niedziela, 9 maja 2010

Ata to ja!

Dziś króciutko będzie.
A więc w nawiązaniu do postu takiego jakby imieninowego chcę Wam wyjaśnić, skąd się wziął mój nick.
Na chrzcie dali mi Monika.
Imię jak imię, Ani piękne, ani brzydkie.
Ot jedno z miliarda.
Raczej popularne.
Kiedy zaczęłam swoją przygodę z netem starałam się logować jako ja, czyli Monika. Ale imienniczek to ja mam do bólu! Więc dowiadywałam się przy większości logowań, że "nick jest już zajęty".
Nie bardzo kumałam o co chodzi. Dopiero Asia wytłumaczyła mi, że nie koniecznie muszę być Moniką. Mogę byc sobie nawet Kornelią Kociubińską, czy inną świnką Piggi - oby tylko ta nazwa nie była używana przez kogoś innego.
Nie musiałam się długo zastanawiać, bo nick niejako sam mi się nasunął.
ATA
Nie ukrywam, że gwizdnęłam go Rabarbarze, bo tak na prawdę ATA to ona ;-)
Teraz meritum sprawy: Ania bedąc dzieciną młodziutką, tak w okolicach jednego roczku za diabła nie umiała powiedzieć trudnego słowa ASIA. Dziecko nie wiedząc czemu zmieniło sobie Asię na ATA. I tak ją wołała.
Siłą rzeczy ja też.
Później jakoś to umarło śmiercią naturalną, ale Ata pozostała gdzieś tam w naszej świadomości.
I tak Aś logując się na jednym ze swoich pierwszych for była Atą.
Ale niestety, matkę ma wredną i jej ten nick buchnęłam argumentując, że Ania to wymyśliła, a dzieciną moją jest, więc ja mam więcej praw do ATY!
Rabarbara zgrzytając zębami i plując jadem logowała się już inaczej. (przemilczę jak, bo nie mam zgody na publikowanie jej starego nicku - oryginalnego zresztą i też fajnego).
A drugie źródło pochodzenia Aty:
kiedyś byłam mimowolnym świadkiem rozmowy na mój własny temat.
Ktoś komuś mnie opisywał.
Ten "komuś" nie mógł zajarzyć o kogo biega.
Więc "ktoś" obrazowo mnie opisał:
-No nie wiesz, która to?? Ta chuda, ruda, złośliwa, w okularach!
-Aaaaa taaaa!
Po prostu ATA! ;-D
Tak więc już chyba jasne jest, że ATA jest jak najbardziej kompatybilna z Moniką ;-)

Zdjęć mojego autorstwa w tym poście nie będzie. Bo nie mam czego pokazywać.
Ja nie, ale Rabarbara tak! Idźcie i podziwiajcie Talent (przez wielkie "T") mojej pierworodnej!
Ja jestem z niej dumna!

37 komentarzy:

  1. Kradziejka brzmi dumnie! :-DD

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaa! To wyjaśniła się zagadka - zastanawialam się skąd ta Ata :) Jako dziecię ja przedstawialam się jako Ata, ale jakoś mi to nie zostało ;) Pozdrawiam, Agata :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ata - krótko i zwięźle, a że "zapożyczone" w niecny sposób to tudno. Zdjęcia córy wspaniałe. Pięknie uchwycona ta ładna i ta brzydka codzienność.

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję.


    a mamę faktycznie, wstrętną kradziejkę mam. ale za to jaką kochaną:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Racja. Jako rodzicielka miałaś prawo i basta. ...poza tym anegdota z aaaa-tąąąą ;) jest najlepszy, dowodem na to że nick ten do CIebie należy, jeślijuż tak o Tobie mówili "na mieście" ;)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzałam, młode to teraz dobre zdjęcia robią, A TA ma talent ogólnie po matce:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, matko ta skleroza! WSZYSTKIEGO IMIENINOWO NAJLEPSZEGO!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Każde tłumaczenie trzeba przyjąć w dobrej wierze. :))))
    Nie mniej jednak pomyślałam, że o krzyk: A, ta! wyniknął z zachwytu, a nie jakiś złośliwych określeń.
    Matko- dziecko Ci się udało!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ważne jak weszłaś w posiadanie, ważne że pasuje - i zdecydowanie pod tym nickiem Cię lepiej identyfikuję niż pod tym drugim ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to ja właśnie tak podejrzewałam, że ten nick to się mógł wziąć raczej z takiej "opisowej" rozmowy jak napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No i znowu fajna historia:))
    Córa zdolniacha - fotografikę studiuje??? Jesli nie powinna chyba:)))
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  12. :-)))) Najlepsiejszego Imieninowego! "Pesudoartystyczne" bardzo artystyczne...fajne fotki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehehh.Dobre. A z córki mozesz byc dumna i musisz.

    OdpowiedzUsuń
  14. No to wszystko jasne!!!
    Córka zdolna.Piękne fotki!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ata Wam dziękuje za miłe komentarze :-)))

    Za nikonową też, bo nie wiem, czy jeszcze sama tu dotrze ;-)

    Iwonko - Asia jest teraz w technikum Fotograficznym. A co będzie studiować - czas pokaże :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uściski delikatne dla ulubionej mojej złośnicy! ;)
    Asine foty podglądam i podziwiam od dawna! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. doskonałe wyjaśnienie pochodzenia nicku ata:)bardzo lubie Cię podczytywac bo z jajem piszesz kobieto;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniałe zdjęcia , gratulacje dla córci!!!
    A ta to TY:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. O qrcze...Spoznione pewnie?? WSZYSTKIEGO NAJ...WSZELKIEGO SPELNIENIA:-)
    A gdzie Wy wszystkie Swietne Kobiety bylyscie,w czasie,gdy ja mieszkalam w 'JOZKU' przez 25 lat,jako RASOWY ODLUDAS,goniac tylko dom-Uniwerek-Uniwerek-dom...A ci,ktorych znalam....ehhh...tzw.'czynnik ludzki' nie byl bardzo ludzki:-(
    A czasy to byly i Podstawowki i Sredniej szkolki-Moja gosia z Patka to byly 'papuzki-nierozlaczki':-)spiewaly tez razem,ale potem moje dziecko poszlo droga Kisiela i Drawicza:-)
    Pozdroweczka-psianka-obecnie i juz na zawsze DK:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ato zapraszam Cie do zabawy w 10 zdjecie:)
    szczegoly u mnie na blogu
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo zdolna córeczka, zdjęcia interesujące !!A Ata to Ty i wszystko jasne ale na drugie masz pewnie :Nic mi się nie chce?!:O)
    Pozdrawiam.
    J:O)

    OdpowiedzUsuń
  22. No i nareszcie znam wyjaśnienie dlaczego mi ukradłaś Atę! Oczywiście dawno już wybaczyłam,a teraz wiem, że skoro na mieście już tak na Ciebie wołali, to....co miałaś zrobić???
    W wyniku czego, po wielu latach musiałam zmienić swój "artystyczny" podpis z Ata na Ataboh,z Twojego kochana powodu.... spodobało mi się nowe i teraz tak podpisuję swoje prace, a więc dzięki Tobie powstała jakby nowa Ja... bo nie wiem czy wiesz Ato, że logując się w pewnym miejscu w necie ( do którego mnie zresztą wprowadzałas krok po kroku:-)))))nie mogłam się zalogować bo Ata już była, czym byłam oczywiście oburzona, no bo jak - w końcu od lat to ja byłam Atą!!! Wiele moich prac zostało tak podpisanych i poszło w świat...

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze raz dziękuję Wam za tyle miłych wpisów :-))

    Beatko - to ja jednym słowem jestem kradziejką podwójną! Nie wiedziałam, że wcześniej byłaś Atą. To dopiero ciekawostka! :-))

    Asiu - na drugie to ja mam w zależności od sytuacji bardzo różne imiona ;-)

    Dominko - dziękuję za zaproszenie! Później pogrzebię w kompie i poszukam "10".

    OdpowiedzUsuń
  24. Ato...
    'Zahaczaly',bo 'haczyc' musialy:-)))
    Skonczyly szkolke w 98.
    Patka poszla na psychologie a moja Gosia na nieistniejacy juz dzis wydzial Instytutu Filologii Slowianskiej na Szturmowej4.Potem - podyplomowe Public Relations.
    Patka zamieszkala na Zoliborzu-obecnie buduja dom w Jozefowie-moja Gosia wybyla z kraju,jak ja i wyszla za maz za 'Niepolaka',jak ja:-)))
    Pozdroweczka i Calusy-psianka

    OdpowiedzUsuń
  25. No patrz jaki ten świat mały! Jak dziadowska torba za przeproszeniem!

    OdpowiedzUsuń
  26. Z Atą Ci do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdecydowanie tak! jestem z nią wyjątkowo dobrze zintegrowana ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ata, dziękuję za udział w moim candy, teraz siedzę i podliczam :-) Wyniki jeszcze dzisiaj.
    Rozgościłam się na Twoim blogu!

    Pozdrawiam słonecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Leno! Bardzo się cieszę, że do mnie zawitałaś!
    Rozgośc się i czuj się jak u siebie w domu/na blogu ;-)
    A na wyniki spokojnie poczekam :-))

    OdpowiedzUsuń
  30. moje małe dziecię właśnie rozpoczęło przygodę z niewiarygodnie trudną sztuką jaką jest mówienie i ku mojemu zdumieniu na siebie zaczęła mówić Ata - nie mogłam dojść skąd się to wzięło aż zgadałam się z jedną z "cioć" żłobkowych - tam na początku mówiły na nią Natala a potem po prostu Nata - małej sie to jak widać spodobało bo sama o sobie mówi teraz Ata.
    ...i tak droga Ato masz imienniczkę w postaci mojej pierworodnej :D

    OdpowiedzUsuń
  31. No proszszsz!
    Moja sława nawet do żłoba trafiła ;-DDD

    OdpowiedzUsuń
  32. ATA jest tylko jedna !
    Hejka

    OdpowiedzUsuń
  33. Ata dlaczego na innych blogach widzę, ze masz nowy wpis pt:"Strzał w dziesiątkę" a jak wchodzę na Twój blog widać wpis "Ata to ja!"
    ?????

    OdpowiedzUsuń
  34. Bo się za szybko wysłał i skasowałam ;-D
    Zaraz będzie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Kolejna wspólna sprawa, 1 - 17 marca, 2 - córa ma na imię Monika. Zdjęcia zajefajne. Kumpel od roweru z Berlina też lubi fotografować i też różne klimaty z dawnego PRL-u, jak macie czas to zajrzyjcie http://benasek.bikestats.pl/

    OdpowiedzUsuń
  36. Oglądałam. Nie wszystkie, rzecz jasna :-)
    Ale to takie moje klimaty!

    A Chuda przeniosła się teraz tu:
    https://www.facebook.com/jgrabowskaphoto?fref=ts

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)