sobota, 3 kwietnia 2010

Ale jestem!

Wprawdzie pierwszy kwietnia był przedwczoraj, ale pozwolicie, że jednak wspomnę Prima Aprilis z lekkim opóźnieniem.
Tym bardziej, że nie będę pisać o tegorocznym.
Tylko o takim jednym sprzed lat. Sprzed wielu lat...
Było to 01.04.1989.
Piękny, słoneczny dzień. Siedzieliśmy sobie na ławce w ogrodzie: ja i mój absztyfikant.
W pewnym momencie tenże rzeczony człek zaczął snuć jakieś plany o naszej wspólnej przyszłości. Świetlanej oczywiście.
I podsumowując swe wywody wziął się i oświadczył.
Wstępnie rzekłabym.
A ja?
No cóż...
Nie wykazałam się poczuciem humoru adekwatnym do wskazań kalendarza i łyknęłam jego słowa jak gęś (którą wtedy nota bene byłam) kluski.
Gościu nie zakrzyknął radośnie PRIMA APRILIS. Pewnie mu głupio było ;-)
I tak oto można rzec na skutek żartobliwej daty w kalendarzu do dnia dzisiejszego nie jestem pewna co mam sądzić o moim małżeństwie. Prawdziwe ono, czy takie więcej primaaprilisowe ;-)

Dobrze, że tegoroczne święta nie zahaczają o "dowcipna" datę, bo czytając, lub słysząc życzenia nie byłabym pewna, czy one aby na pewno są serio ;-D
Ale na szczęście mam absolutną pewność, że płyną z głębi serc i z sympatii do mojej skromnej osoby :-)
Ogromnie dziękuję Wam moje kochane!
I ja również składam Wam, Waszym najbliższym życzenia pogodnych Świąt Wielkanocnych pełnych nadziei i miłości. Wiosennego nastroju i serdecznych spotkań rodzinnych.


A na zakończenie...
Mała niespodzianka. Ot taki zajączek ;-)
Jak wiecie, na wielu blogach pojawiły się pomysły na "inne candy".
Na przykład u Joli czy u Penelopy

Ja poszłam, że tak powiem jeszcze dalej.
A mianowicie postanowiłam, że oprócz mnie nikt nie będzie wiedział o zbliżającym się losowaniu. Ot - taka moja zabawa w Secret Service ;-)
Postanowiłam już w styczniu, po moim candy urodzinowym, że po zakończeniu pierwszego kwartału będzie losowanie.
Jakie zasady ustaliłam?
Bardzo proste i podobne do tych u Joli i Penelopy.
A mianowicie: Policzyłam wszystkie posty z pierwszego kwartału. Było ich 14. Odrzuciłam ten, w którym ogłosiłam candy urodzinowe.
Tak więc zostało 13 wpisów.
Kazałam wybrać dziecku starszemu liczbę od 1 do 13.
Rabarbara nie dziwując się, aczkolwiek nie wiedząc o co chodzi bez namysłu wybrała cyfrę 7. Wytypowany bezwiednie został ten post
Było pod nim 30 komentarzy.
Po odrzuceniu moich zostało 24.
Teraz zatrudniłam Anię. Kazałam jej wybrać liczbę od 1 do 24.
Padło na numer 23
kass pisze...

Dzieci Ci przybywa, słodkie te króliczki, pracowita jesteś mama!!!!
Ata mam pytanie, jak sprawuje się Twoja 'Zosia'?
Jestem bez maszyny (stara wysiadła i pewno nie opłaca mi się naprawiać) a potrzebna jest mi niestety ma już...doradź cz warto kupić taką jak Twoja, sama nie wiem na co się zdecydować a za dużo nie wydać. Będę wdzięczna za radę, pozdrawiam cieplutko!!!

Kasiu! Gratuluję i poproszę o adres :-)
A co Kasia wygrała?
Nie powiem i nie pokażę! Jak ma być tajnie, to do końca ;-)
Mogę tylko zapewnić, że to będzie coś frywolnego i coś szytego. Jak się Kasi spodoba, to się sama pochwali! O!

A czy będzie następne candy tajne przez poufne?
Tak.
Ale nie wiem kiedy - może za kwartał, może na dwa miesiące, a może za pół roku. Kto to wie ;-)

Ale jestem - no nie?? ;-DD

34 komentarze:

  1. No ale jesteś ;)))

    Zdrowych, spokojnych i pogodnych Świąt :))

    OdpowiedzUsuń
  2. jesteś, jesteś.... fajna jesteś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze,że jesteś...
    Spokojnych i zdrowych Świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. :) no Ty to dopiero jesteś... :)
    wesołych, zdrowych i pogodnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowych i radosnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jesteś jesteś!Ale dobrze ,że jesteś i fajnie piszesz!!!
    Fajne takie candy!Myślę,że ciekawsze i bardzo sprawiedliwe!
    Spokojnych Świąt dla Ciebie i całej rodzinki!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale zaszalałaś, fajny pomysł!
    Spokojnych Rodzinnych Świat

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję dziewczyny :-))
    Tak właśnie myślałam kombinując to candy jak napisała aagaa - takie candy jest sprawiedliwe, bo nikogo nie "zmuszam" do pisania komentarzy ;-)
    Wolna wola i wybór czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  9. I dobrze, że jesteś, bo bardzo miło się czyta Twoje posty :)

    Wesołego Alleluja!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ata , ale mi niespodziankę zrobiłaś...i to na Święta!!! Bardzo się cieszę z tego że to właśnie ja...czekam więc z niecierpliwością na cudeńko od Ciebie, tymczasem życzę Tobie i Twoim bliskim Wspaniałych Świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zula - dziękuję :-)

    Kasiu! A ja czekam na Twój adresik :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestes niesamowita!!!! Podziwiam Twoje robotki, pomysly, poczucie humoru itd zagladam, rzadko, albo prawie wcale nie komentuje, ale ja niegramotna do takich robotek, to co mam napisac;) Kazdy komentarz bylby taki sam i wyszloby z tego jedno wielkie "ALE SLICZNE!!!"
    Primaaprilisowe oswiadczyny bardzo mi sie podobaja:))) a moze to wlasnie gwarancja szczescia w malzenstwie, ze nigdy nie wiadomo, czy to na serio:)))
    Wszystkiego najlepszego i wesolych jajek!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Stardust - normalnie mnie zawstydziłaś!! Serio! :-))
    Dziękuję!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja lubię do Ciebie "wpadać" :-)
    Świątecznie życzę wszystkiego najlepszego

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdrowych, spokojnych i pogodnych Świąt !!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze ,ze jesteś uwielbiam tu do Ciebie wpadać
    i czytać Twoje posty;sama przyjemność;)
    Zdrowych i wesołych Świąt życzę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wesołych pogodnych Świąt Wielkanocnych życzę , spędzonych w miłej rodzinnej atmosferze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miłych, radosnych Świąt Wielkanocnych dla Ciebie i Twoich bliskich!

    OdpowiedzUsuń
  19. Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał Alleluja !
    Pozdrawiam w Wielkanocne Święta
    Edyta - Kasja vel Miluszka

    art-Kasja Personal Place - http://tylkomojemiejsce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Spóźnione życzenia rocznicowe składam z okazji nietypowych zaręczyn!:)Miłości na najbliższych tysiąc lat-co najmniej!
    Mąż widzę też równie oryginalny i fajny jak Ty:)
    Pomysł na CANDY super!Na pewno ucieszył zwyciężczynię- jesteś niesamowita!:)))
    Bardzo lubię do Ciebie zaglądać i podczytywać, masz poczucie humoru, a ja uwielbiam ludzi z poczuciem humoru!:)
    A teraz świątecznie: radości ze Zmartwychwstania Pana, także po świętach:))
    Chrystus prawdziwie zmartwychwstał. Alleluja!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystkiego najlepszego Ata! Lubię tu, do Ciebie, zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja życzę również spokojnych Świąt (choc już prawie po nich ;0)).
    Co do daty 1.04...moi teściowie wzieli slub tego dnia ;0) Prawdziwy to on?! Ale dla żartu pod jednym dachem żyją ponad 30 lat ;0)
    A candy bardzo nietypowe, ale ...świetne.
    Nagradza bowiem kogoś kto zagląda nie po to, aby cos chapnąc, a dlatego, że mu się u Ciebie podoba.
    Mnie również się podoba...i to bardzo...a teraz jeszcze bardziej :0)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Na serio czy nie, z oświadczynami, czy bez ale całkiem poważnie z życzeniami: słodkich, niebanalnych, wesołych i z przymrużeniem oka Świąt Ci życzę! A dla Ciebie i Rodzinki dodatkowo: zdrowych!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. No nie powiem, nieźle sobie wymyśliłaś z tym candy ;D
    Gratuluję zwyciężczyni, taka niespodzianka na święta, super!
    Pozdrawiam już prawie poświątecznie :)
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję Wam raz jeszcze za życzenia i cieszę się, że się Wam spodobało moje tajne candy :-))

    Kiniu - właśnie tym się kierowałam wymyślając moje candy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ha! Twój mąż jest po prostu inteligentny. Wybrał taki dzień na wypadek gdybyś mu odmówiła. Wtedy mógłby śmiało zakrzyknąć: "Prima Aprilis!" A tak... poszło zgodnie z planem :):):) Faceci lubią mieć furtkę ratującą (w razie czego) ego ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ano jestem taka, jaka jestem ;-)
    I całkiem mi z tym dobrze :-D

    OdpowiedzUsuń
  29. Atko witaj miło:)
    Candy dość nietypowe i aktycznie: "ale Jesteś:DDDD"
    Odnośnie Twojego wpisu...Pani, która niegdyś kładła Ci karty, hmm...może miała osobiste problemy...i ich część, być może nieświadomie "przekazała" Tobie..Cóż, dlatego właśnie zawzięłam się lata temu, by rozgryźć, o co z tym tarotem chodzi. To jest psychologia, kojarzenie archetypów..kiedyś, pewna Osoba, gdy się dowiedziała, że "uczę się"...tak długo mnie molestowała, aż w końcu Jej położyłam tarota...wyraźnie pokazany był wypadek samochodowy...nie mogłam Jej tego powiedzieć...szukałam więc wskazówek, jak obejść tą sytuację. Znalazłam..Panią tą niemal zmusiłam by oddała auto w tym dniu do serwisu. Okazało się - "banalna sprawa" - hamulce były niesprawne...Pani ma się dobrze do dziś a ja nawet dziś mam mieszane uczucia...Jedno wiem i zdania nie zmienię, choćby mnie werbalnie zlinczowano: To ludziom należy podziękować za opinię, na jaką dla arota "zapracowali"...
    Bałam się tych kart, dopóki ich nie poznalam. Dziś się nie boję, ale tarocistów unikam i sama kart już nie kładę. Po co? Nie są już dla mnie tajemnicą:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tamta pani też się uczyła i ja zgodziłam się być jej królikiem doświadczalnym ;-)
    To był taki jednorazowy wyskok z mojej strony :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Melduję że pokazałam na blogu co od Ciebie dostałam!

    http://smakiaromaty.blogspot.com/2010/04/baba-parzona-na-stole-w-uszach-nowe.html

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Widziałam, napisałam i ogromnie mi miło :-))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)