piątek, 26 marca 2010

Kurs frywolitki igłowej

Obiecałam kilku osobom, że zrobię, a w każdym razie SPRÓBUJĘ zrobić kurs frywolitki igłowej.
Podzieliłam go na kilka fragmentów.
To pierwsza część kursu.
Druga o wrabianiu koralików będzie za kilka dni.

Wbrew pozorom to nie jest trudne. Jak dla mnie - łatwiejsze niż frywolitka czółenkowa.
Tej ostatniej próbowałam z mizernym skutkiem - jakoś się nie rozumiemy z czółenkiem ;-)
Natomiast igłową pojęłam bardzo szybko.

Na początku muszę złożyć podziękowania jednej młodej pani. Gdyby nie ona - nie byłoby tego "kursu".
To moja Ania. Robiła zdjęcia wtedy, gdy ja miałam obie ręce zajęte (trzecia ręka nie chciała mi wyrosnąć na potrzeby tej sesji zdjęciowej).

Wszystkie zdjęcia po kliknięciu powiększają się do dużych rozmiarów!


No to zaczynamy.

Kordonki:

Do robienia frywolitek potrzebne są kordonki.
Podstawowy warunek jaki muszą spełniać to dobry skręt nitki. Tzn. trzeba dobrze się przyjrzeć, żeby zobaczyć z ilu cieńszych niteczek składa się nitka kordonka.

Najlepsza jest AIDA DMC, ale niestety - do tanich nie należy.
Ale spokojnie można też dziobać np z Hemery (zamiennie zwaną Maxi - do kupienia w większości pasmanterii naziemnych w bogatej gamie kolorystycznej).

Igły:
Mają długość ok 13 cm i są tępo zakończone. W Polsce dostępne są niestety tylko w dwóch grubościach:
- nr 5 (gruba)
- nr 7 (cienka)
Kupić je można jedynie w pasmanteriach internetowych - co dla mnie jest trochę niezrozumiałe.
Uważajcie! Różne sklepy oferują je po biegunowo odmiennych cenach!

Co do innych rozmiarów - oczywiście można je kupić, np na Ebay'u, ale za kosmiczne pieniądze.
Moim skromnym zdaniem spokojnie wystarczą te dostępne na naszym rynku grubości.

Kiedy już mamy igły, kordonek i zapał do czynu możemy rozpocząć zabawę:


Do dzieła:

Nawlekamy igłę. Nitka w igle musi być odpowiednio długa do robionego wzorku, ponieważ na nią będziemy zsuwać słupki. Ja miałam krótką, ponieważ nie robiłam żadnej konkretnej rzeczy.
Ile jej trzeba zostawić w "zwisie" z uszka igielnego?
To zależy od tego co będziemy robić. To będą albo centymetry (w przypadku kolczyków), albo metry ( w przypadku naszyjników).




Zakładamy nitkę na palec wskazujący lewej ręki




Igłę wprowadzamy pod nitkę z przodu palca




I zsuwając ją do góry umieszczamy na igle



Teraz łapiemy nitkę z tyłu palca




I ponownie zsuwając nitkę do góry umieszczamy na igle.
Powstaje nam coś takiego:



Po pociągnięciu nitki idącej od kłębka ( to ta po lewej stronie)...




... mamy nasz pierwszy słupek :-)




Pikotki

Skoro już wiemy jak się robi słupki, to teraz czas przejść do pikotków.

A więc robimy wymaganą ilość słupków i dochodzimy do miejsca, w którym trzeba dodać pikotek.
Robimy pierwszą część słupka jak zwykle, ale nie dociągamy jej do tych zrobionych wcześniej, tylko pozostawiamy między nimi przerwę, przytrzymując palcem:

Robimy drugą część słupka



...przysuwamy gotowy słupek do tych robionych wcześniej
I włala! mamy pikotek :-)



Robimy sobie beztrosko dalej, aż dochodzimy do końca pierwszego elementu:



Teraz przesuwamy nasze pracowicie udziobane słupeczki w kierunku ucha igły. I zsuwamy je na nitkę zwisającą z tegoż uszka:


"Ciągniemy" słupki po nitce aż zrobimy pętelkę.
Przekładamy przez nią igłę...


I zaciągamy nitkę do końca, aż dojedzie do igły i ją "otoczy"
WAŻNE! Ciągniemy za nitkę OD IGŁY, nie od kłębka!



Przeciągamy igłę z nitką przez powstałą pętelkę...
... mamy pierwsze kółeczko!!

Łuczek robimy jedynie zsuwając słupki z igły na nitkę, bez wkładania igły to pętelki,


Łączenie kółeczek:

Pikotki oprócz funkcji ozdobnych pełnią również rolę łącznika między kółeczkami.
Jak je robić?
Oprócz igły i kordonka potzrebowac będziemy szydełka.
W moim przypadku jest to czółenko z szydełkiem.
Robimy drugie kółeczko wg wzoru i dochodzimy do miejsca, w którym należy połączyć je z sąsiadującym
Wkładamy szydełko w pikotek od góry i przewlekamy nitkę (tę od kłębka)

Powstałą pętelkę przekładamy przez igłę

I ciągnąc za nitkę (tę od kłębka) zaciągamy nasze połączenie kółeczka nr jeden z kółeczkiem nr dwa

I robimy dalej...


Supełki.

Aby robótka równo się układała, a słupki i kółeczka nie fruwały każde w inną stronę mądrzy ludzie wymyślili supełki :-).
Mini kursik robienia tychże robiłam jakiś czas temu na dwóch forach:
kuferek i babskie
Tak więc pozwoliłam sobie użyć tamtych fotek i treści.
Dla przejrzystości zastosowałam dość mocno cieniowaną nitkę.
A więc kiedy mamy już zaciągnięte kołeczko nitka (czerwona) z igłą musi być po PRAWEJ stronie tegoż, a kłębek po LEWEJ (nitka zielona)


Następnie przekładamy igłę pod nitką od kłębka w taki sposób, jak na zdjęciu prowadząc czy jak wolicie ciągnąć igłę w LEWĄ stronę.


Jednocześnie należy pilnować aby ten nasz supełek nie skręcał się - ma "iść" płasko


I tak oto ciągnąc cierpliwie i powoli nasze niteczki dochodzimy do kółeczka - jak widać na zdjęciu nitka prawa (czerwona) zamieniła się miejscem z nitką lewą (zielona)


Zaciągamy nitki aż do samego kółeczka i gotowe.

Odwracamy robótkę i nitki lewa(zielona) i prawa (czerwona) znowu są na swoich miejscach i dziergamy dalej - do następnego supełka wink.gif

Wzory i schematy:
Wzory na frywolitki są podawane w dwóch rodzajach:
schematy graficzne
schematy opisowe


Ten schemat powyżej rozpisany, czyli opisowy wyglądałby tak
k: 4-4-4 zamknąć
ł:12 zamknąć
Powtórzyć 6 razy.
Po angielsku zamiast "k" było by "r" (ring), a zamiast "ł" - "ch" (chain)

A teraz zadanie domowe:
Spróbujcie zrobić taki kwiatek jak ten ze schematu :-)
W razie pytań odpowiem :-)

A gdyby ktoś padł ze zmęczenia i zwątpienia to Garkotłuk zaprasza. Wrzuciłam kilka nowych przepisów na słodkości, a dziś na spaghetti ze szpinakiem :-)

145 komentarzy:

  1. Jak czytam wygląda na proste :)) Teraz tylko nabyć igłę i będę próbować. Ciekawe czy wtedy też będzie proste ;)
    Dziękuję za kurs!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za frywolitki biorę się kilka miesięcy to łatwo wygląda ,ale tylko wygląda na igle jest łatwiej i można spruć jakby co, najgorzej mi przychodziła nauka na czółenku dałam sobie spokój ,słupki szły opornie, tu jest to ładnie pokazane, szczerze dziękuję za to

      Usuń
    2. im grubsza igła i kordonek tym lepiej idzie

      Usuń
    3. Anonimie - jeśli grubość igły jest dostosowana do grubości kordonka to "idzie" jednakowo dobrze ;-)

      Usuń
    4. na imię mam Basia z małą igłą wogóle mi nie szło wzięłam się za srednią lepiej duuuużo, a na grubej ruszyła robota jak z kopyta, oczywiście grubości dostosowuję jak w szydełku ale elementy są większe, ,no podobają mi się bardziej, lubię duże rzeczy, prac z frywolitek nie da się z niczym porównać, ale mi się to spodobało, nawet nie wiecie jak bardzo, motylków mam już dużo 2 pary kolczyków i im więcej robię tym lepiej, dziękiiiiiiii

      Usuń
    5. a jeszcze jednego nie napisałam ja mam ADHD i frywolitka mi pomaga

      Usuń
    6. Basiu - na początku mojej przygody z frywolitką nie wyobrażałam sobie, że mogłabym robić na cienkiej igle. Gruba była debest! A teraz - tylko cieniutka :-D
      I cieszę się, że jesteś kolejną "zarażoną" przeze mnie (?) frywolitkową pasją :-)
      ADHD masz takie prawdziwe, czy tylko takie jak ja - robótkowe?
      Jak wolisz pogadać w cztery oczy, to zapraszam na maila :-)

      Usuń
    7. najprawdziwsze ADHD takie co nie pozwala usiedzieć na miejscu ,kotłuje się we mnie jak w garnku fantazja ponosi a frywolitki nakazują drobiazgowość liczyć oczka ,jak weźmiesz śliczne nici to praca jest taka,że dech zapiera

      Usuń
    8. haha piszę znowu idzie mi już fajnie mam na koncie kilka par kolczyków wisiorki i bransoletki ,strasznie się cieszę umiejetnością własnie nabytą, dzięki za przykład ,całusy B

      Usuń
  2. pisałam pisałam pisałam i gdzieś się zawieruszył mój komentarz:((

    OdpowiedzUsuń
  3. ...a było o tym żem chyba gamoń ponieważ gdyż im dalej czytałam tym mniej rozumiałam...Ale zawsze bardzo chciałam nauczyć się "frywolicić" więc cóż stoi na przeszkodzie aby spróbować w realu?:):) ...ale wyobrażam sobie jakie cudeńka ty musisz wytwarzać tą igiełką..fiu fiu

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jestem wierna czółenkom :) ale ale co to za boski multikolorowy kordonek?? i gdzie go można kupić??
    o ja cieee to Ty prowadzisz kulinarnego bloga a ja o tym nic nie wiedziałam - jak to się stało? Lecę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zula - próbuj, bo warto!
    Jak coś, to zawsze odpowiem na pytania :-)

    Anonimie - trzeba spróbować zanim będziesz pewna, że tego nie umiesz. A moje frywolitki możesz zobaczyć choćby na tym blogu klikając w etykietę "frywolitki" po lewej stronie bloga.

    Madziu - pisałam o Garkotłuku w poprzednim poście ;-D

    OdpowiedzUsuń
  6. A! I zapomniałam o tym kordonku napisać.
    Nie pamiętam jak się nazywa. Kompletnie! Kupowany był przy okazji jakiś grupowych zakupów na ebay'u (chyba!) jak jeszcze dolar leżał i kwiczał i koszty przesyłki nie przerastały kosztów zakupów;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ dokładny ten Twój kursik!!!
    Super!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja Droga.
    Lecę po kordonek. Jak mi dziecko wydobrzeje, bo niestety zachorzało .
    Kursik przejrzysty i muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kursik fachowy i przejrzysty i obiecuję spróbować, ale dopiero po 18 kwietnia, jak wszelkie święta i imprezy się skończą. Tiaaa tylko że wtedy zaczną się intensywne przygotowania do Komunii syna- ech jakoś wcisnę te frywolitki w grafik :D
    Buziaki wielkie

    OdpowiedzUsuń
  10. Nieee, nieee, nie dam rady :-) Podziwiam jednak, że chciało Ci się zrobić taki kurs. Po rękach nie jedna będzie Cię za niego całować. Ale tylko po dwóch bo trzecia Ci nie wyrosła... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję, dziękuję bardzo za ten kursik,już dawno chciałam się Ciebie podpytać o tajniki frywolitki na igle a tu taka wspaniała niespodzianka. Jestem Tobie bardzo wdzięczna, że poświęciłaś swój czas na zrobienie tego kursu.Na chwilę obecną potrafię robić tylko słupki mam nadzieję ,że dzięki Tobie nauczę się więcej. Czy w razie problemu można się do Ciebie zwrócić o pomoc?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba będę musiała tu wrócić za dnia,bo nawidoczniej przez tą późną porę wszytkie niteczki ze zdjęć wzięły i mi się poplątały ... albo ja taka guła jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ło matko! Niby proste...
    Wydrukuję sobie i popróbuję)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba czas na szukanie igły....... kurs wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super kurs, tak na sucho wydaje mi się, że wszystko rozumiem, ale oczywiście okaże się jak spróbuję. Muszę zakupić igły, trochę przeraziła mnie informacja, że tylko w sklepach internetowych ;), bo pewnie na igłach sie nie skończy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uff!
    Kamień z serca!
    Bałam się, że namotałam okropnie i nic z tego nie zrozumiecie :-))
    Cieszę się, że macie ochotę zacząć dziobanie frywolne i że Was nie zraziłam swoimi opisami.

    Oczywiście będę Wam pomagać w razie kłopotów i niejasności :-)
    Tak więc - do dzieła dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Czółenko mnie przerażało, ale z igła to wygląda przyjaźniej, muszę spróbować, dziękuję za kurs! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  18. No cóż ja zaczynałam od igłowej, ale się nie polubiłam z nią, w końcu opanowałam ( w jakimś stopniu ;)) czułenkową, i się polubiłyśmy, ale dziewczyny zapewniam, że na igle nauczyć się jest łateo, a mając tak fajnie pokazane to już pestka...

    OdpowiedzUsuń
  19. Super! Bardzo dziękuję, jako jedna z proszących o kurs;) To teraz tylko na igłowe zakupy i można zaczynać...o ile w praktyce też okaże się takie proste, jak po przeczytaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Patrząc na frywolitkowe dzieła nieraz zastanawiałam się, jak to się robi, że tak wspaniale wygląda. Dziękuję za wspaniały kursik. Na razie tylko dobrze się przyjrzałam, ale niebawem zajrzę tu na dłużej, bo mam właśnie zamiar nauczyć się czegoś nowego. Dziękuję serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  21. dziękuję za kursik. próbowałam igłową wcześniej i coś mi nie pasowało ale teraz już wiem co źle robiłam. jeszcze raz dzięki

    OdpowiedzUsuń
  22. mam malutkie pytanko dotyczące supełków,czy robimy je za każdym razem tzn.po każdym kółeczki i łuczku i czy ma to jakiś związek z obracaniem robótki?

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję za "łopatologiczny" kursik. Z czółenkami flip mi nie wychodzi i mam nadzieję, że z igłami lepiej mi pójdzie. Muszę się nauczyć bo frywolitki mnie zachwyciły.
    Pozdrawia Beata wierna czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Też przyłączam się do podziękowań. Wiem, jakie przygotowanie takiego kursiku obrazkowego jest pracochłonne, tym bardziej jestem wdzięczna. Wszystko widać więc może się pokuszę i spróbuję swoich sił! Pozdrawiam gorąco! i idę zajrzeć do garkotłuka, żeby polizać ekran (znowu) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję za wspaniały kursik, jak nic pewnie przybędzie mi następne hobby:))), o ile dam radę.Na zdjęciach wygląda prosto , ale jak to będzie w moim wykonaniu to się okaże, hehe.
    Pozdrawiam i lecę do garkotłuka:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Próbujcie kobitki! Warto!

    Anonimie (nie wiem jak masz na imię) - supełków nie robimy wtedy, gdy obok siebie będą np. trzy kółeczka tworzące tzw. koniczynkę. Wówczas supełek wykonujemy po trzecim kółku, przed zrobieniem łuczka.

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny kurs! Nie mam takiej igły (nigdy nie frywolitkowałam), robiłam na normalnej igle z tępym czubkiem i WYCHODZI!!! Tylko kółeczka mi się nie mieściły:) Przy najbliższej okazji kupię tą długą igłę i spróbuję jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  28. O rety! cieszę się ogromnie!!
    Nie męcz się już zwykłą igłą!
    Tu można kupić te prawdziwe :-)

    http://www.wojtek.com.pl/wojtek/wojtek/show.php?a=towar&id=884

    Ja u nich się zaopatruję w igły. Możesz też zobaczyć kordonki Aida DMC, ale nie wiem jak oni cenowo w porównaniu z innymi.

    OdpowiedzUsuń
  29. wyglada na proste ale czy tak samo jest w robocie :) :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzięki Ata! DMC mam, aczkolwiek głównie Hemerą dziobię. A igły rzeczywiście muszę u Wojtka zamówić, bo nigdzie ich nie widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo mi się spodobał Twój kurs,naprawde bardzo! Szkoda tylko że nie mozna dostac tych igieł wchodząc do sklepu bo chciałoby sie zaraz spróbowac;)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. super kursik !Ja obecnie jestem w trakcie nauki frywolitkowania na igle słopki łuczki kółka już opanowałam ale mam problem z niektórymi wzorami tzn.takimi które robi się dwoma czółenkami.Ciekawa jestem czy każdy wzór czółenkowy da się zrobić igłą.pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. frywolitka jest prosta :) tylko jak się czyta kurs to trzeba mieć już w ręku igłę i nici - inaczej to się nie uda :D

    pzdr
    yenn czółenkowa które twierdziła że frywolitki się nie da nauczyć dopóki nie wzięła czółenka do ręki ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wygodna - Hemerą bardzo dobrze się robi.

    Arsarnem - wojtek raczej szybko wysyła :-)

    Dorotko - większość wzorów na czółenko można przerobić na igłę.

    Yen -pewnie, że jest prosta! Tylko trzeba się odważyć :-))

    OdpowiedzUsuń
  35. Melduję,że pracę domową wykonałam - można uznać, iż przypomina to trochę kwiatka. I jeśli pozwolisz to mam pytania. Czy dobrze myślę robiąc supełek i odwracając robótkę to prace wykonuję na lewej stronie? Jak kończę robić łuczek i chcę zacząć kolejne kółeczko to coś powinnam jeszcze zrobić po łuczku a przed rozpoczęciem kółeczka bo jakoś w tym miejscu brzydko mi się układa robótka. I jak zakańczać kwiatek?
    Jeszcze raz dziękuję za kursik i mam nadzieję,że uda mi się załapać robienie frywolitek.
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Fantastyczne.Twoje frywolne robótki są piękne.Nie wiem czy uda mi poplątać te nitki odpowiednio ale chyba popróbuję.Boję sie,że sie zniechęcę,ale kurs super.Czekam na kloejne

    OdpowiedzUsuń
  37. Grażynko - Z tą prawą/lewą stroną, to szczerze mówiąc sama mam kłopoty ;)
    Wychodzę z założenia, że ta która bardziej mi się podoba jest stroną prawą ;-D

    Po zrobieniu łuczka, przed zrobieniem kółeczka musisz zrobić supełek. Wtedy robótka nie będzie się skręcać :-).
    Jak zrobisz kwiatek, to obie końcówki nici (tę z igły i tę z kłębka) przeciągasz igła na jedną stronę (tę obiektywnie gorszą) i wiążesz na supełek, zaklejając go dodatkowo klejem do tkanin.


    Spróbuj Kasiu - zobaczysz, że to łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  38. Wspaniały kursik...Super!!!
    ale ja mam dwie lewe ręce do takich robótek...
    Wiosennie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  39. No ja widziałam jak sie robi frywolitke iglową na własne oczy i ...dla mnie czółenko jest zdecydowanie prostsze :0)
    Jak widac każdy preferuje co innego i chyba dobrze.
    Mam pytanie dotyczące nitki na ostatich zdjęciacch takiej kolorowej, to kupowane? co to takiego? bo wygląda ślicznie :0) Przepraszam, że taka ciekawska jestem, ale jeżeli chodzi o nitki to dostaje wściku na ich widok ;0) a jak jeszcze są takie śliczniutkie to już do zwariowania :0)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiniu - o tym kordonku pisałam w jedynym z pierwszych komentarzy pod tym postem ;-)
    Nie pamiętam jak się nazywa. Kompletnie! Kupowany był przy okazji jakiś grupowych zakupów na ebay'u (chyba!) jak jeszcze dolar leżał i kwiczał i koszty przesyłki nie przerastały kosztów zakupów;-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajny blog ! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ata to Ty igłowa jesteś? aaa to ja nie wiedziałam ;-) kursik świetny, będę polecać :) no i świetnie wytłumaczony sposób czytania schematów - mogę odsyłać do Ciebie jakby co?
    ściskam
    Renulek

    OdpowiedzUsuń
  43. Justynko - dziękuję i wzajemnie :-)

    Renulku - oczywiście, że możesz!

    OdpowiedzUsuń
  44. I ja dziękuję bardzo za kursik - świetnie, że tak szybko się zmobilizowałaś i już jest.
    Mam wielkie chęci spróbować, jak tylko się wychoruję.
    Pozdrawiam już świątecznie
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  45. Kusisz tym kursikiem,oj kusisz koleżanko :D

    Pozdrawiam świątecznie i lecę do Garkotłuka :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Elu - zdrowiej i próbuj :-)

    Klarcia - a pewnie, że kuszę! Oby skutecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  47. postanowiłam i ja zadziałać,bo nie umiem a podziwiam.Na początku ze złości, bo mi nie szło mało biurka nie pogryzłam i tak chyba żle zrobiłam bo: kwiatek jest wiotki (robiłam na największej igle do szycia ręcznego, kordonek senchurka (jakoś tak bo z pamięci mówię)składa się z 3 niteczek składowych, nić mi się skręcała,a przy robótce rozkręcała, no i wygląda wzorek bardzo podobnie jak przy ręcznie zrobionej dziurce do guzika. To znaczy na początku pierwsza część słupka różniła się od drugiej ale później już nie. Acha próć się już nauczyłam,a co !
    fotkę wkleję później
    pozdrwiam

    OdpowiedzUsuń
  48. foty wkleiłam, najlepsze jakie udało mi się zrobić, a i tak są paskudne, może choć ogólnie sobie wyrobisz pogląd na moje wypociny

    OdpowiedzUsuń
  49. Lecę zobaczyć.
    I powtórzę to, co pisałam u Ciebie - snechurka to najgorszy wybór z możliwych :-DD Przynajmniej na początek ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. dzięki bardzo za ocenę!!! ufff,
    czyli słupki sa dobre?, znaczy metoda ich robienia? (kordonek pomijam)

    OdpowiedzUsuń
  51. Tak Kasiu :-)
    Są ok! :-)))
    Jestem z Ciebie dumna!!

    OdpowiedzUsuń
  52. no wszystko super!tylko nie potrafię zrobić łezki na łuku.Czy mógłby mi ktoś pomóc błagam!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak robić "łezki" czyli pikotki również pokazałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie chodzi mi o pikotki bo to już opanowałam tyko-na łuczku u góry tzn na środku łuczka u góry jest kółeczko zrobione z kilku słupków.No i właśnie z tym nie mogę sobie poradzić.

    OdpowiedzUsuń
  55. Kurcze! Dorota! Nie bardzo rozumiem o co chodzi?? Czy możesz zrobić fotkę tego co masz i wysłać mi na maila? Może wtedy będę mogła Ci pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ata - podjęłam heroiczną próbę ćwiczenia według Twoich instrukcji, ale nie wyszedł mi sam początek.
    Ale to nie Twoja wina - to uczennica niekumata.
    Opisałam to na swoim blogu.
    Oj, ciężko mi idzie - chyba mi frywolitka nie pisana (czółenkowa na pewno)

    OdpowiedzUsuń
  57. Próbowałam z czółenkiem - nie wyszło, może z igiełką będzie mi łatwiej ... jakiś mały kwiatuszek, tak dla przyjemności spróbuję zrobić ... .
    Dziękuję za kursik:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  58. Właśnie tego szukałam! Po zapoznaniu się ze schematami nareszcie zaskoczyłam! Teraz dziergam i pot z czoła kapie...

    OdpowiedzUsuń
  59. Próbujcie, próbujcie dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  60. Melduję, że wykonałam zadanie domowe :)
    Zapraszam do mnie na bloga i proszę o ocenę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  61. Zula! Byłam, podziwiałam i ocenę wystawiłam :-)))
    Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  62. Ato - mam małą korektę w sprawie zaopatrzenia.
    Można igły kupić w sklepie realnym.
    Co prawda to również sklep internetowy, ale funkcjonuje jak zwykła pasmanteria.
    Kto mieszka w Łodzi, albo tu bywa ma taką możliwość.
    Dzisiaj wsiadłam w tramwaj, pojechałam kilka przystanków i kupiłam zestaw - dwie igły nr 5 i nr 7.
    Zaraz biorę się do roboty, ale nie wiem, kiedy będę miała odrobioną lekcję.
    Na pewno się zgłoszę do odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  63. Elu! dziękuję za informację! Nie wiedziałam o tym.
    A czy to przypadkiem nie "Wojtek"? Oni i "naziemnie" sprzedają (przynajmniej na targach).
    A z odrabianiem lekcji nie spiesz się - co nagle to po diable ;-)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ato - Twoje słowa to miód na moje serce, chodzę dumna jak paw :)
    Jeszcze raz dziękuję za kurs, miałam tyle radochy przy odrabianiu zadania :)
    Gdybyś zechciała podzielić się jeszcze jakimiś ciekawostkami lub schematami chętnie skorzystam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  65. Tak, to oni - nie wpisywałam nazwy, bo nie chciałam uprawiać kryptoreklamy na cudzym blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Zula! Prawdę pisałam :-)


    Elu - to żadna kryptoreklama, tylko normalna informacja potrzebna dziewczynom :-)

    OdpowiedzUsuń
  67. Muszę tez spróbować, bo bardzo mi się to podoba - cudeńka:-)

    OdpowiedzUsuń
  68. Normalnie GENIALNA jestes :-)))
    Wszystko mi sie udalo. Kwiatek wyszedl nawet calkiem ok. Teraz tylko jakies wzory odszukac i dziergac dalej, dziergac...jakie to wciagajace :-)
    Pozdrawiam,
    Ewa z Hamburga

    OdpowiedzUsuń
  69. Ewo - dziękuję za tak miłe słowa! :-D
    Cieszę się, że dzięki mojemu kursikowi kolejna osoba nauczyła się tej jakże miłej i przyjemnej techniki robótkowej :-)

    OdpowiedzUsuń
  70. Teraz poprosze moja Mistrzynie o porade gdzie moge znalesc jakies proste wzory do frywolitki iglowej bo jak na razie produkuje na potege kwiatki Twojego wzoru a ze u mnie fantazja wynosi minus 10 potrzebuje konkretow...Jakas ksiazka godna polecenia?
    Moje niemieckie sasiadki sa zachwycone frywolitka :-))
    Pozdrawiam,
    Ewa z Hamburga

    OdpowiedzUsuń
  71. Ewo - zajrzyj na bloga agisunset:
    http://www.agasunset.blogspot.com/

    Aga pokazuje od dwóch dni jak zrobić prostą serwetę na igle :-)

    A poza tym pisała w którymś z komentarzy pod moim kursem, że chętnie podzieli się prostymi wzorami na igłę.
    Bo ja nie mam wzorów szczerze mówiąc. Po prostu jak coś mi wpadnie w oko, to na bazie tego tworzę swoje pierdołki.
    Nie mam książek ze wzorami - są cholerycznie drogie!
    Zerknij też na tego bloga:
    http://tatsaway-patterns.blogspot.com/
    Wprawdzie pokazane tam wzory sa na czółenko, ale z powodzeniem można je robić na igle (nawiasem mówiąc - jak 99% wzorów frywolitkowych ;-))

    OdpowiedzUsuń
  72. Dzieki wielkie.
    Lece juz...
    Ewa z Hamburga

    OdpowiedzUsuń
  73. Właśnie obejrzałam króciutki pokaz kursu frywolitki i jestem zachwycona,bardzo chciałam poznać tą technikę robienia koronki i dotychczas nigdy nie miałam okazji ,zaraz jutro kupię odpowiednie przyrządy no i będę próbować robić,mam nadzieje że to pojmę ponieważ zawsze wszystkiego uczyłam się sama,bardzo dziękuje za możliwość obejrzenia kursiku...:))

    OdpowiedzUsuń
  74. Anonimie - bardzo proszę :-)
    Na blogu są też dalsze części kursu

    OdpowiedzUsuń
  75. Bardzo diękuję za wspaniały kursik.
    Na razie robię tylko kwiatki ,może kiedyś odważę się na coś innego...)))
    Pozdrawiam Marianna...

    OdpowiedzUsuń
  76. kurs super, zrobilam kwiateczek dzieki tylko co dalej- ROZA

    OdpowiedzUsuń
  77. A dalej? Próbować własnych pomysłów :-)
    Frywolitki łatwo się wymyśla. Są bardzo wdzięczne w kombinowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  78. Witam!!!Jestem tu chyba rodzynkiem!!!Fajny kursik Szybko złapałem o co biega.Chciałbym zrobić żonie niespodziankę i zrobić taka biżuterię na święta ale mam problem nie wiem jak to usztywnić bo zwykłym krochmalem i wikolem to zniszczyłem nitkę !!przepraszam ,że chyba nie w tym miejscu piszę ale czas goni bo Święta blisko a coś mi to nie wychodzi:))))).Proszę pomocy:))))

    OdpowiedzUsuń
  79. Wikol to nie jest dobry pomysł ;-)
    Ja robótki usztywniam krochmalem. Takim psikanym.
    Jak cos - to zapraszam na maila.

    OdpowiedzUsuń
  80. Witaj,moim marzeniem jest nauczyć się prostych robótek frywolitek,będą próbowała ,bo pokazałaś to dość czytelnie.Dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  81. dziękuję Ci za wszystkie kursy frywolitkowe! dziś po raz pierwszy zobaczyłam właśnie Twój instruktaż frywolitkowy, ba, przejrzałam pobieżnie chyba wszystkie :)) no bo na razie uczę się robić słupki, łuczki i kółeczka :) no i nawet już coś zmajstrowałam :)) jesteś wielka!
    pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  82. Dzięki za kurs frywolitkowy właśnie zaczynam robić,ucze się jest przejrzysty ciesze sie że poznałam tajniki robienia kółeczek i innych cudów pozdrawiam barbara

    OdpowiedzUsuń
  83. Przeczytałam z zainteresowaniem i mam zamiar spróbować :). Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów :)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  84. super może mi też się uda bo twoje prace są piękne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  85. Świetny kursik ! Ja też pojęłam tę umiejętność , fajnie się robi .

    OdpowiedzUsuń
  86. Super to wyjaśniłaś ! Ja troszkę potrafię na czółenku ale ze względu na trzęsącą się lewą rękę trudno jest mi utrzymać nitki a na igle idzie świetnie . chcę zrobić kwiatek ale nie potrafię dołączyć ostatniego płatka . Jeśli możesz , proszę wyjaśnij też to .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirellaj - w kolejnych częściach kursu masz pokazane przyłączanie płatków.

      Usuń
  87. Wspaniały kurs. Zmotywowałaś mnie do nauki. Już zaczęłam na zwykłej igle, ale jutro skoro świt pędzę do sklepów w poszukiwaniu nici (może uda mi się wyszukać też igłę???) I zaczynam walkę z łączenami. Szczerze podziwiam i troszkę zazdroszczę. Pozdrawiam Cię serdecznie i wszystkim życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  88. Jak powiedziałam tak zrobiłam. Popędziłam rano na poszukiwanie kordonków i ZAKUPIŁAM TEŻ IGŁĘ! Jeśli ktoś poszukuje igły we Wrocławiu, to można ją nabyć w pasmanterii na Nowowiejskiej nr 25. Mam już wszystko i teraz zabieram się do roboty. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie - to dla mnie nowość. Nie wiedziałam, że igły do frywolitek można kupić w "normalnej" pasmanterii. Sądzę, że ta informacja dla Wrocławianek będzie bardzo przydatna :-)

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc! Zaopatruję się tam już od kilku miesięcy i polecam tą pasmanterię, bo można tam kupić wiele ciekawych rzeczy. Nauczyłam się już swobodnie posługiwać się igłą, zrobiłam kilka serwetek, kilka pięknych naszyjników i jestem teraz na etapie robienia bieżnika na ławę! Czas mnie ogranicza, ale nie poddaję się i życzę Wam wszystkim cierpliwości w nauce, bo "zabawa" jest bardzo odstresowująca a efekty wspaniałe!!!

      Usuń
  89. hej. Już jakiś czas próbuję dziergać metoda igłową, ale nie wiem co robię nie tak że mi coś nie wychodzi a dokładnie łączenie. Jak kończę na przykład kwiatka i zaczynam łuk jakoś krzywo mi się układa te łączenie. Ale może to kwestia tego że do tej pory nie robiłam supełkó o których mowa na tej stronce? Szkoda że niema filmiku jak je robić bo jakaś jestem nie kumata i mi nie wychodzą te supełki :(

    OdpowiedzUsuń
  90. Asiu - filmiku nie będzie. Kurs z założenia był "statyczny" ;-)
    Supełek, o którym pisałam powinien (chociaż brzmi to paradoksalnie) rozwiązać Twój problem.

    OdpowiedzUsuń
  91. Bardzo, bardzo dziękuję Ci za ten kursik! Co do czółenka to mam to samo odczucie - jakoś koślawo mi na nim idzie a na igle dużo prościej... tylko łączyć dobrze jeszcze nie umiem ale dzięki Tobie - chyba się uda :)
    pozdrawiam serdecznie - floressy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Floressy - bardzo proszę :-)Miło mi, że kolejna osoba nauczyła się supłać dzięki mojemu kursikowi :-)

      Usuń
  92. Super kurs, jutro będę próbować swoich sił dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mraugorzato - dziękuję i powodzenia :)

      Usuń
  93. wszystko fajnie ... a co zrobić jak któraś z nitek skończy się? a mamy do wykonania jeszcze połowę robótki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowiązujemy nitkę, a potem chowamy jej końcówki.

      Usuń
  94. Wczoraj się tyle namordowałam, nie wiedziałam, że można to robić na igle. Czy to jakaś specjalna, czy może być zwykła do haftu krzyżykowego?
    Jeśli możesz to proszę o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  95. O igłach pisałam na początku tego postu:
    Mają długość ok 13 cm i są tępo zakończone
    Poza tym nie mają tego "zgrubienia" na uszko. Są jednakowe na całej długości.
    Teraz nie ma już problemu z kupnem igieł w Polsce. Są dostępne w wielu sklepach internetowych.
    Wpisz w google igły do frywolitek i na pewno będziesz miała sporo wyników :-)

    OdpowiedzUsuń
  96. super, za chwilę zabieram się za naukę:)

    OdpowiedzUsuń
  97. Ata
    Ostatnio pojawiła się w Polsce igła nr. 6. Wysłałam emeila w sprawie podwójnej pikotki na igle.

    mula

    OdpowiedzUsuń
  98. Monia - super - będę próbować:)

    OdpowiedzUsuń
  99. Dorotko - dzięki! Kto, jak kto, ale TY dasz na pewno radę :-)

    OdpowiedzUsuń
  100. Nie potrafię tego sklecić :-( Wychodzi mi taki a'la łancuszek, a nie kółeczko. Po prostu nie chce mi to wyjść :< Mam 2 igły chcę jej jakoś spożytkować :-P

    OdpowiedzUsuń
  101. Anonimie - próbuj, nie zrażaj się. Wszak ćwiczenie czyni mistrza ;-)

    OdpowiedzUsuń
  102. ?????????????????????????? Możesz opisać to wszystko jeszcze raz? Najlepiej jakieś video. Żartuję i tak tego nie zrobię, nie mam pojęcia jak Wy to robicie, wielki szacun.

    OdpowiedzUsuń
  103. Taaaa... I co jeszcze?? Kurs bezpośredni?? :-PP

    OdpowiedzUsuń
  104. http://origami-magia-z-papieru.blogspot.com/
    zapraszam do mnie!!
    dzięki tobie zaczęłam frywolitkować

    OdpowiedzUsuń
  105. Ja ostatnio zakupiłam igły (angielskie, cienkie 0,76 mm) w warszawskiej pasmanterii na al. Jana Pawła II. Zaraz obok skrzyżowania z al. Solidarności. PS. Kurs świetny! Mam tylko jeden mały problem - przy ściąganiu z igły strasznie skręca mi się nitka (ta, na którą ściągam). Zupełnie nie wiem dlaczego tak się robi :(. Czy to normalne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martyna - hmmm... Z tym się spotkałam osobiście, ale przy naszyjnikach. Czyli wtedy, kiedy nić na którą zdejmujemy słupki jest kosmicznie długa i takiej sobie jakości...
      Przy praczach mniejszych sporadycznie to się zdarza. Pomaga wtedy "puszczenie" igły luzem w dół i pozwolenie nitce na powrót do normalnego skrętu.

      Usuń
  106. Dziękuję za odpowiedź! Rzeczywiście zostawiłam dosyć dużo nitki, bo nie wiedziałam do końca, ile będzie mi potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martyna - cieszę się, że mogłam pomóc :-)

      Usuń
  107. Witam.Jestem nowa w tej dziedzinie,owszem na szydełku ok.Ale zafascynowała mnie ta metoda.Mam zamiar kupić igły,ale jak widzę tylko na necie.Ale nie wiem jakie mogą być nici ,bo igły mają dość małe uszka jak widzę.Z włóczki cienkiej chyba się tego nie zrobi.Na razie próbuję na dość dużej zwykłej igle.Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie - z włóczki też się da. Są do tego specjalne igły już dostępne w Polsce (w necie). Te do normalnej frywolitki (z kordonka) bywają w większych miastach do kupienia w pasmanteriach stacjonarnych.
      Poczytaj, proszę, komentarze.

      Usuń
  108. Witaj Ata! Koniecznie chcę się nauczyć robić frywolitki twój minikursik jest ok tylko podpowiedz jakiego rozmiaru igły potrzeba do kordonka 10" oraz jaki kordonek jest najlepszy Dziękuję za odpowiedź :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 10' najlepsza jest igła średniego rozmiaru. Ale możesz też spróbować zrobić na najcieńszej.

      Usuń
  109. fajny blog dzięki za niego

    OdpowiedzUsuń
  110. Mimo natłoku obowiązków postanowiłam zrobić coś dla oka i ducha, no i wrócić do frywolitki. Kiedyśtam próbowałam swoich sił czułenkami, i przy mocnym samozaparciu nawet coś z tego wychodziło. Teraz przyszedł czas na igłę, no i się zachwyciłam. Nie wiedziałam, że może być nawet łatwo! Mam jednak małe pytanie:jak traktować oczko powstałe po połączeniu pikotek /to robione szydełkiem/. Tak na mój rozum to chyba jako część pierwszą następnego słupka, który dopełniam drugim splotem do całości. Mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Znaczy rozumiem o co Ci chodzi :-D
      To "oczko", o które pytasz to też pikotek, a nie pierwsza część kolejnego słupka :-)
      Zresztą to widać na wzorach: Masz łączenie oczek i dalej jest normalny słupek.

      Usuń
  111. Witam Pani Ato!Pisze z Holandii i opowiem po krotce historie mojego frywolitkowania.ZAchwycilam sie frywolitkowa bizuteria i brakowalo mi wszystkiego-nici,koralikow i przedewszystkim igiel.Bylam poczatkujaca.Jedyne co znalazlam w miejsce igly do frywolitek -igly do szycia lalek-specjalne dlugie.Rece mam poklute strasznie-bo maja koncowke igly.Uczylam sie z youtube poczatkow,troche od Polki ,reszty od Wloszki itd.Efekty koncowe nie sa zle.Staram sie.Moja wielka prosba Pani Ato-moze pokaze Pani na swoim blogu jak mozna w srodek supelka wszyc koral-typu perle.Umiem koralki,ale w srodek supelka moj ograniczony mozg nie potrafi nic wymyslec.Czytam co Panie piszecie i powiem -podziwiem -ja mam 3 igly grubosc prawie ta sama i korale tez dzikie -bo nie znam rozmiarow-na oko to robie-zmiesci sie na igle ,albo nie-a igla....musze sie sporo nieraz nameczyc zeby to co mam do dyspozycji nawlec.Prosze Pani Ato jesli Pani nie sprawiloby zbyt duzej fatygi ,zeby Pani moze chociaz dala typ jak to sie robi zeby ten koral duzy byl wszyty w supelek.DZiekuje.

    OdpowiedzUsuń
  112. ja mam problemy z polaczeniem kolka z lukiem itp.

    OdpowiedzUsuń
  113. a ja mam problem jak polączyć np. 1 pikotek z ostatnim pikotkiem,nie jest tu opisane.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  114. Niedawno odpowiadałam na to pytanie zadane mi mailem. Więc napiszę teraz tu:
    Kiedy masz już zrobione ostatnie kółko i czas jest przyłączyć je do pierwszego robimy to tak samo, jak przy przyłączaniu poprzednich kółeczek. Po prostu przez pikotek w pierwszym kółeczku przeciągamy nitkę od kłębka, przekładamy ją przez igłę, zaciągamy i robimy pozostałe słupki. I nie ma coś się martwić, że im pozornie nie po drodze ;) Bo to tak się wydaje! Zrób tak, bez przekręcania robótki i bez kombinacji alpejskich - UDA SIĘ :-))

    OdpowiedzUsuń
  115. Super! Dzięki za igłowy:)) Ja sobie robię na czółenkach a na igłach tylko próbowałam, wydają się prostsze... moje ozdóbki choinkowe czekają na swój czas i sesję od zeszłego roku;)

    OdpowiedzUsuń
  116. kurcze dla mnie to jakies abry kadabry :-) ale naleze do ludzi upartych rozgryze za milinowym podejsciem napewno. Jak narazie dla mnie to wykonanie frywolitki jest jak spaghetti :-) no wkoncu sie naucze opanowalam szydelko druty jako tako czemu nie sprobowac frywolnego. :-) pozdrowienie trzymajcie za mnie kciuki. tereska

    OdpowiedzUsuń
  117. swietny kurs ja wiele razy prubuje i jakos koslawo mi to idzie ale nie poddam sie a moze ktos wie gdzie sa kursy frywolitek we Wroclawiu chetnie sie zapisze pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  118. swieyny kurs ja ciagle staram sie i jakos kiepsko mi to idzie ale bede dalej probowac a moze ktos wie gdzie we Wroclawiu sa organizowane takie kursy chetnie bym skorzystala

    OdpowiedzUsuń
  119. Wytłumacz mi, proszę, PO CO odwracamy robótkę? I w którą stronę? Góra-dół, czy prawa-lewa?

    OdpowiedzUsuń
  120. Nie wiem, czy się wpisało, więc powtarzam pytanie: PO CO odwracamy robótkę? Już trochę dziergam, ale dotąd nie zauważyłam takiej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krystyno - po to, żeby nici znalazły się na swoich miejscach. Skoro nie zauważyłaś potrzeby, tzn, że nie prawdopodobnie nie robisz "supełków" - ich zastosowanie i konieczość wykonania też jest opisana w tym poście.

      Usuń
  121. A mnie interesuje odwrócone kółeczko robione igłą czy można to zrobić ? czy trzeba robić dwoma igłami ale próbowałam i nic z tego-wychodzą ale jest wielki problem,bo niekoniecznie są równe i nitki się plączą Ela.

    OdpowiedzUsuń
  122. Elżbieto - w kolejnych częściach kursu znajdziesz kółeczka odwrócone. Robi się je jedną igłą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)