Tort można kupić. Również własnoręcznie.
Tort można dostać.
A ja tort uszyłam!
A co!

Metodą PP.
Z okazji, bez okazji?
A nieee!
Z okazji urodzin mojej Sis.
Jest to osobniczka, która słodkiego nie przyswaja.
A tortów w szczególności!
Ale co to za urodziny bez tortu?
No nieprawdziwe i niedokończone!
Więc czy chciała, czy nie chciała,
tort o starszej siostry młodsza dostała ;-D
Nietuczący, zerokaloryczny, bez daty przydatności do spożycia.
Z powodów powyższych, tort znalazł uznanie w oczach obdarowanej ;-D
Ale ja jednak preferuję prawdziwe słodycze, więc upiekłam dziś dwa rodzaje muffinek z niespodzianką

Ciut zabawy przy nich było, ale warto!
I tak je sobie pogryzając na zmianę jasną i ciemną, zastanawiam się, czy może by tak kolejne muffiny jednak po prostu USZYĆ?? ;-D
Co Wy na to? :-D
Chętnie bym taki tort przyjęła. Bardzo fajny pomysł i wspaniałe wykonanie.
OdpowiedzUsuńHanna - dziękuję bardzo :-) Cieszę się, że się podoba :-)
UsuńSzyj, szyj, od tego się nie tyje (a wręcz przeciwnie)
OdpowiedzUsuńOslun - fakt! Od szycia się chudnie! To całkiem niezła gimnastyka :-D
UsuńPomysł z tym tortem rewelka !!! widzę, że Cię to szycie wciągnęło na amen!!!Muffinki są dobre, oj dobre! Wiemy bo często jemy z Monią:)
OdpowiedzUsuńDanusiu - jakoś musiałam wcisnąć siostrze tort - bo jakby tak na urodziny, bez tortu??
UsuńA muffiny polecam!
świetny torcik stworzyłaś:)
OdpowiedzUsuńElu - dziękuję :-)
UsuńGenialny ten tort, szczególnie że nietuczący ;-) A na muffiny chyba się skuszę, szczególnie te ciemne mnie pociągają :-)
OdpowiedzUsuńSylwka - skuś się na oba rodzaje - warto! Robota taka sama, a efekty i walory smakowe jednak ciut inne :-)
UsuńTO jest doskonały sposób na dietę:) Ale Ty mi lepiej powiedz co Ty tam takiego wpakowałaś w te czekoladowe muffiny..... bo ja mimo, że na dietkę powinnam, to jednak słodkie bardzo bardzo ;)
OdpowiedzUsuńA sorki...juz doczytalam :-p
UsuńdeZeal - no to już wiesz, w jaki sposób dietę na kołku powiesić ;-)
UsuńTaki tort to ja popieram, bo mimo iż lubię słodkości, to za tortami jakoś nie przepadam :)). A muffinką chętnie się poczęstuję - do porannej kawy, którą właśnie popijam, będzie jak znalazł :)).
OdpowiedzUsuńFrasiu - proszę bardzo! Smacznego :-)
UsuńA torty lubię! Oj tak! Ale tylko własnej produkcji - najchętniej z bitą śmietaną :-)
Tort, jedyny słuszny, jak dla mnie :):),
OdpowiedzUsuńw dodatku z taką cudną "wisieńką".
Wyniki mam takie, że udaję, że nie widzę tych pyszności niżej, ale aż ssie....
Pozdrawiam słonecznie.
Tereniu - jako jedyna zauważyłaś tę "wisienkę" na torcie:-D
UsuńMasz oko!
Widzę, że Cię wciągnęło:) Efekt super.A ja na razie zawiesiłam szycie, bo ogród je przebił:)
OdpowiedzUsuńMusze kupić foremki na mufinki:)
Jaskółko - ja też tylko to stworzyłam. I to dwa tygodnie temu, bo ogród swoje nieugięte prawa ma! :-D
UsuńZima i plucha jesienna jest od dziergania :-)
Nie szyć! Chcę jeść muffiny, a nie na nie patrzeć! I tortu nie szyć mi na urodziny, tylko zrobić!
OdpowiedzUsuńAnia??!!!! RÓZGĘ DOSTANIESZ!!! I kurze żołądki :-P
UsuńAaaaaaaaa! Ratunku! Moja matka chce mnie zamęczyć!
UsuńSio do łóżka, bo jutro traktorem Cię spod kołdry nie wyciągnę!
Usuń:P nie pójdę do szkoły. :))
UsuńOwszem, nie pójdziesz - w weekend :-P
UsuńWiem. xD
UsuńDobra idę. :-|
UsuńSzyć muffiny.
OdpowiedzUsuńhttp://modaeacessorios-feltromara.blogspot.com/2013/04/cup-cake-com-molde.html
Tylko to nie PP...