poniedziałek, 10 października 2011

Szale(nie)

No więc...
Wzięłam i zrobiłam!
Mój pierwszy ażur drutowy!
Tralalala!!
Jestem dumna i szalenie zadowolona.
Bo po pierwsze - się naumiałam czegoś nowego.
Bo po drugie - się podoba właścicielce.
Bo po trzecie - nie sądziłam, że to w sumie nie jest takie trudne!!

Yenulka jakiś czas temu pokazała i wytłumaczyła u siebie na blogu "czym to się je"
Spróbowałam, o czym pisałam tu
Tamten kawałek szala nie pasował mi zupełnie.
Był jakiś taki...
No nie taki!!
Więc wzięłam i go sprułam. Bez żalu.
Nie pasował mi. Ani kolorystycznie, ani tym bardziej wykonawczo!
Nieważne, że Chuda wpadła w zachwyt nad moimi pierwszymi "dziurawymi" wypocinami.
Że życzyła sobie stanowczo właśnie TAKIEGO gotowca...

Kupiłam nową włóczkę. Aczkolwiek zadanie miałam dość trudne, bo Chuda w marzeniach poleciała dość daleko:
-Ma mi pasować do skóry (brązowa), do kurtki (czarna) i do zimowego płaszcza (fioletowy).

Się udało. I jest!
Pasuje całkiem do wszystkiego.
Panie pozwolą, oto on: wspomniany pierwszy ażur hand made by Ata prezentowany przez wierną asystentkę Annę:


A tu Ania w charakterze duszka-Kacperka:

No i kolejna przekroczona przeze mnie "bariera dźwięku", czyli słynne BLOKOWANIE:

Też się powiodło! Szal nie skurczył się ani o milimetr po wyjęciu szpilek!!

Teraz dane techniczne:
Wymiary przed blokowaniem:
150 cm x 40 cm

Po blokowaniu:
172 cm x 50 cm

Włóczka Angora Special BD.
Waga 10 dag.

No kurcze! Fajny jest!!
Tak się cieszę, że jeszcze dwie fotki Wam zarzucę, a co mi tam!! :-DD

Właścicielka właśnie wróciła z wykładów i z niekłamanym zachwytem już się nim omotała :-D
Mam prawo przypuszczać, że się podoba ;-)

56 komentarzy:

  1. szal piekny i włóczka ma piękne kolorki - wcale sie nie dziwię, że sie podoba - ja z chęcią tez bym sie takim szalem opatuliła

    OdpowiedzUsuń
  2. brrr a ja się akurat trzęsę z zimna i próbuję nadrobić blogowe zaległości, przydałby mi się taki ocieplacz dla zmarzluchów :D wspaniały Ci wyszedł! i kolory piękne

    OdpowiedzUsuń
  3. No bardzo fajny! :-))) Ja nie umiem takiego zrobić... Kurczę, może jednak spróbuję?... I kolory też idealnie pasowałyby mi do i skóry, i do płaszcza... ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Och cudnie zdolna kobieto! Ażur przepiękny. Ilość dziur w sam raz do ilości wełenki w super zestawie kolorystycznym;)
    Podziwiam szczerze zacięcie i nowe nabyte umiejętności. Ja szal popełniłam a nawet dwa, ale ciut prostszą metodą. Będzie o nich u mnie już wkrótce.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nielubiecie nielubiecie nielubiecie...
    Nie i już!
    No Cię w życiu małpo jedna nie dogonię - za ludowe Chiny i za nieludowe!!!

    Albo nie!
    Przyjadę do tej warszawy i nauczę się WSZYSTKIEGO, co Ty umiesz. O!
    I pomyśleć, że Cię do dziergania namawiałam, nooo...:)

    Ech.
    Wzdech!
    ŚLiczny!:)))
    Twoje zdrówko - żywcem wznoszę!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! super!
    Gratuluję pierwszego cudnego szala. Jest piękny.
    Podziwiam za cierpliwość.
    Życzę owocnej pracy przy następnym!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekny szal cudowny i napewno mieciutki oh tylko sie wtulić. Gratuluje!!!!! Pozdrawiam Monia

    OdpowiedzUsuń
  8. Eeee, no... Francja - elegancja:)

    OdpowiedzUsuń
  9. o rzesz Ty Orzeszku, szczenka moja osobista leży nadal na ziemi, przez Ciebie. Zdolna z Ciebie sztuka....wściekle zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  10. Absolutne cudo wykonawcze i kolorystyczne !!!!
    Zdolniacho Ty jedna :)

    Buziaki ślę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobra,przyszłam jak obiecałam i pewnie dostanę w mordę.Bo... To nie jest wzór Easy Lace Stole na który się powołujesz :P ,ale prawie ,co nie oznacza,że jest zły. Wręcz przeciwnie,podoba mi się jak diabli.I zanim mi w rzeczoną mordę przywalisz zapewnię,że jakbym nie podziwiała to siedziałabym cicho. W każdym razie publicznie.
    A mój podziw dla Twoich szerokich umiejętności wzrasta z dnia na dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No patrzę z podziwem na Twoje dzieło i straszną mam ochotę spróbować swoich sił!!
    Śliczny szal Atuś!!!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam nie wiem czy to tak się zwie czy inaczej... ale superowy jest i tyle...
    Kiedyś za górami za lasami też tak umiałam ale to było tak dawno, że już nie pamiętam, zdolna z Cię kobieta

    OdpowiedzUsuń
  14. No i poszła spać, gadzina!
    I nie gada z nami, nooo...:)

    OdpowiedzUsuń
  15. slicznosci:)
    alez Ty masz zdolne lapki :)
    dobrze ,ze sie nie nudzisz i co roz cos nowego tworzysz super!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. jesteś zuch dziewczyna!!!! cudny szal wyszedł i jak szybko!!! mój się jeszcze wlecze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bombowy Ata, że też tak wedle życzenia kolory się poukładały!!! Cudny.
    Ja nigdy nie wiem jak jaki wzór ma na imię, nadaję im własne i jak mam w zasobach pamięci to znaczy, że za ciężkiej komuny był znany. A to oznacza dobro wspólne :))))

    OdpowiedzUsuń
  18. No, super! Gratuluję! Przede wszystkim tego, że się przełamałaś, naumiałaś i zrobiłaś, i że wyszedł taki jak życzyła sobie właścicielka :). A także cierpliwości, którą trzeba mieć przy takich dziergadłach :). Zawsze wiedziałam, że zdolna z Ciebie Kobieta, tylko Ty nie zawsze chcesz w to uwierzyć ;)). No to kiedy będzie następny? Z własnego doświadczenia i obserwacji innych wiem, że dzierganie szali uzależnia :))

    OdpowiedzUsuń
  19. no to widzę czym "leniwiec" się zajmował, "tylko" nauczeniem się czegoś nowego, baaa , drobnostka!
    szal wyszedł cudniei kolorystycznie i wzorkowo !
    a jak długo na stole ,se odpoczywał?
    KonKata

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest piękny! Podziwiam Cię za tą pracę!

    OdpowiedzUsuń
  21. Woow no Ata chylę czoła. Fajny jest? Super jest naprawdę gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  22. Ata, no no - gratulacje!!!!! A kto mówił że się nie nauczy, co??? :)

    A mój jeszcze bez blokowania leży ;)

    BTW - Laura, dlaczego to nie jest Easy Lace Stole?

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest absolutnie fantastyczny !!!
    Piękne kolory !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jesień to najodpowiedniejsza pora na szał sazlowy.
    Twój jest piękny...mój wciąż w motku ;)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  25. piękny szal.
    Ata mnie również wydawało się że ażury to wyższa szkoła jazdy.nie lubiłam i nie robiłam ażurów aż pewnego dnia zachciało mi się szala, prułam i dziergałam i tak w kółko aż w końcu nauczyłam się

    OdpowiedzUsuń
  26. To teraz jak nic kolejne ażurki będziemy oglądać u Ciebie ;)
    I świetnie, bo jest co podziwiać - szal wyszedł rewelacyjnie!

    I jeszcze muszę dopisać, że mi te kolorki też bardzo by pasowały do moich zimowych okryć :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Jejku, widać że on musi być bardzo mięciutki. Piękny :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo, bardzo udana "produkcja". I kolory ładne i samo wykonanie wielce udane.Zdolna bestia z Ciebie, zdolna!!!
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jaki by się ten wzór nie nazywał to szal wyszedł obłędny:)))
    Stół masz do blokowania doskonały, więc pewnie na tym jednym cudzie się nie skończy:)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluję tego, że pierwszy ażurowy twór udany. I że się podoba robiącej, obdarowanej i nam :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz prawo TWIERDZIĆ że się podoba:)))
    Ja cię kręcę, PIĘKNY jest i WYMIAROWY :))))

    OdpowiedzUsuń
  32. Ładny szal i jaki wielki, można się nim owinąć dokładnie!!!
    Ja wydziergałam całkiem mały, bo niecierpliwa jestem i już zaraz chciałam mieć :-(
    Pozdrówka druciarskie przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  33. no dobrze, wywalam druty i tyle :(. Pierwszy raz i od razu taki śliczny, mój pierwszy raz wyszedł z takimi błędami, że wstyd pokazywać, ale pruła nie będę mowy nie ma

    OdpowiedzUsuń
  34. Widzisz? Da się :) I cieszy oko!

    OdpowiedzUsuń
  35. O rety rety! Ależ mnóstwo przemiłych komentarzy :-))
    Kochane jesteście jak nie wiem!

    Nie jestem w stanie ustosunkować się do wszystkich wypowiedzi indywidualnie, więc zrobię to niejako grupowo i na wyrywki ;-)

    Dorciu - ludzie pracy rano wstają i dlatego się kładą wcześniej, mając głupią nadzieję na sen... Nielubiszmnie?? TO NIE!! Przyjedź do tej Warszawy i zaczynamy naukę - od czego Pani se życzy?? :-P

    Laura - nikogo lac po pysku nie zamierzam (pacyfistką jestem), i dziękuję za zwrócenie uwagi, że ten wzór to nie TAMTEN wzór ;-D To ja już teraz kompletnie nie wiem, jak bym miała robić TAMTEN?? Nie to, żebym się napierała, bo jak wiesz zdecydowanie bardziej podoba mi się ten mój "przypadkowiec".

    Yenulko - Laura ma rację! Niby robiłam ze schematu podanego przez Ciebie, ale ten mój szal jest zupełnie inny, niż ten z Ravelry. Zwróć uwagę, że "dziury" na moim są jakby na zmianę, a u Ciebie jedna nad drugą. Czyli wzór niby ten sam, a wyszło cos zupełnie innego. Wydaje mi się, że jest to spowodowane inaczej przerabianymi oczkami (tymi razem).

    I tak na podsumowanie: Irenko - nie wywalaj drutów! Ćwicz, pruj i rób! Inaczej się nie da! Przecież ja ten swój pierwszy po pokazaniu na blogu natychmiast zamieniłam w nitkę nawiniętą na kłębek ;-D


    Jeszcze raz bardzo, bardzo Wam dziękuję :-***

    Idę ćwiczyć kolejne ażurki ;-D

    OdpowiedzUsuń
  36. piękny szal - piękne kolory, szczególnie jak się go zwija w kulkę i się one mieszają :)
    buziaki zdolniacho
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  37. O dzięki Ci Pani za te słowa!
    To mogę się już rozpakować?? :D

    OdpowiedzUsuń
  38. A i z wrażenia zapomniałam- słusznie podoba Ci się bardziej Twój (o! jaka piękna składnia;))
    A tamten jakbyś miała robić ,to się zrobi to co obiecałam,ale nie miałam dziś dodatkowych rąk i postaram się w ciągu najbliższych dwóch dni obietnicę spełnić
    Ps. Zrozumiałaś cokolwiek z mojego kwiczenia?

    OdpowiedzUsuń
  39. po prostu cudownie piękny i delikatny,zazdroszczę właścicielce

    OdpowiedzUsuń
  40. Kasiu - dziękuję.

    Laura - spoko! Zrozumiałam ja wszystko z pisania Twego ;-D. A poza tym - to nie piekarnia! Jak coś, to może znowu niechcący coś mi się mimochodem niezłego pierdyknie ;-DD

    Jolajka - dziękuję :-)

    Aneta - Tobie również dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Hola hola moja droga!! się nie rozpędzaj w miganiu ;-PP

    OdpowiedzUsuń
  42. No no no! Kolorystyka pięknie skomponowana. Szal trochę podszyty wiatrem, ale do wtulania idealny :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. świetny:)wcale się nie dziwię, że od razu właścicielka się w niego wtuliła:)
    ps. co to jest blokowanie?

    OdpowiedzUsuń
  44. Wow, boski - nie dziwię się Asi, że się oplotła i zachwyciła :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Szal jest przepiękny i doskonale rozumiem dumę z pokonania ażurowej bariery, niedawno sama przez to przeszłam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jest piękny, po prostu piękny.

    OdpowiedzUsuń
  47. Renifer - on słuzy do owinięcia się nim np w okolicach szyi, więc wiatr przez niego nie przelatuje ;-)

    Deilephila - blokowanie to takie jakby "naciąganie", czyli wilgotną robótkę napina się tak jak jak to widać na jednej z fotek i zostawia się do wyschnięcia. Po wyjęciu szpilek robótka "zapamiętuje" nadany jej kształt i tyle :-)

    Sylwuś - zaraz tam boski... Pomyłka wytwórcza i tyle ;-DD

    Dzieciologia - ja wcale jeszcze tej bariery nie pokonałam! Dopiero się przymierzam...

    Lilka - bardzo dziękuję! :-**

    OdpowiedzUsuń
  48. O rany jaki wielki! Jest cudny!
    Gratuluję i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  49. brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  50. Szalenie śliczny:)I cieplusi na pewno, w sam raz na jesienne chłody:) Uściski ślę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)