Taaaa... Przesadziłam... I nie chodzi mi bynajmniej o roślinki!
Wprawdzie mam w planach przesadzenie wierzby japońskiej w inne miejsce, a w jej miejsce wsadzenie wierzby mandżurskiej, ale to PLANY NA JUTRO, względnie pojutrze ;-)
Przesadziłam z wielkością chusty...
Se udziergałam, proszę Was, NAMIOT.
Nie powiem - mega jest - mięciutki, cieplutki (wełna setka) ale za duży na chudą i do tego podłego wzrostu Atę!

Sesję zdjęciową zawdzięczam domowemu amatorowi, czyli Ani, bo Leon Zawodowiec wywiózł swoje ospowate pryszcze z okazji weekendu w Bieszczady ;-)
To, że Ania jest amatorem, nie oznacza, iż jest bardziej łagodną dla modelki niż wyżej wspomniana paparazzi!
- Weź stań naturalnie! Uśmiechaj się, nie uśmiechaj się, ręce razem, ręce rozłóż, ręce opuść!
Ręce to mi samoistnie opadały w tym upale i do tego w wełnianej chuście...

- A teraz się otul - padła komenda.
Dżizas!!! 30 stopni powyżej zera bezwzględnego, a ja mam się otulać WEŁNĄ!!!
Ale co było robić? Jeszcze się weźmie małolata i zbuntuje, ciśnie aparatem o glebę i nici z sesji!

Więc się otuliłam, co widać na powyższej fotce ...
Chciałam dać dyla:

Ale mnie przystopowała okrzykiem:
-Nietoperz jeszcze raz!!!

W końcu odpuściła, a ja z ulgą zdjęłam z siebie namiocik...
Teraz, skoro już ochłonęłam może przedstawię dane techniczne:
ALIZE BD CASHMIRA Pure Wool, kolor nr 3521, czyli szaro-błękitno-wrzosowo-fioletowy.
Zużycie: na body 20 dag ( 600m), na falbankę ok 8 dag ( ca. 200 m).
Druty nr 5 (proszę o oklaski, bo upchnęłam się na drutach zwykłych, żyłkowych 80 cm!!)
Przed zblokowaniem: ok 145 cm na 70 cm.
Po zblokowaniu: 2 metry (bez falbanki) na 1 metr (bez falbanki).
Tak więc tonę w tej chuście!
Jest dla mła z duża!
I w związku z tym informuję uprzejmie i dla porządku:
chusta jest na SPRZEDAŻ!
Zapraszam na maila jakby dziwnym trafem ktoś był chętny.
Przepiękne kolory!
OdpowiedzUsuńJolu - masz rację - kolory są świetne, ale wielkość zdecydowanie nie moja :-D
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńUps coś nakręciłam i usunęłam wpis ;/ Chciałam napisać, że wielkość jest jakby moja :) Prześliczna chusta.
UsuńGosiennico - dziękuję :-) Ciągle jest bezpańska ;-)
UsuńEee tam, od razu za duża. Moja też wyszła taka wielka, a wcale nie jestem od Ciebie wyższa - jedynie szersza :). Jak się dobrze omotasz to będzie w sam raz (oczywiście na chłodniejsze dni).
OdpowiedzUsuńChusta jest śliczna i pasuje Ci kolorystycznie, ale skoro chcesz ją sprzedać to sprzedaj - zrobisz sobie nową ;))).
Frasiu - już robię ;-D
Usuńa mnie by taka duża nie zaszkodziła, a ileż ona kosztuje?
OdpowiedzUsuńMegimoher - odpowiem chętnie, ale nie publicznie ;-)
Usuńnika_002@tlen.pl
Ale pleciesz głupoty- wcale nie jest za duża, taka chusta powinna być duża, jeśli nie ma robić za szalik. Ona powinna swobodnie całe body otulać, łącznie z nerkami i kością krzyżową.
OdpowiedzUsuńJest bardzo, bardzo ładna i Ty ładnie w niej
wyglądasz.
Miłego,;)
Aniu - za duża! Źle się w niej czuję i już!
UsuńChusta jest świetna. Do twarzy Ci w niej.Zostaw sobie na zimę, wtedy przekonasz się, że wcale jej nie jest za dużo :)
OdpowiedzUsuńJaskółko - wolę zrobić sobie nową - mniejszą. W tej gigantce nie czuję się komfortowo :/
UsuńAta, kiedyś opluję ze śmiechu monitor! Przez Ciebie, albo raczej przez teksty Ani ;o)
OdpowiedzUsuń"Renowacja" była hitem, ale rozkaz: "Nietoperz jeszcze raz" posłusznie wykonany przez matkę chyba go przebił :o)
Karmelku - a jakie ja mam wyjście?? Muszę się podporządkowywać (czasem;-))
UsuńPrzy upale to ta chusta faktycznie może być za duża, ale w zimowe wieczory nie ma za dużych chust, im większa, tym lepsza. Piękna praca.
OdpowiedzUsuńKurko - nawet siarczysty mróz mnie do niej nie przekona :-/
UsuńUroczy namiocik, więc się nie kryguj, tylko noś - będziesz szczelnie opatulona i nie zmarzniesz. A Ania to ma coś po Tobie z tą dyktaturą ;-D Jakbym to skądś znała, hihihi
OdpowiedzUsuńSylwuś- takie małe pytanko - żałujesz, że się poddałaś mojej dyktaturze?? ;-P
UsuńAleż skądże znowu, bardzo sobie chwalę efekty Twych zbawiennych wpływów na mą osobę ;-)
UsuńRównież uważam że świetna - takim namiocikiem można się pięknie otulić w chłodne wieczory (nawet ogrodowe). Ale skoro się źle czujesz, to trudno, nie mniej szkoda...
OdpowiedzUsuńIwonko- mnie nie szkoda - zrobię sobie nową :-DD
UsuńE, tam! Poczekaj trochę ,może urośniesz. ;)
OdpowiedzUsuńKoroneczko - w szerz chyba :-D
UsuńŚliczna chusta :) śliczne kolorki :)
OdpowiedzUsuńTylko dlaczego nie mogę powiększyć zdjęć by przyjrzeć się jej z bliska? hmmm...
Bean - też nie wiem:-/ Popsuli mi bloga i nie wiem co się dzieje z fotkami. Spróbuję innej metody dodawania, bo mnie szlag trafia na te miniaturki!
UsuńSto lat sto lat la la la:)
OdpowiedzUsuńChusta magiczna, ale Twój uśmiech niebiański!!!
Buziaki Kochana***
Moniś - słoneczko! Dziękuję Imienniczko! I Tobie też samych pogodnych i beztroskich dni :-*
UsuńPiękne jest nie oddawaj... może urośniesz, a jak nie to zimą jak się opatulisz to żaden mróz ci nie zagrozi...
OdpowiedzUsuńBeatko - tak jak pisałam Koroneczce - urosnę pewnie wszerz, więc za długo musiałabym czekać - wolę sobie zrobić nową ;-)
UsuńPiękna!!!!!
OdpowiedzUsuńAagaa - dziękuję :-)
UsuńPiękna ta chusta! :-) Przymierzałam się od jakiegoś czasu do wypróbowania Cashmiry Alize, teraz na pewno to zrobię :-)
OdpowiedzUsuńRzeko - cieszę się, że mogę być "inspiracją" ;-)
UsuńMoniko piękna chusta. Ania też spisała się na medal godnie zastępując starszą siostrę.
OdpowiedzUsuńMałogosiu - dziękuję - Ania miała w końcu możliwość wykazania się i podyrygowania własną matką ;-)
UsuńŚliczna chusta, a letnim wieczorkiem każda chusta jest dobrego rozmiaru....ba, powiem nawet, że jak dla mnie im większa tym lepsza, bo bardziej można się nią opatulić :)
OdpowiedzUsuńPatrycjo - mimo Waszych argumentów ciągle nie mogę się do niej przekonać :-/
UsuńPodziwiam chustę,jest super ,a jak musi być przyjemnie się nią opatulić - we dwoje. Pozdrawiam Ciebie i moją kochaną Warszawę. Ewa
OdpowiedzUsuńEwo - dziękuję, ale chusty wolę jednoosobowe ;-D
UsuńNie jest za duża! Taka do otulania akurat.
OdpowiedzUsuńReniferze - dla mnie jednak za duża!
UsuńAta - chusta jest piękna.
OdpowiedzUsuńNie połakomię się z czystej skromności finansowej teraz, ale wiedz, że cudna, śliczna i bardzo mi się w niej podobasz!
Aniu - dziękuję bardzo! Twoje pochwały są dla mnie tym cenniejsze, żeś jednym z moich guru drutowych ;-)
Usuń