środa, 18 września 2013

OK!

OK!
No dobra! Ogarniam się po malutku.
BARDZO po malutku, zaznaczam!
Stuknęłam się w dekiel (rada mojej nieocenionej Chudej) i nie zmienię ustawień bloga.
Ani nie będzie dla elity, ani w ogóle go nie zamknę.

PÓKI CO!

Zaczynam powoli wyłaniać się z czeluści absolutnego zarobienia.

Co nie oznacza, że będę tutaj częściej pisać, albo komentować na Waszych blogach.
Czytam Was regularnie   (mniej więcej co drugi-trzeci dzień ;-) ).

Częstotliwość mojego blogowania spadnie, bo...
No bo tak :-PP

Ogólnie rzecz ujmując: plany, zmiany, plany, zmiany... ;-)

Podsumowując - jest ciekawie, nie nudno i zabawnie w moim życiu. ;-)

Jak czasem będę miała towar deficytowy, zwany czasem, będę Wam o tym pisać :-)

Tak więc ostrzegam - ja tu jeszcze wrócę! :-DD

81 komentarzy:

  1. Nie zagladam non stop ale brakowaloby mimozliwosci poczytania więc cieszy mnie brak zmian w ustawieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A już miałem cichą nadzieję, że przestaniesz pisać :o :). Tak to z kobitami jest, naobiecują, naobiecują a później z tego nici.
    Ps. Chuda ma dużą czekoladę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysztof - bo kobieta zmienną jest. Poza tym - tylko krowa nie zmnienia poglądów :-)
      Ps. byle nie z orzechami - uczulenie ma :-D

      Usuń
  3. super, że nie zamykasz bloga :) Skąd mielibyśmy informacje jak się czują koty i co wymyślił świat dla Twoich dziewczyn :) Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracownio - rzadzko będę, ale będę :-)

      Usuń
  4. Nie rozuiem skąd ten pomysł z zamknięciem albo zmianą ustawień.Chuda jest Wielka:):):)
    Nie komentuję u Ciebie ale poczytuję systematycznie. Brak by mi było tych tekstów z odrobiną ironii.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vipek - zaraz tam Wielka! Raptem parę(naście) centymetrów ode mnie wyższa ;-DD

      Usuń
  5. Ja też ogarniam się pomalutku, bardzo pomalutku.
    Ale jak to pisałaś? Damy radę - tej wersji będziemy się trzymać.
    Dobrze,że stuknęłaś się w dekiel, buziak dla Chudej:* Bez Ciebie byłoby tu pusto.
    Serdeczności i pamiętaj damy radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona - bo my zawsze musimy dac radę! I tej wersji się trzymajmy! :-) :-*

      Usuń
  6. Nie rozuiem skąd ten pomysł z zamknięciem albo zmianą ustawień.Chuda jest Wielka:):):)
    Nie komentuję u Ciebie ale poczytuję systematycznie. Brak by mi było tych tekstów z odrobiną ironii.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uff... Odetchnęłam. Już myślałam, że jednak " zamkniesz" swojego bloga. Jaka radość , będę nadal mogła czytać o kotach, pracy itp pisanych baaaardzo ciekawym językiem :))) i stylem. Brawo!! Tak trzymać!!:)) Małgoś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgoś - postaram się nie obniżać lotów, ale częstotliwość wpisów raczej spadnie :)

      Usuń
  8. Uzależnionych nie można gwałtownie odstawić od środka uzależniającego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oslun - no! Ok! Wiem, wiem! Tzw zespół odstawienniczy jest zabójczy dla uzależnionych :-D

      Usuń
  9. Amen! Koniec kropka! Teraz już nie ma odwrotu i musisz pisać, co przyznam cieszy mnie bardzo!!!! Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu - słowo się rzekło... ;-)

      Usuń
  10. Bogu i Tobie Pani Matko niech beda dzieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamuśka - sił wyższych to ja bym w to nie mieszała, raczej tylko własne ogarnięcie i Chudej konkret słowny ;-)

      Usuń
  11. Publiczna deklaracja zobowiązuje (co mnie bardzo cieszy), czekam na kolejne wpisy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilczyco - fakt! Jak coś, to mnie po sądach będziecie mogły ciągać :-D

      Usuń
  12. Pisz, czytaj. Na wszystko przychodzi odpowiednia pora. :)
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola S - tak jest! No i - nic na siłę :-)

      Usuń
  13. Słuszna decyzja! Lepiej rzadko niż wcale. A na spotkanie w realu, czyli na ulicy na S jest szansa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota - spotkania wszelakie odłożyłam ad acta. Póki co ;-))

      Usuń
  14. Bywaj tu, bywaj na FB, byleby Cię nie zabrakło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo - postaram się. Poza tym - akurat Tobie odmówić to trochę ryzykowne by było ;-)

      Usuń
  15. No i niech się stanie tak jak piszesz.
    Buziam i cierpliwości życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - "ament", że tak powiem ;-))

      Usuń
  16. Czekam cierpliwie na kolejne wpisy. Pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgoś - będą. Na pewno. Tylko rzadziej :-)

      Usuń
  17. Chuda powinna dostać jakiś medal:), na razie tylko dziękuję jej serdecznie. Ale, ale: "PÓKI CO"?!?!?! Czy ty nas aby nie straszysz?!
    No, już niech będzie rzadziej, byle było!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninka - zaraz tam straszysz... Obiecuję, moim wrogom ku ich radości ;-)

      Usuń
  18. Cieszę się :-)
    I powodzenia życzę by zmiany i plany się wiodły!

    OdpowiedzUsuń
  19. cieszę się niezmiernie, a Chudej dziękuję :)

    rozumiem Cie doskonale- u mnie czas jest deficytowy od daaaaawna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu - Chuda puchnie z dumy, że nawróciła blogerkę marnotrawną ;-)
      A czas to jakiś wredny i popsuty wynalazek - ciągle ucieka...

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Marta - AŻ tak?? :-D Dzięki! :-*

      Usuń
  21. Nareszcie jakieś dobre wieści:)
    Kochana wysłałam Tobie wiadomość na@ -jak nie doszła to daj znać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Go sia - nie mam nic od Ciebie :-( Spam też przeczesałam dla pewności.

      Usuń
  22. Nooooooooooo !!! i to jest słuszna decyzja :). Bardzo dziękuję że nie wysyłasz mnie/nas na niepotrzebny odwyk.
    Hmmmm... tego deficytowego podesłałabym, ale jak to zapakować ?
    Basia Z

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BasiuZ - masz ten towar deficytowy?? W nadmiarze?? To go kumuluj! Nigdy nie wiadomo,kiedy może Ci się przydać :-D

      Usuń
  23. Atuśka! Nie rób nam tego! Pisz choćby z doskoku, chocby tylko czasem, ale pisz!
    Wiem, że nie bardzo długo nie było w blogowym światku, ale sama świadomość, że piszesz w Twoim cudnym, niepowtarzalnym stylu wywoływała u mnie uśmiech.
    Lataj, działaj! Ale z nami bądź ;)
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu - będę! I Ty też czasem coś skrobnij. Wiem, że masz jeszcze mniej czasu niż ja, ale może czasem chociaż słówko na maila, albo sms ;-)

      Usuń
  24. Dzięki za właściwą decyzję w/g nas, które zaglądamy na twój blok -
    jest więc uśmiech W I E L K I dla Chudej - serdeczności Wanda
    :))))))))))) i : - x

    OdpowiedzUsuń
  25. Doszła do ...siebie, dzieki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spes - doszłam. Bogu dzięki,że się nie rozminęłam gdzieś po drodze sama ze sobą :-D

      Usuń
  26. uff cieszę się ogromnie i czekam na Twój lepszy czas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominisiu - on już nadszedł - bocznymi drzwiami :-D

      Usuń
  27. Już rozumiem skąd ten łoskot dzisiaj!!! Ile kamieni z serc pospadało :). Dzięki, wielkie dzięki i ukłony dla Chudej! Czekolada to mało! Cały wagon czekolady :). Czarne chmury nade mną pojaśniały :), pracuję nad swoim stoicyzmem i bez Ciebie kiepsko by mi szło :). Ogromnie się cieszę, milion buziaków dla wszystkich namawiających i namawianej :). Pozdrawiam Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - wagon czekolady?? Toż Chuda musiałaby zmienić ksywkę na Grubą!:-DD

      Usuń
  28. No bardzo wyczerpujące wyjaśnienia nam Pani zapodała, droga Pani Gie, bardzo wyczerpujące:) Ściskam mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu - wyjaśnienia takie w białych rękawiczkach perfekcyjnej pani domu ;-D

      Usuń
  29. Ty się nie waż zamykać! No wiesz co? Też sobie wymyśliła... na szczęscie po rozum poszła !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataboh - poszłam po rozum. Dobrze, że wróciłam, bo mogłam zabłądzić po drodze ;-D

      Usuń
  30. Chwałaż Ci za to...źle Chudej chwałaż za to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiniu - Chuda mi puchnie z zadowolenia ;-)

      Usuń
  31. Niezbyt często komentuję, czytam za to regularnie. Obiecuję komentowac częściej (regularności nie gwarantuję), tylko BĄDŹ!!!!!! plissssssss:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo - ja też regularności nie będę przestrzegać, więc wszystko jest ok ;-))

      Usuń
  32. Jak wynika z tego posta - MASZ BARDZO MĄDRE DZIECKO :)
    Pozdrowionka
    Majeczka

    OdpowiedzUsuń
  33. Mądra decyzja :) Kiedyś też miałam taki pomysł żeby ograniczyć dostęp do bloga. Ja to nawet zrobiłam, ale po tygodniu stwierdziłam, że to głupie. Okazało się, że masę ludzi do mnie zagląda, którzy nie maja konta na googlach...Po prostu pisz jak masz czas i pokazuj co tam masz nowego. Nie ważne czy to będzie raz na 2 tygodnie, miesiąc czy nawet raz na pól roku... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa - i tak właśnie będzie :) Rzadziej na pewno, ale cos tam się będzie pojawiać :)

      Usuń
  34. i jest ok,dlaczego ograniczac komus dostep? ten kto nie chce i tak nie wchodzi, albo ja czegos nie rozumie z tym ograniczaniem?
    Tak, ja ostatnio tez z towarem deficytowym sie przyjaznie, i wiem ze nie wszedzie bywam..... ale staram sie, czytam... i czasami jednak komentuje. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - z ograniczaniem chodziło mi o parę hipokrytek, chcących utopić mnie w łyżce wody ;-) Ale reszta czytelników nie może ucierpieć z ich powodu :-D

      Usuń
  35. no i taka postawa bardziej mi sie podoba tego się trzymaj serdeczne pozdrowionka :-)
    i buziak dla Chudej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewcia - będę się tego trzymać! Przynajmniej przez czas jakiś :-))

      Usuń
  36. Ja rozumiem, zarobienie, ale żeby od razu takie drastyczne decyzje ? No to dobrze, że Aś Cię w ten dekiel stuknęła. Ja też zarobiona, ale żeby tu nie móc zajrzeć i się pośmiać - byłoby przykro ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwka - w dekiel sama się stuknęłam. Chuda ręki na mnie nie podnosi :-P

      Usuń
  37. Wyczuwam między wierszami dobre zmiany, które zajmują dużo czasu. To dobrze :-) Jak dla mnie, może być dowolna ilość Twoich wpisów, byleby tylko chciało Ci się pisać (oraz dziergać, fotografować koty i czasem próbować nowych technik rękodzielniczych) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario - empatia to Twoje drugie "JA". Idealnie wyczułaś :-)))

      Usuń
  38. Uff! Odetchnęłam. A zmiany w życiu to.....? Nowy mąż, nowa corka, dom...?Co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia - nic z tych rzeczy, które wymieniłaś :-D

      Usuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)