środa, 10 lipca 2013

Muszę, bo się uduszę ;-)



Miałam pokazać komplet: naszyjnik z bransoletką. Ale bransoletki jeszcze nie ma, a ja nie wytrzymałam ciśnienia... No muszę, bo się uduszę!
 Więc pochwalę się póki co, tylko naszyjnikiem:
  
Jest to mój pierwszy naszyjnik robiony ukośnikiem. A druga praca w ogóle tym sposobem.
Nie mam co ukrywać i udawać skromnisi - baaardzo mi się podoba :-)
Wyszedł w sumie lepiej, niż się spodziewałam :-)
Najgorsze i najbardziej  upierdliwe było oczywiście nawlekanie koralików: 229 na jedną sekwencję.
Prezentuje się na człowieku jeszcze lepiej niż na ekspozytorze ;-)

No to teraz rozwinę mocniej suche dane techniczne.
Jak już wspomniałam, na jedną sekwencję potrzeba jest 229 koralików.
Nawlokłam 12 powtórzeń, co daje 2748 koralików...
Zajęło mi to 4 i pół godziny + 40 minut sprzątania i segregacji rozdmuchanych przez wiatr i wymieszanych na kolorową sieczkę koralików (nawlekałam na dworze :-D).
Do zrobienia bransoletki potrzebowałam 9 kolorów.
Użyłam Toho 8/00 .
Okrążenie jest na 10 k, więc nie jest tłuściochem, więc dzięki temu również i bransoletka wyjdzie idealna na mój nie za bardzo rozrośnięty nadgarstek ;-)
Naszyjnik ma długość ok 57 cm (długość mierzona bez zapięcia). Nie wykorzystałam 12 sekwencji, tylko 10, bo za bardzo by mi się zwieszał, zamiast ładnie układać tu i ówdzie ;-)
Co jeszcze mogę dodać?
Baaardzo mi się podoba - ale to już chyba napisałam? ;-))

60 komentarzy:

  1. fajowy :) też mam go gdzieś w otchłani kolejki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziula - ten był na samym początku mojej odchłani i dlatego zapewne go już mam :-D

      Usuń
  2. Cudny!!! Też baaaardzo mi się podoba :). Wzór jest świetny do tego aby zutylizować resztki różnych kolorów koralików - chyba też go sobie kiedyś zrobię :). Albo bardzo podobny ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frasiu - muszę Cię rozczarować - ten wzór nie nadaje się do utylizacji resztek. No może na bransoletkę. Ale na naszyjnik "szły" całe opakowania koralików.

      Usuń
  3. Mnie też się baaaaardzo podoba! Cudownie wyszedł:) A czemu na ludziu nie sfotografowałaś, hę???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu - bo ludź mało reprezentacyjny jest :-D

      Usuń
    2. E tam, bzdety opowiadasz:)

      Usuń
    3. Haneczko - ludź ma katar i kaszel jak stąd do księżyca, to wie co mówi (i pisze) ;-DDD

      Usuń
  4. Piękny Ci wyszedł!!! Ja też sie zabieram ale za bransoletkę. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edi-bk - dzięki! Rób, rób! Też ukośnikiem?

      Usuń
    2. Tak-jak mi wyjdzie oczywiście:-))) Zachorowałam na taki jeden wzór u Effci.

      Usuń
    3. U Effci? Oj chyba nie znam bloga...

      Usuń
  5. Super!!! Czy pisałam Ci już , że jesteś WIELKA!!!!??? Jesteś niesamowicie pracowitą istotą, chylę czoła, bo mnie starcza cierpliwości na wykonanie około 10 cm takiego naszyjnika.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - oj tam, oj tam! Co Ty mówisz?? A Twoje koralikowce to niby same się robią???

      Usuń
  6. Te cyfry nijak do mnie nie przemawiają,nawet sobie wyobrazić nie potrafię .Za to dzieło gotowe ,no porostu mucha nie siada .Cuuuuudo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3nereida - a do mnie te liczby przemówiły dopiero, jak je napisałam... :D

      Usuń
  7. Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Za nic!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oslun - kuszę, kuszę, kuszę, kuszę, kuszę. I dalej kusić będę :D

      Usuń
  8. Powtórzę na swój użytek za oslun. Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Nie dam się wciągnąć! Za nic!!!
    Kurde ależ on Ci piękny wyszedł!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona - dziękuję! To jak?? Może jednak? ;-))

      Usuń
  9. No... brak mi słów:)?:) Baaaaardzo ładny, bardzo:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaskółko - bardzo Ci dziękuję :-)

      Usuń
  10. No to pocisnęłaś:):):)Piękny jest!!!!!! Myślę,że i ja kiedyś zrobię coś podobnego, ale na razie robię bransoletki dla tych, których(e)będę odwiedzać:):)w wakacje, a dla siebie to nie wiem kiedy:)Pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudo. Troche mnie zaczela podgryzac kreatywna zazdrosc ale niestety-najpierw obowiazki-czyli realizacja zamowien terminowych na masosolna parke oraz babeczek na wesele-tym razem na slodko, a dopiero potem przyjemnosc.
      Pozdrawiam
      Majeczka

      Usuń
    2. Danusiu - zrobisz na pewno! Wakacje kiedyś się przecież skończą ;-)

      Usuń
    3. Majeczko - uwiniesz się ze wszystkim w try miga i też sobie dziergniesz :-)

      Usuń
  11. Przepiękny, a jaki pracochłonny to sobie człowiek uzmysławia mając w ręku koraliki nr 8.
    Ja się na pewno nie dam wciągnąć do czegokolwiek szydełkiem robionego, więc mogę spokojnie podziwiać.
    Igłą może kiedyś spróbuję coś "pozszywać" :):):)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu - igła daje więcej możliwości niż szydełko :-) Ja jednak póki co dłubię "haczykiem", bo mogę zabrać robótkę na dwór i cieszyć się urokami lata :-)

      Usuń
    2. Tereniu, a ja dla koralików sięgnęłam po szydełko i choć na początku ciężko było sobie przypomnieć to już śmigam prawie jak pershing ;)

      Ata ma rację, sznur szydełkowy można wszędzie robić, jedną bransoletkę zrobiłam tylko w samochodzie, a teraz drugą kończę w korkach ;)

      Usuń
    3. Krzysiu! W korkach?? Ale chyba nie jako kierowca? :-D

      Usuń
  12. A ja zrobiłam podobny!:-) Tylko w innej tonacji. Jak dojdą końcówki-pochwalę się również. Twój oczywiście jest PRZEPIĘKNY!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aśka - no to czekam! Bom ogromnie ciekawa :-)

      Usuń
  13. Cudnie, kolorowo wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violka - dzięki! :-) Właśnie te kolory stonowane czernią tak mnie urzekły, że musiałam mieć ten naszyjnik :-)

      Usuń
  14. No tak! Tak to jest, jak się pisze z telefonu, którego się nie umie obsługiwać. Zamiast normalnie komentarz napisać to dałam jako odpowiedź do nuty :D
    Pozdrawiam
    Majeczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majeczko - :-D Przecież nic się nie stało :-DD

      Usuń
  15. Piękny! Ale nawlekać prawie trzy tysiące koralików?!?!?! Oj! Chyba nie! Na bransoletkę może się skuszę:)
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninka - na bransoletkę zdecydowanie mniej nawlekania Cię czeka ;-D I efekt będzie szybszy.

      Usuń
  16. coś jakby witraż albo zszywanie maleńkich szmatek
    wyszło Ci obłędnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Małgoś - dziś zrobiłam bransoletkę do kompletu, ale i następne, inne zwisy szyjne planuję ;-)

      Usuń
  18. Wielki szacun :). Ale najbardziej mnie powalił czas nawlekania tej góry koralików. Masz kontakty z diabłem czy co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - niestety, nie mam. Jestem skazana na samodzielność :-D

      Usuń
  19. Podziwiam - bardzo efektowny wyrób :) Ata, koralikowce to chyba kolejna technika, do której masz wrodzony dryg...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario - dziękuję bardzo! Ja jestem niespokojnym duchem i jedna technika zanudziłaby mnie okropnie :-)

      Usuń
  20. Bardzo fajny naszyjniczek!Widzę, że wzięło Cię na całego! Pocieszę Cię, że zaraźliwy "koralikowiec" nie odpuszcza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darka - wiem, wiem! Już kiedyś tę fazę przechodziłam :D

      Usuń
  21. No piękności niesamowite i już - nie dziwię się, że Cię zżerało, mnie by też pożarło. Tylko tak się teraz zastanawiam, bo właśnie nakładam koraliki na kolejny ukośnik - naszyjnik tym razem i niepokój we mnie zasiałaś. Mam zamiar zrobić z 8, ale 12 w rzędzie i myślałam o długości 45 cm - nie za grube toto będzie i czy nie dostanę zbytniego fioletu na facjacie po założeniu ? Czy ten Twój to jednak taki dłuższy trochę i moje 45 cm będzie ok ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwka - tak jak pisałam - mój ma ok 57 cm. Nie jest specjalnie gruby. Z 8/00, na 12 k robiłam bransoletkę, więc mam pojęcie jakie to będzie. Chyba bym zrobiła jednak ciut dłuższe. Nawlecz więcej na wszelki wypadek. Będziesz mogła sobie wtedy sama dobrać długość taka, aby fiolet nie strupieszył Ci fizis ;-))

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Krzysiu - Ty? Przede mną??? Nie żartuj! Toz Twój naszyjnik ze Svarowskim jest absolutnym i niedoścignionym mistrzostwem świata jak dla mnie!
      Dziękuję pięknie! :-**

      Usuń
  23. Nie wiem jak to można zrobić ale jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - to się robi na szydełku ;-)

      Usuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)