Matura w toku.
Nastrój ogólny dobry.
Błysk w oku wrócił ;-)
A teraz moje prezenty!
Tak więc chwalić się będę!
Zacznę od tzw bardzo zaległej zaległości.
Jeszcze przed świętami przyfrunęły do mnie kury!
Od Ani
Mają służyć jako łapki do garów. Ale póki co pełnią rolę ozdoby kuchennej.Jakoś nie mam serca zaganiać ich do roboty ;-)
Aniu - nie krzycz! One są takie ładne - szkoda mi ich!
Dziękuję Ci bardzo :-))
Dalej.
Wczoraj dostałam zupełnie niespodzianie przesyłkę od Frasi
Otwieram ja kopertę, a tam...
Druga koperta i kartka z życzeniami :-D
Ale to nie koniec!
W kopercie było też pudełeczko...
Zanim je otworzyłam, złapałam za aparat, bo wiedziałam, że jak zedrę te niteczki z wierzchu, to już ich tak precyzyjnie nie zamotam.Po otwarciu pudełeczka zobaczyłam bibułkę spod której prześwitywało coś czerwonego:

Cóż to jest???
Proszszsz:

Broszka! Prześliczna, własnoręcznie ufilcowana przez Frasię!
Moja ona!!
Frasiu! To cudeńko! Zaskoczyłaś mnie niesamowicie! I sprawiłaś nie lada przyjemność :-))
Ogromnie Ci dziękuję!!
I zauważ jak genialnie spisała się PP :-DD
Z kolejnym prezentem, który wczoraj dostałam, Poczta Polska też w pewnym sensie się popisała...
Otóż w imieniu i na wniosek mojego taty zamówiłam sobie u Middi igły do frywolitek.
Wysłane priorytetem poleconym szły nieszczęsne równo tydzień!
Bynajmniej nie z Balearów! Z sąsiedniej w sumie dzielnicy - tyle, że po drugiej stronie Wisły :-D
Normalnie jak Rubikon!
Ale są! Piękne moje grubaski do włóczek! Wyczekane i wymarzone :-)

Następnie od mojej maturzystki dostałam kubek...
Obie mamy słabość do fajnych kubasków.
No i kolejny powiększył kolekcję:
To jedna strona.Natomiast po drugiej...
Jest sobie napisik...
Czyli: wiek średni jest wtedy, gdy twoja głowa jest już w całości, natomiast twoje ciało zaczyna się rozpadać.Pękłam ze śmiechu i dalej jestem sobie w stanie rozpukniętym :-DD
Młodsze dziecię obdarowało mnie mini laureczką:

I chusteczko-serwetką:

Obie rzeczy hand made by Ania!
A od małża róże.

No nie jedną :-DD
Ale jakoś nie umiałam zrobić im fotki zespołowej ;-)
Powód spływu prezentów?
Jest, a właściwie był w kalendarzu ;-)
Kolejny post już wkrótce.
Będzie tylko o robótkach. Bo trochę się ich zebrało.
Jako zajawka kolejny RR
