Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez etykiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez etykiety. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lipca 2016

Tęczowy kocyk

Ładny tytuł?
No ładny. Trudno zaprzeczyć.
Taki pozytywny i delikatny...
Ale niestety na tym się kończy.

"Tęczowy kocyk" to nazwa akcji na fejsbuku.
Ponieważ nie wszyscy tolerują portale społecznościowe, a ten w szczególności, za zgodą administratorek grupy postanowiłam napisać post.

"Mini ciuszki dla najmniejszych pacjentów z hospicjum perinatalnego. Wielu z nich umiera na wiele tygodni przed terminem porodu. Wtedy są zbyt mali na ciuszki dla wcześniaka. A przecież każde dzieciątko, nawet to mniejsze od krasnoludka, potrzebuje ubranek." (Fudnacja Gajusz)

Teraz regulamin:




1. Dla kogo tworzymy rożki, kocyki i czapeczki?
Dla aniołków,dla podopiecznych Hospicjum Perinatalnego Gajusz i także szpitali z nimi współpracujących. Dla podopiecznych Fundacji Evangelium Vitae z Wrocławia. Dla pacjentów Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Dla dzieci urodzonych z wadami letalnymi, takich które umierają już w łonie matki lub niedługo po urodzeniu, hiperwcześniaków ( urodzonych między 12 a 24 tygodniem ciąży), dla maluszków tak małych, że nie można dla nich kupić ubranek a każdy kocyk jest za duży. Pomagamy tym samym rodzicom godnie pożegnać swoje dziecko, okryte kocykiem lub rożkiem a nie szpitalną chustą. Nasze wyroby to także pamiątka dla rodziny.
Co wykonujemy?
  • szyte rożki/beciki z bawełny, minky, flanelki, dresówki, jerseyu, weluru- koniecznie z zapięciem, może to być wstążka, nap, rzepa, guzik.
  • dziergane kocyki/rożki otulacze, kokony - z bawełny, akrylu, wełny, bambusa, mikrofibry, mieszanek tych włókien, końcowy wyrób powinien być zwarty i trzymać fason i być przede wszystkim miły w dotyku. Wzór albo dość ścisły albo ażurowy ale podszyty np flanelką. Najbardziej uniwersalna wersja kocyka z sznureczkiem łańcuszkowym lub wstążką dzięki której łatwo kocyk zamienić w rożek.
  • dziergane lub szyte czapeczki w każdym rozmiarze, raczej zaczynając od około 10-12 cm obwodu ( według tabelki), mniejsze czapeczki będą raczej pamiątką dla rodziców. Mile widziane ozdobne detale, kokardki, kwiatuszki, aplikacje, guziki ozdobne dziecięce
  • ubranka szyte lub dziergane, tuniczki, sukienki, pieluszki.
  • Kocyki małe pamiątkowe dla rodziców, ozdobne malutkie ( około 20x20, 25x25) dziergane lub szyte, mile widziana aplikacja, ozdobnik, kokardka, guzik.
  • memorabilia dla rodziców, kwiatuszki, serduszka, małe maskotki, buciki, kokardki.
2. Jakie wymiary powinien mieć kocyk, czapeczka?
tabelka z rozmiarami jest w plikach grupy ( tabelka rozmiarów) rozmiary są orientacyjne, różnica centymetra czy dwóch nie jest bardzo istotna. Bardzo istotne aby rożek miał zapięcie, na rzepy, napy, zatrzaski, troczki. Czapeczki najlepiej żeby były ściegiem elastycznym , szyte z materiału rozciągliwego np jersey, ściągacz, bawełna z dodatkiem lycry- łatwiej wtedy dopasować rozmiar i założyć.
3. Z jakich materiałów tworzymy?
Przyjaznych dla skóry dziecka, tym delikatniejszych im wcześniej urodzone. Kolorystyka dziecięca, wzorki dziecięce bez takich które mogą być przykre dla rodziców ( czaszki, piraci, aniołki). Miękki dziecięcy akryl, bawełna, bambus, wełna superwash, mikrofibra i inne mieszanki, wełna i mieszanki. Chodzi o to, żeby dzianina była miękka przy tak malutkim kocyku a niekoniecznie bardzo ażurowa. Jeśli dziergamy i wyjdzie nam ażur zawsze można go podszyć, nawet ręcznie flanelką czy polarem.
Materiały tupu flanela, tetra, jersey, bawełna, wełna, mieszanki, mikrofibra, polar. Każdy materiał, który jest miękki w dotyku. Wzory dziecięce, kolory raczej delikatne pastelowe niż ciemne i nasycone. Wzorki typowo dziecięce, bez takich które mogą być przykre dla rodziców ( czaszki, piraci, aniołki, napisy).
4. Czy muszę wyprać kocyk/ rożek przed wysłaniem?
Kocyk, kokon, czapeczkę czy rożek należy wyprać w delikatnym płynie lub wodzie z mydłem, wysuszyć i jeśli to możliwe, wyprasować.
5. Gdzie wysłać gotowe rzeczy?
gotowe wyroby wysyłamy w kopercie lub pudełku z dopiskiem TĘCZOWY KOCYK” na wybrany adres:
Fundacja Gajusz Hospicjum stacjonarne 93-271 Łódź, ul. Jarosława Dąbrowskiego 87
lub
Fundacja Evangelium Vitae ul. Rydygiera 22-28 50-249 Wrocław
lub
Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny Hanna Walkowiak ul. Polna 33 60-535 Poznań
6. Jakich kolorów najlepiej użyć?
Dziecięce kolory i wzory. Odcienie różu, niebieskiego, żółci, zieleni. Kremowe, beżowe, białe również będą dobre. Materiał w typowo dziecięcy wzorek lub w delikatny deseń.
7. Co najbardziej jest potrzebne?
małe rożki, czyli kwadratowy kocyk z doszytymi tasiemkami lub guzikami. w rozmiarach 25x25 cm. Wzór w plikach grupy.

Jak widać, nie tylko szyte, ale i dziergane kocyki, rożki i czapeczki są bardzo potrzebne.


Tabela rozmiarów:


Ja, jako szyjąca, stworzyłam takie:

Są mniejsze od pilota do telewizora...

Zapotrzebowanie jest niestety duże.
Może któraś z Was ma chęć przyłączyć się do akcji?
Nie trzeba mieć konta na FB.

Wystarczą chęci i umiejętności dziergania na szydełku, na drutach lub szycia.

Tu jest strona internetowa dla osób nie posiadających konta na FB: http://teczowykocyk.pl.tl/

piątek, 1 kwietnia 2016

Po prostu koniec...

To moje pożegnanie z Wami, moi wierni i kochani czytelnicy.
Podjęłam męską decyzję (swoją drogą,czemuż tylko mężczyznom przypisuje się stanowczość) i kończę publikowanie postów na blogu.
W dobie wszechobecnego fejsbuka, tłitera czy pinteresta pisanina na blogspocie nie ma większego sensu.
Mało kto tu zagląda, jeszcze mniej osób zostawia po sobie ślad w postaci komentarza. 

Ja to doskonale rozumiem - na FB wystarczy kliknąć w kciuk "lubię to" i sprawa załatwiona.
Komentarz na blogu wymaga wysiłku szarych komórek i użycia, choćby w minimalnym stopniu, klawiatury.

O ileż szybsze jest wrzucenie fotki na portal społecznościowy, czy informacji typu "je obiad w restauracji... na wystawie.... w kinie... w teatrze... w miejscu... z użytkownikiem..." i oznaczenie znajomego. Ewentualnie można okrasić całość apetycznym, acz pozornie skromnym stwierdzeniem, tak od serca: "hahaha!", "o!", "mega!". Lub bardziej wysublimowane: "w doborowym towarzystwie", "jest cudownie", "kolejne bastiony zdobyte"...
Dwa ruchy na klawiszonach i gotowe.

A na blogu?
Trzeba pisać zdecydowanie bardziej rozwlekle, bardziej "artystycznie".
 Dobrze też jest okrasić tekst zdjęciami. Z przyzwoitym opisem, żeby nie było wątpliwości, co rzeczone przedstawiają.
To wymaga przynajmniej ciut czasu, zastanowienia się nad ogólną koncepcją wpisu, no i samo pisanie też troszkę trwa.

Ponieważ czas jest dla mnie towarem mocno deficytowym i reglamentowanym, musiałam na coś się zdecydować.
Krótko mówiąc - albo rybki, albo akwarium...
Wybieram FB...
Tam jest szybciej, bezproblemowo i zawsze na czasie.
Ba!
Nawet wspomnienia sprzed paru lat serwują w gratisie!
Nie muszę gmerać we własnych wpisach na blogu - FB o mnie dba i sam mi przypomina, o czym powinnam pamiętać.

To dla osób na ciągłym niedoczasie (TO JA!) zdecydowana ulga i pomoc nie do przecenienia.

Tak więc raz jeszcze: dziękuję Wam za ponad siedem lat wspólnego egzystowania w blogosferze.
Za wszystkie komentarze, za słowa wsparcia i poparcia tu i na maila.
Za znajomości, które dzięki blogspotowi zawarłam świecie realnym i w wirtualnym.
Za bardzo miłe chwile, wywołujące jeśli nie szczery śmiech, to chociaż lekki uśmiech.
Za bolesne momenty uświadamiające mi, że stara prawda "beczkę soli zjesz, a człowieka nie poznasz" ciągle się nie przeterminowuje.
Za to, że byliście ze mną tu i teraz.
Na dobre i na złe.
Dziękuję Wam bardzo.

I żegnam...

Ps. na razie bloga nie zamykam. Aż tak zdesperowana nie jestem. Ale kto wie, co przyniesie najbliższa przyszłość...