sobota, 3 sierpnia 2013

Once upon a time...

Czyli dawno, dawno temu na FB zachwyciłam się szalem...
Robionym przez jedną z uczestniczek Spotkań Robótkowych On Line. Czarny, ażurowy, magiczny...
Napisałam pod zdjęciem całkiem zwyczajny (wg. mnie) komentarz i nagle dostaję wiadomość od twórczyni, że ten piękny szal jest dla mnie!
Znaczy jak chcę, to będzie dla mnie!!

O dżizas! Jakbym miała nie chcieć??

Ale tak za free? Na piękne oczy (w awatarze)??

Zaproponowałam Ewie wymiankę.
I się zgodziła. Wybrała sobie coś frywolnego. W sensie naszyjnik.
Kwestię kolczyków wycisnęłam z niej niejako w gratisie ;-)
Podobało jej się kilka moich twórczości radosnych.
Więc na tej bazie stworzyłam coś nowego i zaczęłam dziobać.

Tyle, że Ewa popełniła pewien duży błąd. Napisała mi ta dobra kobieta, że mam się nie spieszyć z wykonaniem, bo ona i tak dopiero w okolicach jesieni przyobleka się w biżu.
I po co to pisała mi na początku maja?? No po co ja pytam??
Szal dawno u mnie. Spełnia swoją rolę. A ja w lesie byłam i to głębokim!
Tylko kilka powtórzeń wzoru naszyjnika na igle, a szal od dawna mnie otula w chłodne wieczory. I to jak otula!
Jest miękki, ciepły, przytulny i mega duży! Jak pled! Niestety, nie umiem zrobić mu przyzwoitych zdjęć. Jak się naumiem, to na pewno nie omieszkam się pochwalić tym cudeńkiem.
Póki co, mogę jedynie pokazać Wam co zrobiłam Ewie (W KOŃCU!!!) w ramach wdzięczności i wymianki:


Tak jak pisałam wyżej: wzór wymyśliłam sama, ale wcale się nie zdziwię, jak się okaże, że on już istnieje.
Bo frywolitki są tak powtarzalne i łatwe do wymyślenia, że nie sposób stwierdzić, kto pierwszy właśnie TAK posupłał kordonek :D
Mam nadzieję, że Ewa będzie zadowolona. Przynajmniej w jednej setnej, jak ja, z szala od niej.
Jak myślicie? Spodoba jej się??

23 komentarze:

  1. Dla mnie - śliczny komplet! Pomijam już fakt, że frywolitkowe supłanie kordonka jest dla mnie w dalszym ciągu czarną magią, choć mam już dwa tutoriale- jeden Twój, drugi od Middii. Już nieco lepiej wychodzi mi to na szydełku do frywolitek, ale i tak się zawsze pomylę albo coś nierówno ściągnę. Do pewnych spraw jestem wyjątkowo tępa baba.
    Poproś którąś Latorośl, by Cię obfociła w tej chuście.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - nie tępa, tylko to brak wprawy i już! Nawet specjalnie prosić nie muszę, tylko je nie wiem JAK go sfocić :-D

      Usuń
  2. Komplecik biżuteryjny, frywolitkowy śliczny, ale dawaj szal, dawaj szal... chwal się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu - dziękuję. Postaram się z tym szalem już wkrótce :-)

      Usuń
  3. Bardzo udany komplecik, ale jak bym się uparła też bym potrafiła taki zrobić ;) bardziej ciekawa jestem szala, bo szala nie potrafię i już zazdroszczę :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysiu - Ty kokietko :-DDD Szal pokażę w niedługim czasie :-)

      Usuń
  4. Jeden z pierwszych wzorów jakie w życiu robiłam, oczywiście nie czepiam się ilości słupków czy coś ;-) Wspominam sobie tylko metry takiej czarnej tasiemki produkowane przeze mnie do obszycia czerrrwonej sukienki ;-)A potem wymyśliłam z tej tasiemki bransoletkę...
    Jako naszyjnik wygląda efektownie, wzór ładnie przerobiłaś, bo nie widzę, żeby odstawał na łuku na dole ;-) a mi się czasem zdarza, że o tym zapomnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doroto - bardzo fajny pomysł z obszywaniem sukienki. I podziwiam Cię za długość tego dziergania. Mnie jej wystarcza maksymalnie na naszyjnik :-D

      Usuń
  5. Nigdy sama nie próbowałam robienia frywolitek, zawsze podziwiam osoby, które posiadły tą umiejętność. Twój komplecik prezentuje się wspaniale. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu - bardzo dziękuję za miłe słowa :-)

      Usuń
  6. Ja to sobie myślę, że jej się bardzo spodoba! Tylko wysyłaj czym prędzej, bo kolor idealny na lato do marynarsko-romantycznej stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że się spodoba. Ja bym padła na kolana z wrażenia. Pozdrawiam
    Majeczka

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczny frywolitkowy komplet!
    Dla mnie metoda robienia frywolitkowym sposobem jest czarną magią. Kupiłam książkę jak nauczyć się tak robić, niestety, chyba jestem do tego "za cienka"(haha).
    Podziwiam osoby( w tym Ciebie), które posiadły zdolności w robieniu frywolitek.
    Pozdrawiam serdecznie:) (a co słychać u Lucka i u Fryderyka?)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny zestaw i na dodatek w moim kolorze :) jak dla mnie prześliczny :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy mogłabyś mi przysłać schemat do tego naszyjnika? Dopiero zaczynam i kiepsko mi idzie rozpoznawanie ze zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy mogłabyś mi przysłać schemat tego naszyjnika? Dopiero zaczynam i kiepsko mi idzie odczytywanie ze zdjęcia, a Twój naszyjnik ogromnie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krystyno - nie zapisałam wzoru. Robiłam na czuja i intuicyjnie :-)

      Usuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)