środa, 18 stycznia 2012

Brzuchonóg na głowie.

No więc...
No wiem, że się nie zaczyna od no i więc.
A więc...
To coś z tej 40- dekowej piłki powstaje sukcesywnie i nieuchronnie. Za czas jakiś niewątpliwie będę się szastać po blogu i w realu ;-)

A póki co...
Pamiętacie jeszcze ten szal?
Pani, która go ma, nieśmiało zapytała mnie, czy mogłabym dorobić do niego czapkę.
O dżizas! Padłam!
Ja i czapka!!
Wprawdzie jedną zrobiłam i nawet ją tu prezentowałam, ale...
Nie ukrywam, że się trochę bałam, ale w myśl góralskiej zasady: "jak się nie psewrócis, to się nie naucys!" postanowiłam wziąć byka za rogi i zmierzyć się z oporną materią czapki ;-)


No i zmierzyłam się!
Ślimak jak żywy :-D
Jak zrobić ślimaka dowiedziałam się tu
To pierwszy brzuchonóg w moim wykonaniu, ale NIE OSTATNI!!
Bo jak sobie go włożyłam, to stwierdziłam, że nawet ja w miarę sensownie wyglądam w takim nakryciu czerepa. I nie zbulwersuję przygodnych ludzi żenująco koszmarnym wyglądem ;-D

A teraz? A teraz wracam do fioletów i spokojnie sobie podziergam, planując rozpoczęcie...
Czego?
No?
Co się rozlało po blogach niczym te czapki ślimakowe?
Tak jest! ENTRELAC! ;-D

Tylko poproszę o jakiś czasowydłużacz, względnie czasowstrzymywacz, bo mimo, że mam ferie, to w nadmiar wolnego czasu nie opływam!
Ma ktoś taki na zbyciu?
W zamian chętnie upiekę kokosanki
Lub kruche ciasteczka pomarańczowe

34 komentarze:

  1. super blog ciekawy i częstuję się pysznościami pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Monika, pokaż tę czapkę na sobie... jakoś z tego zdjęcia kompletnie je nie "widzę"... ślepa jestem czy jak???? Albo z wyobraźnią u mnie kiepsko?
    Do tego ta nazwa... brzuchonóg? Jak coś co się tak nazywa może na głowie wyglądać, no jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko - obiecuję, że następną pokażę na sobie, bo ta następna będzie dla mła!

      Usuń
    2. Liczę na to!!! I się upomnę jakby co ;-)

      Usuń
  3. Czapka wyszła Ci super! Zastanawiam się czy też się nie skusić na takiego ślimaka, skoro mówisz, że twarzowy? Uprzędłam sobie wełnę z przeznaczeniem na czapkę i zastanawiam się cały czas nad fasonem. Może do przyszłej zimy ją zrobię ;))).
    Na entrelac'a czekam z niecierpliwością. Czasu wolnego na zbyciu nie posiadam, nie mówiąc już o tym, że ferii też nie mam ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frasiu - skuś się skuś! Szybko się robi i fajny jest!
      Zmartwiłaś mnie tym brakiem czasu na zbyciu... ;-((

      Usuń
  4. Czapa wyszła super, a ciacha wyglądają bardzo apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chcę zobaczyć brzuchonoga na "tła". Jestem niezmiernie ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twardzielka z Ciebie!
    I bardzo zgrabny mięczak Ci wyszedł :)

    A ja mam teraz ochotę na Twoje ciasteczka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo - pewnie, że twardzielka! A za niedługo będę twardzielką w mięczaku ;-D

      Usuń
  7. Czapka rewelacja!
    Pierwszy raz widzę taką , fajny ślimak:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fredka - naprawdę pierwszy raz? Toż te mięczaki po blogach się rozpełzają jak zaraza!

      Usuń
  8. Czapka wyszła ekstra. Jak widzisz potrafisz :) Ciasteczkami kusisz mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo - no własnie! Umiem! Aż się sama sobie dziwię!

      Usuń
  9. Ślimak ciekawy, ale mnie we wszystkim jest tak samo:) Jak cokolwiek wsunę na głowę wszyscy wokół dostają ataku śmiechu, co nie zmienia faktu,że zdolna jesteś niesłychanie:)Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysiu - powiem Ci, że z drżeniem wystąpię w ślimaku przed obiektywem, ale skoro słowo się rzekło, to trudno! Trza wziąć byka za rogi i już!
      A z tą zdolną to jednak przesadzasz ;-)
      Odtwórcza po prostu jestem ;-D
      Ale dzięki, dzięki!! Miło mi bardzo!

      Usuń
  10. Noooooo, super - zrobię, kiedyś zrobię na pewno :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwuś - wiem, że zrobisz, bo zdolna z Ciebie bestia i pracowita :-))

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. noooo, fajnie czasem się zmierzyć z czymś :) a i niepotrzebnie pokazałaś te ciacha! jestem na odwyku słodyczowym a Ty tu mnie kusisz takimi o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - a po co ten odwyk?? Za karę??

      Usuń
  13. Moooooni, czapencja boska! kolory piekne......
    a co nowego rozlania po blogach będzie? wymysliła już?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia - no pewnie! ENTRELAC :-D

      Usuń
    2. no ale, że co z TEGO enterlaca, sie pytam!!!!!!! ?????

      Usuń
  14. Monia - nie kumam szczerze mówiąc. To nie włóczka! Entrelac to taka chusta, rodzaj udziergu. Mam dopiero 7 prostokątów, to i nie ma czego pokazywać za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moni, bo ja pokombinowałam, ze może nie chustę lub szal tylko tym ściegiem cóś inszego zrobisz :)))

      Usuń
    2. Monia - to chusta MIAŁA byc, ale nie będzie, bo... sprułam :-DD Nie podobała mi się ;-)

      Usuń
  15. Czapka wygląda jak kapelusz - czy to dookoła to jest rondo???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renifer - nie. W kolejnym chyba poście pokazana jest inna czapka ślimak. Ona ma taki "otok" - to nie rondo, jak w kapeluszu!

      Usuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)