piątek, 9 sierpnia 2013

Przytulnie


Jak wiadomo, kiedy są wściekłe, afrykańskie upały, normalni zjadacze chleba, dziergają coś niekoniecznie grzejącego dziergającego. 
Ale, że ja do takich zupełnie zwyczajnych, a co za tym idzie - do normalnych nie należę, więc z nastaniem moich ukochanych afrykańskich podmuchów cieplutkiego powietrza wyciągnęłam na światło letnie włóczkę. Moher z wełną i akrylem.

Chuda popukała się w czoło widząc, jak matka w temperaturze oscylującej w okolicach pękania termometru (bo się skala kończyła) z zawziętością trzaska drutami.
- No co?? Lubię tak! Bo mam wrażenie, że to ciepełko włazi mi w chusty i potem w czasie zimowego koszmaru grzeją mnie podwójnie - sobą i tym słonkiem letnim ;-)

Bo mnie naszło na chustę.
Ale nie taką trójkątną, tylko na taką półkolistą. Z falbanką.
Z włóczki, którą dostałam zimną zimą roku tegoż ;-)

Od razu wiedziałam, że to będzie chusta! Półkolista. Nie inna :-)

No i mam!
                              
I nareszcie nie jest wielkości namiotu!
Dla chudej Aty idealna!

Dlaczego jeszcze warto dziergać latem?
Bo można rzeczoną chustę zblokować pod dowolnie wybraną jabłonią, we własnym ogrodzie, nie blokując sobie stołu w salonie :-D

                                

Dane techniczne pewnie mam podać?
No to jadziem:
Szerokość z falbanką 170 cm.
Wysokości nie mierzyłam, ale tak na oko to pewnie  ma 80 cm.
Włóczka: Moher Special Ebruli (bardzo mięciutki, miły i wydajny).
10 dkg = 550 m.
Zużycie: ok 12 dkg.
Druty z żyłką nr 4 KP.

A jaka jest w noszeniu? Milusia!
I przytulniusia!

                             
                                 

No po prostu bardzo moja :-)))

28 komentarzy:

  1. Moniko, piękna chusta, jak marzenie, udziergana z ciepełkiem, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - dziękuję pięknie za tak miłe słowa :-)

      Usuń
  2. No rzeczywiście - ciepełko to Ty lubisz ;-) Chusta w świetnym kształcie - taki jeszcze przede mną, kolorystycznie idealna na jesienne chłody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwka - ona już dziś, nie czekając na jesień ze mną (na mnie) spacerowała, podziwiając błyski i grzmoty :-)

      Usuń
    2. NO to dziś pewnie się nią zakutałaś od stóp do głów ;-) Toć ziąb nas powitał z rana straszliwy.

      Usuń
    3. Sylwka - ano nie! Dziś raczej kurtka nieprzemiękająca był on line :-D

      Usuń
  3. No to teraz się grzej Ata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolcia - a pewnie! Ochłodziło się, to się i grzać muszę! :-D

      Usuń
  4. A jak Ci świetnie w niej do twarzy!
    Samo miodzio:)Podoba mi się ten zestaw kolorów i wykończenie falbanką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaskółko - dziękuję bardzo! Mnie też się podoba! Nareszcie jestem zadowolona :-D

      Usuń
    2. Mam techniczne pytanie- co to znaczy zblokować? To jakieś rozkładanie? Naciąganie? Wyrównywanie?

      Usuń
    3. Jaskółko - blokowanie to jest nadawanie ostatecznego kształtu np. chustom. Po zrobieniu są krótkie, wąskie i takie puchato-pękate. Niby ładne, ale nie takie, jak powinny być. Tak więc, po zrobieniu, albo naciąga się je na sucho, przypinając do podłoża i traktując uderzeniem pary z żelazka, albo na mokro (po praniu) też się przypina, naciagając i nadając im kształt ostateczny, który włóczka najzwyczajniej w świecie "zapamięta" wysychając :-)

      Usuń
    4. Wielkie dzięki:) Czyli, jak po praniu układam sweterki na ręczniku, nadając im kształt to je blokuję:)

      Usuń
    5. Jaskółko - dokładnie tak :-D

      Usuń
  5. Wspaniała!
    Uwielbiam półokrągłe chusty.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - ja od tej chusty też zostanę fanką tych półkolistych :)

      Usuń
  6. Śliczna chusta! I już dzisiaj może Ci się bardzo przydać :) - nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie jest całe 17 stopni i pochmurno. Ale absolutnie nie narzekam. Wreszcie jest czym oddychać, a temperatura w mieszkaniu spadła do miłych 23 stopni :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frasiu - u mnie dziś też tak kołó tego było, ale padało, więc kurta p/deszczowa była bardziej w modzie :-D

      Usuń
  7. Wygląda niesamowicie :)) Nie ma to jak dłubanie wełny w upały :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniam - dzięki! Dzierganie w upały zawsze spoko! :-D

      Usuń
  8. oj,oj, ukłony w podziwie wielkim
    z falbaną jest obłędna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - dziękuję bardzo! Falbanka idealnie mi się w nią wpisywała :-)
      Jak się okazało - całkiem słusznie ;-)

      Usuń
  9. Chusta sympatyczna bardzo.
    A Ty, zołzo jedna, zaraziłaś mnie porządkami w książkach. Worem z makulaturą prawie złamałam sobie kręgosłup, stosik do biblioteki będę taskać na parę razy, a reszta w żaden sposób nie chce się zmieścić tam, gdzie była. Ha ha, a są miejsca, których nawet nie tknęłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ovillo - a bo ja taka ogólnie ZARAZA jestem ;-DDD Ale pewnie nie żałujesz, że się zmobilizowałaś? :-D

      Usuń
  10. Najważniejsze to robić coś wtedy się kiedy ma na to ochotę, bez względu czy warunki sprzyjają :))))

    A chusta śliczna..... tylko ta wełna, brrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysiu - ta wełna nie jest brr! Jej jest mało i nie żre, tylko grzeje :-)

      Usuń
  11. śliczna pod każdym względem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pani Ato, chusta jest piękna, chciałabym wydziergać podobną, tylko nie bardzo wiem jak. Na razie mam na swoim koncie 2 zwykłe trójkątne chusty. Czy w tej - półokrągłej różnica polega na tym, że są jakby dwa "oczka środkowe"? I czy wtedy dodaje się (robiąc od góry) po 6 oczek w każdym rzędzie? Będę wdzięczna za podpowiedź. Może mogłabym liczyć na wiadomość, mój e mail: kk_2000@wp.pl pozdrawiam! Katarzyna

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że chcesz pozostawić po sobie ślad :-)