sobota, 14 maja 2011

Powrót!

Po wczorajszych ekscesach na blogerze popadłam w lekką deprechę...
Zniknął mój post!
Był sobie już w sieci, już były komentarze, a tu pstryk! Ktoś zgasił światło!!
Nie dało się wcześniej zrobić kopii zapasowej, jak to zawsze czynię po każdym wpisie.
Byłam zbyt zmęczona, zeby mi się lampka kontrola zaświeciła. Może wtedy skopiowałabym posta GDZIEKOLWIEK!
No ale na szczęście post wrócił!
Szkoda, że bez Waszych super fajnych komentarzy, ale dobre i to!
Tak więc - zapraszam do czytania, a ja robię kopię.
Mam nadzieję, że dziś ta funkcja zadziała bez problemu :-)

12 komentarzy:

  1. pozdrawiam i mam tez nadzieję,że więcej sie to nie powtórzy:)|)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na drugi ,tak ekspresyjny komentarz z mojej strony proszę nie liczyć :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie martwsie na zapas, tak jak wczoraj ja...
    Po kilku godzinach raptem wróciły ostatnie posty.
    Co nawtykałam bloggerowi- to widać :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Na powtórkę mojego też proszę nie liczyć!!! Ale na kolejne jak njabardziej!!! A moje posty utracone nie wróciły poszły se i tyle!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie tez to sie stalo , ale post nie wrocil ! Jak robisz kopie ? Ag

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobno ma duża część powrócić za kilka dni. Poczekaj.

    OdpowiedzUsuń
  7. Qro - ja też mam taką nadzieję!!

    Laura - ja Twój komentarz mam! Na mailu! Chcesz?? To go po prostu wkleisz! Cudny był!!


    Anellim - już się nie martwię, bo wrócił!! Ja wtykałam blogerowi w myślach, ale za to BARRRRRDZO gorrrrąco!! ;-DD

    Betako - Twój super komentarz też mam w mailu! Jak coś - chętnie prześlę :-D

    Agnicy - tu pisałam o tym: http://hobbyata.blogspot.com/2011/05/konsternacja.html

    Aniu - wrócił, wrócił! Mam i się cieszę jak głupia!! :-DD

    OdpowiedzUsuń
  8. łał nigdy mi na blogach posty nie znikały. ciekawe zjawisko. ale pewnie błąd serwera, na onecie zwykły pojawiać się godzinę po publikacji, tak samo jak wpisy ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja już nie mogłam wejść na tego posta.
    Widziałam go na pasku u siebie, ale z wejścia tam nici - info, że bloger nie działa. Za to teraz wejdę i poczytam co wtedy straciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Monochromatyczna - to się zdarza niestety. W złym momencie skrobnęłam posta i fiuuu! Poooszedł! Dobrze, że wrócił. Tyle, że bez komentarzy :-/

    Woalko - no to miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałam zaprosić do siebie na http://ikatijewellery.pl/ :) Czekam na opinie. Mam nadzieję, że się podoba. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Historia sekatorowa wyjeta z mojego życia :> Tez tak miewam, ale u mnie często coś niespodziewanie ląduje w kibelku, rzeczka niestety za daleko :> Swoją drogą człowiek to jednak zdolna bestia:))))
    CZarownicowa historia też moja - wystarczy że o kimś pomyślę, kilka dni później spotykam go "niespodziewanie", przywołuję czy co????
    Nie sprawdza się to tylko w kswestii totka, niestety :<

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)