Jestem raczej słowną osobą. Tzn tak mi się wydaje ;-)
Natomiast wiem, że jestem konsekwentna. Czasem aż do przesady i zdarza się, że "na złość swojej mamie odmrażam sobie uszy!". BO TAK!
No dobra! Nieważne...
Obiecałam w poście
"Romantycznie czy cóś", że pochwalę się zdjęciami sesyjnymi mojej fotografki, która wystąpiła w nietypowej dla siebie roli modelki.
Aś lubi stać po drugiej stronie obiektywu, bo może się "wyżywać" na modelach i dyrygować nimi w dowolny sposób, odpowiadający jej wizji artystycznej. I co ciekawe - ma dziewczyna intuicję i co tu dużo mówić - talent w tej dziedzinie.
A modele słuchają jej ślepo jak guru i źle na tym nie wychodzą ;-)
I na zdjęciach też się prezentują, że mucha nie siada!
Ale jak już da się na mówić i wypuści aparat ze łapek, to też nie jest źle.
Nie wypada mi napisać, że jest
SUPER! ;-D
Pokażę Wam kilka zdjęć z sesji. Było ich... no nie wiem! Dużo. MEGA DUŻO!!!
Dlaczego Rabarbara zgodziła się na tę sesję?
Bo fotograf ujął ją stwierdzeniem, że ma piękne oczy!
No bo ma!

Czasem (stanowczo za rzadko!!) wkłada na nos różowe okulary

Od czasu do czasu, jak jej mama wpada w nastrój nostalgiczno-romantyczny ;-)

Najczęściej jednak walczy jak lwica z całym światem (czasem bez powodu - tak na wszelki wypadek ;-))

A jak boksowanie daje mierne efekty, to pokazuje dobitnie, gdzie ma cały świat i jego okolice...

Ale cały czas jest moją kochaną, słodką córeczkę :-))

I tym sposobem wyszła mi kontynuacja
posta urodzinowego ;-)
A teraz będę się stosunkować.
Bez kosmatych myśli bardzo proszę!
Do komentarzy pod
"Pocieszajką"Tak jak tam pisałam - moich komentarzy pod tamtym postem nie będzie. BO TAK!
Przede wszystkim bardzo Wam dziękuję, że tak chętnie i licznie bierzecie w niej udział :-))
To dla mnie ważne, bo wiem, że to co sobie w przerwach od życia dłubię może się podobać i Ktoś chce to mieć :-))
DZIĘKUJĘ!A teraz do rzeczy.
Otóż zdecydowana większość chętnych do losowania osób spełnia warunki mojej zabawy.
Ale nie wszystkie osoby, niestety.
Zasady nie są zbyt skomplikowane, więc... ;-)
Kilka z Was napisało błędną datę zakończenia zabawy.
Dziewczyny!
Nie 14.09, tylko 14.10!
O miesiąc się "kropnęłyście" ;-)
Druga rzecz - nagroda z drugiego zdjęcia będzie rozlosowana spośród WSZYSTKICH uczestników zabawy, tak jak i ta z pierwszej fotki.
Warunkiem jaki był konieczny do jej losowania było 50 komentarzy.
A ponieważ jest już powyżej moich nieśmiałych oczekiwań, więc... ;-)
A do niektórych komentarzy muszę się odnieść bezpośrednio:
Koroneczko: kotki, jak to kotki - się wzięły i przybłąkały ;-) Jak to zwyczajowo moje koty ;-)
A wakacje BYŁY i się ZMYŁY, więc jakby NIEBYŁY ;-))
A jak lenia nie pogonisz, to sama wiesz... ;-P
Irenko - a jak myślisz - co do tej pory "robiło" u mnie za podkładkę do kawy? Poszłam o krok dalej niż Ty i użyłam karty czytelnika - szersza w biodrach ;-)
Madziu - u mnie póki co dyrekcja twardo obstaje przy 17.06. Tym bardziej, że tak jest na stronie MEN. Ale większość szkół faktycznie kończy nietypowo, bo w środę 22.06.
A u mojej Ani w szkole jeszcze nie wiedzą, kiedy kończą :-DD
Dorota - zaintrygowałaś mnie!! Tym bardziej, że ja TEŻ kończyłam TĘ szkołę, w której teraz pracuję! Wprawdzie było to w czasach, kiedy mamuty hodowało się w przydomowych ogródkach, ale może jakoś zahaczyłyśmy o siebie :-). Zaraz maila skrobnę!
A ogólnie?
Ano tzw "pałera" mam... I to takiego, że aż sama siebie się boję!
Nawet nie sądziłam, że taka ze mnie mrówko-pszczółka...
Ale to już inna bajka ;-)