niedziela, 18 października 2015

Jesienny spleen

Jesień nastała, niestety. Wraz z nią przychodzą przeziębienia, przygnębienia i ponura perspektywa zimy. Robi się depresyjnie, wilgotno i co raz bardziej łyso, bo liście lecą z drzew



Spod wyliniałych drzew wyłaniają  się groźne zwierzęta:

Rozglądają się ciężkim wzrokiem po okolicy, zapewne w poszukiwaniu dobrego i ciepłego  miejsca na przezimowanie.

O dziwo, coś się udało znaleźć:

Kot z grilla - potrawa w sam raz na jesienną chandrę...

Inne dzikie zwierzę, zaobserwowane w ogrodzie, zapakowało się do koszyka i czekało na transport do ciepłych krajów




Drzewa i krzewy zaczynają głupieć z rozpaczy oraz z tęsknoty za słońcem i zamiast owocami, pokrywają się torbami:


Trzeba im przyznać, że staranne te ich owoco-torby, można by rzec - dzióbek w dzióbek idealne:


Dzikie zwierzę zaakceptowało torby pod warunkiem, że będzie w nich przynoszone żarcie wyłącznie dla niego. 

Torby z pozoru są puste - tylko podszewka i nic więcej.


Z pozoru, bo bystre oko wypatrzy pierwszego, dobrze zakamuflowanego użytkownika:


Biedronko podobny stwór połaził, pooglądał:


Poćwiczył równowagę:

I odleciał w bliżej nieokreślonym kierunku.

Torby zostały same:


Więc postanowiły przenieść się do domu. Że niby spokojniej i bezpieczniej...
A tam okazało się, że transport koszykowy ciut nie wypalił i zamiast do ciepłych krajów, dziki zwierz zawędrował do pokoju i włączył się aktywnie do pomocy przy porządkowaniu szuflad:



Grillowany kot podgrzał sobie jedynie grzbiet, więc musiał zadbać o podwozie:

Kawałek przytulnej szafy i jakoś da się przetrzymać pluchy i zawieruchy.

A jak się jeszcze ma pod głową nowiutką poduchę...

... to z czystym sumieniem można powiedzieć: DOBRANOC!


 Czekam na wiosnę!

Zdjęcia są autorstwa mojej córki Joanny
Wzorzyste materiały, czyli Eclectic Elements, których użyłam do uszycia toreb i poduszki, pochodzą ze sklepu http://b-craft.pl/

20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jo - ale co Ty love? Moje koty, jak sądzę? ;-D

      Usuń
    2. w takim otoczeniu to i kot podlega uczuciu ;)

      Usuń
  2. A może znajdzie się kawałeczek wolnego miejsca w szafie dla jaskółki? Tam przy tym grillowanym?
    Torby fajne, a liść uroczo jesienny:)
    U nas nastała ta kolorowa, słoneczna i dosyć ciepła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaskółko - obawiam się, że grillowany egoizmem się wykaże. No chyba, że go po brzuszku pomiziasz ;-)
      U mnie leje od dwóch dni i nie ma zamiaru przestać :/

      Usuń
  3. Jaka piękna historyjka,poducha i torby też a najładniejszy jest ten dziki zwierz w koszyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patchworwanda - dzięki! Dziki zwierz koszykowy właśnie siedzi u mnie na kolanach i zasypia snem kamiennym - jakby zimowym ;-)

      Usuń
  4. Lew, czarownica i stara szafa? Większość zwierzów ze zdjęć w kierunku szaf się kieruje. Znak że naprawdę jesień idzie.
    W poniedziałkowy poranek sama najchętniej do szafy bym się zapakowała....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania - lew i szafa to rozumiem, a ta czarownica??? Zapewne o mnie chodzi? :-D
      W poniedziałek rano, to mam ochotę wejść do kreciej nory i udawać, że mnie ABSOLUTNIE nie ma!

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia. Groźna zwierzyna, oj, groźna.

    OdpowiedzUsuń
  6. wow jaki listek :) nawywijałaś się kochana nieźle
    p.s. mam taką samą pościel w zielone grochy i ikei

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziula - listek jest prototypem - średnio udanym. Nie wprawił mnie w zachwyt. Pewnie będą następne (kiedyś!) i już wiem, jak je zrobić, żeby były lepsze.
      A pościel faktycznie z Ikea :)

      Usuń
  7. Zdjęcia kotów mnie rozczulają :) Moja od początku października poranki spędza siedząc przy kominku i prosząc wzrokiem o rozpalenie ognia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino - jak przyjdzie mróz i zima, moje będą okupować kaloryfery i... kominek :-D Typowe kocuchy-piecuchy ;-)

      Usuń
  8. Koty cudne. Ponieważ jestem sierotą po moich sierściuchach z tęsknotą przyglądam się i zazdroszczę.
    Marzy mi się kot grillowany, czyli pręgowany.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wisznia - cóż mogę powiedzieć? Na pewno gdzieś czeka na Ciebie kolejny, mruczący tygrysek. Trzymam kciuki za Wasze szybkie odnalezienie się :-)

      Usuń
  9. A tam, wkurzasz mnie tymi uszytkami i tyle ;-) Cudne są i jakieś pokłady zazdrości się we mnie budzą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwka - a feee! Zazdrość to brzydka cecha ;-) :-D Dziękuję, bo jak rozumiem, zazdrość Twa wynika z uwielbienia ;-D

      Usuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)