wtorek, 4 grudnia 2012

Stypendystka

Się działo dokładnie tydzien temu.
A zaczęło się jakoś tak prawie dwa tygodnie temu. A w sumie to we wrześniu, chociaż chyba bardziej w czerwcu...
O matko!
Ale zamotałam!
To może od początku...
Pod koniec czerwca moja panna Anna została wytypowana przez Dom Kultury, do którego uczęszcza od ładnych paru lat na zajęcia z ceramiki, do stypendium dla dzieci uzdolnionych artystycznie.
Jakoś nie dowierzałam...
- Ania?? Ale jak to?? Za co?? Czemu akurat ona??
- Nie marudź - powiedziała stanowczo pani od ceramiki - tylko zbieraj papierki i kseruj dyplomy.
Nie marudziłam, tylko jakoś nie wierzyłam w powodzenie przedsięwzięcia.
Czasu miałam w huk! Do 15.09. Więc odłożyłam myślenie i działanie "napowakacjach".
"Powakacje" nastąpiły szybciej, niż człek by sobie życzył i czas się zaczął kurczyć dramatycznie.
Muszę się przyznać, że mam pewną wadę: nienawidzę papierkologii stosowanej! Wysypki dostaję, jak mam coś naskrobać urzędowego, zgromadzić papierki i do tego złożyć je w TERMINIE!!
 Tu jednak stawka była wysoka...
Ogarnęłam się, zmobilizowałam się i rzutem na taśmę (14.09) złożyłam wymagane dokumenty w wyznaczonym miejscu.
Nawet przeżyłam coś w rodzaju zdumienia, jak zobaczyłam NA RAZ ile to dyplomów, wyróżnień i nagród zdobyło moje dziecko w konkursach ogólnopolskich, mazowieckich, warszawskich itp!


I...


I wzięłam i o sprawie po prostu zapomniałam, przywalona bardzo ponurą i przerastającą mnie i moje poczucie humoru, w owym czasie, codziennością.
Minęło sporo czasu.
Aż tu nagle, późnym, piątkowym wieczorem, dzwoni mój telefon i głosem wspomnianej pani od ceramiki oznajmia mi co następuje:
- Hej! Wiesz? Ania dostała to stypendium!
-.... Eee... NO CO TY???!!! Ale mega!! Serio???
- No!!!!
- Aaaaaaaaaa!!!!! Jessssuuuuuu! No nie wierzę!!!!

A jednak.
27.11 na Ratuszu odbyło się uroczyste wręczanie stypendiów dwudziestu trzem dzieciakom z województwa mazowieckiego, uzdolnionym w różnych dziedzinach artystycznych.

Oto pani Ania odbierająca swoje stypendium z rąk Wojewody Mazowieckiego.
                            
Ta pani w czerwonej garsonce, to Konsul Ambasady Kanadyjskiej.
Aha ! Nie napisałam wcześniej, że stypendium jest przyznawane przez kanadyjską fundację, powołaną do wspierania dzieci wyżej wspomnianych :-)


Fotka grupowa
                          
Ta skwaszona kobieta w czerni, to burmistrz dzielnicy Wawer ;-)

Tradycyjnie już, co mnie nie dziwi i odruchowo pozwalam pytających mnie  o zgodę redaktorów, Aniusia udzieliła wywiadu do Polskiego Radia dla Zagranicy:
                        
Jedna córka - celebrytka TV, druga wyżeracz radiowy...
Jak ja mam z nimi, taka szara mysz, żyć pod jednym dachem?? ;-DD 

Jak ja mam podsumować?
DUMA MNIE ROZPIERA, proszę Was!
Ale to chyba normalne w takiej sytuacji, no nie? ;-D

Ps: no to teraz muszę się zmobilizować i pokazać przynajmniej część ceramicznych dokonań stypendystki...

71 komentarzy:

  1. Gratuluję!
    Dokonania pokazuj :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oslun- dziękuję! Pokażę na pewno :-)))

      Usuń
  2. i dobrze, że duma Cię rozpiera, ma powód :)
    gratulacje dla stypendystki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko - oj rozpiera, rozpiera. Obym się nie rozpuknęła ;-D

      Usuń
  3. Gratuluję i ogromnie się cieszę. Powiedz o tym Ani, nie zapomnij! I koniecznie pokaż prace Ani na blogu. I następnym razem doceniaj swą córę!!!
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - dziękuję, ale zapewne sama przeczyta, bo odkryła mojego bloga i żąda czytania na głos. Sama nie może, bo się zaśmiewa...
      Ja tam nie wiem czemu? Czy aż tak zabawną ma matkę? ;-DD

      Usuń
    2. Niech się mała spryciula tak nie zaśmiewa, bo geny matczyne są w niej również,;)))))
      Miłego, ;)

      Usuń
    3. Aniu - chyba jej tego nie powiem, bo się załamie ;-DD

      Usuń
  4. Gratulacje dla pani Ani. A Tobie dużo powodów do dumy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krystyno - dziękuję pięknie :-)

      Usuń
  5. Wielkie gratulacje dla Ani !!!
    Koniecznie pokaż twórczość zdolniachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia - dzięki! Pokażę! Teraz już się nie wymigam :-D

      Usuń
  6. Gratulacje dla zdolnej córki. Musze przyznać, że podczytuję Twojego bloga od dłuższego już czasu, bo bardzo, bardzo podoba mi się Twój styl:-))))
    Skończyłam polonistykę, więc troszkę się na tym znam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Livia - aż się zarumieniłam :-))
      Szkoda, że nie czyta tego moja polonistka z LO, która twierdziła, że styl moich wypracowań nadaje się zupełnie do niczego ;-DD

      Usuń
  7. Wielkie brawa i gratulacje dla Ani !! I pochwalić się Anny pracami proszę. Ja tylko jednego ptaszka pamiętam...ale to może i moja wina,nie zawsze mogę być tyle w necie co bym chciała i wszystkie ciekawe miejsca odwiedzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięta - BRAWO!! Jesteś bardzo spostrzegawcza! Ptaszek był i jedno jajo nagrodzone w jakimś konkursie! I jeszcze chyba kocur w relacji białostockiego spotkania :-))

      Usuń
  8. ANIA! ANIA! AINIA!!! Ściskam Cię mocno, do uduszenia!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolcia - noooo!!! Nie tak mocno!! Protestuję! ;-DDD

      Usuń
  9. Gratuluję Ani i Tobie też oczywiście. Zazdroszczę po cichu bo ja niestety najczęściej liczę jedynki u Brysi. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janeczko - dziękuję :-)
      Cóż mogę napisać o Brysi - dobrze, że ma Ciebie...
      Życie przed nią i sądzę, że już niedługo "burza hormonów" minie i rozsądek weźmie górę nad młodzieńczą głupotą :-)

      Usuń
  10. WIELKIE, to za mało OGROMNE brawa dla ANI! Ale teraz matko kochana musisz nam pokazać wszystkie prace stypendystki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko - pokażę! Na pewno, ale nie WSZYSTKIE!!! To niemożliwe :-DD

      Usuń
  11. No jasssne!
    Pokazuj - ale juszszsz!

    Ale ona ma włosy - no nie zdzierżę, zazdrość mię żre z wielkim BIG-MLASKIEM!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko - oj ma! Zrezygnowałam z fotki "odtylnej" - może szkoda, bo na niej widać to bogactwo w całej okazałości :-D

      Usuń
    2. Jeszcze możesz odtylną nadrobić:D:D:D

      Usuń
    3. Dorotko - dla Ciebie specjalnie odrobię w poście z ceramiką :-DDD

      Usuń
  12. Gratulacje!!! - dla córki i matki :)
    Ściskam mocno i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje dla córki wspaniałego stypendium, a rodzicielce tak utalentowanej córki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję! Sama swego czasu pobierałam stypendium artystyczne, wiem, jakie to miłe, ale wiem, ile trzeba włożyć pracy w to wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mraugorzto - oj trzeba! Kilka ładnych lat na to pracowało :-)

      Usuń
  15. Część I do ANI:
    Polska biało-czerwoni, Polska biało-czerwoni .....gratulacje, congratulations, 祝賀您, gratulatione, pongezi, Поздравляю, gratulojn, glückwünsche. Aniu myślę, że nie będziesz miała trudności z tłumaczeniem, toć bardzo rozumna kobietka jesteś. Tego Pana widziałem dzisiaj w TV, wręczał akty nadania obywatelstwa Polskiego, ale indeksy ważniejsze dla nas i dla Was wszystkich, które i którzy jesteście przyszłością naszego pięknego kraju. Dobrze, że mamusia wzięła się do kupy i zaniosła dokumentację o czasie.
    Część II dla Mamy
    Jak mogłaś dziecko na taka imprę wypuścić z rozpuszczonymi włosami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ad cz. 1: Ania dziękuje i czuje się dowartościowana i rozśmieszona :-))
      Ad 2: a co ja niby miałam jej zrobić z tymi włosami?? W koczka bibliotekarskiego jej upiąć??

      Usuń
    2. A jak, a co, a dlaczego by nie.

      Usuń
    3. A bo tak! A bo nie! Bibliotekarom i ich koczkom mówimy stanowcze NIE!!!

      Usuń
  16. Wszystkie trzy jesteście zdolne.:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Basiu - dziękuję w imieniu swoim i Ani :-)

      Usuń
  18. ANIU gratuluje otrzymanego stypendium!!
    Rodzicielko możesz być dumna ze swej zdolnej córci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maniu - Ania dziękuje, a ja jestem dumna! I to jak! :-D

      Usuń
  19. No kochana zdolna i przebojowa MAMA to i córcie genialne !!! Trzymam kciuki i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniu - mama to za nimi nie nadąża... One takie samorodki są ;-D

      Usuń
  20. No pięknie! Gratulacje dla córci, ale przecież talent musiała odziedziczyć po mamusi "co nie?" więc dlaczego mamusia mówi o sobie szara mysz?! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuta - bo ja jestem sobie taka szara mysz ;-D. A moje kobitki same z siebie takie zdolne :-))

      Usuń
  21. Gratulacje dla córci zdolniachy :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Gartuluję i z całego serca życzę Ani dalszych sukcesów w dziedzinie ceramiki!!!
    Pozdr An

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. An - to stypendium dodało Ani skrzydeł :-D Ma więcej pomysłów, niż czasu na realizację :-D

      Usuń
  23. Gratulacje dla córki i mamy też!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Żeby tak nie wierzyć we własne dziecko. Ech, Ty! Matko wyrodna! ;.>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - się rumienię i wstydzę jak nie wiem ;-)))

      Usuń
  25. Gratuluję Wam obydwu - dumnej mamuśce i Ani ..i tylko tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko - dziękujemy obie z całego serca :-)))

      Usuń
  26. Brawo Ania! :-) Brawo Mama Ani! :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. BRAWO, Brawo i Gratuluję!
    I dzieła proszę pokazać nam niegodnym podczytywaczom
    KonKata

    OdpowiedzUsuń
  28. Serdeczne gratulacje dla zdolnej Córci.
    Zaglądam tu sobie po cichu od dawna. Serdecznie pozdrawiam wszystkie Trzy Zdolne Kobiety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rogata Owco - zaglądaj śmielej :-)))

      Usuń
  29. Gratulacje!
    I cieszę się z Wami, jakbym sama dostała to stypendium :D

    Pozdrawiam serdecznie,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  30. Rewelacja!!!! Super Dziewczyny wszystkie trzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kankako - kilka osób ma raczej odmienne zdanie na nasz temat ;-))

      Usuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)