj no co? Nie pamiętasz? Chodziłyśmy tam przecież we trzy, jeszcze z Babcią.&lt;br /&gt;To, że nie spadłam z roweru zawdzięczam jedynie mojemu Aniołowi Stróżowi...&lt;br /&gt;-Aniu! Ty NIE MOŻESZ TEGO PAMIĘTAĆ!!! To niemożliwe!!&lt;br /&gt;-Jak nie! Pamiętam! KOtki były trzy. Łaciaty, czarny i taki jak Fredek.&lt;br /&gt;O kuźwa! Tak!! Takie właśnie były!!&lt;br /&gt;Dojechałysmy do domu z kotkami.&lt;br /&gt;Kotków nie było. Nic dziwnego. Przez dziewięć lat TROSZKĘ  się zmieniło...&lt;br /&gt;-O patrz! To na tej ławce siadywały! - zakrzyknęłam do Ani.&lt;br /&gt;-No wiem przecież! I tu na ścieżce siadały.&lt;br /&gt;O żesz ty! To mi się śni!!&lt;br /&gt;No czekaj ty!= pomyślałam. Mały teścik ci zrobię.&lt;br /&gt;Przed domem kotków była i jest mała górka.&lt;br /&gt;-Te! Mądrala! A co na tej górce było?&lt;br /&gt;-No jak to co? MUCHOMORY!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Padłam! Mentalnie, nie fizycznie... Faktycznie! Tak było! Muchomory jak z bajki!&lt;br /&gt;Kiedy zdruzgotana opowiedziałam mojej sis o fenomenie pamięci małolaty, ona ze stoickim spokojem stwierdziła:&lt;br /&gt;-Się nie zdziw, jak ci o swoim życiu płodowym któregoś dnia opowie!&lt;br /&gt;Się nie zdziwię...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dziś...&lt;br /&gt;A dziś się dziwiłam i puchłam z dumy.&lt;br /&gt;Jak to możliwe, żeby taka rozkojarzona, z głową w chmurach, rozmarzona  osóbka była tak skupiona na nauce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedna z najlepszych w klasie:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8c8jmelaMYw/TgIxrz-hNMI/AAAAAAAAEQs/FIE4TXxAb24/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-8c8jmelaMYw/TgIxrz-hNMI/AAAAAAAAEQs/FIE4TXxAb24/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621109913668367554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z dumną mamą w tle ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka. Czyli literki. Czyli mus czytać. Choćby okładkę&lt;br /&gt;Bez względu na okoliczności ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tUmXmH9kjjc/TgIxsWY-J1I/AAAAAAAAEQ8/toGTlSiblQw/s1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-tUmXmH9kjjc/TgIxsWY-J1I/AAAAAAAAEQ8/toGTlSiblQw/s320/5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621109922906122066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W tym roku szkolnym Ania postawiła sobie za cel zdobycie tytułu Mistrza Wiedzy Przyrodniczej. Żaden tam vice, czy trzeci!&lt;br /&gt;Celu dopięła!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-G5I4yCfp8NQ/TgIxsg6WOqI/AAAAAAAAERE/DmKsUWhS3Yc/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-G5I4yCfp8NQ/TgIxsg6WOqI/AAAAAAAAERE/DmKsUWhS3Yc/s320/6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621109925730466466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciu poniżej Ania na prośbę pani dyrektor mówi zgromadzonym w jakich to konkursach osiągnęła sukcesy:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-J8Aucbg2xIg/TgIxtP-PetI/AAAAAAAAERM/JbGNlNfCmCU/s1600/7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-J8Aucbg2xIg/TgIxtP-PetI/AAAAAAAAERM/JbGNlNfCmCU/s320/7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621109938363267794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pisałam o tym w &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/anna-cz1.html"&gt;pierwszej części&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie była tzw część artystyczna:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-OpHwUm12qt4/TgIx2ZiRU5I/AAAAAAAAERU/EV3PRtIrQg8/s1600/8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-OpHwUm12qt4/TgIx2ZiRU5I/AAAAAAAAERU/EV3PRtIrQg8/s320/8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621110095549125522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Same zobaczcie - jaka ta moja WIELKA ANNA jest malutka na tle innych dzieci z jej klasy...&lt;br /&gt;Pchełka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu widać wyraźniej dumę bijącą z mojej Anusi&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8oD-EMhfEpA/TgIx2uxopFI/AAAAAAAAERc/SXZvwbgtkhs/s1600/9.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8oD-EMhfEpA/TgIx2uxopFI/AAAAAAAAERc/SXZvwbgtkhs/s320/9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621110101250712658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie chwile z panią wychowawczynią...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v_C6GLnGnKQ/TgIx3ObJO3I/AAAAAAAAERk/mgIgXfy73Fo/s1600/10.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-v_C6GLnGnKQ/TgIx3ObJO3I/AAAAAAAAERk/mgIgXfy73Fo/s320/10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621110109746314098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oprócz świadectw dzieciaki dostały też wyniki testu trzecioklasistów.&lt;br /&gt;Chuda, zatrudniona przeze mnie w charakterze fotografa nadwornego, jeszcze w klasie, dorwała się do tych wyników i zdruzgotana przekablowała mi natychniast:&lt;br /&gt;-Mamo! Ty wiesz ile ten mózg miał z polskiego???&lt;br /&gt;-No skąd!&lt;br /&gt;-96%&lt;br /&gt;O matko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz ten Wielki Mały człowiek postawił przed sobą kolejny cel:&lt;br /&gt;za rok zdobyć stypendium naukowe.&lt;br /&gt;Warunek?&lt;br /&gt;Bagatela! Średnia minimum 5,0. Z polskiego i matmy oceny co najmniej bardzo dobre...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kiedyś była po prostu Maleńka...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-p0q8Iu1QmHI/TgI0cmbyzCI/AAAAAAAAERs/36y5ZGN3_w8/s1600/ania%2B026.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 210px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-p0q8Iu1QmHI/TgI0cmbyzCI/AAAAAAAAERs/36y5ZGN3_w8/s320/ania%2B026.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621112950869904418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-5052220177251306917?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/5052220177251306917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/anna-cz-2.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5052220177251306917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5052220177251306917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/anna-cz-2.html' title='Anna - cz. 2'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8c8jmelaMYw/TgIxrz-hNMI/AAAAAAAAEQs/FIE4TXxAb24/s72-c/3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8639325872051578868</id><published>2011-06-18T21:32:00.001+02:00</published><updated>2011-06-18T21:36:07.972+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Na kaca...</title><content type='html'>Pomału  wracam do rzeczywistości..&lt;br /&gt;Dziś zrypałam się pracą fizyczną w ogrodzie.&lt;br /&gt;Dobrze mi z tym jak nie wiem co!!&lt;br /&gt;I po raz kolejny przekonałam się, że na kaca najlepsza praca!&lt;br /&gt;Po mega napięciu psychicznym, przeoraniu mózgu (takim do bólu) - fizyczne NIE CZUCIE SIĘ, jest uzdrawiające.&lt;br /&gt;Polecam na schizy, pseudo deprechy i apatie!&lt;br /&gt;Jak ktoś nie ma własnych areałów, to zapraszam  na moje nieużytki. Pokrzyw, cholernej nawłoci i wszelakiego innego chwastowego badziewia wystarczy dla wszystkich!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równie dobrze działa lektura. Taka pozytywna.&lt;br /&gt;Kupiłam na warszawskich targach  książkę Marii Ulatowskiej "Sosnowe dziedzictwo" Chyba tylko dlatego, że do autorki nie było tłumów czytelników. A ja pazerna na autografy jestem.&lt;br /&gt;I dobrze!&lt;br /&gt;Ta książka to jak balsam na pogryzioną duszę!&lt;br /&gt;Polecam Wam! To taki jakby lekki "harlekin", ale wyższych lotów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęć dziś jeszcze nie będzie.&lt;br /&gt;A jak ktoś lubi oglądać obrazki, to zapraszam na&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://pseudoartystycznie.fotolog.pl/"&gt; bloga mojej Joanny&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Ostatnio go otrzepała z kurzu i wkleiła fajne fotki :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec - dziękuję Wam za słowa wsparcia, otuchy i podtrzymywanie przy życiu po opublikowaniu poprzedniego wpisu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8639325872051578868?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8639325872051578868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/na-kaca.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8639325872051578868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8639325872051578868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/na-kaca.html' title='Na kaca...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-4665388776117761467</id><published>2011-06-11T21:39:00.004+02:00</published><updated>2011-06-11T21:45:42.451+02:00</updated><title type='text'>Bez tytułu...</title><content type='html'>Chwilowo wpisów na blogu nie będzie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/jbdPUiih020" allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-4665388776117761467?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/4665388776117761467/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/bez-tytuu.html#comment-form' title='Komentarze (41)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4665388776117761467'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4665388776117761467'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/bez-tytuu.html' title='Bez tytułu...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/jbdPUiih020/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>41</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-7768001957977292732</id><published>2011-06-04T21:42:00.001+02:00</published><updated>2011-06-04T21:42:19.114+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><title type='text'>Anna - cz.1</title><content type='html'>Jakby ktoś nie wiedział, dysponuję dwiema córzydłami.&lt;br /&gt;Taka jedna Joanna się szasta ostatnio niemożebnie po moim blogu.&lt;br /&gt;A druga przemyka po nim mimochodem...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xPOEN6X6_5w/TeqEjWLx-wI/AAAAAAAAEO8/Z9mCFfhBLFg/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-xPOEN6X6_5w/TeqEjWLx-wI/AAAAAAAAEO8/Z9mCFfhBLFg/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614445628256025346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bo nie ma czasu!&lt;br /&gt;Jest dzieckiem zajętym.&lt;br /&gt;Dzieckiem? No nie wiem...&lt;br /&gt;To raczej mały naukowiec. Pasjonat pożerania co raz to nowych dziedzin życia i zachłannie chłonący wiedzę.&lt;br /&gt;Starsza siostra mówi o niej:&lt;br /&gt;-To nie dziecko - to MÓZG!!&lt;br /&gt;Coś w tym jest.&lt;br /&gt;Zainteresowania ma szerokie. Nie ogranicza się do jednej dziedziny.&lt;br /&gt;Czasem mam wrażenie, że lecę za nią jakieś 10 kroków z tyłu z wywieszonym do pasa ozorem, a i tak NIE NADĄŻAM!!&lt;br /&gt;Zarzuca mnie informacjami o rzeczach, o których ja nie mam nawet bladego pojęcia! Aż wstyd!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd w niej ta pasja? Skąd ten głód wiedzy? Skąd ta chęć pożerania kolejnych i kolejnych dziedzin nauki??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisałam już wczesniej&lt;a style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2010/12/chwalipietnik.html"&gt; tu&lt;/a&gt; i &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/01/informacyjnie.html"&gt;tu&lt;/a&gt;, że młodsza ma latorośl, będąc jeszcze obiema nogami w głębokiej podstawówce, dostała się na... studia ;-)&lt;br /&gt;Dziś dostała świadectwo uczestnictwa w zajęciach.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zUjIabO-WBo/TeqEukEEhnI/AAAAAAAAEPs/PRxICIkFt7Y/s1600/7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-zUjIabO-WBo/TeqEukEEhnI/AAAAAAAAEPs/PRxICIkFt7Y/s320/7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614445820960343666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Dumna była jak nie wiem :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wczoraj...&lt;br /&gt;Wczoraj natomiast moje dziecko było lekko oszołomione i ciut przytłoczone ilością nagród, jakie na nią spłynęły...&lt;br /&gt;Nie ot tak sobie, za piękne oczy.&lt;br /&gt;To były nagrody za zajęcie czołowych miejsc w konkursach dzielnicowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech dyplomy same za siebie mówią:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MGO6uCPPjP4/TeqEk9KFK2I/AAAAAAAAEPc/RJiENoNOonc/s1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-MGO6uCPPjP4/TeqEk9KFK2I/AAAAAAAAEPc/RJiENoNOonc/s320/5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614445655897746274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5qEl6tUCEt4/TeqEubPaKaI/AAAAAAAAEPk/WobCmC2N9IU/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-5qEl6tUCEt4/TeqEubPaKaI/AAAAAAAAEPk/WobCmC2N9IU/s320/6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614445818591979938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1-KnXfF17Wk/TeqEkNwqXQI/AAAAAAAAEPM/XcemYXn7qXE/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-1-KnXfF17Wk/TeqEkNwqXQI/AAAAAAAAEPM/XcemYXn7qXE/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614445643174665474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Skosiła dwa pierwsze i jedno drugie miejsce!! Duma rozpiera i ją i mnie!!&lt;br /&gt;Chyba mnie bardziej!!&lt;br /&gt;Taka malutka, a taka WIELKA!!&lt;br /&gt;A to nagrody:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kOo_dvwnSl0/TeqEved80pI/AAAAAAAAEP0/nwLpzuBrRv0/s1600/8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-kOo_dvwnSl0/TeqEved80pI/AAAAAAAAEP0/nwLpzuBrRv0/s320/8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614445836638147218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czy muszę dodawać, że oba atlasy już są przewertowane w tę i nazad??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to dumna i przeszczęśliwa laureatka tuż po wyjściu ze szkoły, w której odbyła się uroczystość wręczania nagród:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MEcrjcg8ps4/TeqEjjOO_SI/AAAAAAAAEPE/Qws3U9sEMBU/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-MEcrjcg8ps4/TeqEjjOO_SI/AAAAAAAAEPE/Qws3U9sEMBU/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614445631755975970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, że Ania uwielbia się uczyć ma też inne pasje.&lt;br /&gt;Między innymi ceramikę.&lt;br /&gt;O niej innym razem.&lt;br /&gt;A póki co jedynie kolejny dyplom za zajęcie trzeciego miejsca w ogólnopolskim konkursie na najpiękniejszą pisankę:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S4JBXlHbmLQ/TeqEkRQgMzI/AAAAAAAAEPU/E_2W3_aU2MI/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-S4JBXlHbmLQ/TeqEkRQgMzI/AAAAAAAAEPU/E_2W3_aU2MI/s320/4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614445644113523506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chwalę się do obrzydliwości, ale jak tu nie eksplodować z dumy???&lt;br /&gt;Zaznaczam, że Ania ma czas na normalne życie - do niczego nie jest zmuszana. Ona robi tylko to co lubi.&lt;br /&gt;Ciąg dalszy o Annie nastąpi wkrótce...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-7768001957977292732?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/7768001957977292732/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/anna-cz1.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7768001957977292732'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7768001957977292732'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/06/anna-cz1.html' title='Anna - cz.1'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-xPOEN6X6_5w/TeqEjWLx-wI/AAAAAAAAEO8/Z9mCFfhBLFg/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-6255056329674070794</id><published>2011-05-31T22:35:00.005+02:00</published><updated>2011-05-31T22:53:45.322+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><title type='text'>Pudziana zatrudnię!</title><content type='html'>Byłoby nudno, jakbym nie narozrabiała, no nie?&lt;br /&gt;Się uszkodziłam...&lt;br /&gt;Wujek Google mi powiedział, że to naderwanie mięśni naramiennych i torebki stawowej.&lt;br /&gt;To ostatnie to chyba jednak niekoniecznie, bo wysięków nie mam. A przynajmniej nie zaobserwowałam ;-)&lt;br /&gt;Mogę już pisać bez większych problemów, to Wam wyjaśnię co ja robiłam, że się uszkodziłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez rok cały zbieram różne elektrośmiecie. Nie tak sobie sztuka dla sztuki, ale w celu wymiany na kwiatki ;-)&lt;br /&gt;Tzn. są organizowane różne takie tam pikniki ekologiczne i za chłam elektroniczno-elektryczny dostaje się kupony, a za kupony kwiatki i krzaczki.&lt;br /&gt;Pazerna na zielsko jestem, to się staram zgromadzić tego śmiecia  jak najwięcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę pojechałam do sąsiedniej wioski, bo tamże był jeden z tego typu pikników.&lt;br /&gt;Bagażnik wyładowałam jak należy.&lt;br /&gt;A potem trza go było opróżnić...&lt;br /&gt;Więc jako typ ambitny wzięłam wsio na raz: świetlówki, słoneczka, żelazka.&lt;br /&gt;No i corpus delicti, czyli drukarkę i prostownik (nie mylić z prostownicą!!)&lt;br /&gt;Elegancko się obwiesiłam torbiszczami ze śmieciami i...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I się wziął i narodził problem...&lt;br /&gt;JAK DO CHOLERY ZAMKNĄĆ BAGAŻNIK dysponując zerową ilością rąk???&lt;br /&gt;Trzymając czule milionpińsetstodziwińset toreb z badziewiem i luzem rzeczone wyżej, zaczęłam wykonywać dziwne wygibasy coby sięgnąć do klapy bagażnika...&lt;br /&gt;Stękając cokolwiek udała mi się ta trudna sztuka i nie roniąc śmieci z rąk bagażnik został zatrzaśnięty.&lt;br /&gt;I tu pojawił się kolejny poważny dylemat...&lt;br /&gt;Gdzie ja mam kluczyki???&lt;br /&gt;Namierzyłam je w kieszeni kurtki.&lt;br /&gt;Prawej...&lt;br /&gt;Wykonując dziwne ekwilibrystyki ręką właśnie PRAWĄ jakimś cudem dosięgnęłam do kieszeni, piknęłam kluczykiem, samochód zamknęłam i....&lt;br /&gt;I w tym momencie, drukarka z prostownikiem zaczęły mi się wysuwać z rąk.&lt;br /&gt;Przytomnie cofnęłam stopę przed ciosem tego ostatniego i spokojnie poczekałam aż sobie rymnie na glebę.&lt;br /&gt;A potem nie puszczając z rąk cennych śmieci usiłowałam podnieść go z upadku.&lt;br /&gt;Przechył wykonałam mistrzowski. Prostownik chwyciłam, ale złośliwa drukarka miała ambicję sięgnąć bruku niczym fortepian Chopina w wierszu Norwida!&lt;br /&gt;Nie pozwoliłam jej! Zdecydowanie!&lt;br /&gt;Bo wizja zbierania wszystkich siat + drukarka + prostownik podziałały na mnie, a właściwie na moją ambicję niczym płachta na byka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I PO CO  JA PYTAM???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie zaplątałam się w kable od tychże dwóch, niedziałających sprzętów...&lt;br /&gt;Więc eleganckim wykopem nogi swej prawej usiłowałam je wtłoczyć w dłoń swą - prawą...&lt;br /&gt;Z mizernym skutkiem!&lt;br /&gt;Więc wykonałam głęboki skłon w przód łapiąc to, co noga wybiła do góry.&lt;br /&gt;I poczułam, że coś mi jakby tak dziwnie się zrobiło...&lt;br /&gt;Jakby w plerach, jakby w ramieniu...&lt;br /&gt;Ale się udało!&lt;br /&gt;Nie wygrzmociłam się zaplątana w kabelki, ciężar prostownika i gabaryty drukarki mnie nie pokonały!&lt;br /&gt;To wszystko działo się bardzo szybko. Szybciej niż pisałam.&lt;br /&gt;W tym czasie moja Sis zobaczyła mnie z daleka i galopowała w moim kierunku pokrzykując:&lt;br /&gt;-Poczekaj!! Pomogę ci!!&lt;br /&gt;A czemu nie! Oddałam jej wredny prostownik i  mimo, że chciała więcej mi z łap wydrzeć nie dałam!&lt;br /&gt;-Spoko! Daję radę! To wszystko lekkie jest!&lt;br /&gt;No bo było!&lt;br /&gt;Podekscytowana wizją darmowego zielska nie czułam, że...&lt;br /&gt;Że powinnam COŚ czuć!&lt;br /&gt;Dopiero w domu, przy sadzeniu tych zdobycznych roślinek mimo woli z mojej gardzieli wyłonił się dźwięk przypominający jakby lekki miauko-skowyt...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem trza było przymierzyć skrzynki czy dobrze pasują, tam gdzie je z Anią chciałyśmy umiejscowić.&lt;br /&gt;Wyglądało to tak:&lt;br /&gt;-Hmmm.... A może ta tu, a tamta tam. Albo tamta tu, a ta tam??&lt;br /&gt;-No może...&lt;br /&gt;-No to jeszcze raz sprawdzimy...&lt;br /&gt;No i tak se sprawdzałyśmy, że w efekcie ok 15:00 skapitulowałam i klapnęłam na kanapie z miną dziwną...&lt;br /&gt;Mój mąż widząc żonę tępo wpatrzoną w ekran telewizora (nie oglądam TV) zamiast robótkującą zwyczajowo, zareagował:&lt;br /&gt;-Co ci jest?&lt;br /&gt;-Nic...&lt;br /&gt;-Źle się czujesz??&lt;br /&gt;-Nie... A co?&lt;br /&gt;-A bo nic nie robisz, tylko tak siedzisz.&lt;br /&gt;Fakt - nie umiem siedzieć ot tak. Zawsze coś dłubię - taka nerwica natręctw ;-)&lt;br /&gt;-A tak se siedzę...&lt;br /&gt;Nie dowierzał.&lt;br /&gt;W sumie słusznie...&lt;br /&gt;Bo poruszenie (jakiekolwiek) prawą ręką równało się z lekkimi mroczkami przed oczami...&lt;br /&gt;Do wieczora dzielnie udawałam, że wsio jest ok i ogólnie spox. Nawet małolacie tort na dziesiąte urodziny strzeliłam!&lt;br /&gt;Ale wieczorem pokornie poszłam spać z... termoforem :-DD&lt;br /&gt;Rano nie było lepiej.&lt;br /&gt;Ale obietnicę daną Ani zrealizowałam! (o tym będzie w innym wpisie).&lt;br /&gt;Po południu, w niedzielę, czyli przedwczoraj obie panny sugerowały zarówno mnie jak i ślubnemu bezwzględne udanie się na ostry dyżur.&lt;br /&gt;Ale ani mąż się nie palił, ani ja.&lt;br /&gt;Więc znowu poszłam spać z panem o imieniu termofor.&lt;br /&gt;I?&lt;br /&gt;I jakoś przeszło!&lt;br /&gt;Dziś już normalnie obsługuję klawiszony ;-)&lt;br /&gt;Robótki jakoś niekoniecznie :-///&lt;br /&gt;Zdjęcie bluzki nie napawa mnie optymizmem, ale jest duuuużo lepiej!&lt;br /&gt;I jakie wnioski?&lt;br /&gt;Zatrudnić Pudziana! Ot co! ;-DD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-6255056329674070794?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/6255056329674070794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/pudziana-zatrudnie.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6255056329674070794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6255056329674070794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/pudziana-zatrudnie.html' title='Pudziana zatrudnię!'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-2129573873650891874</id><published>2011-05-24T18:20:00.002+02:00</published><updated>2011-05-24T18:23:54.916+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naszyjniki plecione'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Trzaskam sobie...</title><content type='html'>Dzisiejszym wpisem sponiewieram sobie resztki reputacji. Ale co mi tam!&lt;br /&gt;A wszystkiemu znowu winna jest Joanna!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do niedawna chodziła i powtarzała jak zepsuta płyta:&lt;br /&gt;-Wiesz? Nie zdam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz zmieniłam nieco repertuar, na równie (jeśli nie bardziej) irytujący tekst:&lt;br /&gt;-Wiesz? Mam wakacje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzystając z tego, iż dysponuje czasem wolnym wpadła na pomysł zorganizowania ogniska.&lt;br /&gt;Z okazji?&lt;br /&gt;No wakacje trza uczcić! I koleżanka miała do niej przyjechać z Bydgoszczy.&lt;br /&gt;Ogólnie nic nadzwyczajnego, ale...&lt;br /&gt;Ale termin cokolwiek nieludzki - z poniedziałku na wtorek.&lt;br /&gt;Czyli z wczoraj na dziś!&lt;br /&gt;Uprzejmie przypomniałam organizatorce, że oprócz niej dom zamieszkują jeszcze 3 osoby pracująco-uczące się i niestety "muszące" rano wstawać o barbarzyńskich porach.&lt;br /&gt;-Oj tam, oj tam! - skwitowała.&lt;br /&gt;-Mało nas będzie. Tylko 7 osób. I spac to my pójdziemy, jak wy będziecie wstawać. Spoko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No niech. Trudno. Spoko więc...&lt;br /&gt;Przeżyliśmy najazd szwedzki, przeżyjemy i radziecki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieci ognisko rozpaliły, rozsiadły się z kiełbaskami i w ogólnie radosnej atmosferze fetowały swoje OSTATNIE w życiu tak długie wakacje.&lt;br /&gt;Postałam im przez chwilę nad głowami w charakterze zazdrosnej z powodu ich wolności harpii i ewakuowałam się z ciężkim westchnieniem do domu.&lt;br /&gt;Zwłoki wrzuciłam do wyra i...&lt;br /&gt;Nie! Nic z tego - od razu nie zasnęłam. Nie dało się!&lt;br /&gt;Młodzież wprawdzie się nie darła, tylko normalnie sobie gadali, ale nocą głos się niesie, że hohoho!&lt;br /&gt;Jak to napisał Władysław Syrokomla:&lt;br /&gt;&lt;pre&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Po nocnej rosie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Płyń dźwięczny głosie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niech się twe echo rozszerzy,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gdzie nasza chatka,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gdzie stara matka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Krząta się koło wieczerzy.&lt;br /&gt;&lt;/pre&gt; Się nie krzątałam. Wieczerzę sami se piekli na ognisku. Raczej próbowałam zasnąć.&lt;br /&gt;Trudna ta sztuka udała mi się około północy. Spałam jak zabita.&lt;br /&gt;Do 3.&lt;br /&gt;Wtedy to modzież z niezrozumiałych dla mnie przyczyn przylazła do domu.&lt;br /&gt;I się szwendała.&lt;br /&gt;Góra-dół-góra-dół.&lt;br /&gt;Po mniej więcej 40 minutach tych promenad, słuchania scenicznych szeptów, wzajemnego uciszania i grupowego galopowania po schodach wykorzystałam osiągnięcie telekomunikacyjne i pyknęłam do Chudej smsa:&lt;br /&gt;"Bądź uprzejma zwrócić uwagę towarzystwu, że są tu tacy, co chcą spać."&lt;br /&gt;Pomogło...&lt;br /&gt;Na trochę!&lt;br /&gt;Następny sms: "Mam dość! Nie śpię od półtorej godziny."&lt;br /&gt;Ucichło...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była mniej więcej 4:20...&lt;br /&gt;Cisza zapadła... Błoga... Ino ptaszęta nadawały jak szalone na powitanie nowego dnia.&lt;br /&gt;Wybita ze snu jakiś czas dalej nie mogłam zasnąć, aż w końcu ta trudna sztuka udała mi się ok 5 i zapadłam w miłą drzemkę, która to miała w planach przejść w uczciwy, acz krótki sen...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plany miała, a jakże! Do 5:20.&lt;br /&gt;TRZASK! HUK! Zerwałam się na równe nogi. Cóż się stało?&lt;br /&gt;A nic nadzwyczajnego.&lt;br /&gt;Komuś się klapa od kibelka niechcący wymsknęła...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym momencie mój sen obraził się na mnie i poszedł w siną dal bezpowrotnie, a ja podjęłam decyzję o zemście...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O godzinie 6:30 podniosłam swoje kompletnie niewyspane "ja" z łóżka i poszłam po ciuchy, potem do łazienki.&lt;br /&gt;Umyłam się, ubrałam, zeszłam na dół i zrobiłam sobie śniadanie. A później obudziłam Anię, uczesałam ją, dałam śniadanko i pojechałyśmy precz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdzie zemsta zapytacie?&lt;br /&gt;Ależ była!!&lt;br /&gt;W trakcie opisanych wyżej czynności za każdym razem szafki trzaskały jak rozrywane granaty, klapy sedesów spadały jak gwiazdy z sierpniowego nieba...&lt;br /&gt;Papier toaletowy się wieszał z łomotem i zgrzytem wieszaczka...&lt;br /&gt;Gdybym posiadała w domu drzwi obrotowe zapewne i nimi bym sobie trzasnęła!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój małż siedział w kuchni cokolwiek skamieniały i być może ogłuszony ;-)&lt;br /&gt;Przemówił kiedy żona jego osobista za pomocą kolana zamknęła szufladę z garami jednocześnie otwartym drzwiom szafki nadała tor przeciwny do otwierania zakończony efektownym TRZASK!!&lt;br /&gt;-Co tak trzaskasz?&lt;br /&gt;-A co? Nie mogę? (TRZASK!!) Lubię tak sobie czasem potrzaskać (TRZASK!!). A poza tym czy ja to robię (TRZASK!!) o 3 rano? (TRZASK!!), a może o 5? (TRZASK!!).&lt;br /&gt;-Nooo nieee... A co? Hałasowali?&lt;br /&gt;Stanełam na chwilę jak wryta i zapomniałam trzasnąć czymkolwiek, bo mnie piorun trzasnął...&lt;br /&gt;-TY NIC NIE SŁYSZAŁEŚ???&lt;br /&gt;-Nieeee...&lt;br /&gt;-Boszszsz! Zazdroszczę!! (TRZASK!!) Podpadli mi! Trzy godziny snu!! (TRZASK!!) No to teraz moja kolej! (TRZASK!!) - tu trzask zlał się z moim diabelskim chichotem.&lt;br /&gt;-No wieeeeszsz... Ognisko było... Można się było tego spodziewać...&lt;br /&gt;-Się spodziewałam (TRZASK!!) Ale nie w takim natężeniu!! (TRZASK!!)&lt;br /&gt;-Anię obudzisz... - zasugerował nieśmiało mój ślubny.&lt;br /&gt;-Anię?? (TRZASK!!) Ona ma sen z kamienia! (TRZASK!!) Jak ty! (TRZASK!!) Poza tym i tak zaraz wstaje (TRZASK!!) I będzie ciąg dalszy w łazience - znowu trzask i wredny śmieszek.&lt;br /&gt;Mężu zabrał kanapki do pracy i zwinął żagle.&lt;br /&gt;Przy drzwiach pożegnał go potrójny brzęk i huk: trzy noże lotem koszącym wylądowały w zlewie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gadałyśmy sobie w łazience z panią Anią. Ona z cicha i lekko zaspanym głosikiem.&lt;br /&gt;A ja? Bynajmniej nie szeptałam! Rześka jak skowronek pobudzałam młodszą do lepszych efektów dźwiękowych beztrosko łaskocząc ją po żeberkach i szyjce ;-)&lt;br /&gt;W tzw. między czasie szukając szczotki, frotek i spinek parę razy szuflada się wzięła i zatrzasnęła. O tak: TRZASK!!TRZASK!!TRZASK!!TRZASK!!TRZASK!!&lt;br /&gt;Potem było łup, łup, łup po schodach na dół.&lt;br /&gt;W czasie kiedy Ania jadła zupkę, ja musiałam wejść do pokoju w którym spała część imprezowiczów. Po torbę.&lt;br /&gt;Pohamowałam głupi odruch wejścia na paluszkach i wkroczyłam z rozmachem...&lt;br /&gt;I co?&lt;br /&gt;GUCIO!!&lt;br /&gt;Akurat TA trójca zwłok spała snem kamiennym! I głośnym!!&lt;br /&gt;Nic to!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kazałam małej włożyć talerz do zmywarki...&lt;br /&gt;Zrobiła to! Z cudnym brzękiem! Nie to, że się ze mną solidaryzowała - nie! Ona po prostu inaczej nie umie! A JA TO WIEM!! ;-DD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy wyszłyśmy z małą z domu poczułam lekki niedosyt i pod oknem teoretycznie śpiącej młodzieży ryknęłam do Ani radośnie:&lt;br /&gt;-Patrz jaką piękną "chmurę" zrobił samolot!! Przez niego będzie deszcz, jak nic!&lt;br /&gt;Darłam się do małej gromko, chociaż była tuż obok ;-)&lt;br /&gt;W godzinach nieco późniejszych młódź się pokajała. Prawie czołobitnie ;-)&lt;br /&gt;Joanna, jako wybrany przez ogół ochotnik, próbowała ugłaskać wściekłą i do tego cholernie niewyspaną tygrysicę.&lt;br /&gt;No w sumie to się jej udało ;-)&lt;br /&gt;Bo jak se tak człek z rańca potrzaska, to mu się potem lepiej żyje ;-)&lt;br /&gt;A do końca to mnie udobruchali i rozsmieszyli niespodzianką jaka na mnie czekała w domu.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Qj3nIns_I00/TdvXuTojX0I/AAAAAAAAENc/D0yUIwztxvs/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 233px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Qj3nIns_I00/TdvXuTojX0I/AAAAAAAAENc/D0yUIwztxvs/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610314951364403010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;LAURKĘ mi dzieci strzeliły!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ani kredkami. Już to wywęszyła. I mi doniosła:&lt;br /&gt;-Brakuje jednej Bambino i biała leży inaczej! I w ogóle nie ten układ co był!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiększcie sobie fotkę, bo naprawdę jest fajna! Są tam podpisanie prawie wszyscy imprezowicze oprócz tzw. Słomka,  który się wcześniej ulotnił, ale przedtem uczciwie pomógł sprzątać, a wcześniej pilnował niczym neandertalczyk cennego ognia w kamiennym kręgu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza trzaskaniem sprzętami domowymi trzaskam też naszyjniki:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-V-OI-JU_2qo/TdvXvCUMPjI/AAAAAAAAENk/pplHAL-qbzQ/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-V-OI-JU_2qo/TdvXvCUMPjI/AAAAAAAAENk/pplHAL-qbzQ/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610314963895467570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jest do kupienia. W &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://www.artillo.pl/product/naszyjnik-i-kolczyki,2290.html"&gt;Artillo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jak? Moja reputejszyn już się chyba nie pozbiera po tym wpisie, no nie? ;-D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-2129573873650891874?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/2129573873650891874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/trzaskam-sobie_24.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2129573873650891874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2129573873650891874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/trzaskam-sobie_24.html' title='Trzaskam sobie...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Qj3nIns_I00/TdvXuTojX0I/AAAAAAAAENc/D0yUIwztxvs/s72-c/2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-5408816011722262176</id><published>2011-05-18T17:25:00.000+02:00</published><updated>2011-05-18T17:26:26.240+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paverpol'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naszyjniki plecione'/><title type='text'>Motylem jestem...</title><content type='html'>Motylem jestem!&lt;br /&gt;Dzień minął już, a pragnę jeszcze siąść tu i tam... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra!&lt;br /&gt;Przesadzam, ale jak popatrzyłam na to zdjęcie to tak sobie właśnie pomyślałam - normalnie podstarzały motylek!&lt;br /&gt;W poncho własnoręcznie udziobanym&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gzAgl82Q80g/TdPdC0XpY6I/AAAAAAAAEKc/pXkhxMUFGK0/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-gzAgl82Q80g/TdPdC0XpY6I/AAAAAAAAEKc/pXkhxMUFGK0/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069001493701538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zrobiłam je już czas jakiś temu, ale jakoś nie miałam chętnych do focenia motylka... yyyy...znaczy mła ;-D&lt;br /&gt;W końcu dziś zgarnęłam młodszą latorośl, dałam aparat i stanowczo zażądałam  sesji na tle chabazi.&lt;br /&gt;No!&lt;br /&gt;Poncho jest cieplutkie, mięciutkie i przytulniaste.&lt;br /&gt;Ma dwa kwiotki:&lt;br /&gt;Frywolny&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-O1gvpclvsIM/TdPdnnSAM_I/AAAAAAAAEMM/3JqF56kLpP4/s1600/IS_15.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-O1gvpclvsIM/TdPdnnSAM_I/AAAAAAAAEMM/3JqF56kLpP4/s320/IS_15.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069633635529714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I druciany:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zTTz6Ho9Ybs/TdPdxEfBTwI/AAAAAAAAEMU/-5X6K87mnAI/s1600/IS_16.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-zTTz6Ho9Ybs/TdPdxEfBTwI/AAAAAAAAEMU/-5X6K87mnAI/s320/IS_16.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069796093579010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jako iż jako typowy motylek nie umiem podjąć decyzji który kwiatek lepsiejszy, noszę je na zmianę ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mojego motylstwa ciąg dalszy...&lt;br /&gt;Dziś przyszły zamówione ekspozytory! Uskrzydliło mnie to, że hohoho! Nareszcie naszyjniki będą się prezentować w zwisie, a nie na płask!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc dalej będzie biżuteryjnie:&lt;br /&gt;Kolejny kręcioł:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xtpublCeAj4/TdPdDqp__xI/AAAAAAAAEKs/n3k1XtvJEns/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-xtpublCeAj4/TdPdDqp__xI/AAAAAAAAEKs/n3k1XtvJEns/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069016066195218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I taki tam koralikowiec w zieleniach + kolczyki&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vI9bI8IBCxY/TdPdEE657MI/AAAAAAAAEK0/9T2Y2wAIV68/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-vI9bI8IBCxY/TdPdEE657MI/AAAAAAAAEK0/9T2Y2wAIV68/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069023116422338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i paverpol! Jakoś mi się za nim zatęskniło i się narobiło ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UMzqEF3dQL4/TdPdbPhRpiI/AAAAAAAAELU/bXZu9LlDbjk/s1600/IS_8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-UMzqEF3dQL4/TdPdbPhRpiI/AAAAAAAAELU/bXZu9LlDbjk/s320/IS_8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069421098706466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-g7SExgy07Ts/TdPdbsiXA1I/AAAAAAAAELc/1Z9GMblYrMs/s1600/IS_9.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-g7SExgy07Ts/TdPdbsiXA1I/AAAAAAAAELc/1Z9GMblYrMs/s320/IS_9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069428887880530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To ten sam naszyjnik, ale jakoś nie mogłam się zdecydować na którym tle lepiej się będzie prezentował :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krwisto-czerwony zdecydowanie dopasował się do czerni :-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_GEtLnRA8GQ/TdPda501KjI/AAAAAAAAELE/HO2yydrYCOU/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-_GEtLnRA8GQ/TdPda501KjI/AAAAAAAAELE/HO2yydrYCOU/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069415275145778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Delikatny błękit z niebieskim koralikiem też&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6LSIBTAU67M/TdPdbE08KvI/AAAAAAAAELM/M7ywDNA3tRo/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-6LSIBTAU67M/TdPdbE08KvI/AAAAAAAAELM/M7ywDNA3tRo/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069418228394738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Biało-beżowy z delikatnymi złoceniami takoż&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-c4Hkpx7y54Y/TdPdEooeF5I/AAAAAAAAEK8/edwVGZt3iqA/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-c4Hkpx7y54Y/TdPdEooeF5I/AAAAAAAAEK8/edwVGZt3iqA/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069032702777234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Natomiast reszta zgrała się z bielą&lt;br /&gt;Zarówno dżinsowy...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KUb7Jg5ilxk/TdPdb15hXiI/AAAAAAAAELk/Ng9ShlSfqRk/s1600/IS_10.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-KUb7Jg5ilxk/TdPdb15hXiI/AAAAAAAAELk/Ng9ShlSfqRk/s320/IS_10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069431400947234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jak i jedwabny...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ewTJCxHpjsg/TdPdmgcXd_I/AAAAAAAAELs/ZoUe5gcEPUs/s1600/IS_11.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ewTJCxHpjsg/TdPdmgcXd_I/AAAAAAAAELs/ZoUe5gcEPUs/s320/IS_11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069614620080114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oprócz naszyjników powstały również dwie broszki&lt;br /&gt;Dżinsowa:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AHz62EaZL2A/TdPdnFDzOII/AAAAAAAAEL8/qVW7T3LxACM/s1600/IS_13.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-AHz62EaZL2A/TdPdnFDzOII/AAAAAAAAEL8/qVW7T3LxACM/s320/IS_13.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069624449153154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Koronkowa, zrobiona przez moje młodsze dziecię&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GHDUwsvGDug/TdPdnbvyySI/AAAAAAAAEME/wbyHBiqnrZo/s1600/IS_14.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-GHDUwsvGDug/TdPdnbvyySI/AAAAAAAAEME/wbyHBiqnrZo/s320/IS_14.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069630539254050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i oczywiście MUSIAŁA się również wykluć przynajmniej jedna miseczka :-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Pt_wH3ulHIo/TdPdxYMs6MI/AAAAAAAAEMc/LupOD6KxpFc/s1600/IS_17.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Pt_wH3ulHIo/TdPdxYMs6MI/AAAAAAAAEMc/LupOD6KxpFc/s320/IS_17.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608069801385453762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Większość rzeczy, które pokazałam dziś na blogu można zanabyć drogą kupna w&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://www.artillo.pl/shop/ata.html"&gt; moim  Artillo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; No to w takim razie...&lt;br /&gt;Pofrunę, gdzie nie byłam jeszcze.&lt;br /&gt; Zatrzymaj, bo nie wrócę więcej...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-5408816011722262176?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/5408816011722262176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/motylem-jestem.html#comment-form' title='Komentarze (47)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5408816011722262176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/5408816011722262176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/motylem-jestem.html' title='Motylem jestem...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-gzAgl82Q80g/TdPdC0XpY6I/AAAAAAAAEKc/pXkhxMUFGK0/s72-c/IS_1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>47</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-7211810487264971164</id><published>2011-05-14T12:51:00.001+02:00</published><updated>2011-05-14T12:51:18.787+02:00</updated><title type='text'>Powrót!</title><content type='html'>Po wczorajszych ekscesach na blogerze popadłam w lekką deprechę...&lt;br /&gt;Zniknął &lt;a style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0);" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/skojarzenia.html"&gt;mój post&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;Był sobie już w sieci, już były komentarze, a tu pstryk! Ktoś zgasił światło!!&lt;br /&gt;Nie dało się wcześniej zrobić kopii zapasowej, jak to zawsze czynię po każdym wpisie.&lt;br /&gt;Byłam zbyt zmęczona, zeby mi się lampka kontrola zaświeciła. Może wtedy skopiowałabym posta GDZIEKOLWIEK!&lt;br /&gt;No ale na szczęście post wrócił!&lt;br /&gt;Szkoda, że bez Waszych super fajnych komentarzy, ale dobre i to!&lt;br /&gt;Tak więc - zapraszam do czytania, a ja robię kopię.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że dziś ta funkcja zadziała bez problemu :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-7211810487264971164?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/7211810487264971164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/powrot.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7211810487264971164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7211810487264971164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/powrot.html' title='Powrót!'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-2290974963121011898</id><published>2011-05-12T21:17:00.001+02:00</published><updated>2011-06-11T21:53:57.800+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Skojarzenia...</title><content type='html'>Skojarzenia to dopust boży! I złudzenie wzrokowo-słuchowe takoż...&lt;br /&gt;Siedziałam sobie dziś w ogrodzie, w pozie niedbałej, z kubasem kawy w jednej łapie i z fajką w drugiej.&lt;br /&gt;I tak sobie myślałam, że mam LENIA!&lt;br /&gt;A powinnam coś przekopać,  wypadałoby coś wypielić,  nie od rzeczy byłoby coś posiać...&lt;br /&gt;Ale mi się nie chciało.&lt;br /&gt;Taki jakiś marazm mnie dopadł. Rozładowanie bateryjek czy jak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sensie, że Joanna schizy miała wczoraj CAŁY dzień, bo NA PEWNO  ona NIE ZDA ustnej matury z polskiego!&lt;br /&gt;No nie ma szans, bo nic nie umie, nic nie wie i ogólnie dno!&lt;br /&gt;Co 10 minut informowała mnie zgnębionym głosem:&lt;br /&gt;-NIE ZDAM!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akurat! Nie miała wyjścia! Zdała.&lt;br /&gt;16/20! Najlepsza w grupie :-DDD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż się dziwić - temat miała fajny.&lt;br /&gt;Jaki?&lt;br /&gt;Ależ to oczywiste! Jak się mieszka w nawiedzonym domu i do tego się jest &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/czarownica.html"&gt;czarownicą&lt;/a&gt; to się temat sam nasuwa:  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Motyw zjaw, duchów i zjawisk nadprzyrodzonych w literaturze i sztuce. Zbadaj jego realizację w oparciu o różne teksty kultury.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale matkę swą zatłukła prawie na śmierć swą pewnością NIEZDANIA!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc jak wspomniałam siedziałam zwiędnięta i nie miałam chęci na nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu jednak stwierdziłam, że na kaca najlepsza praca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyciągnęłam  z komórki "narządy" ogrodnicze i poszłam w sad zielony.&lt;br /&gt;Zaczęłam lajtowo od pielenia lekko zarośniętych lawend i róż.&lt;br /&gt;No a potem się rozkręciłam i poszalałam z widłami. W efekcie areał kwietnikowy powiększył mi się dość znacznie.&lt;br /&gt;Chwasty wywalam z płot.&lt;br /&gt;Proszę się nie oburzać - za płotem płynie kanałek, który regularnie demoluje nam brzeg i jedyną formą ochrony płotu przed spływem do Wisły jest umacnianie brzegów darnią, chwastami itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc - pierwszą porcję chwastów rypnęłam za płot dość energicznie i usłyszałam potężny chlupot.&lt;br /&gt;-Matko! Co to było?? Aaaaa! Żaba! Ania patrz! Żabę przestraszyłam. Bidula! Jak zmyka! Żabką płynie! :-DD&lt;br /&gt;-No! Jaka duża!&lt;br /&gt;Fakt. Żabsko do małych trudno było zaliczyć.&lt;br /&gt;Tak mi przez głowę przemknęło, że wprawdzie zapasiona była, ale żeby AŻ taki chlupot wywołać...&lt;br /&gt;No nic. Nie zastanawiałam się nad tym dłużej i wróciłam do prac polowych, czy jak kto woli do orki na ugorze...&lt;br /&gt;Tak po trzech godzinach intensywnego kopania i walki z darnią i obfitymi zasiewami stwierdziłam, że mam dość, akumulatory się naładowały, że hoho i że czas sprzątnąć artefakty ogrodnicze, podlać to co ma sucho i zasiąść na ławce pogrążając się w głębokim samozadowoleniu z wielce sympatycznego dnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nagle...&lt;br /&gt;Olśnienie! Jakby piorun rozjaśnił mroki mojego umysłu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-ŻABA?? Kuźwa!! W życiu!! TO BYŁ MÓJ SEKATOR!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpacz mnie ogarnęła totalna i bezbrzeżna!&lt;br /&gt;Wprawdzie był on do odzyskania, ale...&lt;br /&gt;Po pierwsze - pójście po niego w bród nie wchodziło w grę, bo za dużo wody i górą nawet przez moje wyjątkowo urocze gumofilce by się przelała.&lt;br /&gt;Po drugie - wyciągnięcie go "do góry" przez siatkę też odpadało, bo 3 metry w dół ni jak nie sięgnę!&lt;br /&gt;Tak więc pozostało mi trzecie wyjście...&lt;br /&gt;Iść po niego brzegiem.&lt;br /&gt;Którego NIE MA!&lt;br /&gt;Jest siatka i na ten tychmiast kanałek!&lt;br /&gt;Znaczy brzeg to urwisko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sekator (TEN!) kocham uczuciem niezrozumiałym i nieprzerwanym od lat stu. I co?? Miałabym mu pozwolić spocząć na dnie kanałku jako Titanicowi??Używać tych innych, co są w domu?&lt;br /&gt;W życiu!!&lt;br /&gt;-Maleńki! Mamunia już po ciebie idzie! Trzymaj się!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idzie...&lt;br /&gt;Hehehe! Dobre sobie!&lt;br /&gt;Jak człek idzie, to nóg używa. A ja używałam do "iścia" rąk!&lt;br /&gt;Trzymając się siatki jak tonący brzytwy, krok po kroku - a właściwie chwyt, za chwytem pokonywałam niewiarygodnie długą drogę do mojego sekatora. Kto u mnie był, wie jak cholernie długie mamy ogrodzenie.&lt;br /&gt;W dość newralgicznym miejscu mój kadłub był równoległy do kanałku i dziękowałam opaczności, że wyposażyła mnie w bardzo silne łapy! Jeden zbyt słaby chwyt i rypnęłabym plerami w kamienie, że nie byłoby co zbierać.&lt;br /&gt;Tak sobie myślałam, że jestem żywym dowodem na to, że człowiek ma faktycznie wspólnego przodka z małpą!  Jednał łapa na jedną lianę, druga na drugą i tak dalej - aby do celu! Do pachnącego banana!&lt;br /&gt;W moim przypadku do utytłanego błotem sekatora.&lt;br /&gt;Dobrnęłam!&lt;br /&gt;Dziecko młodsze cokolwiek przejęte, acz rozchichotane podało mi przez płot grabie i wyciągnęłam mojego skarba z otchłani wód!&lt;br /&gt;A potem powrót! Dokładnie tak samo, tylko w drugą stronę.&lt;br /&gt;Dałam radę! Nie wkitrałam się w toń wody torfowej, łba sobie nie rozwaliłam, płotu nie zdewastowałam!&lt;br /&gt;Sekator umyty schnie sobie spokojnie i już wie, że jego pańcia następnym razem sto razy sprawdzi chwaściory nim się ich definitywnie pozbędzie.&lt;br /&gt;Aś najpierw mnie opier... tego... znaczy zwróciła mi uwagę, że raczej nią się powinnam posłużyć w celu ratowania sprzętu ogrodniczego, a potem wredna jednostka się śmiała!&lt;br /&gt;I to z czego??&lt;br /&gt;Powiedziałam jej, że masa małych żabek uciekała przede mną do kanałku.&lt;br /&gt;-Wiesz? Takie tycie, fajniusie!&lt;br /&gt;-Pewna jesteś, że to były żabki??&lt;br /&gt;-Nie kurna!! SEKATORKI!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-2290974963121011898?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/2290974963121011898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/skojarzenia.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2290974963121011898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2290974963121011898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/skojarzenia.html' title='Skojarzenia...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8790618256951923019</id><published>2011-05-07T22:14:00.000+02:00</published><updated>2011-05-07T22:15:04.914+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Czarownica</title><content type='html'>Miało być robótkowo, ale guzik z tego!&lt;br /&gt;Nie chce mi się robić zdjęć!&lt;br /&gt;Lenia mam i już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zamian za to napiszę Wam o mojej osobistej domowej czarownicy.&lt;br /&gt;Znowu o Joannie.&lt;br /&gt;Coś mi bloga ostatnio mocno zdominowała...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aś cierpi na dziwną przypadłość: wywołuje wilka z lasu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno, dawno temu Ania brała udział w castingach do reklam.&lt;br /&gt;Lubiła to, bawiła się tam dobrze i czuła się jak rybka w wodzie. W przeciwieństwie do rodzicielki.&lt;br /&gt;Po nagraniu jednej reklamówki, ku mojej radości,  Aniusi przeszła  jak ręką odjął chęć zostania gwiazdą TV.&lt;br /&gt;Ale pan z agencji dzwonił cierpliwie i dość nieregularnie.&lt;br /&gt;Mimo, że poinformowałam go, że Ania już nie chce jeździć na castingi, ani oglądać się w telewizorze.&lt;br /&gt;I że ogólnie to my już dziękujemy.&lt;br /&gt;Było (hmmm..) fajnie, ale wystarczy.&lt;br /&gt;Pan nie wierzył.&lt;br /&gt;Czasem dzwonił dwa razy w tygodniu, a czasem przerwa trwała zdecydowanie dłużej...&lt;br /&gt;I wtedy myślałam sobie:&lt;br /&gt;-O jak dobrze! Nie muszę mu znowu, po raz kolejny tłumaczyć, że to definitywny KONIEC!! Może wreszcie pojął!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie tych przerw Joanna miała dziwny zwyczaj i mówiła niby w przestrzeń:&lt;br /&gt;-Coś dawno pan Piotr nie dzwonił...&lt;br /&gt;Ile czasu mijało od jej lekkomyślnych uwag? A tak ze dwie godzinki!!&lt;br /&gt;I co?&lt;br /&gt;I telefon od pana Piotra!!!&lt;br /&gt;-Dzień dobry! Szukamy dziewczynki z długimi włosami, lat..., z pełnym ( lub niepełnym) uzębieniem!!&lt;br /&gt;Wrrrrr!!!&lt;br /&gt;-Aśka! A żebyś ten ozór połknęła! Żeby ci pypeć wyrósł!!&lt;br /&gt;-No co??? Ja tylko tak sobie pomyślałam!!&lt;br /&gt;-To nie myśl! Innym szkodę robisz!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej...&lt;br /&gt;Jakiś miesiąc temu...&lt;br /&gt;-Mamo. Czy ty nie uważasz, że Anka to jakaś dziwna jest??&lt;br /&gt;-W jakim sensie??&lt;br /&gt;-No bo patrz! Ja w jej wieku to ciągle poobijana i pokaleczona chodziłam. A to z drzewa spadłam, a to z roweru. A pamiętasz jak się wypierniczyłam na ścieżce przed domem, bo w drewniakach biegłam?&lt;br /&gt;Pewnie, że pamiętam! Gwizdnęła na moich oczach tak, że aż ziemia jęknęła.&lt;br /&gt;Musiałam bidulę do domu na rękach zanieść, a bliznę na biodrze ma do dziś.&lt;br /&gt;-A jak z ojcem na zjeżdżalnię poszłam i wróciłam ze zdartą skórą z pleców?&lt;br /&gt;Takoż pamiętam! I jej plecy też zachowały życzliwą pamięć! Na "kręgach słupnych" też ma  blizny.&lt;br /&gt;O tym jak dość gwałtownie zsiadła z roweru górą przez kierownicę już nawet nie wspominamy!&lt;br /&gt;Cud boski, że przez te lata miała złamany tylko jeden palec! Serdeczny! Z powodu gry w kosza na WF-ie.&lt;br /&gt;Ot - burzliwe życie dziecka wiejskiego. Nie odbiegała od ogólnej normy dzieci sąsiedzkich i własnej matki, która też po zdobywaniu kolejnych przeszkód kolekcjonowała rany, sińce i guzy.&lt;br /&gt;A Ania?&lt;br /&gt;A Ania to przeciwieństwo matki i siostry...&lt;br /&gt;Aś kontynuuje swój wywód:&lt;br /&gt;-Czy ona kiedykolwiek spadła z roweru?? Wywaliła się na rolkach?? Spadła z drzewa??&lt;br /&gt;Pomyślałam chwilę:&lt;br /&gt;-Noooo nieee... Ona za bardzo dba o swoje ciałko! Sama wiesz, jak dostojnie porusza się rowerem.. Zachowawcza jest.&lt;br /&gt;-No właśnie! Wyrodek jak nic! To jest nienormalne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minęły może dwa dni od tej rozmowy.&lt;br /&gt;Siedzę sobie w pokoju i coś dziergam&lt;br /&gt;Ania jeździ na rowerze dookoła domu.&lt;br /&gt;Nagle słyszę łomot! Huk, jakby chałupa sąsiadów legła w gruzach! Lecę do okna i cóż widzę?&lt;br /&gt;Ania leży na glebie! Rower kawałek od niej...&lt;br /&gt;-Aaaaałłłłaaaaa!!!! - zajęczało dziecko.&lt;br /&gt;Moja pierwsza myśl: lecieć i zbierać, to co zostało!&lt;br /&gt;Druga myśl: spoko! rusza się, dźwięki wydaje, znaczy żyje! Jak zacznie płakać bez audytorium, wtedy zareaguję...&lt;br /&gt;Ania nie płakała. Pozbierała swoje zwłoki, siadła i trzyma się za kolano...&lt;br /&gt;-Huh!! Szlag! PRAWE!! Nie możesz za inne, córeczko mamusi??&lt;br /&gt;Córeczka mamusi wstała z trudem, podniosła rower i pokuśtykała do domu.&lt;br /&gt;Ja wróciłam do dziergania, a właściwie udawałam...&lt;br /&gt;Po chwili Ania była u mnie.&lt;br /&gt;-No co tam myszko? Już nie jeździsz?&lt;br /&gt;-NIe...&lt;br /&gt;-A czemu? Znudziło ci się?&lt;br /&gt;-Nie... Spadłam z roweru...&lt;br /&gt;-O matko! A nic ci się nie stało?? - cóż za hipokryzja!!&lt;br /&gt;-Nie. Tylko kolanko sobie stłukłam.&lt;br /&gt;-Które?&lt;br /&gt;-Lewe - padła zdumiewająca mnie, w świetle tego co widziałam przez okno, odpowiedź.&lt;br /&gt;-LEWE?? A NIE PRAWE??&lt;br /&gt;-No nie. O! Zobacz! - Ania podciągnęła nogawkę od spodni&lt;br /&gt;Faktycznie - siniak był pokazowy.&lt;br /&gt;-A prawe cię nie boli?&lt;br /&gt;-Tylko jak chodzę.&lt;br /&gt;-Pokaż!&lt;br /&gt;Pokazała...&lt;br /&gt;Balonik...&lt;br /&gt;-Posmarować ci czymś??&lt;br /&gt;-Nieeee, dzięki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pewnym czasie do domu zwinęła Joanna.&lt;br /&gt;-Chuda! Ja ci jęzor wyrwę!! Jak jeszcze raz coś chlapniesz na temat siostry!!&lt;br /&gt;-A co?? Nie mów, że coś sobie zrobiła???&lt;br /&gt;-Z roweru się zrypała! I to jak!! Kolano jej spuchło!!&lt;br /&gt;-Nie mów, ze PRAWE??&lt;br /&gt;-No to nie mówię!&lt;br /&gt;-O matko!!&lt;br /&gt;Poleciała na górę do siostry. A po chwili była z powrotem u mnie.&lt;br /&gt;-Mamo! Mamy coś?? Jakiś Altacet, czy coś??&lt;br /&gt;-Nurofen żel. A co?&lt;br /&gt;-To BALON, a nie kolano!! Dawaj! Posmaruję jej!&lt;br /&gt;Faktycznie - kolanko było już KOLANISKIEM!!&lt;br /&gt;Starsza siostra nie dopuściła matki do zaszczytu smarowania maścią sponiewieranego fragmentu małolaty. Pewnie z powodu wyrzutów sumienia, że tak wykrakała... ;-)&lt;br /&gt;Sama założyła fachowy opatrunek z bandaża, ułożyła kulaska w łóżku, pocieszyła i pełna podziwu dla talentu Ani, kręciła głową przez pół wieczoru...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale czasem jej wizje obracają się przeciwko niej!&lt;br /&gt;Jakoś tak w listopadzie, kiedy to po pierwszym ataku zimy wróciła do domu zaśnieżona i po zdecydowanie dłuższej jeździe spóźnioną komunikacją miejską, oznajmiła mi beztrosko:&lt;br /&gt;-Wiesz? Ktoś całkiem niegłupio wymyślił te matury w maju. Przynajmniej jestem pewna, że się nie spóźnię z powodu śniegu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeciego maja wieczorem, kiedy to śnieg sypał równo jako w grudniu, zapytałam dziecinę:&lt;br /&gt;-To z jakiego to powodu miałaś się nie spóźnić na maturę?....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak to wyglądało wieczorem. Zdjęcie robiła zestresowana maturą i typowo majową aurą Rabarbara ze swojego balkonu:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-eFl4d-DXYao/TcWlPu2NZ5I/AAAAAAAAEKE/5p__bu9VMXY/s1600/11.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 264px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-eFl4d-DXYao/TcWlPu2NZ5I/AAAAAAAAEKE/5p__bu9VMXY/s320/11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604067001024472978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia, kiedy to czarownica pociła się nad interpretacją wierszy Mickiewicza i Pawlikowskiej, jej matka ze zgrozą latała z aparatem po ogrodzie i cykała fotki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serduszka na tle cokolwiek białego trawnika:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-P8fZF88_jYs/TcWlJo9m5bI/AAAAAAAAEJ0/88gfQjAwsJM/s1600/IS_9.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-P8fZF88_jYs/TcWlJo9m5bI/AAAAAAAAEJ0/88gfQjAwsJM/s320/IS_9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604066896365675954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sam trawnik:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-t86NVVPHPNk/TcWlJKjaEwI/AAAAAAAAEJs/l2bhxwtcoYU/s1600/IS_8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-t86NVVPHPNk/TcWlJKjaEwI/AAAAAAAAEJs/l2bhxwtcoYU/s320/IS_8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604066888202720002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ta smętna kupka to dumne floksy!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XCSjXCmfsyA/TcWk5UZUtpI/AAAAAAAAEJE/DjbgUNFL9h0/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-XCSjXCmfsyA/TcWk5UZUtpI/AAAAAAAAEJE/DjbgUNFL9h0/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604066615966873234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Porzeczki od razu mrożone! Bez zbierania, przebierania i pakowania w torebki.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Mr-Xuj_FnKc/TcWk5rmZinI/AAAAAAAAEJM/t9KoURI9IJg/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Mr-Xuj_FnKc/TcWk5rmZinI/AAAAAAAAEJM/t9KoURI9IJg/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604066622195731058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kwiaty jabłoni - o własnych jabłkach można zapomnieć :-/&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_XxpKjFZm08/TcWk5fTBazI/AAAAAAAAEI8/6VgFvnmQcYs/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-_XxpKjFZm08/TcWk5fTBazI/AAAAAAAAEI8/6VgFvnmQcYs/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604066618893232946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pigwowiec...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ACvDWysXLz8/TcWlJOPrmsI/AAAAAAAAEJk/ViEaURwjXCE/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ACvDWysXLz8/TcWlJOPrmsI/AAAAAAAAEJk/ViEaURwjXCE/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604066889193724610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i bratki...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GKWH9vsIcd8/TcWlI9R5nrI/AAAAAAAAEJc/fMvvbgjK_H4/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-GKWH9vsIcd8/TcWlI9R5nrI/AAAAAAAAEJc/fMvvbgjK_H4/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604066884639628978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YlL4yRXo-78/TcWk5uBrWEI/AAAAAAAAEJU/Z7karEgP95Q/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-YlL4yRXo-78/TcWk5uBrWEI/AAAAAAAAEJU/Z7karEgP95Q/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604066622847014978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A na koniec bez.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tGFAqK2b6MA/TcWk5BomOcI/AAAAAAAAEI0/7W0rDPqKiNA/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-tGFAqK2b6MA/TcWk5BomOcI/AAAAAAAAEI0/7W0rDPqKiNA/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604066610930661826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na koniec dwie małe konkluzje:&lt;br /&gt;Pierwsza: te śnieżyce to niewątpliwie zasługa Chudej!&lt;br /&gt;Druga: dobrze, że nie żyjemy w średniowieczu, bo by mi dziecko na stosie już dawno spłonęło!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8790618256951923019?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8790618256951923019/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/czarownica.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8790618256951923019'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8790618256951923019'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/czarownica.html' title='Czarownica'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-eFl4d-DXYao/TcWlPu2NZ5I/AAAAAAAAEKE/5p__bu9VMXY/s72-c/11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-4889381698241352896</id><published>2011-05-05T18:00:00.002+02:00</published><updated>2011-05-05T19:30:39.984+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różności'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RR'/><title type='text'>Prezentowo</title><content type='html'>Przede wszystkim NIE dziękuję Wam za taką masę życzeń i pozytywnych myśli przesyłanych pod adresem Rabarbary po opublikowaniu &lt;a style="color: rgb(153, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/tchorzofretka.html"&gt;poprzedniego postu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Matura w toku.&lt;br /&gt;Nastrój ogólny dobry.&lt;br /&gt;Błysk w oku wrócił ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz moje prezenty!&lt;br /&gt;Tak więc chwalić się będę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznę od tzw bardzo zaległej zaległości.&lt;br /&gt;Jeszcze przed świętami przyfrunęły do mnie kury!&lt;br /&gt;Od &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://ankikankankiskakanki.blogspot.com/"&gt;Ani&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MjBfDMfkNU0/TcK_Szesr7I/AAAAAAAAEHo/57oVZwwW3wc/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-MjBfDMfkNU0/TcK_Szesr7I/AAAAAAAAEHo/57oVZwwW3wc/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251216179834802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mają służyć jako łapki do garów. Ale póki co pełnią rolę ozdoby kuchennej.&lt;br /&gt;Jakoś nie mam serca zaganiać ich do roboty ;-)&lt;br /&gt;Aniu - nie krzycz! One są takie ładne - szkoda mi ich!&lt;br /&gt;Dziękuję Ci bardzo :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej.&lt;br /&gt;Wczoraj dostałam zupełnie niespodzianie przesyłkę od&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://mojehobby-frasia.blogspot.com/"&gt; Frasi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Otwieram ja kopertę, a tam...&lt;br /&gt;Druga koperta i kartka z życzeniami :-D&lt;br /&gt;Ale to nie koniec!&lt;br /&gt;W kopercie było też pudełeczko...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SWmNXPmPUlU/TcK_SHlMUpI/AAAAAAAAEHQ/gnI_lA6oSWc/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-SWmNXPmPUlU/TcK_SHlMUpI/AAAAAAAAEHQ/gnI_lA6oSWc/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251204395913874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zanim je otworzyłam, złapałam za aparat, bo wiedziałam, że jak zedrę te niteczki z wierzchu, to już ich tak precyzyjnie nie zamotam.&lt;br /&gt;Po otwarciu pudełeczka zobaczyłam bibułkę spod której prześwitywało coś czerwonego:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Cnxc7EGDTiA/TcK_SEF70hI/AAAAAAAAEHY/uVtWC7G9rTU/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Cnxc7EGDTiA/TcK_SEF70hI/AAAAAAAAEHY/uVtWC7G9rTU/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251203459502610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cóż to jest???&lt;br /&gt;Proszszsz:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-K-zJtWGWhtE/TcK_SvHQ9LI/AAAAAAAAEHg/2gFQ1PF17E4/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-K-zJtWGWhtE/TcK_SvHQ9LI/AAAAAAAAEHg/2gFQ1PF17E4/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251215007806642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Broszka! Prześliczna, własnoręcznie ufilcowana przez Frasię!&lt;br /&gt;Moja ona!!&lt;br /&gt;Frasiu! To cudeńko! Zaskoczyłaś mnie niesamowicie! I sprawiłaś nie lada przyjemność :-))&lt;br /&gt;Ogromnie Ci dziękuję!!&lt;br /&gt;I zauważ jak genialnie spisała się PP :-DD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolejnym prezentem, który wczoraj dostałam, Poczta Polska też w pewnym sensie się popisała...&lt;br /&gt;Otóż w imieniu i na wniosek mojego taty zamówiłam sobie u &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://www.middia.net/sklep/"&gt;Middi&lt;/a&gt; igły do frywolitek.&lt;br /&gt;Wysłane priorytetem poleconym szły nieszczęsne równo tydzień!&lt;br /&gt;Bynajmniej nie z Balearów! Z sąsiedniej w sumie dzielnicy - tyle, że po drugiej stronie Wisły :-D&lt;br /&gt;Normalnie jak Rubikon!&lt;br /&gt;Ale są! Piękne moje grubaski do włóczek! Wyczekane i wymarzone :-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-arTZOKAiG54/TcK_cXIppiI/AAAAAAAAEH4/dfw0dZhSQBU/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-arTZOKAiG54/TcK_cXIppiI/AAAAAAAAEH4/dfw0dZhSQBU/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251380369860130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Następnie od mojej maturzystki dostałam kubek...&lt;br /&gt;Obie mamy  słabość do fajnych kubasków.&lt;br /&gt;No i kolejny powiększył kolekcję:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8nzDvefUF3A/TcK_jkpKAfI/AAAAAAAAEIg/MAYvziAI9r8/s1600/IS_11.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-8nzDvefUF3A/TcK_jkpKAfI/AAAAAAAAEIg/MAYvziAI9r8/s320/IS_11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251504254943730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;To jedna strona.&lt;br /&gt;Natomiast po drugiej...&lt;br /&gt;Jest sobie napisik...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rztOfTTaXjI/TcK_dY2SOII/AAAAAAAAEIY/gtu6eG1lXqs/s1600/IS_10.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-rztOfTTaXjI/TcK_dY2SOII/AAAAAAAAEIY/gtu6eG1lXqs/s320/IS_10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251398009567362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czyli:   wiek średni jest wtedy, gdy twoja głowa jest już w całości, natomiast twoje ciało zaczyna się rozpadać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pękłam ze śmiechu i dalej jestem sobie w stanie rozpukniętym :-DD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Młodsze dziecię obdarowało mnie mini laureczką:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Zj5hVcetzlo/TcK_TLeKVuI/AAAAAAAAEHw/WuZFH-6RVyY/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Zj5hVcetzlo/TcK_TLeKVuI/AAAAAAAAEHw/WuZFH-6RVyY/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251222620034786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I chusteczko-serwetką:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-m4VUz44eaNQ/TcK_cqb2d6I/AAAAAAAAEIA/GKYt2x3N-20/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-m4VUz44eaNQ/TcK_cqb2d6I/AAAAAAAAEIA/GKYt2x3N-20/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251385550665634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Obie rzeczy hand made by Ania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A od małża róże.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZhBM1rSfj60/TcK_j0vjaoI/AAAAAAAAEIo/yYmed473u44/s1600/IS_12.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZhBM1rSfj60/TcK_j0vjaoI/AAAAAAAAEIo/yYmed473u44/s320/IS_12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251508576742018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No nie jedną :-DD&lt;br /&gt;Ale jakoś nie umiałam zrobić im fotki zespołowej ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powód spływu prezentów?&lt;br /&gt;Jest, a właściwie był w kalendarzu ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny post już wkrótce.&lt;br /&gt;Będzie tylko o robótkach. Bo trochę się ich zebrało.&lt;br /&gt;Jako zajawka kolejny RR&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kPyRMptzENw/TcK_cpkKjXI/AAAAAAAAEII/etbTgl9Cu5E/s1600/IS_8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-kPyRMptzENw/TcK_cpkKjXI/AAAAAAAAEII/etbTgl9Cu5E/s320/IS_8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251385317100914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cT4W0SNdOf4/TcK_cyRRfqI/AAAAAAAAEIQ/tf1i009Tk10/s1600/IS_9.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-cT4W0SNdOf4/TcK_cyRRfqI/AAAAAAAAEIQ/tf1i009Tk10/s320/IS_9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603251387653783202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-4889381698241352896?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/4889381698241352896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/prezentowo.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4889381698241352896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4889381698241352896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/prezentowo.html' title='Prezentowo'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-MjBfDMfkNU0/TcK_Szesr7I/AAAAAAAAEHo/57oVZwwW3wc/s72-c/IS_4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-7214623300147150484</id><published>2011-05-04T09:00:00.004+02:00</published><updated>2011-05-04T09:00:11.927+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Tchórzofretka</title><content type='html'>Tchórzofretka....&lt;br /&gt;Zwierzątko śliczne, drobniutkie, urocze i zwinne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zwierzak ten wywodzi się od zwierząt które silnie bronią swojego terytorium i każda próba zakłócenia spokoju w klatce będzie odpierane atakiem.  Całymi dniami  śpi , a zwłaszcza w okresie jesienno - zimowym . Tchórzofretka potrzebuje dużo przestrzeni aby mogła się wyszaleć . Wtedy będzie odwdzięczać się dobrym humorem , niezwykłą pomysłowością w robieniu figli , a także swoim zachowaniem nieraz rozbawi was do łez . Jako członek rodziny nadaje się wyśmienicie .&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Aby oswoić tchórzofretkę potrzeba trochę czasu i cierpliwości . Pierwsze początki przeważnie bywają trudne i zniechęcające . Ale efekty potem są warte tego wysiłku . Musimy pamiętać że tchórzofretka ma bardzo ostre kiełki których potrafi użyć gdy poczuje się zagrożona .&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle ciekawostek znalezionych w necie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam taka tchórzofretkę w domu.&lt;br /&gt;Od lat paru. Dokładnie - dwudziestu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma na imię Joanna. Zwana Rabarbarą, a u mnie w komentarzach znana Wam jako Chuda!&lt;br /&gt;Jest typową tchórzofretką!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Się ostatnio zrobiła płochliwa i używa kiełków. Wprawdzie nie do gryzienia, ale do kłapania.&lt;br /&gt;Głównym motywem przewijającym się wczoraj w rozmowach była prośba, czy wręcz błaganie:&lt;br /&gt;-ZABIJ MNIE!! NO PROSZĘ! ZABIJ MNIE!!&lt;br /&gt;-Mowy nie ma! Nie kalkuluje mi się! Ciebie utłukę, a za człowieka pójdę siedzieć!&lt;br /&gt;Czemuż to moja skłonna do figli tchórzofretka.... yyyy... tego Joanna żądała ode mnie unicestwienia??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj tam, oj tam!&lt;br /&gt;Nic takiego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś, właśnie w momencie publikacji tego posta, zamknęły się za nią drzwi...&lt;br /&gt;Drzwi sali, w której rozpoczęła pisanie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;egzaminu maturalnego z języka polskiego!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym słowem - przyszła kryska na Matyska!&lt;br /&gt;Dziecię me schizuje od przedwczoraj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak bidulka wygląda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To  wyobraźcie sobie trzęsienie ziemi. Takie MEGA!!&lt;br /&gt;A w epicentrum galaretkę.&lt;br /&gt;Może być jakakolwiek - owocowa, mięsna czy jakaś tam.&lt;br /&gt;Tak właśnie wygląda Joanna.&lt;br /&gt;Dygot, taniec świętego Wita, Parkinson...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszła sobie do mnie przedwczoraj rano. Ja siedzę z nosem w gazecie i czytam.&lt;br /&gt;-A co ty tak dygoczesz?? - zapytała  mnie latorośl.&lt;br /&gt;-Co?? JA?? Siedzę i się nie ruszam! To chyba tobie obraz przed oczami skacze!&lt;br /&gt;-A możliwe... Nie zdam, wiesz?&lt;br /&gt;-Yhy. Spoko! Nie każdy musi mieć maturę!&lt;br /&gt;-NO WIESZ??&lt;br /&gt;-No co?? A jak coś, to poprawki też dla ludzi. W sierpniu - i spokojnie czytam dalej...&lt;br /&gt;-Mamo!&lt;br /&gt;-Co??&lt;br /&gt;-Nie zdam!&lt;br /&gt;-Trudno. Taki lajf!&lt;br /&gt;-MAMO!!! NOOOO!!! Ja się stresuję!!&lt;br /&gt;Poczułam się w obowiązku pocieszyć dziecię.&lt;br /&gt;-Słuchaj. Wszyscy się denerwowali, bo jakby nie było, to najważniejszy  egzamin w życiu. Po latach jeszcze będzie ci się śnił. To takie podsumowanie pierwszego etapu życia. Sprawdzian umiejętności, wiedzy i...&lt;br /&gt;W tym momencie przerwałam, bo zobaczyłam minę mojego dziecka..&lt;br /&gt;-Eeee... No tego... Znaczy jakoś podnieść cię na duchu chciałam... I jak??&lt;br /&gt;-.........&lt;br /&gt;-Znowu w życiu mi nie wyszło... No to co ja mam ci powiedzieć??&lt;br /&gt;-Może już lepiej nic nie mów.&lt;br /&gt;-Dobra!&lt;br /&gt;-MAMO!!! Nooo!! Ja nie zdam!&lt;br /&gt;-Dobrze! Nie zdaj!&lt;br /&gt;-Co??? Jak możesz???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak źle i tak niedobrze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj nastąpiła pewna odmiana: zamiast rozdygotanego obrazu przed oczami, moje dziecko popadło w drętwotę.&lt;br /&gt;Ot taki kij od szczotki. Szczęka zaciśnięta, oczy wybałuszone i tylko od czasu do czasu rzucone w moim kierunku błagalne:&lt;br /&gt;-ZABIJ MNIE!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zabiłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś rano powitała mnie radosnym:&lt;br /&gt;-Wiesz? Nie zdam!&lt;br /&gt;-Aha.&lt;br /&gt;-No serio!&lt;br /&gt;Po chwili oznajmiła równie pogodnie:&lt;br /&gt;-Będę rzygać!&lt;br /&gt;Nieco później:&lt;br /&gt;-Zaraz mi serce wyskoczy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mężu mój, a jej rodzic zawiózł ją do szkoły.&lt;br /&gt;Bo obawialiśmy się oboje, że w stresie dziecko nam zabłądzi w wielkim mieście i będziemy ją listami gończymi poszukiwać...&lt;br /&gt;Podobno w stanie względnej przytomności umysłu wysadził abiturientkę pod szkołą.&lt;br /&gt;Wierzę mu, bo nie mam wyjścia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymam kciuki córciu!! Dasz radę! Dzielna jesteś facetka! I mądra!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(204, 0, 0);"&gt;Przyłączycie się do mnie z bardzo mocnym trzymaniem kciuków??&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-7214623300147150484?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/7214623300147150484/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/tchorzofretka.html#comment-form' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7214623300147150484'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/7214623300147150484'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/tchorzofretka.html' title='Tchórzofretka'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-2372362034045317372</id><published>2011-05-01T21:35:00.002+02:00</published><updated>2011-05-01T21:42:21.449+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różności'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Konsternacja...</title><content type='html'>Takie właśnie uczucie owładnęło zapewne moje czytelniczki po &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/2011/05/francuskie-pierogi.html"&gt;poprzednim wpisie&lt;/a&gt; :-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to tak?&lt;br /&gt;Matka tak spokojnie pisze o balandze młodzieży szkolnej i włosów z głowy nie rwie?? Mało tego - sprawia wrażenie rozbawionej całą tą sytuacją?? Jak tak można!&lt;br /&gt;Sodoma i Gomora!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż...&lt;br /&gt;Ja głowy w piasek nie chowam i nie udaję, że moje dziecko jest inne.&lt;br /&gt;Jest normalne! I dzięki Bogu!&lt;br /&gt;Do tego wiem, co robi, z kim się spotyka - bo mi mówi.&lt;br /&gt;Bo umiemy ze sobą ROZMAWIAĆ!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie włażę na koturny dorosłości, doświadczenia życiowego i nie patrzę zarozumiale z góry na młodszych ode mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazywajcie to jak chcecie: głupotą, lekkomyślnością, lenistwem, nadmiarem zaufania.&lt;br /&gt;Ja to nazywam - TOLERANCJA!&lt;br /&gt;I wyznaję zasadę starego górala: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jak się nie psewrócis, to sie nie naucys!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Moją rolą jest stać obok i pomóc wstać, oczyścić rany i zadrapania, przytulić i podać chusteczkę do nosa- o ile będę o to poproszona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle w temacie &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/absolwent-day.html"&gt;Absolwent day&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś napiszę jeszcze tylko o tym jak uchronić własnego bloga przed bezpowrotną utratą jego treści.&lt;br /&gt;Wiele blogów na blogspocie zniknęło w niebycie.&lt;br /&gt;Z powodów bliżej nieznanych.&lt;br /&gt;Nie będę na ten temat się rozwodzić, bo nie wiem, a domysłów można snuć wiele, a i tak będzie to przypominać teorię spiskową dziejów.&lt;br /&gt;Kiedyś pisała o problemie znikających blogów &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://ankikankankiskakanki.blogspot.com/"&gt;Ania&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sprawa jakby przycichła.&lt;br /&gt;Jak wspomniałam wyżej problem zaczął ostatnio przybierać na sile.&lt;br /&gt;Więc teraz szybki prosty sposób na zachowanie naszych pisanin:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wchodzimy w  &lt;i&gt;Pulpit nawigacyjny&lt;/i&gt;,&lt;br /&gt;następnie - &lt;i&gt;Zarządzaj blogami&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Dalej: trzeba wejść w &lt;i&gt;Ustawienia&lt;/i&gt; -  wybrać &lt;i&gt;Narzędzia bloga&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Następnie &lt;i&gt;Eksportuj bloga&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Klikamy  i zapisujemy bloga na twardym dysku własnego kompa.&lt;br /&gt;Proces przebiega szybko i bezboleśnie.&lt;br /&gt;Polecam robić tak po każdym wpisie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na zakończenie zapraszam do &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://garymoniki.blogspot.com/"&gt;Garkotłuka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Są tam dwa nowe przepisy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-2372362034045317372?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/2372362034045317372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/konsternacja.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2372362034045317372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/2372362034045317372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/konsternacja.html' title='Konsternacja...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-6563408880050945271</id><published>2011-04-29T22:45:00.002+02:00</published><updated>2011-04-29T22:50:11.611+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Absolwent day...</title><content type='html'>Do dzisiejszego dnia sądziłam, że dziwaczne sytuacje  przytrafiają się głównie  mnie.&lt;br /&gt;Jak bardzo się myliłam, przekonałam się po dzisiejszej opowieści mojej Joanny...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-o_p9mjRKxXQ/TbsehpZM3UI/AAAAAAAAEGQ/fP6dOHsiGbI/s1600/3.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-o_p9mjRKxXQ/TbsehpZM3UI/AAAAAAAAEGQ/fP6dOHsiGbI/s320/3.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601104124961414466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś było zakończenie roku szkolnego młodzieży maturalnej.&lt;br /&gt;Czyli między innymi również mojej Rabarbary.&lt;br /&gt;Po odebraniu świadectw ukończenia Technikum Fotograficznego, absolwenci udali się nad Wisłę.&lt;br /&gt;W celu...&lt;br /&gt;No...&lt;br /&gt;Spożywania soczków i dyskutowania o poezji śpiewanej itp... ;-)&lt;br /&gt;Po prawej stronie Wisły we Warsiawie są takie betonowe cyple wchodzące wgłąb królowej polskich rzek.&lt;br /&gt;Tam też przyszłość narodu się rozsiadła. W celach wyżej wspomnianych.&lt;br /&gt;Wcześniej zaobserwowali starszego pana (zapewne był w moim wieku!) pływającego w nurtach burawej rzeki.&lt;br /&gt;Na ich zdumione i pełne podziwu okrzyki powiedział, że on tak lubi i ogólnie często tam się pluska.&lt;br /&gt;Po czym udał się na leżaczek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieciny siedziały na cyplu, gawędząc na tematy poważne i ogólne.&lt;br /&gt;Po jakimś czasie, zarówno moja Joanna jak i jej koleżanka Larva, poczuły gwałtowną chęć przypudrowania sobie nosków.&lt;br /&gt;Udały się więc na stronę, a po powrocie zastały towarzystwo w stanie mocno rozbawionym i roześmianym...&lt;br /&gt;Cóż się stanęło podczas ich nieobecności??&lt;br /&gt;No nic takiego...&lt;br /&gt;Po prostu świadectwo ukończenia szkoły, niejakiego Tomasza, wzięło i popłynęło z biegiem Wisły... Do Zatoki Gdańskiej...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-guaS78EZf9w/Tbseqa9SN2I/AAAAAAAAEGY/vmmuhluZsUQ/s1600/2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-guaS78EZf9w/Tbseqa9SN2I/AAAAAAAAEGY/vmmuhluZsUQ/s320/2.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601104275705050978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie dopłynęło!&lt;br /&gt;Nie dali mu szansy! Złowili!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ncw-kkYv-_Q/Tbse2X60E-I/AAAAAAAAEGg/Hg3c9ud3FsI/s1600/4.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ncw-kkYv-_Q/Tbse2X60E-I/AAAAAAAAEGg/Hg3c9ud3FsI/s320/4.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601104481047811042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Widziałam je...&lt;br /&gt;Hmmm...&lt;br /&gt;NIE WYGLĄDA :-DDDD&lt;br /&gt;Dobrze, że duplikaty dają :-DD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to nie koniec!&lt;br /&gt;Po jakimś czasie wyżej wspomniany kolega Tomasz szukając wygodniejszej pozycji, cokolwiek się pokręcił odwłokiem...&lt;br /&gt;Nie dziwota! Wszak beton cyplowy mało miękki jest...&lt;br /&gt;Iiiii....&lt;br /&gt;Z kieszeni  wyjściowego garniaka wysunęła się jego komórka i lekkim ślizgiem wpadła w nurt rzeki...&lt;br /&gt;-Ojejj!! - powiedziała młodzież&lt;br /&gt;Ekhem... - inaczej powiedziała, ale ja nie znam tych obco brzmiących  słów ;-)&lt;br /&gt;Tomasz skamieniał...&lt;br /&gt;-Nooo... Tegoooo... Znaczy wolny jestem... Tylko karty SIM mi szkoda - wydukał zszokowany.&lt;br /&gt;Moje dziecko przejęło inicjatywę:&lt;br /&gt;-Tomasz! Idziemy do tego gościa co tu pływał! Może wyłowi!&lt;br /&gt;Poszli.&lt;br /&gt;Dziecię me zagaiło:&lt;br /&gt;-Proszę pana! Czy nie miałby pan ochoty znowu popływać??&lt;br /&gt;-A co?&lt;br /&gt;-Bo koledze komórka do wody wpadła.&lt;br /&gt;-Dobra! Sporo telefonów już wyłowiłem.&lt;br /&gt;Pan się starał.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-u6PCpxMjTas/TbsilZwSF6I/AAAAAAAAEGo/zVofX1Lf78Q/s1600/5.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-u6PCpxMjTas/TbsilZwSF6I/AAAAAAAAEGo/zVofX1Lf78Q/s320/5.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601108587529246626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I się postarał!&lt;br /&gt;Komórka odzyskana.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-iuVI6UtbGTY/TbsilkaRkfI/AAAAAAAAEGw/ZUTWoMDV3-o/s1600/6.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-iuVI6UtbGTY/TbsilkaRkfI/AAAAAAAAEGw/ZUTWoMDV3-o/s320/6.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601108590389727730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Aś opisując mi jej stan, przypomniała mi takie "obrazki", jakie sprzedają nad morzem: między dwiema szybkami zamknięta woda, a na dole coś imitującego piasek. Całość na ruchomej ramce. Jak się przekręci o 180 stopni, to "obrazek" się zmienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W komórce Tomasza było podobnie, tylko bez piasku ;-D&lt;br /&gt;Ale kartę odzyskał!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej...&lt;br /&gt;Do cypelka okupowanego przez młódź przypłynęła policja.&lt;br /&gt;Niby wodna, ale prawdziwa.&lt;br /&gt;Dowody skontrolowali, zdjęcia na rzeczonych obejrzeli i stwierdzili, że Pokemonów nie zbierają i oddali.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MG5fwRLVOec/Tbsiw_9aDyI/AAAAAAAAEG4/HyJTTuaV28M/s1600/7.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-MG5fwRLVOec/Tbsiw_9aDyI/AAAAAAAAEG4/HyJTTuaV28M/s320/7.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601108786763403042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pełna komitywa z władzą mundurową.&lt;br /&gt;I jeszcze poinformowali, gdzie te soczki najlepiej spożywać, żeby nie narażać się na monitoring wiślany ;-)&lt;br /&gt;Tak więc zakończenie edukacji szkolnej dziatwy fotograficznej przebiegło dość radośnie i trudno je będzie zapomnieć.&lt;br /&gt;Ale na wszelki wypadek ku potomności, za zgodą Joanny upubliczniam ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-6563408880050945271?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/6563408880050945271/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/absolwent-day.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6563408880050945271'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6563408880050945271'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/absolwent-day.html' title='Absolwent day...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-o_p9mjRKxXQ/TbsehpZM3UI/AAAAAAAAEGQ/fP6dOHsiGbI/s72-c/3.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-4864150308477472534</id><published>2011-04-22T21:37:00.001+02:00</published><updated>2011-04-22T21:37:31.095+02:00</updated><title type='text'>Sama sobie robię dobrze...</title><content type='html'>Ja nie wiem, czy Wy też tak macie.&lt;br /&gt;Jak już drzewiej wspominałam jestem generatorem dziwnych sytuacji.&lt;br /&gt;Niby robię rzeczy zwyczajne, ale wychodzi mi tak, że szok!&lt;br /&gt;Ot dzisiaj...&lt;br /&gt;Piekę, gotuję, piorę, sprzątam.&lt;br /&gt;Czyli wykonuję zwykłe czynności przedświąteczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku postanowiłam, że z ciast będzie tylko jeden mazurek i jeden sernik.&lt;br /&gt;Nie ma co się zarzynać.&lt;br /&gt;W końcu to tylko dwa i pół dnia. No dobra - powiedzmy trzy dni...&lt;br /&gt; Bez histerii i bez zadęcia. Żadnych tam bab drożdżowych, kilku rodzajów mazurków itp.&lt;br /&gt;Kto to da radę zjeść??&lt;br /&gt;Pułku wygłodzonego wojska ruskiego nie przewiduję w swych progach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc, jak wspomniałam -  sernik!&lt;br /&gt;Jako iż moje panny za serowcami nie przepadają (w przeciwieństwie do mnie), piekę rzeczonego ino raz w roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama sobie robię dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akurat TEN sernik przyswajają. Może dlatego, że z kajmakiem.&lt;br /&gt;Zrobiłam go prawie wedle przepisu.&lt;br /&gt;Prawie - bo zmieniałam proporcje.&lt;br /&gt;Wstawiłam do piekarnika.&lt;br /&gt;I poszłam precz szaleć z Włodkiem i Zdzichem (odkurzacz i mop).&lt;br /&gt;Po mniej więcej 40 minutach przypomniałam sobie, że w piekarniku jest moje ciasto.&lt;br /&gt;Pomknęłam niczym rącza kozica do kuchni, a tam..&lt;br /&gt;A tam Gucio! I Cezar...&lt;br /&gt;Znaczy nic się nie dzieje. Piekarnik se grzeje, a sernik bez zmian.&lt;br /&gt;Dla pewności wbiłam w niego patyk.&lt;br /&gt;Się okleił serem, jak porzucony lizak mrówkami.&lt;br /&gt;Szlag!!&lt;br /&gt;-Piecz się cholero - wywarczałam do sernika&lt;br /&gt;Cholera ani drgnęła...&lt;br /&gt;Po godzinie bez zmian!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W między czasie objawiły mi się w domu Aś i jej koleżanka Larva.&lt;br /&gt;Powitałam je radosnym:&lt;br /&gt;-Żelazko nie prasuje, odkurzacz nie ciągnie, sernik się nie piecze!! Coś jeszcze???&lt;br /&gt;-Eeeee... Święta?? - Zapytała Larva.&lt;br /&gt;-No! To jest wytłumaczenie.&lt;br /&gt;Ponownie pognałam do piekarnika. I spłynęło na mnie coś w rodzaju olśnienia...&lt;br /&gt;W przepisie stało jak wół:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Piec ok. 30 minut. Później sprawdzić, czy się za bardzo nie przypieka. Jeśli tak, przykryć folią aluminiową i piec dalej przez 20 minut."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co ja zrobiłam?&lt;br /&gt;Jak co??&lt;br /&gt;Od razu przykryłam folią! No bo jak miałam w planach szaleństwa z odkurzaczem i innymi artefaktami sprzątalniczymi, to gdzie ja miałam głowę, żeby o serniku pamiętać. Więc żeby oszczędzić sobie ganiania w tę i na zad w celu sprawdzania stanu przypalenia ciacha, otuliłam je od razu folią...&lt;br /&gt;No i efekt był taki, że biedny sernik się wziął i zagotował!!! :-DD&lt;br /&gt;Puknęłam się w pustostan zwany przez pobłażliwych głową i wywaliłam folię.&lt;br /&gt;Efekt?&lt;br /&gt;Po dwóch godzinach od wstawienia do piekarnika sernik się wziął i upiekł!&lt;br /&gt;Chyba jest jadalny, bo ciut skubnęłam z boczku - MNIAM!! :-DD&lt;br /&gt;Przepis wrzucę. I fotkę też.&lt;br /&gt;Inną razą  ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-4864150308477472534?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/4864150308477472534/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/sama-sobie-robie-dobrze.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4864150308477472534'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4864150308477472534'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/sama-sobie-robie-dobrze.html' title='Sama sobie robię dobrze...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-8007075602240878542</id><published>2011-04-14T20:59:00.003+02:00</published><updated>2011-04-14T21:10:19.380+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Dementi</title><content type='html'>Niniejszym oświadczam, że jestem przy zdrowych zmysłach. Głosów nie słyszę, krzyży nie widzę.&lt;br /&gt;Nie cierpię również na rozdwojenie jaźni.&lt;br /&gt;Na roztrojenie nerwowe takoż się nie uskarżam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/kot-z-domu.html"&gt;Poprzedni wpis &lt;/a&gt;uczyniłam ja osobiście. Temi ręcami.&lt;br /&gt;Joanna nie ma z nim nic wspólnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tzn ma: zdjęcia na których jest i które sama robiła.&lt;br /&gt;Większość tych z jej podobizną jest pstryknięta przez jej osobistą koleżankę zwaną Larvą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aś przeczytawszy, co matka nasmarowała na blogu powiedziała:&lt;br /&gt;-Matka! To schizofrenia! Raz gadasz za kota, teraz za mnie...&lt;br /&gt;-Hyhyhy! To się chyba leczy?&lt;br /&gt;-Taaaa.... - tu Chuda popadła w lekkie zamyślenie...&lt;br /&gt;-Tylko na co mnie leczyć??&lt;br /&gt;-No właśnie myślę! Na głowę za późno! I na nogi też...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym słowem - załamka po całości!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż...&lt;br /&gt;Obiecuję następnym razem gadać własnym głosem.&lt;br /&gt;Tak więc nigdy więcej "obcych" na blogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ani razu - do następnego razu ;-D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-8007075602240878542?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/8007075602240878542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/dementi.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8007075602240878542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/8007075602240878542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/dementi.html' title='Dementi'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-4178951275509980752</id><published>2011-04-11T21:53:00.002+02:00</published><updated>2011-04-11T22:09:25.150+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Kot z domu...</title><content type='html'>Wzorem &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/03/oto-ja.html"&gt;Fredzia&lt;/a&gt; i ja się w końcu dorwałam do bloga mojej mamuśki!&lt;br /&gt;Zajęta permanentnie jak nie swoimi jakimiś tam sprawami, to jajami, albo innymi dziwnymi rzeczami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli kot z domu - myszy harcują ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O! Na ten przykład dziś wygarniała artefakty mojej młodszej sis.  Wór śmieci wytargała i tonę makulatury.&lt;br /&gt;Anka! Szacun! Moja krew! ;-DDD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Się może przedstawię.&lt;br /&gt;Oto ja! Aś zwana Rabarbarą (przez złośliwców, bo nie wymawiam "rrrrr"), Chudą lub Baśką&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NQ6-UJTt6q0/TZc8xdvD6PI/AAAAAAAAEDA/vKREWRlobIM/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-NQ6-UJTt6q0/TZc8xdvD6PI/AAAAAAAAEDA/vKREWRlobIM/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5591004282897033458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Anielskie, starsze dziecko swojej mamuśki, czyli Waszej Aty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ozdoba domu. Księżniczka i ogólnie MEGA GWIAZDA!!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-L6yL6Hwmw_M/TZc9LlbagxI/AAAAAAAAEDw/8yaXj4M0cTg/s1600/7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-L6yL6Hwmw_M/TZc9LlbagxI/AAAAAAAAEDw/8yaXj4M0cTg/s320/7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5591004731638711058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jestem fotografem.&lt;br /&gt;No prawie... Już bliżej niż dalej.&lt;br /&gt;Podobno jestem niezła w te klocki.&lt;br /&gt;Przez skromność (wrodzoną) nie zaprzeczę!&lt;br /&gt;Ale moja szanowna rodzicielka czasem zgrzyta zębami, jak musi gwałtownie zmieniać plany, względnie niby PRZEZE MNIE spóźniać się na spotkania. A co ja poradzę na to, że swoim artystycznym okiem widzę TAKIE widoki???&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EOZmZesGuZo/TZc9LygFJLI/AAAAAAAAEEA/PGLQB2d0Tyg/s1600/9.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-EOZmZesGuZo/TZc9LygFJLI/AAAAAAAAEEA/PGLQB2d0Tyg/s320/9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5591004735147943090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To było jak jechałyśmy na spotkanie do &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://www.usylwki.blogspot.com/"&gt;pani Sylwii&lt;/a&gt;. Dwa tygodnie temu.&lt;br /&gt;Oczywiście nie omieszkała zadzwonić i się poskarżyć, że się spóźnimy: PRZEZE MNIE!!&lt;br /&gt;Też coś!&lt;br /&gt;Czymże jest opóźnienie, nawet półgodzinne wobec TEGO:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lXlpr_izj5o/TZc9LtUY5KI/AAAAAAAAED4/-AMucp3IEwk/s1600/8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-lXlpr_izj5o/TZc9LtUY5KI/AAAAAAAAED4/-AMucp3IEwk/s320/8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5591004733756728482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pani Sylwia wybaczyła i wykazała się daleko posuniętym zrozumieniem dla mojej pasji.&lt;br /&gt;Hmmmm.... A może dlatego, że właśnie tego dnia miałam jej pokazać pewne takie tam kruczki fotograficzne...&lt;br /&gt;No cóż - nie wnikam ;-)&lt;br /&gt;Mama ma fajnie z Wami.&lt;br /&gt;Dostaje takie ekstra rzeczy...&lt;br /&gt;Ot tak.&lt;br /&gt;Kiedyś przyszła do niej chusta. Od pani o nicku bodajże&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://ankikankankiskakanki.blogspot.com/"&gt; Kankanka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;-Patrz jakie cudo! - zakrzyknęła mamuśka.&lt;br /&gt;-Phhiii... Jakaś taka BABCIOWATA! Gdzie ty w tym chodzić będziesz??&lt;br /&gt;-Głupia jesteś! Będę chodzić z nią na moim kostropatym grzbiecie jak mi ogrzewanie wyłączą w pracy.&lt;br /&gt;-Ale obciach!!&lt;br /&gt;-Sama jesteś obciach i się nie znasz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hehehehe! Znam się, znam!&lt;br /&gt;Uśpiłam w ten sposób jej czujność! :-DDD&lt;br /&gt;Nie zakamuflowała chusty swoim zwyczajem w tajnych skrytkach, jak słodyczy (tak, tak! ona tak robi, bo twierdzi, że stonka wszystko jej wyżre w dwa dni!), tylko położyła uczciwie do szafy...&lt;br /&gt;Się zrobiło akurat w sam raz, żeby znowu wskoczyć w ulubioną skórzaną kurteczkę...&lt;br /&gt;Chusta IDEALNIE do niej pasuje!&lt;br /&gt;I ja to wiedziałam od pierwszego wejrzenia!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/---8q63bj32c/TaNSblPs9MI/AAAAAAAAEFY/kKsmYYutZlI/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/---8q63bj32c/TaNSblPs9MI/AAAAAAAAEFY/kKsmYYutZlI/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5594405795932206274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mamuśka się zagotowała jak zobaczyła swoją chustę na mojej szyi:&lt;br /&gt;-Eeeee????!!! Noooo co jest????&lt;br /&gt;-A co? Nie pasuje mi??&lt;br /&gt;-Pasuje. Ale ona MOJA JEST!!!&lt;br /&gt;-Ale w niej nie chodzisz!!&lt;br /&gt;-Bo se trzymam na lepsze czasy!&lt;br /&gt;-No to długo będziesz czekać! Mole ją zeżrą!&lt;br /&gt;-Nie zeżrą! Lawendę mam w szafie!&lt;br /&gt;-Oj tam, oj tam! Pani da spokój! No źle wyglądam?&lt;br /&gt;-No nie....&lt;br /&gt;-No!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajniusia jest! Cieplutka mięciutka i ogólnie mega!&lt;br /&gt;W sam raz na wiosenne obserwacje przyrody ;-)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-zokKQNK0ZcA/TZc8yRXzrkI/AAAAAAAAEDg/A7LDsYo_ms0/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-zokKQNK0ZcA/TZc8yRXzrkI/AAAAAAAAEDg/A7LDsYo_ms0/s320/6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5591004296758144578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Starsza coś tam marudziła, że serca nie mam czy coś...&lt;br /&gt;Ale jak nie mam!&lt;br /&gt;No mam! Oto dowód!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wx6besw7ny4/TZc8yP6jshI/AAAAAAAAEDY/cM_GuquFZmI/s1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-wx6besw7ny4/TZc8yP6jshI/AAAAAAAAEDY/cM_GuquFZmI/s320/5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5591004296367026706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;O! A na tej fotce mam takie coś co mamuśka mi zrobiła. Fajne czasem jej wychodzą te pierdoły.&lt;br /&gt;A teraz mam chrapkę na ten komplecik, o którym pisała w &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/ale-to-juz-byo.html"&gt;poprzednim poście&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Też powiedziałam, że BABCIOWATY, ale zakrzyknęła gromko:&lt;br /&gt;-Ha! Nie dam się tym razem! MOWY NIE MA!!&lt;br /&gt;Widząc jednak moją minkę skapitulowała i powiedziała:&lt;br /&gt;-Noooo dooobraaaa... Przecież wiesz...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ofzb8zQ3ZTA/TaNRBpDmBzI/AAAAAAAAEFQ/f-IkDkEbkvg/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ofzb8zQ3ZTA/TaNRBpDmBzI/AAAAAAAAEFQ/f-IkDkEbkvg/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5594404250766935858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No wiem ;-)&lt;br /&gt;Się ją zna od paru latek, to się wie co na nią działa ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie spoko jest gościówa.&lt;br /&gt;Tak se myślę, że może skoro już się naumiała robić sobie makijaż (wyciągnęłam ją w ferie na kurs!), to może jej jakieś foty strzelę...&lt;br /&gt;Tylko jak???&lt;br /&gt;Fotoszop AŻ takich cudów nie zdziała...&lt;br /&gt;A przeszczepów twarzy na zamówienie nie robią...&lt;br /&gt;Spoko! Mamuśka o tym wie i się sama z tych tekstów zaśmiewa!&lt;br /&gt;A może ją w tę mańkę machnąć:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Eag-BlCSzgw/TZc8xzkMZsI/AAAAAAAAEDQ/UnOsJSmkG68/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Eag-BlCSzgw/TZc8xzkMZsI/AAAAAAAAEDQ/UnOsJSmkG68/s320/4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5591004288757032642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niby widać, ale tak nie do końca...&lt;br /&gt;Albo tak:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SEVI99NM25c/TaNbLbhZXUI/AAAAAAAAEFg/finAYh6C3ZM/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-SEVI99NM25c/TaNbLbhZXUI/AAAAAAAAEFg/finAYh6C3ZM/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5594415414048808258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie raz sama coś tam marudzi, że się dwoi i troi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogadamy z Fredkiem i się naradzimy&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-V0A2_Qd0QdA/TZc9MWt-ZkI/AAAAAAAAEEI/lD4NKVqgm50/s1600/10.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-V0A2_Qd0QdA/TZc9MWt-ZkI/AAAAAAAAEEI/lD4NKVqgm50/s320/10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5591004744869897794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;ŁO JESSSUUU!&lt;br /&gt;Chyba idzie!!!&lt;br /&gt;Ale będzie afera!! Że zamiast uczyć się do matury, to się po jej blogu szastam!!!&lt;br /&gt;Ja już nic więcej nie powiem!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3cszhBu1Gp0/TZc8xmNFmgI/AAAAAAAAEDI/OMOwAb8r3AM/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-3cszhBu1Gp0/TZc8xmNFmgI/AAAAAAAAEDI/OMOwAb8r3AM/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5591004285170457090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;RATUNKU!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-4178951275509980752?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/4178951275509980752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/kot-z-domu.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4178951275509980752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/4178951275509980752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/kot-z-domu.html' title='Kot z domu...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-NQ6-UJTt6q0/TZc8xdvD6PI/AAAAAAAAEDA/vKREWRlobIM/s72-c/2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-6300584838711042310</id><published>2011-04-10T14:43:00.001+02:00</published><updated>2011-04-10T14:45:11.546+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zielsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naszyjniki plecione'/><title type='text'>Ale to już było...</title><content type='html'>Na początku dziękuję wszystkim tym, których zaniepokoiło moje zniknięcie.&lt;br /&gt;To szalenie miłe, że niektórym z Was brak było mojej obecności w blogosferze :-)&lt;br /&gt;Absencja spowodowana była ogólnie mówiąc rozlicznymi zajęciami. Od rana do późnego wieczora.&lt;br /&gt;W tak zwanym międzyczasie wzięła i przyszła wiosna do mojego ogrodu, co z niejakim zdziwieniem zaobserwowałam właśnie dziś.&lt;br /&gt;Chociaż w zasadzie to nic dziwnego o tej porze roku ;-)&lt;br /&gt;Szczególnie zdumiał mnie widok szafirków w pełnym rozkwicie!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZijuwNidrmY/TaGg0FeXpXI/AAAAAAAAEEY/p2nYR9dhYSc/s1600/IS_2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZijuwNidrmY/TaGg0FeXpXI/AAAAAAAAEEY/p2nYR9dhYSc/s320/IS_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593929028854064498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Napatrzeć się na nie nie mogę! Zwykle kwitły w okolicy moich imienin, a tu proszę! Prawie miesiąc wcześniej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hiacynty też już zaczęły się popisywać swoją urodą.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bvwlhjHkXO0/TaGg0OZx23I/AAAAAAAAEEQ/qWuu4dmmO-Y/s1600/IS_1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-bvwlhjHkXO0/TaGg0OZx23I/AAAAAAAAEEQ/qWuu4dmmO-Y/s320/IS_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593929031250729842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tylko patrzeć  a i tulipany też pokażą na co je stać&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9CN-x3qp408/TaGg0RKPqVI/AAAAAAAAEEg/Z_MOHPL2Ce4/s1600/IS_3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9CN-x3qp408/TaGg0RKPqVI/AAAAAAAAEEg/Z_MOHPL2Ce4/s320/IS_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593929031990880594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oprócz szafirków tradycyjnie zakwitła też forsycja:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-d14997iUI04/TaGg0gn115I/AAAAAAAAEEo/C8C0jYw18NE/s1600/IS_4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-d14997iUI04/TaGg0gn115I/AAAAAAAAEEo/C8C0jYw18NE/s320/IS_4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593929036141549458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Fajnie wygląda na tle jeszcze łysawego trawnika :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niby to wszystko już było i w poprzednich latach - kwiaty rozkwitają, ptaki wracają do swoich domów, na drzewach pąki zaczynają puchnąć, a jednak za każdym razem cieszy tak samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie, kiedy nie wiedziałam gdzie mam przód a gdzie tył, przyszła do mnie wygrana od &lt;a style="color: rgb(204, 0, 0);" href="http://cobytujeszcze.blogspot.com/"&gt;Anabell&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W kopercie kryło się prześliczne pudełeczko...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-h4V5d6KvxnA/TaGg6r_drVI/AAAAAAAAEE4/0_SB8nIUfko/s1600/IS_6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-h4V5d6KvxnA/TaGg6r_drVI/AAAAAAAAEE4/0_SB8nIUfko/s320/IS_6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593929142272634194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A w nim...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-akaU8-B9Pk0/TaGg0zIbgqI/AAAAAAAAEEw/QDwJ799Vy3E/s1600/IS_5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-akaU8-B9Pk0/TaGg0zIbgqI/AAAAAAAAEEw/QDwJ799Vy3E/s320/IS_5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593929041110074018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;... cudnej urody bransoletka i kolczyki! Bardzo delikatne i misternie wykonane. Mowę mi odjęło na dłuższą chwilę po wyjęciu ich z pudełka!&lt;br /&gt;Aniu! Dziękuję Ci bardzo za zabawę i za fantastyczny komplecik!&lt;br /&gt;Oczywiście już miał swój debiut ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja też  działałam na niwie robótkowej.&lt;br /&gt;A co?&lt;br /&gt;No jak co?&lt;br /&gt;Jajca! Naszyjniki! Jajca! Naszyjniki! I jeszcze raz jajca! I jeszcze raz naszyjniki!&lt;br /&gt;Nie robiłam zdjęć, bo nie miałam czasu.&lt;br /&gt;Tylko dzisiejszy wytwór pstryknęłam, bo dopiero w okolicach środy powędruje do nowej właścicielki, więc jeszcze sobie u mnie jest&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wRgRhUymvV0/TaGg6ghNSjI/AAAAAAAAEFA/VgVtMbHgHK8/s1600/IS_7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-wRgRhUymvV0/TaGg6ghNSjI/AAAAAAAAEFA/VgVtMbHgHK8/s320/IS_7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593929139192941106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Robiłam już takie i nawet pokazywałam na blogu.&lt;br /&gt; Ale żeby nie było, że nic nie robiłam i tylko ściemniam, żem taka po uszy zarobiona od świtu do zmierzchu, pokazuję replikę tego co już było.&lt;br /&gt;No to spadam.&lt;br /&gt;Robić jajca ;-D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8554404607555594304-6300584838711042310?l=hobbyata.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hobbyata.blogspot.com/feeds/6300584838711042310/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/ale-to-juz-byo.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6300584838711042310'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8554404607555594304/posts/default/6300584838711042310'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hobbyata.blogspot.com/2011/04/ale-to-juz-byo.html' title='Ale to już było...'/><author><name>Ata</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15536564465318966004</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-zx4hrTjlgBg/Tisz9P5RTPI/AAAAAAAAEZ4/ytkQG7vtW10/s220/28.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZijuwNidrmY/TaGg0FeXpXI/AAAAAAAAEEY/p2nYR9dhYSc/s72-c/IS_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8554404607555594304.post-6332784067258557412</id><published>2011-03-25T21:03:00.001+01:00</published><updated>2011-03-25T21:05:58.327+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pokrzepieniu serc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aś'/><title type='text'>Rozmowy na szczycie (stołu)...</title><content type='html'>&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:donotoptimizeforbrowser/&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek sądził, że w moim domu panuje niczym nie zmącona sielanka, to się mylił. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;BułkĘ przez bibułkĘ też nie trzymiemy ;-)&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;A przy kuchennym stole naszym nie toczą się rozmowy prowadzone ściszonymi i uduchowionymi głosami na tematy poetycko-romantyczne...&lt;br /&gt;Przykład?&lt;br /&gt;A prosiem bardzo!&lt;br /&gt;Wczoraj to było.&lt;br /&gt;Obiad zjadłyśmy z Anią ciut wcześniej niż Aś zwinęła do domu.&lt;br /&gt;Ania siedziała przy stole i czytała sobie spokojniutko.&lt;br /&gt;Aś dostała obiadek i zaczęła jeść. Ale dość nerwowo zerkała na młodszą siostrę...&lt;br /&gt;-Ty! A ty lekcji to nie masz??&lt;br /&gt;-Mam.&lt;br /&gt;-To idź odrabiać!&lt;br /&gt;-Jedną kartę pracy mam. Łatwa jest. Zdążę! - czyta niewzruszenie dalej...&lt;br /&gt;-Taaa! Jasne!! A potem będziesz siedzieć do późnej nocy!!&lt;br /&gt;-Nie będę - nie przerywając czytania...&lt;br /&gt;Wkroczyłam w tym momencie ja:&lt;br /&gt;-Heheheh! Ania! Asia ma chęć poczytać i tak cię goni.&lt;br /&gt;-Teraz &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;JA&lt;/span&gt; czytam!&lt;br /&gt;I w tym momencie dziecko moje zdecydowanie starsze od młodszego wydarło jej gazetę sprzed nosa z okrzykiem:&lt;br /&gt;-Cholera!! &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Newsweek"&lt;/span&gt; nie jest dla dzieci!!&lt;br /&gt;-Zostaw ją!! "Detektyw" i "Śledztwo" nie jest dla niej! "Newsweeka" może! - tym razem ja się wydarłam.&lt;br /&gt;I mała też nie pozostała dłużna:&lt;br /&gt;-Aśka!!! Zostaw!! O homeopatii czytam!! Aha! Mamo! Mam prośbę. Czy możesz mi zacząć kupować "Focusa"?&lt;br /&gt;-???????&lt;br /&gt;-No bo to ciekawa gazeta jest.&lt;br /&gt;-A skąd wiesz???&lt;br /&gt;-Bo w mówili w "Galileo". W niej jest dużo ciekawostek i wiadomości z różnych dziedzin życia. A ja przecież muszę pogłębiać swoją wiedzę, prawda?&lt;br /&gt;-Yyyyyhhhh.... noooo... A wiesz? Tak myślałam sobie, żeby zamiast "Kumpla" zacząć ci ku
