poniedziałek, 22 października 2012

Zakończona, nieskończona

No to dziś też będzie ogniście, ale nie wybuchowo ;-)


Ogień będzie buchał z fotek i mojej "tfórczości" radosnej.

Zacznę może wspomnieniowo i gwoli przypomnienia.
Otóż latem jakoś tak wygrałam candy u Tysi
A co wygrałam, pokazałam oczywiście u siebie. O tutaj!

Ciut poleżało, nabrało mocy prawnej i...
I wlazło na druty, bo znalazłam piękny wzór pt. "Efekt motyla".
Autorstwa bardzo zdolnej i przemiłej Iwonki
Zakochałam się w tym wzorze natychmiast!
I postanowiłam wziąć go sobie w posiadanie (bo można!).
Tyle, że... chytrość mnie zgubiła i zabrakło mi wełny na skończenie :-DDD
Otóż powiększyłam sobie wzór do 18 pierwszych powtórzeń ( w oryginale jest 14) i to mnie pogrążyło  :-D
Chusta niby zakończona, a jakby nie skończona ;-)
 Ale  jakoś mnie to nie dobija. Jestem baaaardzo zadowolona z efektu.
Po zblokowaniu dostałam czegoś w rodzaju amoku i fociłam ją bez ładu i składu przez cały dzień :-D
Oszczędzę Wam oglądania wszystkich 30 zdjęć i pokażę "tylko" 5 + 1.

Tym razem za modelkę służyła mi Ania (bez protestów!)
                                   
Wersja na nietoperka warkoczowego od tylca:
                                                    

A potem efekt duszka chustowego (na wyraźne życzenie żywego manekina)
                                        

Następnie narzuciłam chustę na tzw. "kłujaka" (to taki iglak, kłujący bez litości każdego, kto się o niego otrze)
Pierwsza wersja ze słońcem:
                                        

Druga - później, czyli po południu, bez łaciatych plam słonecznych
                                        


Niedawno tak sobie smętnie myślałam, że w życiu nie będę miała prawdziwego manekina do fotek moich udziergów. No bo ile można wykorzystywać Anię, albo straszyć Was moją fizis??
 Aż tu nagle olśnienie!! Przecież mam!! Rośnie od lat stu w mym własnym ogrodzie!!
Najprawdziwszy manekin!!
I nawet imię ma!!
                                          
To świerk conica!! Wolno rosnący, gęsty i kolumnowy! Ideał modela! Nie buntuje się, nie protestuje, tylko STOI i czeka, aż skończę! :-DD

To teraz dane techniczne:
110 g, 513 m, BFL. Rozmiar:  ok. 140 cm na 85 cm. Druty nr 3 KP na żyłce. Kolory - przepiękne!! Ogniste, żywe i idealnie przechodzące jeden w drugi.
Podziwiam talent Tysi i cieszę się jak nie wiem co, że miałam możliwość robótkowania z takiego cudeńka :-)
A Iwonie dziękuję za wzór chusty, chociaż nie do końca wykorzystałam, ale na pewno kiedyś do niego wrócę i zrobię w całości, jak pan Bóg przykazał :-DDD

41 komentarzy:

  1. Modelka piękna, słonko rewelacyjne, barwy przecudne a jak włóczki jak zabraknie to trzeba kombinować:)
    Cieszę się, że wzór się podoba :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Iwonko- wzór cudny! Jak wszystkie U Ciebie :-)) Na pewno skorzystam jeszcze nie raz - i nie omieszkam się pochwalić :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajniasta i te energetyczne kolorki.
    Ale se poczytałam... dawno nie byłam to miałam co! Qrcze lubię Cię czytać kobieto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko - Qrcze! Jak ja lubię, jak mnie czytasz, kobieto! ;-))

      Usuń
  4. Śliczna chusta Ci wyszła! A te ogniste kolory sprawiają, że od samego patrzenia robi się człowiekowi cieplej :).
    Też mam tę chustę w planach, już nawet wełnę na nią wyjęłam z pudła i przełożyłam do kosza z robótkami :). Tylko coś cały czas kolejka rzeczy do zrobienia (i to w pierwszej kolejności) mi się wydłuża ;)). Ale i tak ją zrobię - wcześniej czy później!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frasiu - dziękuję za miłe słowa :-)

      Usuń
  5. ale cudo, i moje kolory :) modelka ta zywa, też niczego sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko - dziękuję w imieniu chusty i modelki ;-)

      Usuń
  6. Na drutach i szydełkach się nie znam, ale efekty podziwiam. Że tak można drutami takie cuda robić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anette - oj można, można! Ciągle wiem, że jeszcze strasznie długa droga przede mną w kwestii pięknego i idealnego drutowania :-)

      Usuń
  7. Moja pani od plastyki w podstawówce ( kiedy to było, a jej słowa pamiętam do dziś) często nam mówiła, że lepiej postawić o jedną kreskę, pacnięcie pędzla itp. za mało niż za dużo. Wtedy nikt nam nie zarzuci, że coś jest nie tak, bo przecież praca jest niedokończona i zawsze można ją poprawić, ale w Twojej chuście nic poprawiać nie trzeba.
    Jest taka jesienna i energetyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysiu - przede wszystkim cieszę się, że jesteś :-*
      A Twoja historia bardzo mnie podbudowała :-))
      Dziękuję bardzo!! :-)))

      Usuń
  8. chusta śliczna, modelka urocza jak zawsze, manekin... jak żywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justa - :-DDD Dziękuję bardzo! Zarówno modelkę jak i manekina wykorzystam jeszcze nie raz ;-)

      Usuń
  9. Chusta fajna! Ja ze swoją stanęłam , bo nie mogę rozgryźć schematu :(. Może następna będzie podobna do Twojej? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuto - to kombinuj i eksperymentuj. W końcu schemat to tylko SUGESTIA ;-D

      Usuń
  10. Ilekroć czytam twoje wpisy zawsze mi się gębusia śmieje od poprawy humoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko - dzięki! Mnie się tak paszcza śmieje, jak oglądam Twoje lale i inne maskotki :-)) Jesteś nie do podrobienia!

      Usuń
  11. A tak sobie jakiś czas temu myślałam, czy też się wzięłaś za tę wełnę. Bardzo się cieszę, że jednak się wzięłaś i mogę ujrzeć Twoje dzieło z mojej farbowanki. W wolnej chwili zerknę czy aby jeszcze takiej czesanki nie zostało mi w jakimś kącie, to bym Ci doprzędła i mogłabyś chustę dokończyć tak jak nakazuje wzór. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tysiu - cieszę się, że zajrzałaś :-)
      I wiesz co? Kochana jesteś, ale nie szukaj już tej czesanki! BŁAGAM!! :-DD Musiałabym pruć!! A to są setki oczek :-DDD

      Usuń
  12. oba manekiny urocze, choć ten z warkoczem bardziej
    chusta, mniammmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - ja też wolę tego manekinka z warkoczem - chociaż pyszczy i marudzi ;-D

      Usuń
  13. Ania! Ania Warkoczanka! :)))

    Chusta? Eee... tyle ich w sieci... ;)
    No dobraaa... Ata fajnie Ci wyszła bo... bo ma fajny kolor! ;)
    Ściskam :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Chusta super! Uwielbiam chusty! :D
    A manekin świerkowy bardzo wdzięczny ;)
    Pozdrawiam ciepluśko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu - dziękuję za miłe słowa! Fajnie, że znowu Cię widuję :-*

      Usuń
  15. Ślicznie wygląda ta chusta :) Kolorki cudowne.
    Co do modela, to zdecydowanie wygrywa ANIA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bean - dziękuję :-)) A Ania faktycznie jest najlepszym modelem :-)

      Usuń
  16. Zdjęcia najnaj to to słoneczne na kłójaku - zupełnie nie jesienne! I oczywiście Warkoczowa - piękne obie: i chusta i manekin:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko - patrząc dziś na to zdjęcie (i post w ogóle) kiedy śniegu nasypało po kolana, to się wierzyć nie chce, że te słoneczne plamy były prawdą - tydzień temu!

      Usuń
  17. Kolor odpowiedni do Waszego temperamentu :). Śliczna chusta i modelka, w sumie nie wiadomo co bardziej...wygrywa modelka...i ten warkocz. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarobiona - fakt! Temperamentne jesteśmy jako i te kolorki :)))

      Usuń
  18. Świetna wyszła i taka radośnie energetyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia - dzięki. Poza tym - cieplutka ;-D

      Usuń
  19. Zawsze najwdzięczniejsze to te nie nazbyt wyuzdane we wzorach czy odlotowych kolorach...tu pasuje wszystko.

    Rzecz pięknie ujęta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - no co ja mogę powiedzieć? Chcesz rękę mojej córki dowolnie wybranej?? :-D

      Usuń
    2. Ja Was wszystkie adoptuję, łącznie z Fredkiem!

      Usuń
    3. Z Fredziem wiszącym na mej łydce?? Jesteś tego pewna?? :-DD

      Usuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)